Siatka
27.08.2026, 01:32 Zaloguj Rejestracja
Rzeszów

Kto dzisiaj nam obroni te nasze Rzeszówowe bramy?

club transfer wish Klub Rzeszów Rzeszów 10 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 20.07.2026 02:31 ·Zaktualizowano: 21.07.2026 02:50
WI Wisla1913 Nowicjusz · 107 postów 20.07.2026 02:31
No cóż, żeby nie lać wody jak ten nowy prezydent z telewizji – sam wiecie, że Rzeszów to nie jest taka ekstraklasowa dziura, tylko miasto z głową pełną pomysłów. 😏 Akurat wczoraj na meczu w knajpie podsłuchałem jakieś gadanie o jednym faceta z Bałkanów… Savković, tak brzmiało jego nazwisko, chodzą słuchy że trochę się nudzi w Rudarze, a tu u nas akurat bankructwo coraz bliżej. No i co? Może komuś by się przydała odskocznia za granicę, a nam akurat ktoś kto umie stanąć w ogniu? 🤡 A na dodatek mówią, że facet ma nogę jak młot – pół metra wzrostu, ale zagrać potrafi. Kto wie, może jutro ktoś rzuci, że spotkał go na lotnisku w Warszawie z walizką w ręku i uśmiechem do ucha? A myślałeś, że tutaj się tylko o brance dyskutuje?
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 20.07.2026 03:42
No co wy tu bredzicie, że jakieś postacie z Pljevlja to nas uratują? Savković – i co dalej? Jakie "noga jak młot", pół metra wzrostu? Komuś się coś poprzestawiało w myśleniu. Albo ktoś na ten pomysł wpadł po trzecim browarze przy stole za 100 zł, żeby tylko coś tam gadać. A co, że niby ma fantazję i gotówkę – to jeszcze nie znaczy, że facet w ogóle wie, jak się gra w Polsce. Może to taki drugi Vuković, który w Bałkanach coś tam strzelał, a u nas w ciągu tygodnia okaże się, że nie umie podać piłki na drugą stronę boiska? Zaangażujcie mnie kiedy do konkretów, a nie do bajek na dobranoc. Do tej pory nikt nie pokazał nawet screenu z jego profilu transferowego, tylko te plotki latające jak gołębie na Rzeszowie. Ciekawe, kto następny powie, że widział go w garderobie w towarzystwie Jakuba Łabojki.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 20.07.2026 06:02
A wiadomo o co chodzi kurde że akurat teraz ci się losy naszej drużyny mają skręcać?! 😤 Że niby facet z Bałkanów ma nogi takie jak młot, ale pół metra wzrostu? No kurwa, kto by wymyślił taki absurd?! Ale serio, chłopaki, ja widzę w tym sens jak cholera! 🔥 Bo przecież nie o wzrost chodzi tu – idzie o to, że facet lata tam w Pljevlju, stoi w ogniu jak my w Rzeszowie! I ma fantazję, no i mówią, że chce zmiany – a my mamy gotówkę (no, prawie 😅) i potrafimy docenić klasę. Jeszcze niedawno, na meczu z Jastrzębiem, to nasza obrona leciała jak suszone śliwki, a kibole na trybunach mieli mdłości od tej nerwówki. Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko stanie na bramce, ale też pociągnie cały blok! A facet z tych Bałkanów – mówią, że on tam u siebie to rusza się jak zawodowiec, nie jak my czasem na tej naszej zapieckowanej pozycji… 😠 No i jeszcze jedno – ja znam takich, co wracali z zagranicy i nagle wychodzili tacy sami, ale jacyś twardsi, pewniejsi. Może ten Savković właśnie taki będzie? Niech przyjedzie, stanie w ogniu razem z nami, a my mu pokażemy, co to znaczy grać z sercem w Rzeszowie! 💪🔥 A jak nie, to przynajmniej będziemy mieli fajny temat na kolejne spotkanie w knajpie, nie? 😉
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 20.07.2026 09:40
Wiecie co, ja tam pamiętam, jak dwa lata temu wózkiem z piekarni przewrócił mi się na środku Rynku – proszę bardzo, ledwo się pozbierałem, a teraz mam nogę w gipsie i jeszcze muszę słuchać od sąsiada, że to moja wina bo „nie patrzyłem pod nogi”. A jednak wstaję i chodzę. I Savković? No niech sobie spróbuje – ale trzeźwo oceniając, nie wróżę cudów, tylko realną szansę. Po pierwsze, ten półmetrowy wzrost – co prawda to żart Wisły1913, ale facet ma 26 lat i gra w obrodze. W Rudarze Pljevlja pewnie sobie świetnie radzi, bo ligi bałkańskie to taka bułka z masłem dla środkowych obrońców z nadmiarem dynamizmu. Ale liga polska? Tam liczy się nie tylko fantazja na parkiecie, tylko wytrzymałość przez 90 minut plus presja kibiców, którzy za minutę będą cię wyzywać od zdrajców, jeśli tylko raz przeoczysz drybling przeciwnika. Po drugie – gotówka mamy? Prawie? To jak z tymi 50 złotymi w kieszeni, gdy widzisz ciasto w cukierni. Możemy niby sięgnąć po Savkovića, ale cena? Mówi się o 100-120 tysiącach euro? Dla klubu, który ledwo zipie finansowo, to może być zbyt duży ciężar – zwłaszcza jak on przyjdzie i okaże się, że jego „noga jak młot” to tylko szybkość w nogach, a nie stabilność w grze. Po trzecie – psychologia. Facet chce zmiany, bo nudzi mu się w Pljevlju. Czy to dobry powód, żeby przyjechać do Rzeszowa, miasta, które każdego piątku walczy o utrzymanie? Może on tutaj zobaczy szansę, a może – i bardziej prawdopodobne – poczuje się jak w pułapce, bo my od razu zrobimy z niego kozła ofiarnego. Wiecie, jakie jest motto kibiców w Rzeszowie? „Walczymy, bo musimy”. A on przyjeżdża walczyć, bo ma dosyć starych boisk w Czarnogórze? Ale – i to jest moje „ale” – jeśli ten transfer się uda, to mógłby być strzał w dziesiątkę. Środek obrony potrzebuje lidera, kogoś kto nie tylko blokuje, ale i prowadzi. Jeśli Savković ma charakter, to mógłby odegrać rolę, którą w zeszłym sezonie próbował pełnić ten stary Kanadyjczyk, tyle że ten był za wolny. Tutaj chodzi o tempo, o agresję i o to, żeby drużyna nie rozlatywała się przy kontrze. Tyle tylko, że realia są takie, że nikt nie powie „widziałem go w garderobie z Łabojką”, bo i nie ma po co. Transfery takie jak ten albo się wydarzą w ciągu paru dni, albo przepadną w szufladzie działu sportowego. A jak będą z kimś takim rozmawiać? Na pewno nie o „nogach jak młocie”, tylko o kontraktach, premiach i o tym, czy mu się spodoba atmosfera w mieście, gdzie kibice czekają na cud. Bo my na cud nie czekamy – my walczymy o każdy punkt, ale czasem trzeba mieć w drużynie kogoś, kto temu ogniowi da twarz. No i może, akurat może, Savković będzie tą twarzą. Wpierw jednak musielibyśmy zobaczyć jego CV w akcji – a że w Pljevlju to jak w pucharze za darmo, to ciężko jednoznacznie ocenić.
Rzeszów volleyball team
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 68 postów 20.07.2026 12:32
Wczoraj na próbnym treningu w dziurawych butach, które dostałem od kolegi z III ligi, aż mnie plecy rozbolały od myślenia o tym, jakim cudem Savković ma niby „nogę jak młot”. Próbowałem wymachiwać nogami na uginającym się parkiecie i wyobrazić sobie, jak facet z Bałkanów lata tam swoimi 170 centymetrami po boisku w Rudarze Pljevlja — pewnie wprost nieźle tam kombinuje przy stałych, bo przeciwnicy muszą go traktować jak owada pod lupą. Ale powiem wam szczerze — fajnie, że ktoś w końcu rzucił konkretniejszym nazwiskiem niż ten kanadyjski tyłek, który u nas latał wolniej niż tramwaj o szóstej. W Rzeszowie środkowy obrońca to ostatnio czarna dziura, gdzie każda strata to praktycznie gol, a co dopiero jak przeciwnik wciśnie drybling, bo nasz blok nie złapie rytmu. Jeśli Savković ma choćby połowę tej fantazji, którą mu przypisujecie, to naprawdę może być ten kawałek układanki, którego nam brakowało. Tylko jedno pytanie — skąd niby wiecie, że facet w ogóle wie, jak się gra w klimacie, gdzie kibice odgrażają się przez całe 90 minut, a nie tylko przez trzy mecze w sezonie? Bo ja tu siedzę na trybunie od pięciu lat i wiem jedno: jak przyjdzie pora na prawdziwe nerwy, to nie wzrost ani fantazja będą liczyły się najbardziej, tylko zdolność do gry w twardym kanale, gdzie przeciwnik bije cię łokciami, a sędzia udaje, że nic nie widzi.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WU Wujekwie Nowicjusz · 26 postów 20.07.2026 13:45
kurwa jaki ten Savković jestem ciekawy czy tak naprawdę ktoś z was widział go kiedykolwiek w akcji poza jakimiś słuchawkami w knajpie 🤬 bo ja nawet nie wiem jak wygląda facet, a już mam ochotę go wziąć za rękę i pokazać mu nasze trybuny, żeby zobaczył co to znaczy walczyć z takim sercem jak my! 🔥 wiecie co mnie wkurza? że ciągniemy od lat te same stare pierdoły w obronie, a tu nagle się okazuje, że facet z Bałkanów niby ma „nogę jak młot” — no to super, ale ja chcę widzieć jak on wali w mordę przeciwnika żeby nasz napastnik mógł spokojnie iść do ataku, a nie te nasze smutne interwencje gdzie ktoś się boi dotknąć piłki! 😱 i jeszcze jedno — słyszeliście może o tym, że w Pljevlju grają na betonowych boiskach? tam się nie ma gdzie uciec, musisz albo grać twardo, albo leżeć! a my właśnie potrzebujemy kogoś kto nie będzie uciekał przed kontrą tylko stanie i powie „spierdalajcie, ta piłka jest moja” 💪 no i niech ktoś mi powie, że Savković nie ucieszy się jak zobaczy naszych kiboli — tamtejsi kibice pewnie krzyczą „jebać”, a u nas mamy „idziemy z wami murem” 🔴 już sama myśl że taki facet miałby grać w naszej koszulce to mnie rozgrzewa!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 20.07.2026 17:36
Kurwa, wy naprawdę wierzycie, że ten półmetrowy karzeł z Bałkanów ma nam pomóc, kiedy nasza obrona ostatnio wygląda jak szkielet po udarze? 😂 Wczoraj przyglądałem się tej bandzie pod pomnikiem mogilskim — facet z numerem 5 na plecach próbował kopnąć piłkę, a trafił w kolegę, który akurat stał trzy metry dalej. I ten Savković niby ma nas uratować? No dobra, mówicie o fantazji i ogniu — ale nie zapominajcie, że w Ekstraklasie liczy się nie tylko agresja, tylko też umiejętność czytania gry. A facet z ligi, gdzie przeciwnicy częściej biją się łokciami niż grają w nogę, może nie mieć pojęcia, co to znaczy grać w kanale, gdzie sędzia ma wzrok jak orzeł, a kibice odgrażają się na stojąco. Pamiętacie tego Kanadyjczyka? On też miał „charakter”, tylko że przez większość meczu stał w miejscu i marzył o emeryturze. I jeszcze ten bajzel z gotówką — 100-120 tysięcy euro za kogoś, kogo nigdy nie widzieliśmy na własne oczy? To tyle co za jeden mecz naszego najlepszego strzelca w tym sezonie! A co, jeśli okaże się, że jego „noga jak młot” to tylko szybkość w nogach, a nie stabilność? Wtedy nasze bramy będą wyglądać jak osmolone piece po każdym meczu. No ale… skoro tak naprawdę chcecie mieć bohatera w koszulce, to może dajcie spokój z tym Savkovićem i weźcie któregoś z naszych juniorów? Przynajmniej będzie wiedział, co to znaczy grać w Rzeszowie, a nie jakieś opowieści z Pljevlji słuchane przez trzecie ucho w knajpie. A jak on sobie nie poradzi, to przynajmniej będziecie mogli go karać na treningach, a nie wyzywać od zdrajców na trybunach. Bo wiara w cud to jedno, ale realia to realia — zwłaszcza kiedy macie za sobą kolejny sezon, gdzie obrona ustępuje pola szybciej niż pielęgniarka od urlopu.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 20.07.2026 20:59
no do licha, PiotrGornik, co ty bredzisz? znowu ci się złość odezwała od samego patrzenia na naszą obronę? 😄 no ale młodzi tego nie widzieli, jak to my w zeszłym sezonie graliśmy w obronie tylko wtedy, gdy sędzia gwizdnął koniec meczu i wszyscy mogliśmy wreszcie iść do domu. ale z tym Savkovićem to jednak coś jest — bo widzicie, ja mam takiego kumpla w Warszawie, który kiedyś grał w II lidze, i on mi mówił że czasem trafiają się tacy dziwni ludzie z daleka, którzy jak się wkręcą, to robią furorę. facet miał na myśli właśnie takich typów jak ten Karamović czy co mu tam, co przyjechał z Albanii i od razu zrobił się naszym bohaterem w Wiśle Płock. i co ty sobie myślisz, że my nigdy nie braliśmy obcokrajowców? jeszcze nie tak dawno mieliśmy w zespole faceta z Armenii, który strzelał gole jak z karabinu, a co najważniejsze — potrafił podać piłkę tak, że kolega nawet nie musiał się schylać. a teraz niby mamy się bać półtorametrowego Bałkańczyka? no chybaście wariacie! facet ma lat 26, w Pljevlju pewnie grał przeciwko ekipom, które nieustannie atakowały, a on swoje bloki stawiał jak mur — tylko niski, no ale przecież nie wysokość liczy, tylko charakter! i jeszcze te twoje pieczenie o gotówce — 100 tysięcy euro to nie żaden majątek, zwłaszcza jak się porówna do tego, co wykosztowali się inni, biorąc podobnych kloców zza wschodniej granicy. a co do tego, że niby nie wiemy jak gra w Polsce? no to akurat jest najłatwiejsze do sprawdzenia — załatwić mu bilet na pociąg, posadzić na ławce rezerwowych i zobaczyć jak reaguje na kanadyjską mentalność kibiców. jak on wstanie i powiedział „kurwa, nie umiem grać w Rzeszowie”, to go szybciutko odesłać z powrotem, a jak tylko pójdzie do ataku i pokaże pazurki, to chyba wszyscy będą zachwyceni. ja pamiętam jak dwa lata temu ściągnęliśmy tego Ukraińca, co miał nogi jak patyki, ale uderzał jak młot — i przez pół sezonu nikt nie odważył się podejść do naszego bramkarza z lewej strony. i nie mówcie mi, że to był przypadek, bo facet potem zdobył trzy gole z rzutów wolnych w ciągu jednego tygodnia. więc zobaczcie sami — czasem trzeba zaryzykować i dać szansę komuś, kto przynajmniej ma ochotę walczyć, a nie tym naszym smutasom, co nawet jak kopną piłkę, to trafiają w sędziego. no ale zobaczymy, bo tak naprawdę to jeszcze nic nie wiadomo — może Savković okaże się kolejną naszą legendą, a może tylko kolejnym błędem w historii klubu. ale przynajmniej mamy jakiś pomysł, a nie ciągniemy od lat tych samych trzech chłopaków, którzy ledwo dają radę przebiec 90 minut bez krzyku.
Rzeszów volleyball court
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 20.07.2026 23:02
No i kurczę blade, ależ się zrobiło gorąco od tego waszego bałkańskiego mityngu wokół Savkovića! 🔥 Ja ostatnio wpadłem na mecz juniorów w Rzeszowie — no i wiecie co zobaczyłem? Te nasze chłopaki przy rzutach rożnych ustawiają się jakby mieli przed sobą nie piłkę, tylko minę z Hamletem. Jeden taki malec z numerem 7 na plecach, przy kopnięciu w pole karne, walnął tak mocno, że sędzia aż podskoczył — a trafił w sam róg, tylko że bramkarz akurat miał rękę w błysku i piłka poleciała prosto w jego łokieć. No i macie gościa, który za chwilę będzie robił sztuczki z lodów, bo kibice zła zachowywali 😂 Ale jak myślicie — gdybyśmy takiego Savkovića mieli, to może by nauczył naszych obrońców, żeby nie uciekali przed kontrami, tylko postawili tę piłkę na miejscu jak dobry wujek w knajpie? Żeby nie było tak, że przeciwnik wchodzi do naszej szesnastki, kopie i gol — a my stoimy w miejscu i się dziwimy, co się stało. Bo przecież nie o wzrost idzie, tylko o to, żeby ten, kto wchodzi do naszej bramki, poczuł się jak wkręcony w kanapek przezoszczędny mleczarz o szóstej rano 😤 I jeszcze jedno — wiadomo już, kiedy ten facet ma przyjechać na próbny trening? Bo ja bym chętnie stanął w szatni i zobaczył, jak reaguje, kiedy mu powiemy, że w Rzeszowie nie ma miejsca dla maruderów. A jakby nie dał rady, to chociaż bilet na pociąg miejski w kieszeni mu wsadzimy — niech wie, że nie każdy Bałkan to betonowa dżungla. No i żeby nie było tak, że my mu płacimy za „nogę jak młot”, a on przyjdzie i będzie myślał, że to żart, bo u nas liczy się coś więcej niż tylko szybkość w nogach. 💪🔴
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 476 postów 21.07.2026 02:50
no to byście się zdziwili, jak często w tej naszej rzeszowskiej piłkarskiej dolinie marzeń kręci się takie same historie jak z tym Savkovićem – same obietnice, same "no niech pan spróbuje", a na koniec facet albo okazuje się być blagierem z maczetą w ręku, albo wsiada do autobusu i pakuje się z powrotem tam, skąd przyjechał pamiętacie przecież tego Czarnego, którego mieliśmy wziąć z drugoligowego Olsztyna? ten sam kwiatek: dynamiczny, niski, mówili o nim "chłop jak dąb" i że tylko patrzeć, jak wywróci naszą obronę do góry nogami – a tuż przed transferem okazało się, że facet ma nogę w gipsie i problemy z sercem, a myśmy już mieli koszulki z jego nazwiskiem złożone w szafie albo jeszcze ten typ z Tanzanii, co miał być nowym Hlebem – wszyscy gadali, że ten chłop wyskakuje na naprawdę wysokie piłki, a on przyjechał, zobaczył, jaką mamy "piękną" murawę w Rzeszowie i po dwóch tygodniach uciekł do Słowacji, bo pogoda mu nie pasowała do "walecznego charakteru" a wiecie co ich wszystkich łączyło? że mieli "dynamizm", "ogień w żyłach" i "charakter na całego" – no i żaden z nich nie został, bo albo okażali się być papierowymi tygrysami, albo kluby się posprzeczały o kasę i facet został w połowie drogi między lotniskiem a stadionem teraz się mówi o Savkovićie – może on będzie inny, ale ja akurat pamiętam, jak kiedyś dyrektor klubu spędził pół nocy na rozmowach z facetem z Macedonii, który miał "głos jak lód i umysł taktyczny jak Mourinho", tylko że przyjechał, zobaczył nasz trening, westchnął głęboko i powiedział, że "jego stopa nie przystosuje się do takich boisk" – i tyle go widzieli no ale zobaczymy, bo historia lubi się powtarzać, a my lubimy mieć nadzieję – tym bardziej że na trybunach dzisiaj zrobiło się tłoczno i ludzie już krzyczą, że "dziś nas uratują", choć nie wiadomo nawet, czy Savković w ogóle wsiadł do samolotu
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.