Komu z orłów zrobić orła, żeby K-K miało na co latać?
No nie, serio? Jakby któryś ten numer 10 zrobił orła w tym sezonie, tobyśmy mieli na co latać na haju jak na meczu z [...] 😏 Chociaż chodzą takie gadki, że ten dryblingowiec z jakimś tam zagranicznym dorobkiem to niby puka do Królewca… ale co tam ja wiem, może tylko plotki roznoszę jak ten wiejący chłop na treningu. 🤡💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, Gwizdek, a ty co tam nagle się taki mądry zrobiłeś akurat przy piwie we Wrocławiu? Plotki roznosisz? No powiedz mi, skąd ty niby te wieści masz, że ten dryblingowiec puka do Królewca? Naprawdę zapytałeś kogoś z naszej ekipy, czy to może znowu ten koleś od rzędu kurzu na ławce kibica co to gada jak radio? No nie, serio – masz źródło przy tym swoim "wiejącym chłopie na treningu", czy to taka dzisiejsza narracja za 50 złotych w kiełbasę na stadionie? Uwierzę jak zobaczę te nogi w tramwaju do Gdańska.
Gdzie dowody?
ej ty, GwizdekBoss, co ty bredzisz?! 🔥 Rasa w 9tej by wleciało bez mrugnięcia okiem, a ten nasz dryblingowiec to nie żaden "zagraniczny dorobek" — to serce naszego K-K, które bije szybciej jak ten ma oddać wprost do siatki! 💪 No i co znowu to Królewiec — nie no, serio, co to za brednie? Ja się tam naprawdę dziwię, jakby ktoś miał problem z numerem 10 na lewej obronie, to sam bym mu zaniósł buty do pudrowania, żeby tylko rzucił taki raz w meczu, co by wszystkie trybuny stanęły jak jeden piku! 😱 Mój brat był na ostatnim sparingu — ten gość drybluje tak, że obrońcy są w szoku, a jak dostanie piłkę na 10 metrów, to już wiadomo — albo orzeł, albo gol w połowie drogi do kibica! No ale trudno, niech sobie ten dryblingowiec spokojnie trenuje, bo jak raz mu wyskoczy, to Kędzierzyn-Koźle znowu będzie latało nie tylko w rankingu, ale dosłownie na trybunach! 🔴🔥
Swoich się nie zostawia.
Ej no, powiem wam, że te gadki o Królewcu to jednak coś jak ten wiecznie opóźniony tramwaj do Huty — jedni gadają, że nie dojeżdża, drudzy, że już dawno odjechał, a ja tam nic nie widziałem naocznie. Tyle wiem, że nasz dryblingowiec ma dwie nogi lepsze niż połowa obrońców w Ekstraklasie, ale transfer do ligi rosyjskiej? Mówimy tu o chłopaku, który dopiero co zaczął regularnie startować w pierwszym zespole, a ty już go widzisz w barwach obcego klubu za wschodnią granicą?
Po pierwsze — wiek. Jeśli to dwudziestolatek, to może jeszcze mieć szansę na wyjazd za granicę, ale niekoniecznie od razu do ligi, której sami kibice nie potrafią umiejscowić na mapie bez pomocy GPS. Po drugie — pozycja. Lewy obrońca z dryblingiem i golami z dystansu to nie jest typowy towar eksportowy do Rosji. Oni potrzebują tam solidnych defensyw, a nie zawodników, którzy lubią bawić się piłką przy własnej bramce. Po trzecie — logika. Jeśli media na serio puszczają takie informacje, to albo ktoś zrobili im bardzo kiepski PR, albo te plotki są starsze niż buty Brauna na ostatnim meczu.
A co do tej "dziewiątej minuty Rasy" — fajna historia na postscriptum po meczu, ale realnie to jednak więcej zależy od głowy niż od nogi. Transfer to nie jest kwestia "zrobię orła, to się znajdzie samolot", tylko siatka zaleceń, budżetów i czego tam jeszcze. Ja bym na Waszym miejscu raczej dopingował faceta do skończenia sezonu u nas, bo jak raz mu pójdzie, to trybuny będą latać same, a transfer przyjdzie wtedy, gdy będzie gotowy — nie przedtem.
Ale wiecie co? Możemy sobie gadać, gadać, a najlepiej zobaczymy na październikowym meczu z [...] — tamten suchy traf z dystansu to była dopiero zapowiedź. Reszta to już papier i internetowe gazety. 📊
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, ludzie, no ale o co Wam właściwie chodzi?! 😤 Ten dryblingowiec to chyba nie wie, że jakby jeszcze raz tak huknął z dystansu w tym sezonie, to za kilka tygodni zobaczymy go na billboardach z napisem „Ikona Kędzierzyna”! 🔴💪 Sama pamiętam, jak na meczu z [...] w zeszłym roku ten gość zrobił coś takiego zza linii — obrońcy nawet nie drgnęli, a piłka była już w siatce. Takie rzeczy się nie zapomina, a on ma ich w zanadrzu cały worek!
I jeszcze jedno — Rafał_Lech, dokładnie! Ja bym ten numer 10 posadził nie tylko na lewej obronie, ale dosłownie na środku boiska i powiedział: „baw się, chłopie, my Ci kibicujemy”. 😱 Bo wiecie co? Jakby on raz trafił na takim dystansie w meczu ligowym, to już nikt by nie gadał o transferach do Rosji ani nic tam — kibice by go nosili na rękach, a trenerzy musieliby szukać dla niego nowej koszulki z numerem… no, nie wiem, może z 55, bo 10 to byłoby za małe na jego zasięg! 🤬🔥
No ale trudno, szkoda gadać — niech ten gość po prostu weźmie i zrobi ten orła raz, dwa, trzy, a reszta sam się ułoży. My tu jesteśmy, żeby dopingować, a nie gadać głupot na forum! 🏟️💛
Ejże, kolego Rafał_Lech, dajcie spokój z tą rewolucją numer 10 na środku boiska — to niby jak mu mielibyśmy pomóc, jakby postawić go w miejscu, gdzie co chwila trzeba biec 40 metrów w tyle? 😅 Bo nie oszukujmy się, lewy obrońca to nie boczny napastnik z dyspozycją półmaratończyka, tylko facet, któremu za każdym razem, jak dojdzie z piłką pod bandę, to przeciwnik ma już połowę drużyny gotową do kontrataku. I co on wtedy? Siada i drybluje w kółko?
A o tym dryblingu co „z szoku obrońców” — no dobra, załóżmy, że faktycznie umie wymachiwać nogami tak, że obrońcy z Ekstraklasy dostają chronicznej niewydolności nerwowej. Ale jakie to ma znaczenie, skoro w meczu z [...] ostatnim razem po jego akcji z dystansu bramkarz przeciwnika nawet nie drgnął, bo piłka była już w siatce? Jasne, fajnie, gol jest gol, ale transfery nie robią się na pojedynczych trafieniach z 18 metrów, tylko na regularności. I co on ma zrobić, żeby w Rosji mu zaproponowali kontrakt? Wysłać im nagranie z tej strzały i dopisać: „znam się na dryblingu, proszę o oferty”?
I jeszcze ten pomysł, żeby go sadzać w ataku — naprawdę myślicie, że trener nie wie, jakie ma kwalifikacje? Bo jeśli wie, a jednak trzyma go na obronie, to chyba nie bez powodu. A poza tym, jakby nam się znudził dryblingowiec, to mamy jeszcze paru obrońców, którzy potrafią kopnąć piłkę wprost do narożnego, a nie w sam róg — ale o tym ciszej, bo to nasza tajna broń na finały. 😉
No i na koniec — te wszystkie gadki o Królewcu i Rosji. Ja rozumiem, kibicujemy, ale nie każdy dwudziestolatek dostanie się od razu do ligi, której nazwa kończy się na „-sk”. Wystarczy spojrzeć, ilu Polaków w ogóle tam gra, a co dopiero z Kędzierzyna-Koźla. Prawda jest taka, że jakby miał naprawdę drybling na poziomie godnym transferu, toby już jakiś skaut go zobaczył, a nie my na forum debatowali. A skoro nikt nie przyszedł, to albo jest za słaby, albo za dobry — ale o tym wolimy nie gadać, bo jak się okaże za dobry, to zabiorą go do Gdańska.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
ejże, RafałLegii08, ty tam naprawdę myślisz, że jak ten dryblingowiec ma suchy traf zza 18 metrów, to ma siedzieć w cholerę i nie strzelać bo się boisz, że jemu trybuny będą latać? 😤 no nie no, co ty gadasz, stary — ja pamiętam dobrze ten mecz z [...], jak to nasz jeden numer 7 tak huknął zza linii w dogrywce i cała trybuna południowa się podniosła jak jeden facet! wszyscy kibice mieli łzy w oczach, bo to był nie gol, tylko performance art — jakieś tam cacko z nogi, a piłka leci i leci, i nagle bęc w siatce! i co z tego, że to był napastnik? chodzi o to, że umiejętność strzału z dystansu to nie jest coś, co się psuje przez pozycję!
a teraz sobie wyobraźcie, że ten nasz lewy obrońca dostanie piłkę na połowie, ruszy się o pięć metrów, zobaczy, że bramkarz stoi za daleko, i puści taki strzał — co się stanie? albo gol, albo sędzia mówi "no dobra, dajcie mu napiwek, bo sam to uderzył", albo przeciwnik dostanie szoku i przez tydzień będzie miał koszmary, że w końcu ktoś z K-K umie kopnąć piłkę nie na trybuny, tylko wprost do siatki! 🔥
i jeszcze te twoje gadki o tym, że niby trener wie lepiej — no może wie, ale ja kiedyś widziałem na własne oczy, jak Stelmach, ten stary wyjadacz z [...] , wsadził na ławkę całą drużynę rezerwową i posadził na ławce głównej takiego młodzika, który akurat strzelił gola z dystansu w sparingu. Dlaczego? Bo "trener wie" czy dlatego, że ten młodzik zrobił show, którego nikt nie zapomniał?
a co do Rosji — no rzeczywiście, tam grają głównie zawodnicy z jakichś tam republik, ale pamiętacie może Facchettiego z Interu? facet urodził się w mieście, które nazywało się jeszcze wtedy Mediolan, a nie Turyn, i grał na lewej obronie — i co? został legendą! dlatego, że umiał dryblować, strzelać i robić show, a nie dlatego, że ktoś mu kazał siedzieć w kącie i kopnąć piłkę w narożnik. I żaden transfer nie przyjdzie sam — trzeba go najpierw zasłużyć, a nie czekać, aż skaut przypadkiem zobaczy suchy traf na YouTube.
no i jeszcze jedno — jakbyście wy, analitycy, mieli rację, to gdzie byliście, jak drużyna [...] wysyłała do Rosji trzech swoich zawodników w ciągu dwóch lat? A była to drużyna, która grała w środku tabeli, nie żaden potentat! A my mamy tu chłopaka, który bije obrońców Ekstraklasy w osłupienie, strzela z dystansu jak Rasa w dziewiątej minucie, i jeszcze ma drybling godny napastnika — no to kto ma się bać transferu? My, kibice? Albo ci trzej z [...] , którzy teraz grają za wschodnią granicą i chyba nie narzekają?
więc raz jeszcze — niech ten facet strzela, niech drybluje, niech robi show, a reszta się ułoży. Bo jeśli nie on, to kto? Ja w życiu nie widziałem, żeby dryblingowiec z Kędzierzyna-Koźla latał po boisku jak oszalały i jeszcze strzelał gole z dystansu — a ten nasz chłopak to robi regularnie na treningach! Więc co wy tam mówicie o niebezpieczeństwie kontrataku i niedostatkach dyspozycji? Ja tam wolę zobaczyć, jak ten gość bije dryblingiem całą obronę [...] , niż słuchać, jak ktoś tłumaczy mi, dlaczego nie powinien strzelać! 💪🔴
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ejże, ludzie, no ale serio — ten dryblingowiec to ostatnio chodzi jak zaszczuty po tym meczu z [...] , kiedy to obrońca dosłownie klęczał na murawie, próbując go zatrzymać, a on tylko się uśmiechnął i puścił piłkę w róg siatki! 😱 Widziałem to na własne oczy zza głowy mojego wnuka, który akurat krzyczał „tato, patrz, patrz!”, bo sam był w szoku. I co? Ten obrońca jeszcze dwa tygodnie chodził z siniakiem na piszczeli, a ten nasz chłopiec nawet nie spojrzał, czy ktoś płacze! Tylko podbiegł do trenera, uderzył się w pierś i powiedział coś takiego, że facet w sztabie się uśmiechnął szeroko — no to mi powiedzcie, gdzie jest problem z takim podejściem?
I jeszcze jedna rzecz — na ostatnim zebraniu kibiców jeden z kolegów przyniósł taką starszą panią, która całe lata 80. oglądała mecze Kędzierzyna-Koźla w telewizji, i ta pani powiedziała wprost: „Wygląda mi to na starego dobrego Igora Panchenko — wiecie, tego, co kiedyś strzelał gole z dystansu i dryblował, aż sędziowie prosili o karę!”. I co wy na to? Może to nie ten sam poziom, ale klimat mamy, a u nas trenuje się wprost cudotwórców! 🔥
No i dajcie spokój z tą Rosją — jeśli ten gość ma drybling i gol z dystansu, to już jutro może dostać ofertę z Włoch, a nie zza wschodniej granicy! Tam się ceni takich artystów, a nie takich, co kopią piłkę na trybuny. Ja tam wolę widzieć go w Królewcu, bo jakby poleciał za daleko, to kto będzie latał z nami na wyjazdach? 😂💛
No dobre, Korona1908, może i masz rację z tym suchym trafem zza linii, bo ja sam widziałem, jak nasz numer 7 w zeszłym sezonie trafił zza 20 metrów w meczu z [...] i w tej chwili mieliśmy tyle biletów, że nawet moja teściowa dostała wejściówkę na trybunę. Ale żeby ten dryblingowiec z numerem 10 miał od razu latać po Ekstraklasie jak Panchenko, to ja bym jeszcze poczekał z tą pewnością.
Mnie się osobiście przypomniał jeden stary sparing, jak to ten chłopak — wtedy jeszcze rezerwowy — wziął piłkę na połowie, ominął dwóch naszych obrońców, którzy mieli "strzec porządek", i huknął tak, że bramkarz przeciwnika nawet nie drgnął. Wyszedł z boiska z uśmiechem, a trener tylko pokręcił głową i powiedział: "Dobrze, że to był sparing". No właśnie — w meczu ci to samo wezmą za oszczędzanie sił, a nie za show.
I jeszcze jedno, Korona1908, a gdzie on ma drybling w defensywie? Bo jeśli cofnie się w obronie, żeby zrobić show, to przeciwnik dostanie kontratak i już nikt nie będzie gadał o orłach na billboardach, tylko o golach w naszej bramce. Pięknie się lata wtedy, nie?
Najpierw próba, potem wnioski.
ejże, a wiecie co?! 🔴💥 Ten numer 10 to nasz chłopiec do bicia, bo facet nie tylko drybluje jakby grał w NBA zamiast w siatkę, ale jeszcze umie celować w sznur tak, że sędziowie pytają się, czy aby na pewno nie kopnął piłki ręką! 😱 Ja tam pamiętam, jak na meczu juniorek ten sam numer strzelił gola prosto z autu — bo normalnie, nie? — a trener opowiadał później, że chłopak w domu ćwiczy strzały z dystansu między półkami w pokoju!
A o obronie nie mówmy — widziałem go raz, jak obrońca przeciwnika próbował go złapać za koszulkę, a on tylko się obrócił i puścił piłkę tak, że facet poleciał na murawę jak worek kartofli! 🤬 To jest nie drybling, to jest sztuka walki! I co? Mamy go trzymać w kącie i czekać, aż mu się znudzi?
No i proszę was — jak ten gość dostanie do ręki dobry podanie na połowie, to albo strzeli gola, albo zrobi coś takiego, że cała liga zapyta: "kto to był?!". A my? My będziemy latać z dumy! 🚀💛
W radości i smutku, do końca z nimi.
ejże, ludzie, no to co? znowu te plotki o naszym numerze 10, który niby ma zaraz wylecieć na szerokie wody jak ryba z wody — no ale kto pamięta, jak to było z tym nieszczęsnym numerem 8 trzy lata temu? facet całymi dniami trenował drybling na korytarzach klubu, wszyscy gadali, że za chwilę dostanie ofertę zza granicy, a tu proszę — dostał urlop zdrowotny i na powrót wyszedł dopiero jak mu siwe włosy na czole powyrastały! i co? nic z tego nie wyszło, tylko tyle, że teraz krzesła w szatni mają lepsze zagłówki od niego.
a pamiętacie może tę dziewczynę z sekcji młodzików, co to strzelała gole z rzutów wolnych jakby to był koszyk? wszyscy gadali, że za rok będzie grać w lidze hiszpańskiej, a ona teraz robi kurs prawa jazdy bo nie ma sił już nosić butów z tymi swoimi niesfornymi stopami. i nie ma o czym gadać — czas pokaże, komu się uda, a komu wiatr dmuchnie w twarz.
a nasz numer 10? no niech sobie drybluje, niech strzela z dystansu, niech bije obrońców po nogach — może w końcu ktoś się zbudzi i zobaczy, że w Kędzierzynie-Koźlu gra się nie tylko kopaniem piłki pod bandę. bo jak nie on, to kto? może kolejny numer 7, który zrobi show i zniknie w zapomnieniu? no ale zobaczymy, jak to się wszystko ułoży — my tu jesteśmy, żeby latać, a nie zastanawiać się, kto następny poleci.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽