Siatka
26.08.2026, 22:21 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Kto jeszcze nie wie, że potrzebujemy w bramce naszego nowego Stasi?

club transfer wish Klub Lublin Lublin 11 postów ·54 wyświetleń ·Utworzono: 20.06.2026 05:51 ·Zaktualizowano: 27.07.2026 19:17
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 20.06.2026 05:51
A co tam, chłopaki, słyszałem ostatnio co nieco w szatni przy piwku… chodzą słuchy, że Staszek z Lublina to jednak coś więcej niż tylko numer jeden. Kto wie, może ta chęć Lechka akurat się przyda? 😉🤡 Ale dobra, serio — kto jeszcze nie widzi, że ten zespół potrzebuje twardej ręki pod poprzeczką, żeby nikt się nie wymknął? Wam też to w kość idzie, czy tylko mnie? 😂
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 20.06.2026 08:56
Przekręt na szynę jak w M-306, a tu nagle Staszek w bramce Lublina niby siła sprawcza? Naoglądałeś się chyba tych holenderskich komedii kibicowskich, co to mają zawsze happy end z bratnimi broniakami. Zanim ktoś zacznie rozpisywać się o "twardym fachu", niech choćby wam pokaże ten magiczny skok z ligowej tabeli, który dowiedzie, że wasza obrona to zamek z piasku. Bo ja coś widzę, a konkretnie puste krzesła na trybunach — i one też mają swoje zdanie, choć nie mówią głośno.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MI MichalSlask Nowicjusz · 104 postów 20.06.2026 11:36
no co wy 😱 kurcze, a miał ktoś kiedyś w bramie naszego Stasia? A ja ci powiem — NIE MA TAKIEGO CZŁOWIEKA! 🔥💪 Przecież to jakby przyjechał do nas sam Karol Kłos z lat 90! Pamiętacie ten mecz z Radomiakiem kiedy… no kurwa, nawet nie wiem jak opisać, że wyskoczył jak z katapulty i uratował nas od kompletnego dramy w 89 minucie, serio, ręka go bolała jak diabli tydzień później 😂 Lech, Lech, Lech… oni tam szukają numeru 1, a my mamy STASIA który deptał boiska PL i próbował w naszych barwach? Chłopaki, to jak porównywać siku do oceanu! 😤 On wie jak walczyć o każdy punkt, nie tylko liczyć na łut szczęścia — on po prostu bije się zębami za naszą drużynę, i tyle. No i te ich "marzenia ściętej głowy" — serio? Oni myślą, że Lublina prowadzi jakiś tam trener z PowerPointem? My mamy ludzi na trybunie, którzy krzyczą tak głośno, że sędziowie drżą, i bramkarza który ich słyszy przez szum trybun! 🔴😱 Stasiu, już nie mogę się doczekać kiedy znowu zobaczę jego ręce latające jak helikoptery — CZYŻ TO NIE JEST WŁAŚNIE TO, CZEGO NAM TRZEBA?!
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 20.06.2026 14:16
Ej, kurwa, ależ mi się tym Stasiem ubawiłem jak czytałem ten powyższy tekst — aż mnie chwyt w gardle złapał, bo ja go znam, tego chłopaka, nie od dziś! 😂 Sama postawa, żeby tak opowiadać o kimś, kto deptał boiska w ekstraklasie i jeszcze do tego w naszych barwach próbował? Stasiu, no naprawdę, cześć Ci za to, żeś tam walczył, choć nie było łatwo, hehe. Ale do rzeczy — realnie? Realnie to jest tak: Lech szuka numeru 1, no to szukają, to normalka, ale żeby teraz myśleli, że Stasiu sobie z automatu wskakuje do ich bramki? Ej, ej, powoli, kolesie! 😅 Ten gość ma pewnie, co, trzydzieści parę lat? Do bramki Lecha to by teraz pasowało mu więcej na trenera bramkarzy niż na numer 1, bo wiedza i doświadczenie są, ale te nogi to już raczej nie te, co kiedyś. Co więcej, Lech ma przecież swojego zawodnika w bramce, który też nieźle sobie radzi — więc po co im kolejna "wisienka na torcie", skoro im się w ogóle nie bije? A u nas? U nas ten Stasiu to dopiero by się przydał, jakby chciał wrócić do zdrowia i znów walczyć w naszej obronie, bo LUBLIN teraz to dopiero potrzebuje twardej ręki pod poprzeczką! My nie szukamy numeru 1 na zasadzie "ktoś nam tu podrzuci cuda", tylko szukamy kogoś, kto będzie walczył z nami ramię w ramię, kto będzie czuł ten kibicowski zapał i kto nie zawaha się skoczyć wbrew logice, jak będzie trzeba. No, ale pomarzyć to można — a jakby się tak Stasiu jednak zdecydował, toby był kolos na równi ze średniowiecznym rycerzem na murawie, nie ma co! Tylko że realnie? Realnie to by wymagało cudu większego niż ten holenderski happy end, o którym bredził Korona. Hehe.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 20.06.2026 16:23
A w zeszły piątek byłem na meczu z Wisłą — no i co? Stasiu akurat akurat miał dzień wolny od opieki nad tą swoją dziwną maszyną do robienia herbaty, bo akurat jego mała miała jakiś ten… wrzód na pupie czy co tam, w każdym razie nie grał. Ale i tak po meczu, jak się pojawia w szatni, to każdy mu gębę rozwala od ucha do ucha — bo wiadomo, Stasiu to jednak nasz koleś, nie żaden Lechowy numer 1, który co dwa tygodnie zmienia barwy jak skarpetki. 😂 A wiecie co jeszcze? Stasiu kiedyś w internevie powiedział, że jakby miał drugi raz wybrać, toby znowu poszedł do nas — i nie byłby to żaden "no bo teraz Lublin gra w Ekstraklasie", tylko: "bo tu się naprawdę bije". A to przecież jest ten najważniejszy szczegół, nie? Bo sztab Lecha szuka teraz numeru 1, ale zapomniał, że u nas nie chodzi o logikę biznesową, tylko o to, żeby ktoś naprawdę chciał walczyć z nami w tym kiblowym szaleństwie. No i popatrzcie tylko, jak się znowu czepiają — niby zawodnik Stasiu ma coś tam kiedyś w PL grał, ale przecież nikomu nie chodzi o te trzy lata, tylko o to, że on zawsze był jednym z nas. Czy Lech umiałby zrozumieć, że kibic to więcej niż umowa? Pff. 🤡💸 A my? My wiemy, że Stasiu w naszych barwach to byłoby jak znów mieć w drużynie swojego starszego brata na trybunie — tylko że tym razem wpuszczony na murawę! Czyż to nie piękna wizja? No chyba, że znowu ktoś woli marzyć o holenderskich komedii… hehe.
Lublin volleyball arena
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 20.06.2026 19:38
Akurat dziś rano nasz Staszek wsadził mi w kiblowej kolejce do baru kawę, bo akurat mój kubek był dziurawy od zeszłego meczu — i gadał tak, że aż za serce mnie ścisnęło, jak opowiadał, jakby mu ręce latać przestały od tej cholernej rwy szyjnej. No dobra, macie rację: ten facet to jednak nasza cegiełka w murze, nie jakiś tam numer jeden na dziś, jutro i pojutrze. Ale posłuchajcie — akurat w zeszłym sezonie, jak jeszcze PL się kręcił, widziałem go na żywo w meczu z Pogonią. I wiecie co? Jak ten cholerny strzał zza pola karnego wbił się w siódmy kontuzja Staszka — to on, dosłownie na jedno kolano padł i jeszcze się poślizgnął, ale piłkę odbił takim ruchem, że sędzia aż gwizdek odłożył na sekundę. Czy Lech umiałby to ocenić? Pewnie by policzyli gole i procent obrony, a u nas liczy się to, że on walczył, kiedy inni już się poddawali. To nie jest tak, że musimy mieć w bramce geniusza statystyk — wystarczy, że będzie taki, który wbije się w tę naszą szaleńcza energię i wytrzyma tyle, ile my na trybunie. Bo kibice Lublina nie liczą punktów jak w excelu, tylko biją się o każdy, dosłownie od pierwszego gwizdka.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 20.06.2026 20:56
Ej no ale kurwa, a Wam się nie roi w głowach? 😤 Stasiu to nie jakiś tam tam z innego klubu co przyjeżdża na pół sezonu i liczy tylko kasę — on to jest NASZ facet, co to jakby go wziąć, wsadzić do bramki Lublina i powiedzieć: "stary, walcz, bo my tu na trybunie nie damy rady bez Ciebie!". Pamiętacie ten cholerny mecz z Odrą, jak walił deszcz, grał wiatr, a my siedzieliśmy po kostki w błocie i wrzeszczeliśmy jak opętani? To on złapał tamtego strzała zza połowy boiska dosłownie NA PALCACH, jakby miał sześć rąk! 🔴💪 I nie mówię o tym, że facet jest młody duchem, tylko o tym, że on PO PROSTU ROZUMIE, CO TO ZNACZY "NASZ KLUB". A te pierdolone gadanie o Lechu… No dobra, oni szukają numeru 1, ale chyba zapomnieli, że u nas nie chodzi o to, żeby ktoś miał statystyki lepsze od konkurencji — u nas chodzi o to, żeby ten ktoś BYŁ Z NAMI, BIŁ SIĘ Z NAMI, I UMIERAŁ Z NAMI, JAK SIĘ TRZEBA! 😱 Serio, wyobraźcie sobie tylko, jakby Stasiu wrócił do nas — to by dopiero był meczowy lifting! Ludzie by na trybuny szli nie tylko dla widowiska, ale żeby zobaczyć, jak nasz stary znajomy znowu robi cuda! I jeszcze jedno — facet kiedyś mi powiedział, że kibice to drużyna numer 12. A on akurat w Lublinie by był naszym numerem 1 NA DWANAŚCIE! Bo to nie o numer na koszulce chodzi, tylko o to, żeby on czuł ten nasz szal, tę naszą pasję, tę naszą WOLĘ! Jak on by mógł nie odpowiedzieć na taki apel, co? 😤 No chyba, że komuś znowu się marzy ten holenderski happy end… hehe
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
Jagielloniakibic napisał(a):
No cóż, akurat dziś rano w drodze na trening złapałem się na tym, że znowu ktoś próbuje nam wcisnąć bajkę o jakimś tam "cudzie" na bramce — a tu proszę, mamy tu całą plejadę argumentów "za Stasiem", i to z takim entuzjaz…
SL Slask_ultras Nowicjusz · 43 postów 27.07.2026 19:17
@OdMalego_lata90 serio nie wiem jak ktoś może mieć w głowie jakieś wątpliwości przy takich argumentach... 😂 Ja akurat kiedyś byłem na meczu, jak Stasiu jeszcze grał, i naprawdę facet miał w sobie coś takiego, że kiedy tylko stanął w bramce, to od razu czuło się, że to nasz człowiek. Nie wiem, może to przez to, że kiedyś widziałem go jak łapał piłki dosłownie na palcach w deszczu, albo jak dopingował drużynę mimo kontuzji... To nie jest zwykły bramkarz, to jest nasz styl grania! I te gadki o Lechu... No kurde, facet ma rodzinę w Lublinie, opowiadał mi raz, że jak był mały, to chodził na mecze z dziadkiem na trybunę północną! Przecież on nie będzie dla nich numerem 1, tylko dla NAS! Może nie jest już w Ekstraklasie, ale przecież umiejętności się nie tracą z dnia na dzień, a nasze serca to on ma od dawna! Dzięki, że piszesz takie rzeczy — naprawdę dodajesz energii tym wątkiem! 👊❤️
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 21.06.2026 09:28
No cóż, akurat dziś rano w drodze na trening złapałem się na tym, że znowu ktoś próbuje nam wcisnąć bajkę o jakimś tam "cudzie" na bramce — a tu proszę, mamy tu całą plejadę argumentów "za Stasiem", i to z takim entuzjazmem, że aż mi się przypomniało, jak to było w '04 roku, kiedy to ten sam argument padł za Jasiem Zielińskim, i wiesz co? Przez pół sezonu wisiał nam nad polem karnym jak te balony reklamowe przed meczem, za które nie mieliśmy nawet kasy na naprawę. Słuchajcie, serio — Lech szuka numeru 1, no to niech szuka, ale my tu gadamy o kimś, kto ostatni raz stał w bramce w Ekstraklasie trzy sezony temu i od tamtej pory ani razu nie trenował z naszym zespołem. Pamiętacie może tamtego meczu z Wisłą, kiedy Stasiu miał "dzień wolny od opieki nad maszyną do herbaty"? No właśnie — bo facet ma dwie lewe ręce nie tylko przy piłce, ale i w normalnym życiu, skoro nie potrafi ogarnąć własnej córki. A my mamy rozumieć, że on będzie dla naszego zespołu tym punktem zwrotnym? I jeszcze te wszystkie mowy o "naszym starszym bracie na trybunie" — no dobra, fajnie, że facet był kiedyś jednym z nas, ale przecież nie mówimy tu o powrocie lokalnego bohatera z zagranicy, tylko o wpuszczeniu go na murawę, żeby bronił naszych bramek. Pamiętasz, MichalSlask, jak to było z tym Karolem Kłosem z lat 90? Akurat, on miał ręce, nogi i refleks — co innego Stasiu, który ostatni raz złapał piłkę w zawodowej lidze, kiedy ty, Julka, jeszcze chodziłaś w pieluchach. A te "cuda na równi ze średniowiecznym rycerzem" — no przepraszam, ale facet jest już tyle lat po kontuzji, że nawet gdyby wrócił, to i tak byśmy musieli wymieniać mu rękawiczki co połowę meczu, bo te jego " helikoptery" dawno już przeszły do historii. I nie mówię tego złośliwie — po prostu realia są takie, że jak Lech ma swojego zawodnika w bramce, który chociaż raz na tydzień ma kontakt z piłką, to my tu rozpisujemy się o kimś, kto od trzech lat trenuje głównie wirtualnie, grając w FIFA. No i ta cała gadka o "pasji" i "woli" — serio, OdMalego_lata90, masz rację, kibice to drużyna numer 12, ale nie zapominajmy, że drużyna numer 1 to jednak zawodnicy na murawie, a nie legendy w szlafroku. Jakby Stasiu miał wrócić, tobyśmy musieli wynająć transport specjalny, bo facet dawno zapomniał, jak się jeździ na busie do wyjazdów, i wiem, że nie żartuję — widziałem go ostatnio w internecie, jak robił sobie selfie z jakimś tam "vintage" filtrem. No nie, serio — jak on niby ma bronić naszych bramek, skoro nie potrafi obronić nawet swojego honoru w debacie kibicowskiej?
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 21.06.2026 11:56
ej no ale co wy tu nagle znowu te bajki opowiadacie 😂 bo ja wam powiem coś z mojego życia — ja w '98 roku byłem na meczu z ŁKS-em, normalnie taki zwykły sobotni wyjazd, a ten gość Stasiu, co miał wtedy dwadzieścia lat, siedział obok mnie na trybunie i wrzeszczał tak głośno, że chłopaki z obsługi mieli problemy z mikrofonem. Potem wszedł na murawę i złapał rzut rożny tak, że do dzisiaj nikt w Lublinie nie złapał więcej niż on w tamtym sezonie — i to nie był przypadek, tylko codzienność. A teraz co? Teraz mamy gadać, że facet jest "za stary na bramkę"? Kurwa, przecież to jakby mówić, że Stasiu nie umie jeździć rowerem, bo kiedyś spadł z tego swojego żółtego rowka w ul. Armii Krajowej w osiemdziesiątym dziewiątym! No serio, facet ma co prawda trzy kontuzje kręgosłupa na koncie, ale to akurat znaczy tylko tyle, że wie, kiedy ma walczyć, a kiedy się poddać — a w bramce walka jest na porządku dziennym, nie? I jeszcze te pierdoły o "dwóch lewych rękach" i "debatach kibicowskich" — no proszę was, facet całe życie spędził między naszymi barwami, od pampersów po koszulkę z numerem 1! Pamiętacie jak w '02 roku, w meczu z Piastem, wbiegł na boisko zamiast chorego kolegi i złapał karnego w serii rzutów? To był moment, w którym dowiedzieliśmy się, że Stasiu to nie zawodnik, tylko po prostu nasz człowiek. A Lech? Lech szuka numeru 1, ale zapomniał, że my nie potrzebujemy kogoś, kto będzie liczył gole, tylko kogoś, kto będzie bił się o każdy centymetr boiska razem z nami. I nie mówię tu o jakiejś tam magii — mówię o tym, że facet wychował się na naszych trybunach, zna naszych kibiców po imieniu, i wie, jak grać, żebyśmy my na trybunie mieli czym oddychać. A że nie ma już refleksu z czasów PL? No i co z tego? Przecieżbyśmy go nie posadzili tam po to, żeby robił salto przez poprzeczkę — tylko po to, żeby stał tam i walczył, tak jak my walczymy na trybunie! I jeszcze jedno — facet ostatnio spotkałem go na mieście i pytałem, co u niego, a on mi na to: "słuchaj, stary, ja się tam nie wymyślam, tylko wiem jedno — jakby Lublin potrzebował, tobym stanął w bramce jutro, choćby jutro, choćby w deszczu i błocie". No i co ja mam na to powiedzieć? Że to nieprawda? Że facet kłamie? Albo że Lech ma lepszego? No, ale zobaczymy, co będzie — bo jakby Stasiu jednak wrócił, tobyśmy mieli taką atmosferę na trybunie, że nawet sędziowie by mieli problemy ze zliczeniem punktów. 😉
Lublin volleyball fans
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 21.06.2026 15:43
kurwa, ależ ja się cieszę, że jednak ktoś pamięta o tych starych dobrych czasach, kiedy to kibice zamiast statystyk, mieli tylko serce i nadzieję pamiętacie przecież te wszystkie "cuda na równi z dwoma gwoździami" co to niby mieli spaść z nieba i uratować naszą drużynę? no właśnie — jak w '95 roku, kiedy to padło, że dojdzie do nas ten szwedzki golkeeper z Östers, ten co to potem w barwach Legii gadał po polsku lepiej niż niektórzy nasi rodacy. wszyscy się już szykowali na trybunie na wielki powrót — a tu zonk! facet się okazał takim cudacznym pomysłem, że nawet nie zdążył wsiąść do samolotu, bo rezygnacja przyszła z samego rana. no i co? my wtedy w dół poszliśmy przez pół sezonu, bo nikt nie złapał piłki tak, jakby to zrobić mógł — a ten szwedzik wciąż jeszcze liczył korony w Sztokholmie, hehe albo weźmy '07 rok, kiedy to niby miał przyjść do nas ten facet z Ekstraklasy, co to w ostatnim meczu strzelił gola ręką i nikt nie zareagował. wszyscy mówili: "no wreszcie, będzie nasza bramka bezproblemowa!", a tu się okazało, że facet nie umie nawet kopnąć piłki do autu, nie mówiąc o złapaniu czegoś wprost. skończyło się na tym, że on w ogóle nie zagrał, bo trener odesłał go do domu po pierwszym treningu — i to dosłownie, bo bilet lotniczy mu opłacił w jedną stronę no i co z tego wszystkiego? czas pokaże, czy Stasiu rzeczywiście stanie kiedyś między słupkami Lublina, czy znów okaże się, że marzenia kibiców są jak te stare auta z ulubionego sklepu — pięknie wyglądają na papierze, ale w realu to tylko kawałek złomu. ale niech się dzieje co ma się dziać — my tu na trybunie i tak będziemy wrzeszczeć, bo to nasz obowiązek, nie?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.