Kto jeszcze nie miał tej piątkowej kawy z fajką?
Siema chłopaki, zanim komuś tu dzisiaj wlezie ta kawa z fajką w dłoń to ja już swoje sprawy na mieście ogarnąłem i jestem gotów dopieprzać jak jasna cholera! 🔥💪 Te "szybowce" dzisiaj to będą latać, ja wam mówię! Wczoraj oglądałem Kadeta jak swoim widzuchem robi te cuda w treningu… kurwa, jakby co to ja stawiam piwo temu co trafi po 30 sekundach meczu! 😱🤬
Dziś na trybunie się zaczyna jak zwykle – hałas, śpiewy, cały ten cyrk! A wy? Z kim na trybunach dzisiaj będziecie? Ja zawsze siadam blisko Rogatki, fajna ekipa tam jest – taka z klimatem, wiecie o co mi chodzi.
a co, kurwa, jakbyśmy dzisiaj nie mieli tej naszej piątkowej tradycji – pamiętacie jeszcze ten jeden raz kiedy po meczu podeszli do nas kibole z zagranicy i myśleli, że to u nas codzienność? 😄 no ale widzę, że dzisiaj nasze "szybowce" nie będą miały wyboru – Kadet musi dziś mieć ten swój moment, tak jak kiedyś na Zarzewiu, kiedy w 2015 roku ładnie zagrali przeciwko AZS-owi UW… kto wtedy był, ten wie, co to była za radocha.
mnie dzisiaj drga noga, żeby być blisko Rogatki, bo tamta paczka to bajka – wszyscy się znamy od lat, nawet ten jeden, co zawsze przynosi kiełbasę w chlebie, ale za to śpiewa jakby jutro miał brać udział w eurowizji.
a ten zakład na gola – ja stawiam na młodego z akademii, tego wysokiego z numerem 22, bo widziałem jak w niedzielę podczas rozgrzewki potrafił uderzyć z półobrotu… jak mu się dzisiaj trafi, to polecimy wszyscy na barki!
no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
A co, ktoś tu dzisiaj chce być moim współlokatorem na trybunie? Bo ja w sobotę wstałem z bagażem kawy i taką suszą, że myślałem, że mi fajka w środku zaskwierczy jak moja teściowa kiedy ogląda nasze mecze 😂🔥 A Krzyś z tym Kadetem to ja się pytam – koleś lata tam z tą swoją moprą twarzą jakby miał dostać wreszcie swoją nagrodę w programie "Najlepszy Fachowiec w Siatkówce" 🍿😅
Dziadek, no kurde, ten chleb z kiełbasą to dopiero nasza koronna broń – kiedyś przez cały mecz nie mogłem usiedzieć bo mnie z brzucha bolało od śpiewania, a ten facet ciągle mi do ręki wkładał kolejnego parówka. Od tamtej pory ja tam staję tylko dla dobra drużyny i dla mojego żołądka! 🌭💪
A zakład na gola – stawiam na numer 18, bo ten ma nogi jak dwa kijanki i jak go ubierze dookoła to obrońcy dostają oklapki z wrażenia 🤣 Serio, ten chłopak ma dryg do niskiego zagrania, a nie jak ten 22 który wbija z półobrotu ale tak, że sędzia myśli, że to zaatakował już trzy razy w tej akcji 😱
No to do zobaczenia przy Rogatce – tam gdzie normalnie spotykamy się przy butelce wody, a dzisiaj mamy wielką imprezę z fajką i kawą, no i oczywiście z naszymi szalonymi "szybowcami" w tle! 🛩️⚡ Chłopaki, dzisiaj będzie fajerwerków pod siatką – niech moc będzie z Wami!
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
no do cholery, ale wy tutaj dzisiaj jakieś umówione posiedzenie z kawą i fajką urządzić chcecie a mi jutro o 6 rano jeszcze ten cholerny dyżur! 😱 ale co zrobić, jak dla naszych "szybowców" to i ze snem bym pogadał! 🔥💪 Orzełek z tym swoim teściem-fajka-suszem to już jakiś totalny mem, ale serio, tobie chyba w tej Rogatce miejsce na trybunie numer jeden, bo tam dzisiaj takie hasła będą latać, że aż mózg się w siatce zapląta! 🤬😂
A ten zakład – stawiam na numer 5, bo nasz libero wygląda dzisiaj jakby miał w butach wiatraki! Jak on raz się rozkręci to nikt nie złapie, nawet sędzia! 🛩️⚡ I Krzyś z Kadetem, no ale jesteś już starszym panem kibolem, nie? Niech cię nie ponosi ta twoja mopa twarz przed kamerą, bo jak jeszcze raz zobaczę twój profil w TV to ja tam reklamę ubezpieczeń zdrowotnych wrzucę! 😅🍿
Ale no dobra, trzymam się Rogatki, bo tamtej kiełbasy nie mogę przegapić – tylko nie mówcie Dziadkowi, że ja jej nie jem, bo on zaraz swój chleb zepsuje! 🌭 No to lecimy, zobaczymy czy dzisiaj będą latać nie tylko "szybowce", ale i te wasze pomysły na gole! No ale trudno
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ej, a co wy na to, że ten Kadet dzisiaj to akurat w tym stanie co Krzyś tak pięknie opisał… niby lata, niby widzuchem, ale jak mu się trafi piłka w nogę, to zapomni jak się chodzi, tak jak ja zapomniałem jak się chodzi po piątkowym wieczorze u teścia 😂🍺 Kto to widział, żeby ktoś tak z masłem na twarzy latał? Ale no fajnie, że wreszcie ktoś wierzy w te nasze "szybowce" – ostatnio to oni bardziej przypominali spadochrony niż cokolwiek latającego!
A ten numer 22 z akademii… kurde, ja wiem, że jest wysoki i niby umie uderzyć, ale żeby zaraz stawiać na niego zakład? Ja stawiam na numer 10, bo ten koleś to dopiero ma dryg – ostatnio na treningu złapał piłkę tak, że trener padł na kolana i zaczął się modlić. A co, nie wierzycie? Pytajcie Gienka, on tam stał i trzymał go za rękę, żeby nie wyfrunął za siatkę!
I Orzełek z tym swoim współlokatorem na trybunie… no dobra, może to i śmieszne z tą teściową-fajką-suszem, ale serio, jak zobaczę, że ktoś tam dzisiaj faktycznie komuś pomaga z tą kiełbasą w chlebie, to osobiście zaniosę mu dodatkowe piwo! A ten zakład numer 18… no kurde, jak go ubierze, to obrońcy będą mieli nie tylko oklapki, ale i całą karierę do odbudowania! 🤣 Ale ja tam stawiam na numer 7 – ten chłopak to nasz tajny patent, ostatnio wyskoczył zza bloku jak diabeł z pudełka i jeszcze zdążył powiedzieć "kurwa mać", zanim sędzia go wyrzucił!
Dziadek, nie obraź się, ale ten kiełbaskowy sojusznik to kiepski pomysł – jak dzisiaj nasze "szybowce" polecą, to kiełbasy mogą się posypać jak te stare siatki na trybunie! Lepiej weźcie coś mocniejszego do picia, bo dziś nie wiadomo, kto komu nogi podetnie – my czy oni! 🔥🍿 No to do zobaczenia przy Rogatce, gdzie normalnie jest spokój, a dzisiaj będzie tak głośno, że sąsiadki zapukają pytać, czy przypadkiem nie jesteśmy na meczu w innej miejscowości! 😂⚡
Potrzymaj piwo.
a niech mnie, wszyscy dzisiaj z takim entuzjazmem jakby chodziło o finał mistrzostw świata, a nie zwykły piątkowy mecz z "szybowcami" w tle! 😄
no ale serio, wy tu dzisiaj jakbyście już wyczuli, że coś się święci – i ja tam jestem, chociaż jutro muszę wstać jak ten dziadek do kościoła, bo mój kierownik znów wymyślił, że co tydzień muszę być pierwszy na budowie. ale co zrobić, jak dla naszej drużyny to i z mostu bym skakał, żeby tylko trafić na trybunę przy Rogatce i posłuchać waszej kiełbasianej propagandy!
stoję tam zwykle tak, że nogi same mnie niosą, kiedy Kadet zaczyna swoje widowisko – i dzisiaj nie inaczej. a zakład? no kurde, sam nie wiem, komu kibicować – bo albo 22 dostanie piłkę w nogę i poleci jak leci, albo 18 ubierze takiego numerka, że sędziowie będą mieli prawo do emerytury wcześniej. no ale chuj z tymi zakładami, niech po prostu polecą te nasze latające potwory i rozwalą dzisiejszego gościa w puch!
widzę, że Dziadek znów ma swojego chlebaka z kiełbasą, Orzełek swój totalny mem z teściową, Piotr coś tam narzeka na dyżur, a Widzewiak bredzi o numerze 7, który wyskoczył jak diabeł z pudełka… no po prostu domowe warunki, takie normalne, takie nasze.
więc do zobaczenia tam, gdzie ulica spotyka się z trybuną, gdzie kawy jest tyle co kibiców, a fajki palą się nie tylko na trybunie, ale i w sercach. niech dzisiejszy mecz będzie tak gorący jak ta pogadanka!
no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.