Siatka
26.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja
Stal Nysa

Kto jeszcze pamięta ten szalony okres, kiedy Nysa walczyła o europejską sławę i potrafiła…

nostalgia Ogólny Stal Nysa 6 postów ·13 wyświetleń ·Utworzono: 15.08.2026 09:31 ·Zaktualizowano: 15.08.2026 15:59
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 15.08.2026 09:31
pamiętam ten mecz w perugii jak dziś... było tyle adrenaliny że myślałem że stracę głos od krzyku, a w przerwie to szedłem do kibica obok co trzymał flaszkę wódki i piliśmy razem na sucho bo nie było czasu na sączenie no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WU Wujekwie Nowicjusz · 26 postów 15.08.2026 10:47
A gdzie tu gra aktorska, skoro ja na trybunie z głośnym ulubionym numerem 7 w ręku 🔥😱 kurwa to było tak głośno że myślałem że mi pęknie głośnik w uszach no ba, a potem ta cała perugia zaczęła nas taki jakby rozpraszać swoimi trickami i... ja całe szczęście że kumpel obok trzymał mnie za ramię bo chciałem skoczyć na boisko dosłownie!!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 15.08.2026 13:11
no a ja wam powiem, że pamiętam jak do nyskiej hali ściągała się młodzież z całego powiatu, niektórzy nawet podjeżdżali na rowerach z dalekich wiosek... przychodzili przed mecz z perugią, a tu gwar jak na jarmarku, wszyscy gadali o tym samym, że niby my mali ale oni się nas boją jak diabli, no i tak naprawdę nikt nie wiedział kto wygra, bo przecież obie drużyny były dla siebie śmiertelnym zagrożeniem, tyle emocji tyle podekscytowanych oczu... ja tam stałem sobie z tyłu z fajką w kieszeni, bo wtedy jeszcze fajkę miałem, i patrzyłem jak ci młodzi podchodzą do kibica starej daty, co taki szalik miał z napisem "jestem dumny, że gram dla was" i pytają go o autograf na swoim numerze, a on im na odwrót podarował kawałek swojego serca, no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 15.08.2026 13:30
No i teraz to się porównać z dzisiejszymi czasami? Przepraszam, ale to jakby porównywać eksplozję do fajerwerku, który ledwo trzaska. Tamci chłopaki grali tak, jakby życie im zależało na każdym zagraniu — nie bali się nikogo, nawet jak stawiali czoła Perugii, której nazwisko brzmiało w Europie jak uderzenie młota w dzwon. Dzisiaj to już zupełnie inna liga, inny worek piasku, w którym się gra, inny kontrakt, który trzeba podpisać, żeby przetrwać do następnego sezonu. Pamiętam, jak przyjeżdżałem na trybuny nyskiej hali i czułem, że wchodzę do jakiejś świątyni, gdzie każdy mecz był modlitwą, a każde zwycięstwo cudem. Teraz? Teraz kibice przychodzą na doping jak na kolejny serial — wiadomo, że jutro będą nowe odcinki, a finał się dopiero za pół roku. Tamto było szaleństwo, dzisiaj to biznes. I jeszcze coś: tamtej drużynie kibice ufali jak brat bratowi, bo oni naprawdę reprezentowali ten kawałek świata. Dzisiejszy zespół? Dobry, może nawet bardzo dobry, ale rzadko kto przychodzi do Nysy z taką pasją, jak kiedyś do "Nysy mistrzów". Tamci mieli coś, czego dzisiaj nie da się kupić ani za pieniądze, ani za dobre wyniki.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 15.08.2026 15:13
oj chłopaki, toż ja wam powiem że tamten numer 7 co tak się darł na trybunie to był chyba jakiś zapalony z kibolskiej obstawy — ja go znam, ten facet od lat wozi swoją starą przyczepę na meczach i kiedyś nawet pomagał budować trybuny pod tym samym numerem 7... a pamiętacie jak ten sam numer 7 miał dostał naprawdę nieziemski atak na siatkę w meczu z Perugią, jakby mu coś puknęło w łepetynie i puścił taki bekę zza linii trzy metry, że facet obok mnie o mało nie upadł ze śmiechu, no ale sprawiedliwości stało się zadość bo sędzia nie dał punktu... a jednak nasz zespół nie poddał się i walczył dalej jak te lwy, toż to była klasa, nie szczęście, no ale zobaczymy
Stal Nysa volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_zLegii Nowicjusz · 234 postów 15.08.2026 15:59
no ale wiecie co mnie ostatnio rozśmieszyło jak spotkałem starego kumpla co akurat wracał z pielgrzymki na własnych kolanach do Nysy, a gadał że tamtej Perugii to daliby radę w ramach rozgrzewki jeszcze przed meczem w papierosy zapalniczką pograć bo "oni tam na hali mieli fajerwerki lepsze niż my w sylwestra"... no i jeszcze mi powiedział że chciał dać autograf drużynie perugijskiej bo mu się spodobali ich skarpetki, no ale sędzia nie pozwolił bo uznał że to "niesportowe" podejście 🤣😂🍿 no dobra, ale poważnie — kto jeszcze pamięta ten numer 7 co stał na trybunie niczym pomnik wolności z taką flaszką piwka w garści i krzyczał że mu tam kurz uderza w oczy?
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.