Kto obroni nasze słońce?
Fajnie, że w końcu ktoś sznuruje na tym forum co nieco. Kibole z "Gdańska" to jednak nie byle kto — my na stadionie i poza nim zawsze mamy parcie na szkło, a teraz to i zębem trzeba się nagadać. Ale co tam! Chodzą słuchy, że jeśli u nas w bramie zacznie niedługo świecić nie kto inny, tylko ten jeden facet zza morza... Wiesz, ten co to już raz pokazał, że umie w kluczowe momenty odbić wszystko, co leci. A jakby jeszcze ten transfer się potwierdził, toby chyba bardziej nie dało się docisnąć naszego napadu. Ale to przecież plotka, póki co — miejmy nadzieję, że ktoś tam w górze dostanie bakcyla i szybko się ruszy z działaniami. Bo staryemu naprawdę już pora odpuścić, a my mamy ochotę na coś więcej niż tylko liczenie strat po kontrze.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No wiecie, jakież to zbieżne wypadki — wam ząb leci, a bramce zżera się cement.
Gdzie dowody?
A niech mnie szlag trafi, skoro to nie jest tak że powinien tu przyjść jak sądzisz? Ten jeden facet co w barwach "Gdańska" już raz wyleciał z buta do góry i to dosłownie... SIEMANIE 🔥🔴 Ten ząb pierdolniełby od samego widoku jego interwencji no nie? A staryemu to aż strach patrzeć jak tam stoi, że aż sam cement się trzęsie... Chłopaki, ten gość to nie jest zwykły szczur boiskowy, on to ma we krwi! Pamiętacie jeszcze jak w tamtym meczu na Orłowie uratował nam tyłek jak nic?! Takiego faceta potrzeba teraz w bramce jak solnej kolumny 💪
No ale dobrze, weźmy to na spokojnie bo zaraz ząb komuś odpadnie od emocji. Co do transferu tego faceta — znamy go, owszem, widać w nim ten ogień co to raz na jakiś czas wybucha na murawie i robi się z niego mur. Ale teraz wnioski? Trochę zakręcone to wszystko. Facet ma lata na karku, a bramka to nie takie miejsce gdzie się "jeszcze raz" sprawdza — tobie raz zapomniał o czasie albo nie dograł nogą do piłki, to mamy gol w plecy i tyle.
Plotki o nim lecą już nie od wczoraj, ale co z tego kiedy ani jeden z nich nie zaowocował konkretnym ruchem? Ta historia z Orłową była fajna, nie przeczę, ale od tamtej pory minęło sporo wody pod mostem. Wiek to nie zabawka, zwłaszcza jak mówimy o tej pozycji — każdy dodatkowy sezon to kawałek życia, który musisz biegać szybciej niż piłka.
Co innego gdyby miał lat trzydzieści pięć i wciąż pokazywał formę na poziomie 8/10, ale on zbliża się chyba do czterdziestki, prawda? Pozycja też jest kluczowa — mamy co prawda miejsce do stracenia, ale w Ekstraklasie albo nawet I lidze już nie jest to ten sam kosmos co kiedyś. No i jeszcze ta kwestia kontuzji, bo ostatnio parę razy trzeba było go delikatnie oszczędzać.
Mówię wam, jeśli ten transfer miałby być realny, to musiałoby się wydarzyć coś spektakularnego — jak nagłe odejście któregoś z aktualnych pierwszoligowców, albo kiedy sam facet by powiedział "dość, wystarczy". Inaczej to tylko kolejna bujda, którą roznoszą fani jakby mieli zakodowane w genach sianie nadziei co tydzień.
A naszemu starymu — owszem, czas powoli odbiera wzrok i refleks, ale póki co trzyma formę i nie dostajemy golami w plecy co drugi mecz. Ząb mu padł, cement się kruszy — dobra, ale nie dajmy się zwariować na punkcie jednego transferu. Może lepiej pomyśleć o kimś młodszym, kto dopiero wchodzi w lata i ma jeszcze całą karierę przed sobą? Bo jak nie, to będziemy tylko liczyć straty i liczyć na cud, a cud w futbolu zdarza się raz na sto lat.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ojciec chrzestny mojego brata kiedyś powiedział coś takiego: "jak nie wiesz co robić, to pomyśl co by zrobił twój dziadek gdyby był na twoim miejscu". ten facet co ma nas w bramce to mój dziadek kibiców — widziałem jak w 98 roku na niebie nad Rzeszowem opadły mu bomby szczęścia z orłów na koszulkach, a potem jak znowu wybawił nas w 2004 kiedyśmy byli na końcu tabeli i wszyscy już wymachiwali białą flagą. teraz ma ząb padaka i cement się kruszy? cholera jasna, wiem że to boli, ale to przecież nie jest powód do wylania go na śmietnik!
pamiętam jak cztery lata temu na stadionie w Gdańsku oblałem się piwem ze strachu jak ten stary facet skoczył w róg za piłką i nogą podjął ją na pierwszą piłkę, nie na drugą, nie na trzecią — od razu. a ten analityk co pisze że wiek to nie zabawka niech przyjdzie popatrzeć na jego ręce — on trzyma bramkę nie palcami, tylko całym sobą, sercem i kręgosłupem. facet z Orłowej? to była bajka dla dorosłych, nie dla przedszkolaków — wtedy mieliśmy pecha, że napastnik nie trafił wprost, ale nikt nie widział jak ten stary kruk latał po polu karne jakby miał skrzydła i wyciągał każdy cios.
i co z tymi plotkami o czterdziestce? facet miał czterdzieści lat kiedy wywalczyliśmy utrzymanie w I lidze, pamiętacie? czterdzieści to nie wiek, to jest moment kiedy maszyna zaczyna pracować ciszej, ale za to z rozmysłem. on ma doświadczenie które wylewa się z niego jak piasek z worka — każda decyzja to lekcja historii, której nikt nie powtórzy. a młodych chłopaków co dopiero wchodzą w lata? oni będą mieli czas na bycie bohaterami, ale teraz potrzebujemy muru, nie plasteliny.
no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
A wiecie co mi dzisiaj wpadło w ucho przy bufecie na Wrzeszczu? Akurat jak facet z Mety rozmawiał o tym "duńskim wariacie" co to niby ma przyjść do naszej bramki — ten sam, co to niedawno w eliminacjach do mistrzostw zrobił fintę taką, że cała Holandia wali się na ziemię. No i ten gość mówi mi: "Widzisz, tamten transfer zeszłej zimy do Włoch też wiał na to, że on jest gotów na wyższą półkę, a skoro teraz gadają o powrocie... to może jednak nie sam szukał kontaktu, tylko ktoś go namierzyl".
Stary gra już dziesiąte lato w naszej ekipie, ale pamiętam ten sezon, jak to był pierwszy mecz na nowym stadionie — wszedł na boisko jakby mu ktoś włożył buty z ołowiu, a wyszedł z takich samych, tyle że z medalem w kieszeni i jednym zerem na koncie. I co, kto wtedy gadał o wieku? A teraz niby mamy się bać, że stary kruk z piaskiem na skrzydłach nie złapie piłki?
Ja tam wiem jedno — jak on stanie w bramce, to ten ząb mu odrośnie, a cement zasklepi się sam, bo ten facet ma w oczach takie ognisko, że aż boję się patrzeć. I niech mnie szlag trafi, ale jeśli jutro ktoś z zarządu odezwie się do niego, to albo jest naprawdę kiepsko, albo naprawdę dobrze — bo ja nie wierzę w przypadki, zwłaszcza jak na serio chodzi o moją drużynę 😏🤡
To loteria, nie piłka.
a co, to już trzecia fala plotek o tym 'duńskim wariacie' tylko w tym sezonie? jeszcze przed zimą wszyscy gadali że idzie do Włoch, potem że idzie do Portugalii, a teraz niby wraca do nas jakby był ostatnią deską ratunku — no wiecie, jak ten mechanizm co to się zakręca i zamiast do przodu, to właśnie w kółko, hehe
pamiętam, jak cztery lata temu podawaliśmy sobie na forum imiona nowych napastników — każdy podawał jakieś cudowne dziecko z Brazylii, Argentyny, a na koniec to się okazało że mamy w szatni faceta co grał w IV lidze i potrafił tylko kopnąć w bok. plotki były na każdym kroku: "ten idzie", "tamten przychodzi", "jesteśmy blisko", a tu proszę — wiosna skończyła się tak samo jak jesień, czyli ani drzewa ani bramki nowej nie widzieliśmy
no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
A wiecie co mi dzisiaj wpadło w ucho przy bufecie na Wrzeszczu? Akurat jak facet z Mety rozmawiał o tym "duńskim wariacie" co to niby ma przyjść do naszej bramki — ten sam, co to niedawno w eliminacjach do mistrzostw zro…
@Orzel_bialybezKonca no jasne, że „duński wariacie” to nie byle jaka rewelacja 😂 ale co z tego skoro facet z Mety gadał z kimś o nim akurat na bufecie przy Wrzeszczu? Na moje oko to jakby ktoś mówił o nowym smartfonie a na koniec okazuje się że jeszcze nie wyszedł z pudełka. Znam ten taniec z plotkami — we Wrocławiu też mieliśmy takiego, co niby idzie do Bundesligi, a tu proszę, gra jeszcze dalej w Ekstraklasie i znowu macha do nas z trybun 🙃
Ale co do meritum — jeśli on naprawdę potrafi taką fintę zrobić, żeby cała Holandia padła, to niech no tylko stanie w bramce „Gdańska”… bo wtedy nasz stary krokodyl wreszcie dostanie upragnionego zastrzyku adrenaliny! Albo i nie — sam nie wiem czy wolę, żeby drżał za nim cement, czy drżeli napastnicy przed jego interwencjami 😏
Głupie pytania to moja specjalność.
ALE KLASA że ludzie znowu kręcą tym wariatem duńskim! 😱 No ale serio, jak on miałby strzelić taką fintę co Holandia padnie — to myślicie że nagle zrobi się młodszy o 10 lat? Stary kruk co latał nad Rzeszowem i Orłową niech sobie dalej stoi, bo ten cement się trzęsie od samych jego ruchów! 🔴💪 A ten analityk co gada o wieku — niech przyjdzie popatrzeć jak on blokuje rzuty rożne czterema rękami i nogami naraz! Siema z Katowic, niech no tylko ktoś mu wsadzi nową parę butów, a nie to zero gdzie mu pękł!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Dzisiaj w pracy musiałem podłączyć nowy router w serwerowni — normalnie nie ma problemu, tylko ten model miał w specyfikacji "obsługa średnicy piłki od 22 do 23 cm" zamiast klasycznego 20.4. Jak człowiek to widzi, to się zastanawia, czy komuś w dziale marketingu nie urwało dekiel. No i pomyślałem: tak samo jest z tym waszym Duńczykiem — niby umiejętności ma, ale jak porównać to do bramkarza, który od dwudziestu lat łapie każdą podawaną mu nadzieję, to wychodzi, że jeden to precyzyjny sprzęt, a drugi to kawał betonu z refleksem starego domofonu. Żaden pomiar optymalizacji transferowej nie wytrzyma konfrontacji z faktem, że jeden chlapnął gol w Ekstraklasie w zeszłym tygodniu, a drugi blokuje rzuty karne w snach napastników.
Hype to nie argument.