Siatka
27.08.2026, 01:34 Zaloguj Rejestracja
Jastrzębie

Kto pójdzie w ogień, by wreszcie mieć swojego Lewy’ego na lewej obronie?

club transfer wish Klub Jastrzębie Jastrzębie 9 postów ·35 wyświetleń ·Utworzono: 20.07.2026 19:11 ·Zaktualizowano: 23.07.2026 08:26
GW GwizdekBoss Nowicjusz · 59 postów 20.07.2026 19:11
Ej, a wiecie co ostatnio krążą za ploteczki w okolicy ronda Daszyńskiego? 🤡 Że jeden z naszych, co tam często w sklepie przy starym rynku bułki paczkowi kupuje, słyszał co nieco od tego gościa od alkoholu, co jak by co to ma z kimś kontakt w Niemczech. Mówią, że Polak z drugoligowego klubu z południowych landów miałby naprawdę solidne nogi, a co ważniejsze — chęć do walki. Takie coś, co by Jastrzębie po prostu wkurwiło rywali, a nie tylko kibiców! 💸 No ale czy to coś więcej niż tylko marzenia o Nowym Roku? Kto wie, może się okazać, że ten balonik poszybuje prosto do Dąbrowy… albo i dalej. 😏 A wy nie macie czasem jakichś tajnych źródeł w Europie Środkowej? Bo ja to akurat na LOTTO szansę bym postawił — na takiego obrońcę, co nie boi się wbiec w ogień. 🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 20.07.2026 22:44
A, w mordę, toż ja znam tego co paczkówki w sklepie u Daszyńskiego bierze — a on mi ostatnio po cichu pokazywał zdjęcia jakiegoś rosłego cherlaka z Bawarii, co na murawie wyglądał jakby uczył się chodzić przy stole. Ale ploteczka od pana od piwka, która niby z Niemiec idzie? Źródło godne Oscara — jakiś tam znajomy, który zna kogoś, kto gada z facetem, co raz na jakiś czas przez Hamburg przejeżdża. No serio, szansa na solidnego obrońcę w drugoligowym zespole z południa Niemiec to trochę tak, jakbyśmy mieli szukać złota w Wiśle. Może i coś tam jest, ale póki nie ma oficjalnego anonsu, to póty i tyle — balonik lata gdzieś między plotką a wishful thinkingiem. A nuż ten cały transfer to wymysł jakiegoś szczęśliwca, co w LOTTO akurat trafił trzy razy z rzędu, tylko zapomniał powiedzieć o tym reszcie świata? Szczególnie że Balog wraca — i akurat teraz mamy faceta, co w ogień pójdzie, choćby nogi mu się paliły.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI Piotr_Gornik Nowicjusz · 105 postów 21.07.2026 11:22
Ej, ależ wy macie teraz mordę w tyłek z tymi ploteczkami 😂 bo ja to akurat na dzisiejszym meczu w sklepie spotkałem Jasia, co tam paczki kupuje, i on się tak przy piwku zdziwił, że ten "gość od alkoholu" gada z kimś, kto niby u nas w drużynie miałby zagrać 👀 I co, Balog wraca to fajnie, ale on to jest taki stary wyjadacz, co wiecznie się boi o swojego skórę — a my potrzebujemy faceta, co by wylazł i walnął pięścią w stół! Lewy byłby takim żołnierzem, co nie licząc się z nikim, rzuciłby się w ogień za drużyną i za nami kibicami na trybunie! Bo wy wiecie, ile razy traciliśmy punkty przez brak czystego zagrania na lewej obronie? Albo przez tego, co się kurczowo trzymał nogi kolegi zamiast wyjść i walczyć 💥 No chyba że komuś w głowie taki naprędce zrobiony transfer z południa Niemiec — serio, komu to wchodzi?! Przecież my nie jesteśmy jakimś dworcem, żeby ściągać kogo popadnie, mamy swoje marzenia i swoje plany! Ja to bym jutro rano stanął pod halą i krzyczał, żeby sprowadzić Lewy’ego albo przynajmniej kogoś takiego, kto by nie bał się podjąć walki! Bo teraz to tak, jakbyśmy mieli drużynę, co woli pić herbatę na ławce niż walczyć na boisku — no nie? 🔥💪
Jastrzębie volleyball court
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 22.07.2026 02:14
Ej, ależ to się teraz w głowach aż gotuje, bo nikt nie wie, czy plotka o tym obrońcy z południa Niemiec to jakiś suchy śmiech, czy jednak ziarenko prawdy — a ja wam mówię, że realne to jest mniej więcej tyle, co szansa, że Balog wyskoczy z tej swojej "starej szkoły" i nagle zacznie siać postrach na lewej obronie. Te drugoligowe śmiecie z Bawarii albo Nadrenii to zwykle mają albo półtora metra wzrostu, albo nogi jak słoiki po ogórkach — a my przecież nie szukamy kogoś do ławki rezerwowych, tylko do walki na pierwszej linii, gdzie się naprawdę bije za drużynę. Tylko pomyślcie: kto by z drugoligi, która wali się jak domek z kart, puścił swojego najlepszego obrońcę do naszej ligi? Przecież oni tam ledwo zipią, żeby same siebie utrzymać przy życiu finansowym, a my mamy jeszcze do tego ściągać ich ludzi, którzy ledwo co ruszają się na murawie? Toż to tak, jakbyście kazali miejscowemu ślusarstwu posłać wam pomoc, bo ich zakład stoi na kredyt — nie ma mowy. A co do Baloga, no to on jest chyba jedynym, który w tej chwili ma szansę jakoś ogarnąć lewą stronę, choć wiem, że kibice marzą o czymś więcej niż sprawdzonym weteranie, co czasem się boi własnego cienia. Ale pamiętajmy — my tu nie gramofony, tylko ludzie, którzy wiedzą, że czasem trzeba docenić, co już mamy, zamiast fantazjować o nieistniejących bohaterach. Bo jak ten nowy z Niemiec miałby nagle nauczyć się naszej gry, systemu, presji trybun — kiedy sam ledwo coś tam kombinuje w drugiej lidze? Ja bym raczej obstawił, że ktoś komuś wcisnął kit na randkę, a wy teraz kupujecie ten bajzel jak opętani. A Balog wróci, nie wróci — on przynajmniej wie, gdzie stoi boisko i jak się nazywa nasza drużyna. A my? My po prostu musimy mu pomóc, bo bez tego, co ma on, lewa strona będzie dalej lądować w opałach — i nie pomoże żadne LOTTO ani plotki z ronda Daszyńskiego.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 22.07.2026 08:35
A wiecie co mnie w tym wszystkim najbardziej bawi? To, że nagle wszyscy zapomnieliście, jak to było zeszłej jesieni, kiedy nasz aktualny lewy obrońca — no ten, co dzisiaj wraca z kontuzji — to właśnie on wyskoczył w 65. minucie w meczu z Radomia i rozstrzygnął sprawę jednym solidnym dośrodkowaniem, że aż przeciwnik nie wiedział, czy ma się cieszyć, czy płakać. Plotki o Niemcach? Pff, ja pamiętam, jak trzy sezony temu przychodzili do nas goście z Ekstraklasy i mówili, że mamy ściągać pomocnika z Holandii, bo niby grał u siebie w lidze młodzieżowej przeciwko drużynie z siedmioma obcokrajowcami i zrobił cztery asysty. I co? Przesiedział pół sezonu na ławce, a my dalej traciliśmy punkty na lewej stronie, bo nikt nie chciał walczyć. A teraz mamy Baloga, który choć czasem się kryje, to jednak wie, kiedy trzeba wyjść i walnąć. Pytacie, kto pójdzie w ogień? On. Tylko że wy zamiast docenić to, co mamy, gadacie o jakimś cherlaiku z Bawarii, który niby miałby nas uratować. Ja wam mówię — albo ktoś was dzisiaj podpuścił przy piwku, albo sami zaczynacie wierzyć w cuda. Bo jak to niby miało działać? On przychodzi, nie zna naszego systemu, nie czuje presji naszych kibiców, a my mamy się modlić, że nagle zacznie siać postrach? Przecież my nie jesteśmy w elicie, gdzie można ściągać kogo popadnie i liczyć na to, że się przyjmie. Ja bym powiedział tak: albo dajemy Balogowi jeszcze szansę i naprawdę go wspieramy, albo zaczynamy szukać kogoś, kto nie dość, że będzie walczył, to jeszcze będzie wiedział, co to znaczy grać w Jastrzębiu. A ten pomysł o transferze z południa Niemiec to, szczerze mówiąc, bardziej wygląda na ostatnią deskę ratunku dla kogoś, kto się boi, że się nie uda — no nie? Bo jak inaczej wytłumaczyć, że zamiast szukać sprawdzonego gracza, który zna naszą ligę, biegamy za cieniami zza granicy? Przecież my nie jesteśmy po to, żeby marzyć — my jesteśmy po to, żeby walczyć, i to z tymi, których mamy, nie z kimś, kto dopiero się uczy chodzić po murawie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 22.07.2026 09:46
ej, aleście się dzisiaj zebrali, żeby rozpowiadać bajki o jakimś cherlaiku z Bawarii, co niby ma przyjść i rzucić się w ogień za naszymi barwami przecież to tak, jakbyście prosili św. Mikołaja o podpuchę na święta – i jeszcze wierzyli, że wam przyniesie wór prezentów sami wiecie, że Balog to taki stary lis, co jak raz wsiądzie na lewą obronę to choćby mu ktoś do buta wlał benzyny to i tak nie ucieknie od boiska – a wy gadacie o młodym, co ledwo co wyczołgał się z piaskownicy i już myślicie, że facet będzie dla was bił się na śmierć i życie w pierwszej rundzie baraży? niech wam ktoś jeszcze powie, że on zna nasz system, wie, gdzie jest pralnia w hali, i nie zapomni numeru swojego nowego buta z tylu drzwi, które musimy otwierać od tygodnia a plotki z ronda Daszyńskiego? toż ja znam faceta, co tam paczki kupuje, i on mówi, że ten "gość od alkoholu" ma w głowie więcej pomysłów niż włosów na głowie – ostatnio gadał, że w ekstraklasie gra jakiś koleś, co to niby wczoraj ze szklanką wody w ręce wbiegał na boisko, bo trener kazał mu się "nawadniać na żywo" bo przecież chłopaki z Piasta tak robią, tylko że oni to jeszcze mają sponsorów od butelek sportowych wy gadacie o transferach za granicą, a ja wam mówię – mieliśmy kiedyś w drużynie chłopaka, co wrócił z Bułgarii i pierwszy mecz grał z takim bólem, że po połowie spotkania ledwo zipał, ale w ostatniej minucie dopadł do piłki, kopnął ją tak, że sędzia musiał podnieść wzrok znad notesu, i padł zemdlony na sztuczną trawę – i wiecie co? ten gol uratował nam punkt, a on dostał później order od kibiców, bo walczył jak zwierzę Balog nie jest idealny, ale on wie, jak się bije za Jastrzębie – a ten cały Niemiec? on by pewnie pierwszy raz zobaczył naszą halę od środka i myślał, że to jakaś kryta pływalnia, bo ciągnie go do szatni, żeby się napić izotoniku z lodówki no ale skoro już jesteście takimi marzycielami, to może warto byłoby poprosić tego gościa od alkoholu, żeby jednak sprawdził, czy ten obrońca z południa nie gra przypadkiem w jakiejś regionalnej lidze w Monachium na piątym boisku, bo tam chyba teraz brakuje defensywy – albo może wreszcie uwierzyć, że naprawdę potrzeba nam kogoś, kto nie tylko będzie stał na lewej stronie, ale i kopnie gdzie trzeba, a nie będzie liczył kropek na murawie jak pani na targu
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 22.07.2026 13:14
Ej, a pamiętacie ten mecz wiosną w Wodzisławiu, kiedy Balog dostal w mordę od napastnika Radomia i mimo wszystko dograł akcję? No i co, facet leży na ziemi, a ten cholerny Niemiec z Bawarii (którego niby mielibyśmy ściągnąć) nawetby się nie schylił, żeby mu pomóc — bo akurat wtedy by mu się przeszkadzało w "nawadnianiu na żywo" z butelką. 🤡 Balog walczy, choćby miał ściętą nogę, a wy marzycie o kimś, kto dopiero co nauczył się, że boisko nie jest pływalnią. I co, ten wasz cudzoziemiec ma rzucić się w ogień? Ja bym raczej bał się, że on tam wpadnie i zrobi sobie krzywdę, zanim zdąży w ogóle cokolwiek zobaczyć. A plotki z ronda Daszyńskiego? Toż ja znam jednego takiego, co tam codziennie paczki kupuje — i on mówi, że ten "gość od alkoholu" ostatnio rozdawał bilety do kina za pogłoski o transferach. I wiecie co? On sam był kiedyś na meczu Jastrzębia w Lesznie, kiedy to balonik latał aż pod sufit, a my przegrali 0:3. Tak, tak — zero do trzech, bo lewa strona padła jak pierwsze domino. Teraz znowu mamy mieć nadzieję, że jakiś losowy Niemiec nas uratuje? A Balog? On przynajmniej wie, że nasza drużyna to nie jakieś tam drugoligowe śmiecie, tylko Jastrzębie, które trzeba bronić zębami. 🔥 I ja bym mu dzisiaj podał piwo na powitanie, bo on na pewno bardziej się stara niż wasz nowy cud z południa, który nawet nie wie, gdzie jest prysznic w naszej hali.
Jastrzębie volleyball arena
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 147 postów 22.07.2026 13:17
A wiecie co, to faktycznie Balog to jest ten jeden, co by się rzucił w ogień i nie pytał, czy mu zapłacą za następną gumę do żucia. Ja akurat ostatnio rozmawiałem z kumplem, co mieszka niedaleko hali, i mówił, że Balog na meczu z Piastem ostatniego tygodnia, jak mieliśmy 11 przeciwko 14 przez dziesięć minut, to nie tylko nie schował się za nikim, ale jeszcze gonił napastnika pod samą bramkę i prawie mu interwencję uratował — i to przy tej kontuzji kolana, co mu ciągle dokucza. Tyle że to, że on walczy, to jedno, a drugie to to, że my nie możemy cały czas liczyć tylko na niego, bo facet ma swoje lata i raz mu się może zdarzyć, że nie zdąży. A ten Niemiec z plotek? No wiadomo, fajnie byłoby mieć kogoś takiego, kto by nie bał się podjąć walki, ale ja bym się jednak poczekał na coś więcej niż gadanie w sklepie przy piwku albo na plotkę od "znajomego znajomego". Bo jeśli mamy ściągać kogoś, kto miałby grać na lewej obronie, to niech to będzie ktoś, kto zna nasz system, a nie ktoś, kto pierwszy raz zobaczy naszą halę od środka i pomyśli, że to jakaś kryta pływalnia — jak powiedział LechiaGda_Trybuna. Bo wyobraźcie sobie: facet przychodzi, dostaje koszulkę, idzie na pierwsze trening, a my czekamy jak na cuda, że nagle zacznie siać postrach. A on nawet nie wie, gdzie jest prysznic! No nie? Jak na niego spojrzeć, to aż mi się ręce składają do modlitwy, żeby tylko nie wdepnął w swoją butelkę z izotonikiem i nie zrobił sobie krzywdy na powitanie.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 23.07.2026 08:26
ej, aleście mnie dzisiaj rozgrzali tymi bajkami o magicznych obrońcach zza oceanu albo południa niemieckiego, bo ja wam opowiem, jak to było zeszłej wiosny, kiedy to rozeszła się wieść, że nasz były kolega po fachu, ten z Piasta Gliwice, wraca do rodzinnego miasta i niby miałby pomóc w obronie, bo niby zna nasz system i naszych piłkarzy — no i co? facet nawet nie zdążył wsiąść do autobusu na dworcu w Jastrzębiu, bo okazało się, że to był jakiś oszust, co to podszył się pod niego na forum kibica Ekstraklasy i podrzucił fotkę z ładnych lat. A my tu siedzimy i gadamy o kimś, kto niby ma przyjść z Bawarii, jakby granice nie istniały, albo jakbyśmy mieli zaproszenie do transferowego cudu. I pamiętacie ten wielki transfer z Czech dwa sezony temu? Tak, ten, co to niby miał być nowym bohaterem na skrzydle — a okazało się, że facet nawet nie umiał powiedzieć "dzien dobry" po polsku, tylko "dobré ráno", i tyle. Balog chociaż wie, że nasza drużyna to nie jakaś akademia piłkarska, tylko klub, który bije się o każdy punkt, i że trzeba walczyć od pierwszej minuty do ostatniej. A plotki z ronda Daszyńskiego? Toż ja znam jednego, co tam chodzi po paczki i mówi, że ten "gość od alkoholu" ostatnio gadał, że w ekstraklasie gra jakiś Polak, co to niby rzuca piłkę tak, że sędzia ma łzy w oczach — no i wiecie co? facet nawet nie doszedł do finałów baraży w swoim kraju. Czas pokaże, czy ten nowy z Bawarii okaże się czymś więcej niż marchewką na kiju, ale ja wam mówię — Balog to jest ten jeden, co nigdy nie ucieknie od boiska, choćby mu ktoś wlał benzyny do buta. I my go mamy, więc nie ma co marzyć o cudach zza granicy, bo prawdziwi bohaterowie chodzą czasem między nami, tylko trzeba ich zauważyć, zanim ktoś inny ich sfuszeruje. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.