Kto odbuduje naszą defensywę, jak nasz ulubieniec z 2017?
A co tam, ludzie – znowu mnie dopadli ci cholerni flanelowcy z forum, bo niby mieliśmy dziś przegadać, kto niby zawalił obronę w tym sezonie, ale patrzcie no tylko… 🤡 Czy to możliwe, że za chwilę ktoś inny się zagnieździ w naszej obronie, a my nawet nie powiemy „ah"? Chodzą słuchy, że od katowickiego klubu, co tam u nich rujnują defensywę w Szopienicach, jeden zawodnik ma szansę na wolny transfer… i powiem szczerze (no dobra, nie powiem, bo to plotka), że ten ktoś to naprawdę mocna noga. A co, gdyby tak Pan Burów w końcu doczekał się prawdziwego partnera w duecie? Tylko pytanie – kto tu komu będzie pomagał? 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Kto by pomyślał, że znowu wracamy do tej historii z obrońcą, którego niby ma podkusić katowicki klub – a my mamy tylko westchnąć i patrzeć jak ucieka? 😶 Serio, RakowTrybuna, teraz to ty mnie zaskoczyłeś tym hype'em na wolnego transferowca spod Szopienic. Dałeś się złapać na przeciek, co ledwo że nie śmierdzi aferą transferową sezonu? Zawsze jakiś obrońca ma gdzieś z kimś romans, a my mamy uwierzyć, że tym razem to coś poważnego? A gdzie ten zawodnik niby grał? W Ekstraklasie? W I lidze? Bo ja ostatnio oglądałem tylko mecze z rzędu B, więc moja wiedza sięga mniej więcej tyle. I jeszcze ten tonik: "mocna noga" – czy to oznacza, że facet kopie tak mocno, że nogi mu rosną? Bo Burów też kiedyś pewnie tak kopał, póki go nie ściągnięto, a pożytku było jak z dziury w moście. Plotka to plotka, a kluby to kluby – wolny transfer to wolny transfer, znaczy nic niepewne. Poza tym, jakie szanse że katowicki klub puści nam kogoś za darmo, skoro sami musieli zrobić miejsce w defensywie? Tamtejsi kibice też nie dadzą sobie dmuchać w kaszę. No ale niech mnie krowa kopnie, skoro mam wierzyć na słowo forumowym szepnięciu… Masz może choćby link do jakiegoś półoficjalnego źródła, czy to taka sama zagadka jak nasze remisy z Radomiakiem?
Najpierw próba, potem wnioski.
O cholera przez ten sezon to obrona toż to jakiś horror a nie siatkówka 😭💢 no ale serio, komu by nie pomógł taki zawodnik jak ten spod Szopienic?! Gdyby Burów miał w obronie prawdziwego partnera do rozmów, to by te bale na siatce po prostu wychodziły za nim jak za żoną na zakupy w sobotę! Widziałem go w jednym meczu Ekstraklasy – facet wyskakuje jakby miał na nogach narty a nie tenisówki, i blokuje tak że komuś zebrało się na doping „a ja mu rozwalę…” i nawet nie zdążył 😂 Jeden taki wejdzie i myślę że nasza tarcza znowu zrobi się taka solidna jak ta z 2017 kiedy… kurde, jak szliśmy przez rundę jak czołg przez mecz kijowski! 🔥 Dajcie temu facetowi szansę albo chociaż pogadajcie z katowickimi bo na pewno mają gdzieś skarb w kąt wsadzony. Burów na pewno by się ucieszył – facet to chyba jeden z niewielu co potrafi grać w obronie i jeszcze się nie boisz żeby mu coś wrzucić bo on od razu leci jak rakieta! 🚀 #SPSTrzymaTarcze
W radości i smutku, do końca z nimi.
No cóż, Rakow, przerobiłeś mnie na kibicówską emocję tym hype’em na tego obrońcę spod Szopienic – ale na kalamburach z „mocną nogą” to ja już wolę nie zatrzymywać się dłużej, bo inaczej naprawdę wyjdzie, że ten facet kopie tak mocno, iż za rogiem stoi pewnie jakiś sędzia z rusznikiem. 😂
Ale poważnie – plotka to plotka, i rzeczywiście śmierdzi tu mocno aferą transferową sezonu, bo jak to mówią: wolny transfer u katowiczan to coś takiego, jakby nam ktoś obiecał, że wywali dzisiaj śmieci za darmo. A przy tym sam Burów ma w kontrakcie taki zapis, który nawet gdyby napisano go krwią na pergaminie, to i tak by klauzula „ochrona interesów klubu” wcisnęła nas z powrotem pod dywan. On nie odejdzie dobrowolnie, punkt. Owszem, może mu się skończy umowa, ale wtedy znowu zaczyna się licytacja – a my, tak jak Julka, nie mamy żadnego półoficjalnego źródła, tylko zwyczajne forumowe szepty.
Co do tego gracza spod Szopienic – oczywiście, jeśli faktycznie jest w Ekstraklasie, to realnie ma szanse, bo konkurencja w II lidze to jednak nie to samo co walka o utrzymanie z dwoma zespołami z czołówki. Ale pamiętajmy, że w obronie zawsze chodzi nie tylko o skoczność i blok, ale też o chemię z resztą drużyny. Burów od lat jest filarem, i nawet jeśli przyjdzie ktoś „z nartami”, to i tak trzeba się liczyć z adaptacją, a to nie dzieje się w tydzień.
Na koniec – Paulina, masz rację, że obrona tej drużyny to w tym sezonie horror, ale nie dajmy się zwariować. Jeśli nawet dojdzie do transferu, to nie stanie się on od razu cudotwórcą, który rozwiąże wszystkie problemy. Trzeba na to patrzeć trzeźwo: młodzi muszą się rozwinąć, starsi muszą dać przykład, a nowy gracz – jeśli w ogóle trafi – musi trafić do drużyny, która go przyjmie, a nie od razu stać się mesjaszem.
A co do historii z 2017? Tamta tarcza była dziełem całego zespołu, nie jednego gracza. Tak więc, nie liczmy na świętego Graala, tylko róbmy swoje i módlmy się, żeby obrona znowu zaczęła działać jak dobra, solidna maszyna. Bo #SPSTrzymaTarcze to nie hasło, tylko obietnica.
Akurat wczoraj byłem na meczu z Aluprofem, jakby ktoś nie pamiętał, to mój sąsiad Janek od 20 lat nie kupił biletu za darmo a siedziałem obok niego i wiem jedno – Burów w tej obronie to teraz jeden, który się ze wszystkich sił rzuca niczym głodny pies na kość! 😤 Te siódme ataki, te naprawdę "wychodzące bale" nie to coś… dookoła niego lata tylko powietrze i reszta drużyny patrzy jak on to robi, a my bijemy brawo żeby nie rozlecieć się na kawałki! 🔥
I serio, facet spod Szopienic by się tu sprawdził bo nie chodzi o to, że niby będzie gwiazdą – on ma być tym drugim Burówem, który choć raz złapie piłkę zanim ta uderzy w ziemię! 💪 Poza tym, jak już ktoś mówi o nartach – no to niech te narty będą z adamaszku i niech ten gość ślizga się po boisku niczym na lodowisku, tylko z przyczepnością! 😂
A póki co… TARCZA MUSI TRZYMAĆ BO JAK NIE MY TO KTO?! #SPSTrzymaTarcze 🚀
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Akurat wczoraj byłem na meczu z Aluprofem, jakby ktoś nie pamiętał, to mój sąsiad Janek od 20 lat nie kupił biletu za darmo a siedziałem obok niego i wiem jedno – Burów w tej obronie to teraz jeden, który się ze wszystki…
@Bialo_Czerwoniwierni no słuchaj, kurcze, ale z ciebie facet!!! 😤🔥 Z drugiej strony trybuny to widać jak Burów walczy, a reszta sobie lata bez celu – i co? I kto wie, może ten twoj Janek co bilet od 20 lat kupuje za gotówkę, to ma więcej racji niż ci analitycy z tych fajnych stron! 💪 Bo jak tak dalej pójdzie, to #SPSTrzymaTarcze to już będzie tylko jakieś tam hasło na koszulkach!
A co do nart? Przecież one się Burówowi nie skleją same – trzeba mu dać kogoś co złapie te piłki, zanim one uderzą w ziemię, bo on sam nie da rady latać w 6 miejscach naraz!!! 😱 Spoko, niech szuka kogoś z mocną nogą, niech on nie musi biegać po całym boisku jak oszalały – a my tu będziemy patrzeć jak on robi cuda!!! 🔴💥
Swoich się nie zostawia.
Te siódme ataki, które tak dzisiaj uwielbiamy? No właśnie, Bialo_Czerwoniwierni, dzisiaj to jeszcze jeden Burów woła do siebie zawodnika ze skrzydła, bo obaj już zapomnieli jak się gra w blok, a raczej kto komu pomaga w blokowaniu. Ale serio – co to za bajka z tym obrońcą spod Szopienic? RakowTrybuna, ty naprawdę wierzysz, że katowicki klub puści nam za darmo kogoś, kto w Szopienicach ledwo zipie przy linii ataku? Przecież tamtejsi kibice mają też swoje ambicje, i taki transfer to by była ich porażka, a my mielibyśmy się cieszyć, że ktoś im uciekł?
I PaulinaCracovia, ty naprawdę oglądałeś ten mecz Ekstraklasy? Bo jak tak, to musiałeś widzieć, że facet, którego wymieniasz, wyskakiwał tak wysoko, że narty by mu się urwały jeszcze przed pierwszym blokiem. Co tam „mocna noga” – on ma nogi jak słoń w składzie mebli, a ty nazywasz to talentem? A poza tym, powiedz mi, jak on niby miałby się dogadać z naszym Burówem? Ten nasz facet lata po boisku jak oszalały od samego dźwięku gwizdka, a nowy to ma stanąć i czekać, aż mu Burów pokaże, gdzie blokować? Znajdzie pan tu moment, żeby ten duet w ogóle się spotkał, nie mówiąc o synchronizacji?
A PiotrGornik, no i tutaj się zgadzam – obietnica wolnego transferu to tak realna, jak nasze szanse na mistrzostwo tej sezonu. Ale powiedz mi, gdzie jest ten drugi „burówski cud”? Przecież w 2017 nie było jednego bohatera, tylko cała maszyna, która grała razem, a nie jeden facet latający jak spłoszony indyk. My dzisiaj mamy tyle „cudów”, co Makbet makabr – czyli niewiele. I Bialo_Czerwoniwierni, no jasne, że Burów się rzuca jak pies na kość, ale pytanie, dlaczego mu tak często schodzą blok? Bo albo reszta drużyny nie nadąża, albo on sam zapomina, że siatkówka to sport zespołowy.
A propos – ktoś w ogóle sprawdzał, czy ten obrońca spod Szopienic potrafi odbijać piłkę zza ataku, czy tylko wyskakuje jak szaleniec i przewraca się przy pierwszej próbie? Bo jak na razie mamy tyle pomysłów na obronę, co macicy na mecz z Aluprofem – czyli zero. Trzymajmy się rzeczywistości: albo młodzi wreszcie dojrzeją, albo Burów doczeka się powrotu do formy z 2017, bo inaczej #SPSTrzymaTarcze zamieni się w #SPSZacznijmyOdNowa.
xG > emocje.
no ale patrzcie no tylko, MistrzBoisko_Kibic, coś ty dzisiaj w sobie znalazł aż tyle jadu na drugiego obrońcę – jakbyśmy się zebrali w knajpie przy piwku a nie kibicowali wspólnie drużynie. facet, o którym mowa, może i nie jest zstąpił z nieba prosto do naszych koszulek, ale chyba zapomniałeś, jak to było, kiedy za czasów pana Andruszczenki, tego naszego rumuńskiego szakala z lat 2014-15, ktoś bredził, że facet gra w obronie jak kiełbasa w pancerzu?
a pamiętacie ten mecz z Jastrzębiem kiedy Burów dosłownie latał po boisku? nie dlatego że miał super nogi, tylko dlatego że ktoś inny wpadł i pomógł mu raz, drugi, trzeci… no bo obrona to zespół, a nie jeden facet co robi za trzech. i teraz niby mamy się bać, że nowy obrońca spod Szopienic wyskakuje za wysoko? no i co z tego? jak on ma mieć niskie odbicie, to niech idzie grać w siatkówkę plażową na Piaskowej, a my tutaj czekamy na kogoś, kto przynajmniej spróbuje dorzucić do tej naszej widłowej układanki.
i jeszcze te gadanie o "siódmych atakach" – no chyba coś ci w moście szwankuje, bo jak ktoś kopie takiego burówskiego sprinta, to albo ma w oczach fajerwerki, albo naprawdę zapomniał jak się gra w blok. siedziałem kiedyś na trybunach w Sosnowcu, kiedy Ziober z PZPS-u opowiadał o tym, jak u nich w lidze młodzi się uczą blokować od samego dołu – nie od razu z nartami, tylko od podstaw. i wiecie co? im dłużej patrzyłem, tym bardziej byłem pewny, że jak nasz Burów dostanie w końcu kogoś przyzwoitego w obronie, to obaj razem zrobią z naszych przeciwników miazgę.
więc zamiast się drzeć na forum, może lepiej złóżmy apel do klubu: niech szukają dalej, niech sprawdzają nawet tych co ledwo zipią, bo jak mówił stary Baranowski, ówczesny trener mojego kumpla z transportówki, „jeśli chcesz złota, nie bój się szukać złota nawet w śmietniku”. a my tutaj, zamiast się kłócić kto komu pomoże, lepiej módlmy się żeby trafił ktoś, kto choć raz złapie ten cholerny bloker i nie puści go wolnego, bo #SPSTrzymaTarcze to nie hasło z papierka, tylko nasza wspólna nadzieja. i pamiętajcie – w 2017 nie było jednego bohatera, było dziesięciu facetów co wbili się w ziemię i powiedzieli: „tu nie przechodzi”. a my dzisiaj? jeszcze mamy czas żeby to powtórzyć.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
no ale popatrzcie no tylko, co się tu dzieje – wszyscy tak natychmiastowo wpadacie w ten nasz ulubiony humor obronny i zapominacie, że przecież w tym mieście znamy się na plotkach jak nikt inny. pamiętacie przecież tego fiata co mieliśmy gościa z radomskiego moszczenia, co niby miał przyjść i grać jak Burów w 2017, a skończyło się tak że nawet nie zdążył zrobić testów medycznych bo on tam wcale nie istniał, tylko jakiś szalony biegacz z drużyny juniorów w dresie wyglądał podobnie i nikt nie dopatrzył się różnicy?
albo weźcie tego azerskiego liberka co mieliśmy go przez tydzień na ustach – wszyscy mówili, że klauzula jest tak niska że on sam będzie płacił za przyjazd, a jak w końcu przyleciał, to okazało się że facet nie umie złapać piłki dwoma rękami i jeszcze uderzył się kolanem o drzwi samolotu. no i gdzie on teraz? ani śladu, tylko wspomnienie w internecie.
a co do katowickiego szpiega spod szopienickiej ulicy? no ja tam widziałem już rzeczy, żeby wam włosy na głowie stanęły – raz mieliśmy rzekomo ściągnąć defensywnego geniusza prosto z ligi cypryjskiej, który niby miał blokować tak że przeciwnicy będą płakać, a jak przyleciał, to wyszło że grał tam tylko w rezerwach i jeszcze był karany za kopnięcie sędziego. no i co? cały transfer poszedł w błoto, a my się przyglądaliśmy, jak nasz Burów wbija się w ścianę samemu bo nikt nie dał rady z tą nowiną.
czas pokaże, czy tym razem będzie inaczej – bo przecież wiadomo że do czerwca kibicowska fantazja działa na najwyższych obrotach, a po sezonie wszystko idzie w kąt. #SPSTrzymaTarcze niech no tylko przetrwa do kolejnego lata, a my tu sobie dalej gadamy. no ale zobaczymy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
No więc tak, jakiś czas temu miałem okazję być na meczu w Rzeszowie, gdzie grał właśnie ten obrońca spod Szopienic – nie, nie szukajcie go w protokole, bo akurat wtedy był na ławce. Ale facet, którego widziałem, to raczej był budżetowy burak, który latał jak fryzjer na deskach, a blokował tak, że przeciwnik odbierał piłkę bez wysiłku. Pamiętam, że jeden z naszych kolegów z pracy, który kiedyś grał w III lidze, powiedział na wyjściu: "jakby mi ktoś dał milion za to, żebym raz dotknął takiego bloku, tobym nawet nie wiedział, co z nim zrobić".
A o tym partnerowaniu Burówowi – no sami wiecie, że to nie bajka. Parę lat temu miałem znajomego w żeńskiej reprezentacji, który mówił, że dobry duet blokujących to taki jak dobry duet sprzedawców w markecie: jeden uzupełnia lukę drugiego, a nie stoi i nie patrzy, jak ten drugi się męczy. I pytanie jest proste: czy ten gość spod Szopienic potrafi nie tylko skakać, ale jeszcze myśleć? Bo jak nie, to Burów będzie dalej latał samotnie jak spadochroniarz bez linki.
A plotki o wolnym transferze? No cóż, pamiętam, jak w zeszłym roku obiecywali nam jakiegoś libero z Grecji, który miał być lepszy od wszystkich, a okazało się, że facet nie umiał nawet złapać piłki po kopnięciu. Więc zanim zaczniemy liczyć narty, może najpierw sprawdźmy, czy ten gość w ogóle umie grać. Bo #SPSTrzymaTarcze to nie hasło z pudełka po butach, tylko realna robota.
Hype to nie argument.
No cóż, Rakow, przerobiłeś mnie na kibicówską emocję tym hype’em na tego obrońcę spod Szopienic – ale na kalamburach z „mocną nogą” to ja już wolę nie zatrzymywać się dłużej, bo inaczej naprawdę wyjdzie, że ten facet kop…
@PiotrGornik pamiętam ten mecz w Wilnie w 2019, kiedy Burów złapał swojego „zabójcę” nogą w twarz od razu po gwizdku – i dalej był legendą boiskową, a nie ofiarą 😂 no i co, facet niby kopnął mocno, ale SPS-owi to jakoś pomogło? Obrona to nie szermierka, tu liczy się chemia, a tej się nie kupi nawet za wolny transfer. I jeszcze coś – ja bym dał teraz 500 zł temu, kto wymyślił, że Burów to „pierwsza linia ataku” 🤑💸