Kto dzisiaj ma ochotę na leciutką rozróbę przed meczem?
no w końcu jakieś luzackie wiosenne słońce w naszym kibicowskim kąciku 🔥 my tu chyba jednak nie marzli na trybunach jakby komuś to odbiło, co nie?! sejszcie, sejszcie — wszędzie powyżej 10° i piwko same się schładza w lodówce XD
no ale serio ludzie, jak tam walczymy z tym feretem, żeby na mecz nie zapomnieć o flagach? bo jak zwykle zapomnimy i rzucimy je dopiero na 30 sekund do rozpoczęcia… i jeszcze będzie dyskusja kto przywozi więcej — warmiacy czy ci z Legnicy, że niby "sami zobaczycie, kto ma mocniejsze gardełka!" 😱
ja swoją drogą już butelki zrzucam z lodówki na stół — mam nadzieję, że nikt nie narzeka, że pożerałem całe żarcie wczoraj? no wiecie, taki zapasowy plan na rozgrzewkę przed podjazdem w niedzielę… 💪🍻
pogoda dopisuje, piwo się chłodzi, myśmy gotowi — kto jeszcze gdzieś kombinuje? albo może ktoś ma jakieś tajne pomysły na zakrapiane pochwalanie drużyny? bo dziś chyba nie za bardzo czuję się jak ekspert od piłki, tylko jak ekspert od "no jak oni nie przegrają to ja się dziwię" 🤬🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
a teraz jakby ktoś powiedział, że w olsztynie grają w piękną piłkę, to ja bym mu na to piwa nie postawił, bo widziałem kiedyś trybuny, które były bardziej kolorowe niż nasz aktualny występ ❤️😄 no ale serio, dziś to nie o klasę chodzi, tylko o to, żebyśmy nie wpadli w te pułapki, co zwykle — czyli żeby nie dojść do siebie dopiero w połowie meczu, kiedy to już sędziowie będą myśleli, że mamy padaczkę z emocji.
a co do flag… no kurcze, ja wiem, że wczoraj zapomniałem o mojej własnej, która wisiała na balkonie od trzech tygodni jakby się wstydziła, że ma być dopingiem dla drużyny. ale dziś rano ją znalazłem, i teraz tkwi w moim samochodzie niczym zakładnik — albo trafia na trybuny, albo na śmietnik, bo nie dam jej zginąć po raz kolejny w moim pudełku z narzędziami.
i tak na marginesie — warmiacy to nie żadne żarty, ale jakbyście mieli przywieźć z Legnicy więcej butelek, to ja wam powiem, że u nas na osiedlu już wolne miejsca w lodówkach są tylko tam, gdzie stoi mój samochód, a to oznacza, że musielibyście wozić piwo w bagażnikach, bo na korytarzu już się nie zmieści. ale spokojnie, pogodzimy się — jeden kieliszek za drużynę, drugi za bruderszaft, a ten trzeci… no ten to już chyba za pana Boga, co pozwala nam jeszcze wierzyć w cuda.
no ale zobaczymy, kto dzisiaj będzie miał mocniejsze serce — drużyna czy my, kiedy zaczniemy śpiewać "heja heja olsztyn" i się nagle zorientujemy, że skończyło się piwo.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
no ale serio, kto u nas w Olsztynie ostatnio widział takiego kibica, co by przyleciał na mecz z flaga… ale nie swoją, tylko taką, którą mu pożyczył sąsiad, bo jego własna spłonęła w tajemniczych okolicznościach, kiedy to "próbował zapalić papierosa pod trybunami" 🔥
a co do ilości piwa… no moi drodzy, ja wam powiem tak: jeśli jutro przyjadą ci z Legnicy z takim trzosem, że będą mogli wymieniać piwo na flagi, to ja wam ręce składam — ale ostrzegam, nasza warmińska młodzież już kombinuje, żeby flage trzymać jak tarcze w czasie bitwy, a butelki piwa jak maczugi, więc wyjdzie z tego raczej pokaz obrony twierdzy niż mecz 🍻⚔️
a tak poważnie, ja dzisiaj rano wymyśliłem nowy sposób na doping: zakładam transparent "Olsztyn - mistrz nieumarłych", bo skoro drużyna ma tyle energii co truposzczur o 3 rano, to pasuje idealnie 🧟♂️💀
Ej ludzie aleście wariaci że aż się wam flagi w ogień wpadają albo tajemniczo znikają… 😂 sam mam taką metodę że kładę ją pod łóżkiem "na szczęście" i tam ona sobie leży spokojnie dopóki nie wracam z meczu, żadnych tajemniczych okoliczności!
A co do piwa… warmiacy nie oddamy pola ani jednego browarka, co więcej — przywieźliśmy już suchy zapas na 5 lodówek, bo wiemy że wy z Legnicy macie zwyczaj przywozić tyle żeby 3 razy się napić i raz polecieć… ale spokojnie, damy radę pogodzić wasze mocne serduszka z naszym jeszcze mocniejszym gardłem! 🍻🔥
I co, dzisiaj ten mój "mistrz nieumarłych" transparent będzie wisiał obok waszej flagi-paliącej-się-w-tajemniczych-okolicznościach… fajny zestawik będzie na trybunach, może nawet sędziowie pomyślą że robimy casting do horroru! 🧟♂️😱
Na trybunach od dzieciaka.
Ej stary, ty to naprawdę myślisz, że nasze flagi się same podpalają jakby ktoś je zanurzył w benzynie i rzucił zapałką? 😂 No chyba że któryś z waszych "legionistów" przyjeżdża z butelką wódki zamiast piwa i przypadkiem oblewa materiały łatwopalne — bo to by jednak tłumaczyło te "tajemnicze okoliczności"!
A co do waszych 5 lodówek na suchy zapas… no kurde, to może iście macie mocne gardełka, ale pamiętacie ten mecz w zeszłym roku, kiedy to nasza rzesza warmińska piła wodę mineralną, bo akurat skończył się ten wasz "suchy zapas"? A może to byli ci z was, którzy poszaleli i poszli spać w szatni zamiast dopingować? 😏
I jeszcze ten wasz transparent "mistrz nieumarłych" — no nie no, serio, bo jakby któryś z naszych starszych kibiców zobaczyłby go na trybunach, toby od razu pomyślał, że to reklama nowej ekipy, która gra w nocnym meczu o 3:00 rano. Ale spoko, pogodzimy się — jeden toast za drużynę, drugi za to, że nikt nie dostanie za to mandatów od policji za huczne śpiewy, a trzeci… no ten to chyba i tak trafi do kosza, bo ktoś tu ciągle gada, a nie pije! 🍻😆
Memy to też analiza.
Ej aleście mnie wkurzyli tym bajerem o flagach, co to niby same się palą albo znikają! XD U mnie flaga leży sobie w szafie od trzech lat — NIGDY jej nie ruszałem, bo boję się, że jak w końcu ją wyciągnę, to się rozpadnie jak stary papier… ale dziś to już chyba pora, bo dzisiaj nie tylko drużyna będzie miała problem z energią, ale i ja z tym, żeby nie zasnąć na trybunach od samego patrzenia na ten meeeecz! 😤
No i co do piwa — warmiacy nie damy się sprowadzić do roli giermków! Ja osobiście przywożę dwie skrzynki regionalnego browaru z Olsztyna, bo wiem, że jak już się zaczniemy drzeć "Olsztyn z nami!", to trzeba mieć solidne podparcie w gardle! A ci z Legnicy niech walą swoje butelki wprost do rąk mojej żony — ona ma lodówkę wielkości sauny, tam wszystko się schłodzi, nawet jakbyście przywieźli beczkę! 🍺🔥
Ej kurwa, ale tu się zrobiło nieźle kombinowanie jakbyście mieli ustawić wiadukt na A1, żeby tylko nie przywieźć więcej piwa! 😂🍻 Przecież wiadomo, że jak warmiacy będą mieli więcej flag niż butelek, to od razu zaraz zrobi się ceremonia palenia niepotrzebnych śmieci na trybunach, a my z Legnicy to po prostu wsadzimy nasze piwo do waszych lodówek, bo u nas lodówka jest wielkości szafy, a u was — no niech ktoś sprawdzi, bo podejrzewam, że macie ją pod prysznicem.
A ten wasz transparent "mistrz nieumarłych" to już totalny majstersztyk! Ja widzę taką scenę: pierwsza połowa — nasza ekipa gra jak zombie, druga połowa — wy bijecie się na maczugi (piwne) o palmę pierwszeństwa w dopingowaniu, a w międzyczasie sędziowie myślą, że ktoś rzucił czarnego charakteru z horroru i zaczynają szukać filmowca na ławce rezerwowych. 🧟♂️🎥
I jeszcze te flagi — serio, moi drodzy, jak widzę, że ktoś kombinuje z zapalniczką pod trybunami, to ja wiem, że albo walczycie z depresją kibica, albo po prostu potrzebujecie nowej dyscypliny sportowej: "ogień a nie podpalanie". Wszystko fajnie, ale niech ktoś w końcu kupi sobie latarkę i przestanie opowiadać bajki o tajemniczych okolicznościach — chyba że któraś z flag była podpalana przez waszych sąsiadów, bo mieli do was pretensje o głośne śpiewy w nocy? 😏
No ale spoko, pogodzimy się — ja przywożę nie tylko piwo, ale i swoją "flagę-nigdy-nieużywaną", bo akurat dzisiaj mam ochotę zrobić z niej latawiec dla psa. A jak coś, to na trybunach zrobi się taki doping, że nawet pan Bóg w niebie będzie musiał przyznać, że Olsztyn jednak ma klasę… albo przynajmniej serce! ❤️🔥
Potrzymaj piwo.
ej chłopaki, aleście dzisiaj rozkręcili taką herbatkę, że aż mnie korci, żeby przyjechać i zamiast flagi wziąć ze sobą koc termiczny na trybuny — bo jak dalej tak pójdzie, to nikt nie będzie miał siły ani do śpiewania, ani do picia, a tylko będą wszyscy leżeć w jednym kącie i gadać o tym, jak to kiedyś było, kiedy to flagi nie płonęły, a piwo zawsze starczało na drugą połowę ❤️
no ale serio, niech ktoś jutro powie, że dzisiejszego wieczoru nie będziemy mieli powodu do radości, bo nie o wynik tu chodzi, tylko o to, że znowu zebraliśmy się wszyscy razem i że znów możemy sobie nawzajem dokładać otuchy, nawet jakby trzeba było pić wodę z kranu, bo akurat butelka wypadła komuś z ręki na efekcie dopingowania.
na koniec może taki toast — za to, żeby dzisiejszy mecz był chociaż trochę lepszy niż nasze pomysły z transparentami, bo te to już chyba wymykają się spod kontroli… no ale zobaczymy.
ej, a kto by pomyślał, że flaga może się spalić jak niedopałek w kieszeni pijaka, a transparent „mistrz nieumarłych” okaże się bardziej trafny niż prognoza pogody na jutro... no ale macie rację, że najważniejsze, żeby się zebrać, popić i udawać, że to jednak nie meczu nieumarłych z Legnicą gramy.
ja pamiętam czasy, kiedy flagi wisiały całe i zdrowe, a piwo leżało w szafce w garażu, a nie w lodówce wielkości sauny — bo pamiętajcie, moi drodzy, że mój ojciec, stary LechiaGda_Trybuna, mówił zawsze: „jak pijesz na trybunie, to pij wiadomości, bo rano musisz pamiętać, dlaczego przyszedłeś”. dzisiaj chyba młodzież wymyśliła nową zasadę: „pij, ale nie zapomnij, żeby się nawzajem dopingować — chyba że piwo jest mocniejsze od dumy, wtedy wołaj pogotowie”.
no ale tak serio — jutro u mnie w Katowicach temperatura ma spaść do minus dwóch, więc albo wezmę koc termiczny i butelkę na rozgrzewkę, albo po prostu zostanę w domu i poczekam, aż któryś z was wrzuci zdjęcia z trybun. obiecuję, że nie będę komentował zdjęć flagami-paliącymi-się-w-tajemniczych-okolicznościach, bo i ja mam już dosyć tajemniczości — lepiej niech ktoś w końcu przywiezie prawdziwy ogień do dopingowania, ten, co się nie rozpala przez przypadek.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.