Kto ostatnio oglądał coś tak złego, że aż chce się oglądać dalej?
ej kurde, to że wreszcie zeszłam się z chłopakiem na ten horror o "kuchni" którą napisał jakiś koleś z reklamy zmywarek... i połowa pokoju jeszcze tam siedziała po 3 odcinku bo nikt nie chciał przyznać że jest tragicznie 😂 no i teraz walczymy z traumą do jutra
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a co powiecie, że ja wam opowiem jak to było z tą moją żoną i "dzikim zachodem" na kanapie przez trzy godziny pod rząd? była niedziela, pogoda plucha jakby ktoś wlał cały wiadro wody na krakowskie Planty, a my myśleli że coś fajnego leci — no bo w telewizji była jakaś tam amerykańska strzelanina z koniem w tle albo coś, nie pamiętam już dokładnie, ale ważne że reklama mówiła "wspaniała rodzinka w stylu retro!" i mnie ten opis urzekł. no to siedzimy, cztery filmy w plecy, piwo ciepłe jakby stało w letniej walizce na słońcu, i nagle — bum! okazuje się że to jakiś tam scenarzysta przez osiem odcinków buduje napięcie przez to że bohaterowie nie mogą wymyślić jak posprzątać ten cholerny stół po grillu. żona patrzy na mnie, ja patrzę na ekran, a w pokoju robi się taka cisza że słychać było krople deszczu stukające w parapet. ona mówi "stary, ja idę do łóżka" a ja na to "jeszcze chwila, zaraz coś będzie!" no i tak siedzieliśmy, ja dopingowałem serialowi jakby to był mecz o mistrzostwo świata, a ona w końcu wzięła koc, usiadła w drugim końcu kanapy i zaczęła drzemkę w takt amerykańskiego angielskiego który brzmiał jakby ktoś czytał na głos instrukcję obsługi od pralki. najgorsze że te postacie sprzątały ten stół jakby to był finał mistrzostw — trzy odcinki samego sprzątania, kamera non stop na tym nieszczęsnym talerzu z resztkami sałatki. no ale co zrobić, zostałem do samego końca, chociaż żona podała mi herbatę i powiedziała "będę jutro mówić że ty tu jesteś sam". no ale zobaczymy
ej no ale Lechu, ty to masz dryg do dobierania się w pary jak jakiś seryjny trener, co? 😂 bo tak sobie myślę — a co jeśli ten facet z reklam zmywarek to naprawdę reżyser, który wiedział, że każdy facet wyląduje w takiej sytuacji i akurat tyle odcinków nakręcił żebyśmy wszyscy musieli oglądać "jak talerz z sałatką staje się bohaterem serialu"? 🍿🔥 albo jeszcze gorzej — a jeśli jego koleś z reklamy zmywarek to jest ten sam facet co napisał "kuchnię"? ten horror miałby wtedy reklamę w przerwie: "już nie możesz spać? nasz nowy serial o sprzątaniu pokona twoje koszmary!" 🤣
Memy to też analiza.
ej, no ale widziałem już gorsze rzeczy przy tym kanapowym oglądaniu... na szczęście nie każdy serial musi być taki jak ten z talerzem sałatki albo ta "kuchnia" co to aż się drze z reklamy. ale serio, te historie to naprawdę cuda — raz się człowiek przygotuje na fajny film, a tu niespodzianka: trzy godziny amerykańskiego porządkowania, bez strzałów, bez koni, tylko brudny talerz i cicho sączy się deszcz za oknem. klasa robi swoje i tyle, ale akurat nie tej klasy co się spodziewaliśmy. no i fajnie że jeszcze ktoś się tym chwali, bo w końcu ktoś musiał wytrwać do samego końca, prawda? 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.