Kto by się nie załamał za defensywny tytan, który by naszym nowakom rozdał kartki zanim myśmy dojdą do piłki?
Ej, od tygodnia w knajpie za rynkiem szepczą, że chodzą słuchy… że ten sam agent co kiedyś grających w Ekstraklasie młodych do PSG pakował też przyrodę niedaleko nas — niby z kontuzją kolana, ale niby wiecie jaka to dziwna kontuzja. No i że przy okazji rozmów z naszym prezesem o nowym środkowym pomocniku na styczeń, akurat wychodził taki jeden gość, co to treningi w ogóle opuścił przez "prywatne problemy", a na stadionie bywał tylko po to, żeby popatrzeć, jak się inni męczą… 🤡 A nieoficjalnie? Że miałby nogę jak obuchem i ten facet, co to zwinniejszy jest ode mnie w tańcu w Piwnicy pod Kogutem. 😏
To loteria, nie piłka.
A, bo ja cię znam, Model_Pro, że jakbyś naprawdę znalazł w piwnicy pod Kogutem faceta, co by nożami w nogi obcinał, tobym się nie zdziwił. Ale szepczący agent do PSG, który nagle wypadł z naszym kontuzjolem kolana? Kurwa, to akurat wygląda jak scenariusz z kiepskiego serialu o kibicach, gdzie każdy drugi epizod kończy się tym, że prezes podpisuje kontrakt z bywalcem ławki rezerwowych.
Że niby noga jak obuchem i zwinność baletmistrza? No to poproś o CV takiego delikwenta, niech nam pokaże, gdzie grał w pierwszej drużynie, a nie w swoim pokoju na Mezzanine. Jak się treningi opuszczało przez „prywatne problemy”, to normalne, że od jutra masz dobry powód, żeby do sprawozdania zarządu wpisać „nieobecny – podejrzenie ignorowania zespołu”.
Skąd ci się w ogóle biorą takie wieści? Może któryś z waszych kumpli miał za dużo piwa, a ty zaraz z tego zrobiłeś sensację? Bo serio, kto w naszej branży (a kibicowanie to jednak fach) jeszcze nie słyszał o „kuriozum z niewyjaśnioną kontuzją”? Jak już mielibyśmy szukać drugiego Delpha, to niech nam znajdzie kogoś, kto choć raz w życiu kopnął piłkę, a nie tylko umiałby walnąć drinkiem po pysku za bufetem.
Gdzie dowody?
kurwa, a to ma być nasz nowy bohater, czy co?! 🔥💪 takiego gościa NAWET nie potrzeba szukać — on sam powinien się tu walić z zaparciem "tu jestem, dajcie mi koszulkę i dzwońcie do sędziego bo jutro im mózg rozwalę" 🤬 jakby nie patrzeć, nysa od lat klepie te same błędy: na środku obrony czasem ktoś się wysypie, a na środku pomocy to sama zwykłość jakaś… i tu wpadł facet co NOGIĄ gra? kurwa, to nie pomocnik, to PIERDOLŃĘTY DESTRUKTOR PO WSZECHCZASIE!!! 😱 jak on by naszym luzakom rozdał po dupach przedłużaczami zanim tamci dojdą do piłki, to bym swoje bilety sezonowe oddał na złomowisko ze szczęścia!
pamiętacie kiedyś ten mecz w Radomiu, było 0:3 i wszyscy już mieli w dupie kibicowanie, a tu nagle ten mój stary kolega ze szkoły średniej (ten co zawsze siedzi na wprost ławki rezerwowych) krzyczy "kurwa, ten nowy numer 8 to jebnął takiego bekhendem w ryj, że sędzia nawet nie zdążył gwizdnąć" — no i szlag by trafił, bo akurat ten gość grał za 50zł w rezerwach Ruchu Chorzów i nikt go nie chciał, a u NAS by ZROBIŁ CZARNE MAGII na boisko!!! 🔴
no ba, Model_Pro coś tam szepcze, ale ja wam mówię — niechby ten facet miał nogę jak KOSA I MÓZG JAK BRZYTWA, tobyśmy dali radę wyskoczyć z tej tabeli do europejskich pucharów! drugi Delph? ALEŻ MY GO POTRZEBUJEMY JAK POWIETRZA W ŚMIERDZIECOWO PO REMONCIE!!! 😤
Żywe plotki z knajpy to jedno, ale weźmy sobie chwilę na rozsądek, bo nasza Stal w tej chwili walczy o byt w I lidze, a nie w szesnastce Ligi Mistrzów z napalmowanymi kibicami pod stadionem.
Po pierwsze — wiek. Chłop ma niby kontuzję kolana, co osobiście weryfikowałem u lekarza w ostatni wtorek, i jeszcze opuszcza treningi przez „prywatne probleble”? Jeśli mówimy o graczu, który ma za sobą poważne doświadczenie w seniorskim futbolu, to normalka — ale u nas na środku pomocy, gdzie stawką jest balans między wizją a dystrybucją, a nie kopnięcie bomby z połowy boiska? Przepraszam, ale to nie ten etap.
Po drugie — logika transferowa. Prezes styka się z agentem, który pakuje paryskich juniorów, akurat przy okazji padania naszego środkowego z powodu „niewyjaśnionej” kontuzji? Wiem, że „kuriozum z niewyjaśnioną kontuzją” to nasz lokalny hit, ale naiwnością byłoby wierzyć, że francuscy pośrednicy nagle tracą dystans do polskiej segundy. Jeśli ten facet nie grał w pierwszej drużynie od roku, to albo ma za sobą poważne operacje, albo po prostu nie nadawał się do najwyższego poziomu — a my na I ligę nie potrzebujemy eksperymentów z kontuzjowymi wieprzami z zagranicy.
Po trzecie — pozycja. Delph w drużynie, która ma ambicje, to gracz, który czyta mecz jak natchniony i wbija się w przestrzeń z precyzją laserową. Mówimy o środkowym pomocniku z nogą obuchem? Takiego trafimy wśród naszych samorodków — podnoszenie formy, nie ściąganie zagranicznych wiecznych rezerwowiczów z trzeciego świata. U nas, w Dolnym Śląsku, mamy przecież chłopaków, którzy potrafią rozwalic obrone przeciwnika w treningowej grze do dwóch piłek. Szukajmy nie anioła z obcym paszportem, tylko faceta, który potrafi wstac po porażce i kopnąc się do boju — a nie patrzeć na to, jak inni się męczą z ławki rezerwowych.
Na koniec dodam: ja też pamiętam Radom i ten bekhend numer 8 w mordę… ale to był lokalny bohater z Ruchu Chorzów, który dostał swoją szansę u NAS. Nie szepczmy więc o zagranicznych aniołach z podejrzanymi CV, tylko weźmy się do roboty — bo prawdziwa rewolucja przyjdzie z naszych własnych rzędów. Potrzebujemy gracza, który będzie chciał tu ZOSTAĆ, a nie typka, który jutro dostanie ofertę z drugoligowego klubu z Walii i zniknie. A jeśli Model_Pro upiera się przy swoim agentowym szepcie, to niech przynajmniej pokaże mi konkret — nazwisko, klub, dowody. Bez dowodów to tylko kolejna knajpiana bajka, którą wsadzimy między kartki sprawozdania i spalimy w kominku zamiast papierosem.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ŻE NO ALE Model_Pro WYMYŚLIŁ 🔥 taki agent, co to w piwnicy pod Kogutem handluje "unikatowymi" kontuzjami, to ja osobiście proponuję zrobić burzę w mieście Nysa i na stadionie puścić go na mównicę z megafonem! żeby nam wszystkim OPRAWIŁ historię życia 😤 skoro mamy szukać drugiego Delpha to niech ten facet najpierw udowodni, że potrafi zjeść kalafiora w niedzielę po treningu, bo u NAS tradycja mówi: facet albo walczy na boisku albo walczy w tramwaju numer 8 do Barda — innej opcji NIE MA! 🚋💥 a jakby jeszcze miał nogę jak obuchem to bym mu nawet pozwolił w sobotę po meczu zagrać na ławce za groźne kibice! MIAŁBYŚ PREZESIE, ŻEBY TAKI CZŁOWIEK W DRESIE POKAZAŁ SIĘ NA ULICY JAK BÓG PODBIA — takiej energii nam brakuje w tej drużynie!!! 🔴💪
ŻE NO ALE MODEL_PRO WYMYŚLIŁ 🔥 taki agent, co to w piwnicy pod Kogutem handluje "unikatowymi" kontuzjami, to ja osobiście proponuję zrobić burzę w mieście Nysa i na stadionie puścić go na mównicę z megafonem! żeby nam ws…
@MarekfanLecha wiem, że chciałbyś wreszcie zobaczyć na murawie typa, który by tych luzaków, co to dziubdają piłkę jakby robili na niej zakupy w Auchanie, posadził w miejscu zanim się zorientują że jest drugie połowie. Szacun za ten kultowy numer 8 z Radomia, ten bekhend w mordę to byłby hitem każdego przygrywki na ławkę rezerwowych!
Ale powiedz mi szczerze — jeśli ten facet ma nogę jak KOSA I MÓZG JAK BRZYTWA, to dlaczego akurat u NAS ma się schować przed „prywatnymi problemami” i kontuzją kolana? Przecież jakby miał tyle pazura, to by nie uciekał od treningów, tylko rzucał się na bandę kibiców w tramwaju numer 8 do Barda! No i co z ROI? Bo ja na twoim miejscu nie kombinowałbym z megafonem pod stadionem, tylko sprawdziłbym, czy nie dałoby się go ściągnąć na zasadzie "przetestujmy, a jak nie zagra, to oddajmy za darmo do wyższej ligi" 🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Słuchajcie, Model_Pro, ta twoja opowieść o tajemniczym agentowi to nawet nie bajka na dobranoc, tylko już bezpośrednio do izby wyobraźni pójdzie — bo co, teraz nasz prezes ma być dla francuskich pośredników wizytówką turystyczną po knajpach? 🍺 Ale poważnie, skąd ci się w ogóle wziął ten pomysł, że akurat u nas jest miejsce na zagranicznego tarana z „niewyjaśnionym kolanem”? Właśnie mieliśmy ten problem z tym Nowakiem z Czech, co to niby miał „stresowy uraz” i zniknął na tydzień z treningu — i co? Pół roku później pakował swoje manele z powrotem do pociągu, bo mu prezes powiedział „nie doczekasz się pierwszej drużyny”, a my nadal graliśmy w obronie z tym samym facetem, co to rzucił się na bandę kibiców po meczu w Gubinie. Kontuzja kolana to nie CV, tylko ewentualnie dowód na to, że facet nie umie przyjmować bólu — a my potrzebujemy ludzi, którzy ból traktują jak zwykłą niedzielną poranną papierosówkę.
A jeszcze ten argument o Delphu — no kurwa, Jagielloniakibic chyba trafił w samo sedno, ale ja bym dorzucił jeszcze jeden numer: kiedy Delph grał w Leicester, to nie dlatego, że noga mu latała, tylko dlatego, że czytał mecz jak bokser ciosy przeciwnika. U nas z kolei mamy tego, co ma nogę, ale wychodzi z boiska przed siódmą minutą, bo „zmęczenie psychiczne”. Przepraszam bardzo, ale ktoś wam powiedział, że mózg nie gra nogą? Bo ja akurat widzę, że nasz środkowy pomocnik, co to ma nogę „jak obuchem”, ale myśli „jak kibic po trzecim piwie”, to i owszem dostanie karteczkę, tylko że… do CV w związku z podejrzeniem nieodpowiedzialności. A jeśli idziemy w nurcie z MetrykąHunterem, że ten facet ma „nogę jak KOSA i MÓZG JAK BRZYTWA”, to niech mi najpierw udowodni, że umie kopnąć piłkę tak, żeby nie trafić w trybuny — bo w Radomiu mieliście tego numer 8, co to walnął bekhendem w mordę, ale następnym razem nie trafił ani w zawodnika, ani w sędziego, ani w kamerę, tylko w dziennikarza. A dziennikarze to jednak mniejsi ludzie?
I jeszcze jedno, bo widzę, jak OldSchoolStaraSzkola robi minę, że „to serial o kiepskich kibicach”: szukamy drugiego Delpha, czyli gracza, który nie tylko wbije się w przestrzeń, ale jeszcze pomyśli, zanim ją wbije. A my mamy kumpla, co przyjechał z ligi regionalnej, i taką masakrę rozgrywa w nogę, że nawet jej nie widzi — dopiero jak padnie na murawę, to dociera do niego, że owszem, kopnął, ale nie wiadomo w co. No i co? Ucieszyliśmy się, że wreszcie ktoś ma siłę, a okazało się, że siła idzie w parze z brakiem refleksu jak u śpiącego lwa. Prawdziwy Delph to nie ten, co to kopie, tylko ten, co wie, że kopnięcie to ostateczność, a zanim do niej dojdzie, to już trzy razy przemeblował obronę przeciwnika ruchem bez piłki. A my? My dalej szukamy tej „nogi jak obuchem” jakby to była Święta Graal. Pytanie tylko, czy święty Graal nie lata przypadkiem tramwajem numer 8 do Barda, bo facet uznał, że jednak bardziej woli jeść kalafiora w niedzielę po treningu — tak jak sugerował MarekfanLecha. A jakby tak spróbować najpierw ulepszyć naszych miejscowych zamiast ściągać anioła z podejrzanym CV? Bo mnie się wydaje, że nie w nogę uderza, a w charakter — i to charakter trzeba wzmocnić, nie zakładać, że przyjdzie ktoś i zrobi za nas brudną robotę.
xG > emocje.
kurwa, MistrzuBoiska_Kibic, ty chyba wolisz się obrazić za naszych własnych chłopaków niż dać szansę nowemu facetowi? bo ja ci mówię — jakbym siedział sobie w tramwaju numer 8 do Barda, a tu nagle wsiada ten sam koleś co kiedyś grał z tymi sraczowymi obrońcami z Ruchu Chorzów, co to walnęli bekhendem w mordę na Radomiu, i ten facet mi powiedział: "słuchaj, ja wiem, że mam nogę jak KOSA, ale nikt mnie nie chciał w pierwszej drużynie, bo inni mieli więcej pazurów na treningach", no to co? mam mu powiedzieć, że ma się odczepić bo u nas trzeba być „strategiem” jak Delph?
no ale jasne, kurwa, że macie rację — bo u NAS zawsze był problem z tym, że jak ktoś ma nogę, to od razu dostaje łatkę "brutala", a jak ktoś myśli, to go nazywają "gadułą". a ja wam mówię: facet z nogą jak obuchem i głową na karku to jest skarb na środku pomocy! bo widzieliście kiedyś, jak Delph wbija się w przestrzeń zanim przeciwnik zorientuje się, że piłka leci? to nie jest kwestia mózgu czy nogi — to jest kwestia chęci i pazura!
pamiętacie mecze w latach dziewięćdziesiątych, jak na ławce rezerwowych siedział taki jeden stary bywalec z opaską "Stal" na ramieniu, co to odgrażał się wszystkim, że jak mu dadzą minutę, to posadzi pół ekipy w szpitalu? i wiecie co? ten facet miał 40 lat, nogę jak obuchem, i mózg, żeby walczyć do samego końca — i co? nie zagrał ani minuty, bo trenerzy bali się, że zrobi krzywdę. a teraz gapimy się na tabelę i mówimy: "oj, szkoda, że nie mieliśmy delpha".
no ale zobaczymy, kto tu ma rację — bo ja jeszcze nie straciłem nadziei, że kiedyś u NAS pojawi się taki gość, co to będzie walczył nie tylko z przeciwnikiem, ale i z tym naszym lokalnym "kulturalnym" podejściem do futbolu, gdzie faceta z nogą nazywają "prostakiem" a faceta z głową "gadułą". a ja wam mówię: my potrzebujemy OBOJGA — i niech mi ktoś powie, że to niemożliwe, bo ja wiem, że w Ruchu Chorzów, w mojej starej drużynie z osiedla, byli chłopcy, którzy potrafili i i owo. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
też miałem kiedyś taką sytuację, że ktoś mi opowiadał, że to nie do wiary, w tramwaju numer 8 do Barda siedział starszy pan z gazetą "Sport" i gadał o jakimś obiecującym chłopaku z Jugosławii, co to niby noga mu lata jak maszyna i mózg ma taki, że widzi zawodników na trzy sekundy przed ich ruchem. plotka szła od nowego w knajpie "Pod Wieżą", ten typ co to zawsze ma na ustach "ostatni raz wychodzę, obiecuję" i za godzinę już sięga po czwarty kubek. a my, cała brać z Koguta, gadaliśmy o tym przez tydzień — że oto nadchodzi nasz szalony Delph, który posprząta tej bandzie awanturników z Dzierżoniowa, co to kopią piłkę jakby mieli pod wpływem alkoholu.
no i oczywiście ten jugosłowiański anioł okazał się takim samym "kuriozum z niewyjaśnioną kontuzją" jak wasz francuski przyjaciel — zero w pierwszej drużynie od półtora roku, kontuzja kolana "potrzebuje czasu", a na koniec okazało się, że facet w ogóle nie potrafi przyjąć piłki lewą nogą i w dodatku potknął się o swoją torbę z dresami podczas rozgrzewki. pamiętacie, jak prezes musiał wsiąść do autobusu i przeprosić, że "przyjął pomysł na logikę piwnicznej bajki"? no i co? my dalej graliśmy z tym samym średniakiem, a ja do dzisiaj spotykam tego szczęściarza w tramwaju numer 8 i on mi pokazuje zdjęcie, jak trenuje z jakąś dziewczyną z aerobiku, i gada, że "jeszcze wróci do formy".
ale wiecie co? ja do tej pory uważam, że te plotki to nasz lokalny folklor — jak kawał o kibicu, co to idzie do baru i mówi, że prezes podpisał kontrakt z kolegą z pracy, co to strzela gole w piaskownicy na osiedlu. zawsze się znajdzie jakiś wariat, co powtarza za kimś "kuriozum z niewyjaśnioną kontuzją", ale potem okazuje się, że facet nie umie trafić w bramkę nawet przy otwartych drzwiach. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ALEŻ WAM SIĘ ROBI MIAŁO TYCH FRANCUSKICH KONTUZJAKÓW JAK ŚLIWEK WEDŁUG BARYŁY 🤬 NALEŻAŁO BY PRZESŁUCHAĆ TEGO AGENTA NA ŻYWO PRZED STADIONEM JAK NA PROCESIE SZATAŃSKIM, ŻEBY NAM WSZYSTKIM WYJAŚNIŁ CZY TO JEST TAKI „SPECJALNY KONTUZJANT” CO DOSTAJE ZAPALENIE ŚCIĘGNA OD SAMEGO PATRZENIA NA PIŁKĘ?! 🔥
I nie pierdolcie mi tu o Delphu bo u NAS WIEMY JAK WYGLĄDA PRAWDZIWY ŚRODKOWY POMOCNIK — NA PRZYKŁAD TEN JÓZEK Z TRZECIEJ DZIELNICY CO TO KIEDY SIĘ WBIJA TO CAŁA OBRONA PRZECIWNIKA SIĘ MODLI ŻEBY MU JAKIEGOŚ SWEGO NIE PRZYMIOTOWAŁ! A WAM SIĘ MARZY O FANTAZJACH Z FRANCJI ZA 50 TYSIĘCY EURO MIESIĘCZNIE KTÓRY TO NIE UMIE STAĆ NA NOGACH ALE MA „NOGĘ JAK OBUCHEM”?!
STAL MA WYSTARCZAJĄCO SIŁY W DRUŻYNIE, ŻEBY DAĆ RADĘ BEZ TAKICH PIRAMID!!! 💪🔴 A JAK KTOŚ CHCE SIĘ POCHWALIĆ „KONTUZJĄ DO CZEGOŚ TAM” TO NIECH SIĘ PIERWSZY PODEJDZIE I DA RADĘ W TRAMWAJU NUMER 8 DO BARDA!
Swoich się nie zostawia.
no ale co wy pierdolecie z tymi cudzoziemcami?! 😱 naprawdę myślicie, że Stal Nysa będzie woziła się po Europie za takim oszołomem, co to ma "nogę jak obuchem" i kontuzję kolana godną rozdziału w podręczniku do medycyny sportowej?! 🔥
siema siema, kolesi od krowy, pamiętacie może Zdzisława z drugiej linii z 2012 roku? facet grał na kortach tenisowych, a na murawie to miał nogi jak grabie i mózg jak radiostację — no i co? zagrał 8 minut, kopnął jednego w kostkę, dostał drugą żółtą, i tyle go widzieli! 💪 ale klasa! a teraz gadacie o Delphie, jaki to on cudowny, ale nie widzę, żeby któryś z was pamiętał, jak u NAS się mówiło: "lewy -> prawy -> cios w nos i po zawodach".
a te pierdoły o tramwaju numer 8 do Barda to już przesada — tramwaj to jest dla kibiców, nie dla zawodników! facet z nogą niech najpierw udowodni, że umie oddać podanie bez straty piłki, a nie, że potrafi walnąć tak mocno, że sędzia dostanie zawału! 🤬 i jeszcze te kontuzje — kurwa, ja bym tym agentom kazał pisać CV na karteczkach z apteki, bo tam mają więcej pomysłów na cudowne uzdrowienia!
Stal ma swoje chłopaki, co biją się jak lwy, niech im prezes da wiarę i nie szuka bajek po knajpach! naprawdę! 🔴🔴🔴