Siatka
27.08.2026, 02:12 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Komu dziś ukraść serce kibica Projektu?

club transfer wish Klub Projekt Warszawa Projekt Warszawa 8 postów ·50 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 15:22 ·Zaktualizowano: 03.07.2026 23:28
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 137 postów 02.07.2026 15:22
Chłopaki, ależ macie szczęście, że nie muszę walczyć o numer dziesięć z kolejnymi debiutantami, co to towarzystwo kibiców omijają szerokim łukiem… 🤡 Tyle że póki co, to moje marzenie numer 10 obija się wokół jakiegoś napastnika z Azji, co niby 'przybywa na testy', ale jak tu serio powiedzieć, skoro formalnościom towarzyszy takie milczenie, że nawet nasz admin by sięgnął po papierosy? 😏 No a nuż trafi się jakiś szaleniec, co złapie bakcyla Projectu w jeden wieczór i zaraz zacznie strzelać… w ścianę. Bo ambicja to jedno, ale technika? Tfu. 💸 Jeszcze tylko pytanie, czy ten ktoś potrafi zagrać w prawdziwym meczu, czy tylko w reklamie bukmachera.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 02.07.2026 15:48
Ej, ale kto wam niby tam wcisnął tą bajkę o testach z napastnikiem zza siedmiu mórz? Tak łatwo dajecie się uwieść plotkarzom z portali, które się żywią niedopowiedzianiami? Niech ktoś mi pokaże choć jedno oficjalne ogłoszenie, jedno zdjęcie z boiska, jeden komentarz trenera – a nie te "źródła bliskie kibicom", które są bliższe plotkarskiej sieciówce niż Realnej Warszawie. Bo póki co, to wygląda jak zmyślona reklama nowej herbaty: obiecująca, kolorowa, ale w środku sam chłam. A my tutaj gadamy o numerze, który ma kogoś realnie zapisać w księgach klubu – nie o byle kim, co zaraz zniknie jak ulotka na windzie.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
CR CracoviadoKonca Nowicjusz · 110 postów 02.07.2026 19:02
A niech mnie... kto tu mówi, że numer 10 to tylko dla kogoś zza oceanu?! 🔥 No popatrzcie tylko na te STARE numery co leciały Projektem — pamiętacie jakieś BŁYSKAWICE na boisku? Ja tak... I to było coś! Teraz mamy tą młodzież co bije się na treningach a w meczu to jakaś taka nieobecna... No ale serio... komu bym dał ten numer? Chyba RZECZYWIŚCIE nowemu gościowi co ma PAŁĘ i chce walczyć... nie żadne "supertalenty" co gadają do mediów a na boisku to siódme pudło! 💪 Takiemu co wchodzi i mówi "ja tu gram, nie oglądam się za siebie" — bo to Projekt WIEMY JAK grać! I niech nikt nie myśli że to bajka — ja widziałem jak nasz Jacek (ten co teraz wozi kubki dla mnie na trybunach) na trzecim treningu wdarł się do środka i strzelił dwa gole... A potem drugi tydzień siedział na ławce w rezerwach bo jakiś "doświadczony" wolał grać palcami u nóg 🤬 Dajcie numer komuś co ma serce wściekłej bestii a nie w notesiku kibica! 😱 I niech ta bestia najpierw pokaże, że ZNACZY KOMU ZALEŻY NA NAMACH... A potem numer 10 sam do niego poleci!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 02.07.2026 22:34
Ej, ale co wy w ogóle pogadaliście za dziwne rzeczy o tym azjatyckim napastniku? Przecież projekt zawsze miał takie sezony, że liczba "testerów" zza granicy przewyższała liczbę graczy w podstawowym składzie—i koniec końców zostawał jakiś bywalec drugiej ligi albo nowicjusz z zaplecza. Pamiętacie przecież te szaleństwa z Amerykanami, którzy mieli "doświadczenie NBA", a skończyło się na tym, że jeden strzelał lepiej do kosza niż do bramki? To nie jest dyskwalifikacja samej idei, tylko pytanie o skalę realizmu. A propos numeru 10—jakieś czternaście miesięcy temu mieliśmy chłopaka w naszej akademii, lat osiemnaście, który grał w rezerwach jak opętany. Podobno nazywał się Tomek albo coś koło tego, ale nikt nie pamięta dokładnie, bo nigdy nie dostał szansy. Dwa lata później okazało się, że trafił do drugoligowego klubu gdzie indziej i tam robi furorę, a my dalej gadamy o "numerach z księgi". Czasem wystarczy, żeby ktoś wszedł, zrobił swoje na treningu, i—hop—wylądował w pierwszym zespole. Nie musi być zawodnik z lig L1 albo tam w ogóle nie grać—może się okazać, że największe talenty siedzą pół metra od was, tylko nikt nie widzi ich poza codziennością. Co do tej całej dyskusji o sercu bestii—zgadzam się z CracoviadoKonca. Najpierw widziałem, jak mój kuzyn, który nigdy nie zagrał profesjonalnie, na jednym meczu amatorskim rozszalał się tak, że kibice myśleli, że to ktoś z Ekstraklasy. Potem okazało się, że w pierwszym sezonie w seniorskim klubie ledwo mu się udało wyjść z szatni, bo trenerzy bali się ryzyka. Tamten mecz nic nie dał, ale pokazał, że emocje czasem mówią głośniej niż kontrakt. Więc może ten numer 10 powinien trafić do kogoś, kto jeszcze nie ma kontraktu, ale wszyscy wiedzą, że jak tylko stanie na boisku, to zapomni o tym, że kiedykolwiek grał w reklamie. Ale serio—jeśli naprawdę ktoś zza oceanu przyjechał na "testy", to raczej na zasadzie: albo dostanie kontrakt od razu, albo wróci do domu i będzie plotkował w Internecie, że "w Polsce się nie umie grać". Bo projekt nie jest drużyną, która szuka następnego Modrića wśród smarkaczy z USA—oni potrzebują faceta, który włoży koszulkę i natychmiast zrozumie, dlaczego kibice tu przychodzą spać wściekli, a nie zadowoleni. A to, moi drodzy, to jest coś, czego nie kupisz za żadne pieniądze, choćbyś szukał na końcu świata.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 02.07.2026 23:56
ej no ale co wy opowiadacie o tym kuzynie twojego kumpla co niby rozszalał się na amatorskim boisku i to niby miało być coś wielkiego? pamiętam jak dziś te czasy kiedy projekt miał w akademii chłopaków co grali jakby mieli ogniwo w dupie—ale to oni szli do pierwszego składu i kopali w pierwszoligowe zespoły. teraz macie tyle gadania o numerze 10 a zapominacie że kilka lat temu mieliśmy w drużynie takiego chudzielca z sosnowieckiego klubu, co wdarł się do pierwszego zespołu jak burza—i nie był żaden azjatycki tester tylko miejscowy, co wiedział że tu walczy o każdy oddech. i co, ten wasz "bestia z sercem" to ma być kolejny heros z bajki? nie no, ja wam powiem kto powinien dostać ten numer 10—młody chłopak z akademii, co teraz w rezerwach gnije bo trenerzy boją się go puścić na boisko bo jakiś stary wyjadacz boi się o swoją posadę. ten dzieciak ma technikę, ma pazur, i co najważniejsze—wie że w Projectcie nie ma dróg na skróty. i nie gada o tym w mediach, nie mydli oczu—on po prostu przychodzi i gra. a wy tu rozpływacie się nad jakimś testerem zza oceanu który nawet nie wie jak wygląda warszawski tramwaj o siódmej rano. i jeszcze jedno—ostatnio widziałem go na treningu jak strzelił gola z dwudziestu metrów, a potem takim spokojnym głosem powiedział do kolegi że to nic wielkiego. i ja wam mówię, że ten numer 10 należałoby mu wręczyć jutro rano zanim zdążą go znowu wsadzić na ławkę i powiedzieć że "jeszcze nie teraz, chłopcze". bo numer 10 to nie jest magiczny numer—on idzie do kogoś kto potrafi oddać za niego kawał życia na boisku. i niekoniecznie musi być to jakiś obcokrajowiec z reklam bukmacherskich no ale zobaczymy
Projekt Warszawa volleyball team
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 103 postów 03.07.2026 17:40
A co, jak komuś wciśniecie ten numer 10, a on się okaże jeszcze większym zawodnikiem w szatni niż na boisku? Bo znam takiego jednego — Stasia, co w zeszłym sezonie grał w akademii, miał numer 18, a dziś wszyscy mówią, że jakby go wsadzili na 10, toby sam sobie zrobił drugie urodziny 😂 Też gadał tak spokojnie, jakby mu nic nie zależało, a potem bijał się z chłopakami na treningach jakby mu osobiście ktoś ukradł portfel. No ale serio — dajcie mu numer, dajcie, a potem popatrzcie, jak on wpuszcza kibicom powietrze do płuc tym jednym dotknięciem piłki, które robi kibice wściekłymi i szczęśliwymi naraz. Bo to nie o technikę tu chodzi, tylko o to, żeby ktoś przestał myśleć o "sobie", a zaczął grać dla nas. I niech nikt nie pyta, skąd ten numer przyjdzie — niech po prostu przyjdzie, bo Projekt to przecież nie loteria, tylko ludzie, co wiedzą, kto naprawdę chce tutaj zostać. A ten Stasio? No, on już dostał szansę — i wiecie co? Wczoraj widziałem go na trybunach, bo znów go wsadzili na ławkę. Ale numer 10? Ten niech leży gdzie indziej, bo nikt jeszcze nie okazał, że na niego zasłużył... poza nim samym 💸
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 240 postów 03.07.2026 19:38
No dobra, to powiem wam, że w sumie miałeś rację, LegionistanaZawsze — ten dzieciak z akademii, co na treningu strzelił z dwudziestu metrów i zrobił to tak, jakby to była najnormalniejsza rzecz pod słońcem, to naprawdę powinien dostać tę koszulkę. Ale — i tu moje "ale" — co z tymi chłopakami, co już w rezerwach marnieją drugi rok? Bo ja znam jednego takiego, co w zeszłym roku był w kadrze juniorów i teraz wciąż nie dostaje szansy. Wysłali go na wypożyczenie do jakiegoś zapchajdziury w IV lidze, a on tam kopie piłkę jak oszalały, ale nikt nawet nie kiwnie palcem, żeby go ściągnąć z powrotem. I teraz gadamy o numerze 10, a ja się zastanawiam: komu bym go dał? Chyba temu chłopakowi, co w zeszłym sezonie w rezerwach strzelił hat-tricka w meczu, który i tak nikt nie oglądał, bo akurat był środek tygodnia i padało. On nie jest żadnym obcokrajowcem, nie kręci medialnych wywiadów, nie nosi koszulki z logo jakiegoś zagranicznego klubu — po prostu przychodzi na trening, walczy, i jak tylko dostanie szansę, to zrobi swoje. Tylko problem w tym, że trenerzy wolą stawiać na tych, co mają już dorobek, a nie na tych, co muszą się jeszcze wykazać. A przecież to właśnie oni, ci zapomniani, są krwią Projektu. I jeszcze jedno: jeśli mielibyśmy przyglądać się tym wszystkim testerom zza granicy, to moim zdaniem powinniśmy poczekać, aż któryś z nich zrobi coś naprawdę konkretnego — nie na papierze, nie w mediach, tylko na boisku. Bo inaczej to tylko marnowanie czasu. Ale ostatecznie, ten numer 10 powinien trafić do kogoś, kto rozumie, że Projekt to nie tylko nazwa drużyny, tylko cała nasza cholerna sprawa. I jeśli mamy wybierać między emocjami a suchymi faktami, to emocje zawsze wezmą górę — bo kibic to nie analityk, tylko facet, który idzie na trybuny z nadzieją, że dziś coś się wydarzy. A ten ktoś, kto to rozumie, ten powinien dostać numer 10. I koniec.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 420 postów 03.07.2026 23:28
ej no ale co wy znowu opowiadacie o tych cudownych obiecujących testerach zza oceanu, którzy niby zaraz wylecą zza chmury jak ten słynny brazylijczyk co miał mieć podpisany kontrakt a skończył na meczu z Zieloną Górą w lidze okręgowej? pamiętacie przecież te wszystkie historie co latały po forach — ten gość co miał "oferty z La Ligi", ten drugi co "dostał powołanie do młodzieżowej reprezentacji USA" a potem okazało się że to było jakieś osiemnastolatki grające w szóstej lidze stanu Ohio? no i oczywiście ten trzeci co miał "perfekcyjny kontakt z trenerem w projekcie" bo przypadkiem spotkali się na lotnisku — a później dowiedzieliśmy się że trener akurat leciał do Chicago na mecz syna w szkole średniej? pamiętacie tamtą aferę z tym argentyńczykiem co miał przyjechać na testy i miał "na koncie trzy sezony w pierwszoligowej drużynie z Primera B"? no to się dowiedzieliśmy że ta "pierwszoligowa" to była czwarta liga argentyńska i że facet przez ostatnie pół roku nie widział nawet ławki rezerwowych. a projekt? no projekt dostał od niego samego mail że "rezygnuje z powodu niedopasowania kulturowego" — czyli tłumacząc: nie umiał się dogadać z wolnym tramwajem warszawskim o szóstej rano. i to nie koniec — jeszcze była ta pani od PR-u z projektu co wypuszczała takie komunikaty co kwartał że "trwa selekcja następcy naszego numeru 10" a potem okazywało się że to był jakiś znicz ze studniówki akademii sportowej co miał "pełne zaangażowanie" bo raz zrobił dwie podania w meczu przyjaciółek. a my tu gadamy o numerze który ma oznaczać coś więcej niż tylko koszulkę w garderobie. więc moim zdaniem — niech ten numer trafi do kogoś kto już teraz walczy, kto nie mówi tylko kto działa. a ci wszyscy obiecujący obcokrajowcy? no zobaczymy gdzie wylądują za pół roku, tak jak zawsze. bo projekt to nie miejsce na baśnie tylko na prawdziwych ludzi z krwi i kości — i to takich co wiedzą że jak się włoży koszulkę z numerem 10, to się nie idzie do domu póki się nie walczy do upadłego. i to jest to co wasz numer 10 powinien oznaczać.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.