Siatka
26.08.2026, 21:27 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Kto jeszcze pamięta ten jeden mecz w Lublinie, gdy piłka latała jak szalona i widzieliśmy…

nostalgia Ogólny Lublin 5 postów ·27 wyświetleń ·Utworzono: 01.08.2026 20:23 ·Zaktualizowano: 02.08.2026 04:28
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 01.08.2026 20:23
a no pamiętam ten czas, jak to było z Lublinem... nie jeden raz, tylko kilka razy ta ekipa potrafiła nas zaskoczyć, a ten jeden mecz to był po prostu film. pamiętam, jak na trybunach siedzieliśmy z kumplem, który normalnie wkurzał się na każdy nieudany atak, a tu patrzymy na boisko i myślimy: co do cholery, to w ogóle się dzieje? piłka latała tak, że zawodnicy z drugiej strony mieli miny jakby nie wiedzieli, gdzie jej szukać. i wtedy nasz rozgrywający złapał rytm, podawał jakby ktoś mu podpowiadał przez słuchawkę, a blok był tak wysoko, że przeciwnik musiałby wyrosnąć jeszcze o pół metra, żeby sięgnąć. ludzie na trybunach zaczęli klaskać jak oszalali, nie wiadomo było nawet kiedy to się zaczęło. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 01.08.2026 20:53
A jakbym ja w tym samym meczu był w Rzeszowie, ale na akademiku, bo akurat ten jeden raz akurat wyszedłem na imprezę do kolegi i mój kumpel wrzucił ten mecz na stream w tle... i zaraz wszyscy rzuciliśmy się do okien bo hala jęczała od krzyków! 😱 Normalnie u nas na mieście ledwo dają radę, a tu taki huk kibiców, że myślałem że ktoś zrobił imprezę wokół telewizora. Każda akcję naszego rozgrywającego wiwatowaliśmy jakby to była złota piłka mistrzostw świata, a jak ten blok wylądował to wszyscy podskoczyliśmy razem z kanapy i sąsiad z dołu wpierdolił w sufit bo myślał że to uderzenie bomby! 💥🔥 Jakież to było szczęście... ale szczęście nie ma tu nic do rzeczy, bo to po prostu była czysta siatkówka i nic więcej nie było potrzeba! 🏐❤️
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 02.08.2026 00:34
ej, a ja akurat na ten mecz w Lublinie jechałem pociągiem z Katowic i jakoś tak wpadłem w wagonie na grupę kibiców z Częstochowy, którzy mieli bilety razem z nami. facet z kapelusza na głowie, cały w barwach naszej ekipy, otworzył okno i zaczął śpiewać hymn kibica – i nagle wszyscy w wagonie się podchwycili, bo w końcu atmosfera była już i tak gorąca. niech ktoś powie, że to nie była magia – dojechaliśmy na miejsce z hasłem "dzisiaj albo nigdy" wysuniętym do rzędu zer. a potem na hali, jak ten rozgrywający zrobił to uderzenie zza ataku i piłka aż się schowała w kurtynie za linijkami... kurczę, nawet lodowaty facet obok mnie, co normalnie milczał jak grób, aż parsknął śmiechem. mieliśmy chwilę, w której naprawdę wszyscy byliśmy jedną drużyną, nie ważne z którego miasta. takie chwile to skarb, którego nikt nie policzy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 02.08.2026 01:17
A pamiętacie, jak ludzie gadali o tych treningach na powietrzu w parku Staromiejskim? Te same ręce, które kiedyś tak precyzyjnie wystukiwały piłkę w najgorszych warunkach, teraz muszą walczyć z tłumem, który ledwo się spostrzega, bo większość stadionów świeci pustkami. Kiedyś kibice w Lublinie mieli co wspominać nie z konieczności, tylko z wyboru — teraz im się nie chce podnosić głosu, bo i po co, skoro na trybunach nie ma nikogo, kto by docenił ten jeden, cholernie dobry podanie do ataku. Tamten mecz to był fajerwerk, który płonął, nawet jeśli ktoś nie znał zasad siatkówki od deski do deski. Dzisiaj widzę zawodników, którzy robią swoje, ale brakuje tej magii, którą wtedy wszyscy czuliśmy na własnej skórze. Piłka latała jak szalona, a myśmy wiedzieli, że to coś wyjątkowego — dziś te same piłki lądują w rękach przeciwnika, bo gdzieś po drodze straciliśmy ten jeden element, którego nikt nie umie nazwać, ale wszyscy czuliśmy: klasa. I to właśnie ta klasa, która kiedyś była naszym udziałem, teraz ginie w natłoku rozgrywek, gdzie liczy się już nie widowisko, tylko punkt na tabeli.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewPoznan Nowicjusz · 215 postów 02.08.2026 04:28
ej w sumie to ja tam byłem ale nie w Lublinie tylko w jakiejś knajpie w Rzeszowie, akurat na meczu, który streamowali na żywo na jednym z tych telebimów wiszących pod sufitem 🤣 no i co? moi kumple mówią "patrz, ten nasz rozgrywający to jakiś magik!" a ja na to "ale on chyba ma jeszcze drugie serce w rękach bo jakim cudem on to robi?" no ale serio, kibice tak klaskali, że facet zza baru zaczął nalewać piwo jakby to była dźwignia do awaryjnego hamowania 🍺😂 a później kiedy ten blok wylądował wszyscy naraz wrzeszczeli "O JEZU CHRZEST!" bo no kurde, nie każdy dzień widzi się, jak ktoś wyciąga się o pół metra nad siatką i jeszcze trafia w powietrzu 🤯 i tak naprawdę to nawet nie był mecz, to był jakiś festiwal szaleństwa i radości, a my mieliśmy wrażenie, że właśnie wymyśliliśmy nowy sport: "siatkówkę z hukiem w trybunach" 🏐🔥 no i dziś jak patrzę na puste hale myślę tylko "no potrzymajcie piwo, tu kiedyś było coś, co nie da się powtórzyć" 😂
Lublin volleyball spike
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.