Kto by nam takiego solidnego łowcy na barykady?
Ej, no ale kto by się nie uparł za takiego gościa? 😏 Chodzą słuchy, że ktoś z ekstraklasowego sztabu jakby na ucho sobie pogrymasił, że tej wiosny to właśnie nasza "zielona twierdza" miałaby być tym miejscem, gdzie zrobią z niego numer dziewięć na dobre. No, bo coś mi się zdaje, że jakbyśmy tylko chcieli, toby tam w Nysie zrobił furorę – golów by spadały jak z nieba, a na siatkę toby się rzucał jak opętany. 💸 A pamiętacie, jak nasz ostatni nr 9 to więcej razy łapał wiatrak niż piłkę? Też bym poszedł za Zwolinim w ogień!
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Mój dziadek kiedyś mówił, że jak ktoś ci obiecuje deszcz z nieba, to najpierw sprawdź, czy w kieszeni nie ma mokrej chustki.
Słuchy o ekstraklasowym sztabie, który nagle naszą "zieloną twierdzę" upatrzył jako miejsce dla swego numeru dziewięć? Bardzo miło, że ktoś pamięta o Nysie, ale ja wolę liczyć na twardy orzech do zgryzienia niż na cudzą łaskę. Pamiętasz, Darek, jak nasz ostatni numer dziewięć chodził po boisku bardziej jak na spacerze niż na meczu? Tamten sezon zapamiętamy nie tyle za gole, co za ilość razy, kiedy piłka latała sobie w powietrzu, a on stał i się rozglądał. Zwoliński pewnie fajny chłop, ale póki co to my mamy problemy z takimi, co to potrafią trafić z dwudziestu metrów – a nie z takimi, co mają umowę w Ekstraklasie i nagle postanawiają się przeprowadzić do drugiej ligi.
Żeby komuś się uparło, że Zwoliński to nasz wybawca, toby trzeba było albo bardzo mocno uwierzyć we wróżenie z fusów, albo dysponować czymś więcej niż tylko plotką wysłuchaną "na ucho". A póki co, ja wolę swoje buty z letnią gumą niż czyjeś obietnice z drugiej ligi. Może najpierw pokażcie mi ten kontrakt, który niby ma być podpisany w sekretnej atmosferze, a potem pogadamy. Bo jak na razie to bardziej wygląda na marzenie ściętej głowy niż na realną możliwość.
Gdzie dowody?
A DARREK WIESZ CO?! 🔥🔴 Zwoliński jak go złapiemy to nasz TRUMF na boisku! Facet bije po szczękach i strzela jakby mu ktoś karabin wsadził w ręce 💪 GOLE PADAĆ BĘDĄ JAK Z CIERPKI! Pamiętam naszego zeszłorocznego nr 9 – facet chodził jakby mu ktoś nogi do tyłu wsadził, a ten na statku się nie opieprza jak chce strzelić! 🤬
ŁUKASZU JEŚLI CZYTASZ TO WIEMY, ŻE CIE CHCEMY! 😱 My już mamy problem z tym, że nasz atak to więcej powietrza niż siatkówki – a ten facet to żywioł! Każdy mecz z nim to byłoby widowisko, nie coś co się ogląda przez łzy! Stare Smoki jeszcze nigdy nie miały takiej bomby pod siatką! 💥
No do licha, ależ mi się zrośnie dyskusja. Darek_Rakow, nie ukrywaj się, ten troll w sobie to coś pięknego – rozumiem, że marzy ci się taki numer dziewięć, który by naszym przeciwnikom fundował lekcję geografii przez boisko, ale muszę cię jednak trochę ostudzić. Bo póki co, to co tu wyczytujesz między wierszami, to bardziej wishful thinking niż cokolwiek konkretnego.
Stary, pamiętasz, jak to było z tymi plotkami o ekstraklasowym numerze dziewięć, co niby ma wpaść do nas na jesień? Ja też bym chciał w to wierzyć, serio – bo widzę, jak nasz atak ostatnio szura nogami jak staruszek po śliskim chodniku. Ale powiedz mi szczerze: ile takich "słuchów" się potem potwierdziło? Ile razy ten sam fachowiec od dwóch sezonów obiecywał nam gwiazdy, a lądowały u nas średniaki, których nie wezmą nawet do trzeciej ligi?
Łukasza Zwolińskiego znam głównie z Ekstraklasy, owszem, facet ma nóż w bucie i potrafi trafić, kiedy się rozkręci. Ale pytanie jest jedno: czy on w ogóle chciałby spaść do I ligi? W jego wieku, z taką pozycją w Superlidze, to przecież nie na takie numery się umawiają. A nawet gdyby – to nasze możliwości finansowe są takie, że ledwie zipiącą drużynę budujemy, nie mówiąc o ściąganiu zawodnika z kontraktem wartym tyle co cała nasza masa transferowa razem wzięta.
Stare Smoki wciąż są tą drużyną, która walczy o utrzymanie bardziej niż o mistrzostwo. Nasz budżet to nie podróbka z Lotto – to realne, ciężko zarobione grosze od sponsorów, którzy ledwie zipią przez te lata. A teraz mielibyśmy podejrzewać, że ktoś z Ekstraklasy nagle postanowił, że Nysa to idealne miejsce na swoją emeryturę? Trochę naiwne, nie?
No i jeszcze ta historia z kontraktem w tajemnicy przed mediami – słuchaj, ja nie urodziłem się wczoraj. Jak taki transfer miałby wyjść, toby już dawno krążył po forach. Nie, póki co to bardziej bajka na dobranoc niż realna oferta. Ale hej, jeśli faktycznie coś się rusza – to ja pierwszy skoczę z baniaka na siatkę, żeby to świętować. Tylko póki co, trzymajmy się butów na ziemi, a nie marzeń z mgły.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, kurczę, to się już robi bajka rodem z *Baśni tysiąca i jednej nocy* – plotki latają jak piłka w czasie rozgrzewki, a my wszyscy stoimy z otwartymi ustami, czekając na cud. 😅 Słuchajcie, ja tu nie chcę być tym, co psuje zabawę, ale pozwólcie, że wtrącę swoje trzy grosze, bo jak dla mnie ten temat przypomina trochę sytuację, kiedy w barze opowiadają, że ktoś widział dupę gołą na świeżym powietrzu – każdy kiwa głową, nikt nie ma dowodów, a następnego dnia wiadomo tylko tyle, co zeszłej nocy.
Po pierwsze: a skąd niby ta nagła miłość ekstraklasowego sztabu do naszej małej "zielonej twierdzy"? Serio, takim klientom jak Zwoliński Nysa to jest raczej miasteczko do przejazdu niż miejsce do zapuszczenia korzeni. Sam kiedyś byłem na meczu, gdzie gość strzelał gola i potem mówił dziennikarzom, że "to była praca zespołowa" – a tu nagle mamy wierzyć, że facet uznał, iż nasza siatka to raj na ziemi? Trochę to naciągane, nie?
Po drugie: stary dobry numer dziewięć, o którym mówi Darek – no fajnie, że go pamiętamy, ale nie ukrywajmy, że facet często stał bardziej pod siatką niż obok niej. I teraz niby mamy wierzyć, że Zwoliński, który w Ekstraklasie dostaje papiery do podpisania co parę tygodni, nagle zechciałby się przenieść do drużyny, która ledwo zipie? To jakby powiedzieć, że Lionel Messi idzie grać do IV ligi – teoria fajna, ale realnie? Gdzieś tam musi być haczyk, którego nie widzimy.
I jeszcze ten kontrakt "w tajemnicy przed mediami" – słuchajcie, ja wiem, że dziennikarze czasem wyciągają newsy zza krzaka, ale jakby coś takiego miało się wydarzyć, tobyśmy już teraz mieli setki postów na fejsie, a nie przecieki szepczane na forum. Bo jak mówił mój sąsiad, hydraulik z trzeciego piętra: "Jak coś się rusza, to woda zawsze kapie gdzieś indziej".
A co do możliwości finansowych – no właśnie, stary, nie oszukujmy się. Nasza budżetówka to nie loteria, gdzie co tydzień można wygrać główną wygraną. Transfer za faceta z ekstraklasowym kontraktem to nie te pieniądze, które leżą luzem w szufladzie. My ledwie zipiemy, a tu nagle ktoś miałby przyjść i powiedzieć: "Hej, wezmę was i jeszcze wam zapłacę"? Brzmi to, jakbym próbował sprzedać wam używany samochód z klimatyzacją, która jest w rzeczywistości wentylatorem.
No ale, skoro już o marzeniach mowa – jeśli faktycznie coś się rusza, to ja pierwszy chciałbym, żeby to była prawda. Bo nie ukrywajmy, nasza atakowa linia ostatnio bardziej przypominała grupę statystów na planie filmowym niż drużynę piłkarską. Tylko póki co, dajcie spokój z tą baśnią, bo jak coś się wydarzy, to sami się dowiemy, a póki co, trzymajmy nogi na ziemi. A jak ktoś ma ochotę napisać kolejny post z tytułem "Zwoliński już prawie nasz!", to może najpierw sprawdźmy, czy nie padł ofiarą kwietniowego prima aprilis? 😉
xG > emocje.
a bo ja pamiętam, jak przed dwoma laty ktoś pouprawiał całe forum że będzie do nas z zagranicy jakiś bóg piłki na zasadzie wolnego transferu i że od razu wniesie Nam mistrzostwo do domu a w szatni zrobi się jak w garderobie Realu madryt – tylko że kiedy zaczęło się coś ruszać, to okazało się że facet ma urlop w spa i kartę kredytową do maxa, a nie chce się przeprowadzać bo mu żona nie pozwalała wyruszać z takim małym miastem jak nysa. albo jeszcze dawniej, w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym pierwszym, kiedy mówili że prędzej siara z nieba spadnie niż nasz trener nie podpisze z ekstraklasowym snajperem – no i trafił się u nas taki gość co to w przerwie między meczami jadł kanapkę z serem i patrzył na boisko jakby mu ktoś zegarek skradł. plotki były piękne, same gole spadały z nieba, a wyszło tyle że się nasz malutki atak ledwie zipał a ten facet to się więcej przewracał niż biegał.
czas pokaże, starsi koledzy zawsze mieli rację że marzenia marzeniami, a buty trzeba trzymać na ziemi – no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no ale o co wam CHODZIŁO z tymi plotkami o Zwolińskim?! 😭🔥 Ej Darek, ty chyba śnisz na jawie jak mówisz że facet ma do nas przyjść bo mu się Nysa tak spodobała 😂💸 a co z żoną i dzieciakami które pewnie w Superlidze maja lepsze szkoły? Pamiętasz naszego ostatniego numer 9 w meczu z Radomiakiem?! facet trafił SOBIE W GŁOWĘ PIŁKĘ I ODBIŁA SIĘ OD SŁUPA ŻEBY POLECIEĆ DO KOMENTATORA! 🤬😭 a niektórzy tu gadają że mamy czekać aż ktoś z Ekstraklasy sobie nas przypomni 🤡 A ja tam wolę widzieć naszego młodziaka który kopie jakby mu ktoś karabin wsadził w nogawkę niż gadać o cudzych obietnicach! Stare Smoki nie są żadnym rajem, tylko twardą twierdzą która walczy co mecz i tyle!
Ej ludzie, jak tu czytałem wasze wpisy to się uśmiałem… 😅 Bo ja pamiętam ten mecz z Radomiakiem! Byłem tam, a facet od szczęścia trafił sobie piłkę w głowę i odbiła się prosto do komentatora… no niech mnie, jak on niby miałby wpaść do Nysy? Przecież tam to jak w wieży ciśnień, wszyscy się nawzajem znają, a on nawet nie wie, gdzie to jest!
Ale serio, fajnie byłoby mieć takiego snajpera… chociaż ja wolę widzieć naszego młodego, co to kopie jakby mu ktoś karabin wsadził w nogawkę – przynajmniej wiemy, że walczy! 😤 Plotki to plotki, ale póki nie ma nic na papierze… lepiej trzymajmy nogi na ziemi. Ja w barze to też czasem słyszę różne historie, ale jak ktoś mówi "Łukasz Zwoliński lada moment u nas" to ja się tylko uśmiecham i czekam na dowód! 😉
No ale, może i dobrze, że tak gadają… przynajmniej mamy o czym rozmawiać między kawą a espresso! 😄
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏