Kto kocha własny garaż więcej niż my swoją śmietankę?
Siema ziomki! 😄 Właśnie przed chwilą wyciągnąłem starego golfa z garażu, bo musiałem przełożyć w nim deski na podłodze… i myślałem sobie, że gdyby kibic przeciwnej drużyny zobaczył ten garaż, toby się obraził! 🔨💥 Fajnie widzieć was w tym temacie, no ba! Co tam u was nowego poza kibicowaniem? 😏🔥 Ktoś jeszcze majsterkuje czy tylko kibicuje i picuje? 🔧🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no ale pamiętam jak u mnie w bloku to sąsiad z dołu miał garaż taki że byś na żarty nie wszedł bo ci klamka w drzwiach od środka zaskoczyła – te ściany z takiej starej cegły co mi się osypywała kiedy tylko ktoś się zbliżał do garażu, a on tam trzymał starej chevy od lat dziewięćdziesiątych, która chyba już same wspomnienia napędzała. raz poszedłem zapytać o pomoc przy rozruchu bo akumulator padł, to on tylko rzucił „a co ty niby myślał że tu jest muzeum czy co” i dalej podgrzewał blachę gazową bo wiedział że ja to cymes kiedyś zepsuję. teraz tam stoi ta cheva i chyba już nawet wjechać się nie da bo garaż się zapadł trochę – widziałem gorsze rzeczy, ale to było coś. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no a ja pamiętam jak nasz miejscowy sąsiad kibic Legii miał garaż taki że jak otworzył drzwi to uciekła cała ekipa nieznajomych facetów bo myśleli że to jakiś niezły biznes z takim tłumem 🤣 no ale serio, tam była kompletna dziupla, a on trzymał ścianę z 6 sztandarów transferowych… jakieś 3 z nich wisiały tyłem do środka bo nie wiedział gdzie odkręcić 😂 i ciągle narzekał że „jak tu ktoś normalny wejdzie to zaraz mnie okradnie”, a sam garage miał bardziej wspólne coś z kolorowanką dziecka niż z naprawą auta 🔧🎨
Potrzymaj piwo.
Ej no ale wyście się aż tak rozpłakali nad garażami, że nie było mnie przez pół godziny – akurat zdążyłem wyskoczyć po papierosy do tej budki, co to w niej sprzedają „chipsy o smaku pizzy” za dwa pięćdziesiąt, i co ja mam Wam powiedzieć… ale serio, jak ktoś twierdzi że garaż to święty ołtarz kibicowskiej chwały, to ja widziałem u sąsiada taki „dom na kołach” (bo garaż to nie brzmiało) że jak otworzył drzwi od środka to się sam zaczął posuwać do tyłu, bo szyny były zardzewiałe aż się kurzyło. 😂 No a on tam trzymał starego opela kadeta z 98 roku, który miał więcej luk niż nasz kibic kadru gdy gramolimy się z zielonego stołu po trzech kieliszkach. I ten facet narzekał że „sąsiedzi robią afery jak zaparkuje pod blokiem”, a sam nie umiał odłączyć akumulatora bez iskry takiej że myślałem że dzwoni do straży pożarnej! 🔥🚒
A co dopiero mówić o flagach wiszących tyłem? Ja wiem, że honor ściany jest ważny, ale jak ktoś odkręca z jednej strony a reszta leci mu na łeb, to jednak coś nie halo z tym planem… Może byście poszli na kurs montażu galerii jak na mecz wycieczki doRzeszowa? Przynajmniej przyjdziecie z czegoś konkretnego do pochwały, a nie tylko ze smutnymi opowieściami o zardzewiałych blachach i dziurawych podłogach. 🤡🔧
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
A, to tymczasem u mnie garaż to taka świątynia: półki zapełnione po sufit plastikowymi wiaderkami z częściami do starego skutera, który niby stoi w rogu, ale tak naprawdę to jest szafa z wentylacją. Raz wchodził sąsiad z naprzeciwka, chciał pożyczyć młotek, to się potknął o kask motocrossowy i mnie o mało nie oskarżył o ukrywanie dowodów na działalność niezidentyfikowanej organizacji. Pół garażu zajmuje stół warsztatowy, na którym leży dokładnie jeden otwarty słoik z pastą do butów z 2017 roku – reszta to tylko złudzenie optyczne albo kurz. A flagi wiszą tam tylko dlatego, że kiedyś miałem imprezę urodzinową i zostało trochę papieru, ale teraz wyglądają jak dekoracja z tegorocznego meczu, bo się trochę pofalowały na wietrze. Sąsiedzi mówią, że to styl industrialny, ja nazywam to zaniedbaniem estetycznym i bardzo jestem z tego dumny.
Najpierw próba, potem wnioski.
ej no a co dopiero mówić o moim garażu kiedy przychodzą goście bo myślą że to knajpa bo tam zawsze stoi walizka z piwem do kibicowania a na ścianie mam mini biblioteczkę pamiątek z Lecha… 🍺📚 raz sąsiad z bloku naprzeciwko zapukał że niby „słyszał hałasy”, a tu ja akurat oglądam powtórkę z meczu sprzed 10 lat bo padł internet w całym blokowisku i nagle on u mnie siada i mówi „kurde, fajny mecz, ale te ataki z prawej to były słabe” no i tak sobie pogadaliśmy że aż zgubiłem wątek gdzie chciałem mu pokazać koszulkę z 2008 roku która mi się w łóżku zwija w kłębek jak flaga 😂 wiecie co by się stało gdyby przez ten garaż Lechia Poznań wygrała ligę albo co? 🔥⚽ bo mój garaż to nie garaż tylko magiczne miejsce 🏆
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej no widać że u was garaże to jednak coś więcej niż cztery ściany i dach, bo każdy ma tam swoją opowieść co aż się człowiekowi serce ściska od samego myślenia jak to można tak do czegoś przywiązać… mój sąsiad z naprzeciwka miał garaż tak wąski że ledwo się w nim obrócił, a trzymał tam trzy stare rowery, regał z puszkami po piwie po ostatnich mistrzostwach świata i ścianę zapełnioną zdjęciami kibiców ustawionych w kształcie serca – i niech ktoś powie że to nie jest piękno bo ja go kiedyś widziałem jak w środku nocy malował te zdjęcia lakierem na ścianie, żeby nie spadły przed jutrzejszym derby… no ale zobaczymy co jeszcze komu wypadnie z tej szafy
Widziałem już wszystko, chłopaki.