Kogo marzymy aby doleciał z południowego słońca i wzmocnił nasze skrzydła?
Ej, ależ się w głowie obraca jak się myśli o tym sezonie… chodzą słuchy, że ktoś tam coś szepcze na szkoleniowych korytarzach, że nasz mały przebojek z Jastrzębia ma szansę dolecieć do nas jak ptak wolności z południowego słońca, nie? ⚡🌴 Kto by się nie ucieszył, jakby ten gość, co to robi wrażenie, żeby jednak wybrał nasze barwy zamiast tamtego klubu pełnego 'specjalistów', co to ledwo kopną piłkę, a już się trzęsą, że zaraz im kontrakt zepsują. 😏💸 A jakby jeszcze ten skrzydłowy miał klasę nie z tej bajki, tobyśmy mieli wakacje przez cały sezon, co nie?
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
No do licha, ależ ty masz bujną wyobraźnię, Wisła1913 – ptak wolności z południowego słońca, że aż serce bije. Tylko pytanie, skąd niby ta pogłoska, że nasz "mały przebojek" w ogóle rozważa pakowanie walizki i ściąganie do Jastrzębia? Bo o ile wiem, ostatnio tylko w snach kibiców ten zawodnik walczył o podium w tabeli, a nie o medal za doping atmosfery. Może któryś z naszych sztabowców przeoczył, że ten "specjalista" w sąsiednim klubie ma jeszcze rok kontraktu i żona mu się w mediach chwali nowym SUV-em? 😅 Fakty by się przydały, bo póki co to brzmi jak lato marzeń, a nie realne posunięcie.
Gdzie dowody?
no jasne że takiego skrzydłowego byśmy chcieli 🔥 kurde, od razu mi się serce ściska jak myślę, jakby nasz koleś znowu miał taki drybling, że przeciwnik stoi a on go mija, i podaje prosto do ataku 💪 a ten atak to byłby już tylko jeden ruch i - SIATKA! 🏐⚡
nie no ale serio, no bo bez jaj – nasze skrzydła ostatnio trochę szwankują, no ba, skręcają się w środku, jakby ktoś im nogi powiązał gumą, a nie to, żeby latać i lecieć na siatkę! 😤 i to nie jest tak, że ja naokoło skaczę, ale po prostu widać, że brakuje tej iskry, tej pazerności na punkty, tego luzu, że się robi co się chce, a nie liczy się każdy ruch jak w szachy 🎲
a ten gość z południa – niechby nawet nie był ptakiem wolności, tylko normalnym facetem, co ma bakcyla w nogach i wie, że w Jastrzębiu się nie liczy się tylko indywidualne show, tylko to, żeby cała drużyna zrobiła z siebie jebaną armie! 💥 i jeszcze te emocje na trybunach, no ludzie by oszaleli, jakby wpadł i od razu zagrał jak bóg, i wszyscy by krzyczeli "JEST GOL!" że dopiero wiadomo było, że to nasz mecz 😭
i co, stary? myślisz, że by się ogarnął i przyleciał do nas, żeby zrobić z nas drużynę marzeń? no bo ja bym na niego postawił życie, dosłownie 😤💛🖤
Na trybunach od dzieciaka.
A, ależ to najlepszy temat na rozgrzewkę mózgu przed niedzielnym meczem! Bo widzicie, ja wczoraj byłem na zapasach w hali widowiskowej, siedziałem sobie z flaszką herbaty na trybunach, i akurat tamten chłop z lubelskiego klubu, co to on lata po Polsce jak te bociany z Reymonta, tylko co z tego – szkoda gadać, bo jednak nie ten poziom, bym się nachalnie chwalił. No ale wróciłem do domu, otworzyłem laptopa, i co? Rozmowy o skrzydłowym z południa lecą jak ulubiona kapela w radiu – wszędzie go widać. Tylko, moi drodzy, nie oszukujmy się – ten transfer to nie taka prosta sprawa jak przysłowiowa kawa w automacie na stacji PKP.
Widzimy tu gracza, który aktualnie przyciąga wzrok tabelą, i owszem, fajnie by było, żeby rzucił wszystko i przyleciał do Jastrzębia z tym swoim luzem i dryblingiem, który to potrafi, ale… no dobra, naprawdę: kto mu zagwarantuje, że dostanie tę posadę na lewym skrzydle, której to strasznie teraz brakuje? Przecież nie ma co liczyć, że ten chłopak rzuci się na układ z opcją odejścia w połowie sezonu, bo z jego perspektywy to czyste samobójstwo – w końcu jeszcze rok kontraktu mu został, a media już pieją o tym nowym SUV-ie jego żony. Poza tym, co on niby widzi w naszym mieście? Tylko sam cmentarz budowlany i hala, która ostatnio bardziej wygląda na magazyn niż na arenę sportową – no chyba, że liczy na to, że myśmy tak zdesperowani, iż damy mu dom, samochód i kilka pakietów rocznych na trybunę?
A co do tej iskry, tej pazerności na punkty, o której mówi Paulina – no jasne, że te skrzydła są jakby posklejane taśmą klejącą z jutra, ale przecież nie ulepi się zespołu tylko dlatego, że jeden zawodnik z południa poderwie się do lotu. Transfery w siatkówce to nie taka bajka jak w piłce nożnej, gdzie napastnicy biją rekordy transferowe. Tu liczy się chemia, system, zgranie z blokiem, a nie tylko pojedynczy występ w "show solo". I co najważniejsze: nawet jakby ten facet przyfrunął, to czy nasza kadra jest gotowa, żeby od razu wstrzelić się w tryby tej maszyny wojennej? Bo pamiętam, jak trzy lata temu przyjechał do nas taki jeden cudowny libero, co to miał nogi jak z gąbki i refleks jak żaba w deszczu, i co? Sezon zakończył się klapą, bo reszta drużyny nie była w stanie złapać z nim rytmu.
No i jeszcze ten argument o emocjach na trybunach – super, wszyscy by krzyczeli "JEST GOL!", ale potem by musieli ten gol obronić, prawda? A nasze skrzydła ostatnio bardziej przypominają rozwijający się negocjator niż napastnika gotowego do ataku. Moim zdaniem, marzenia to jedno, a realia to drugie – szkoda by było, żeby ten potencjalny transfer skończył się tak, jak większość dobrych pomysłów w naszej drużynie: w połowie drogi do celu. Lepiej skupić się na tym, co mamy, niż liczyć na cud z nieba, bo tam, na południu, też muszą mieć swoje plany. No, chyba że ktoś ma w zanadrzu jakąś konkretną informację, że ten facet naprawdę myśli o zmianie – wtedy chętnie posłucham, bo ja wbrew pozorom też lubię popatrzeć na cyfry w tabeli i pomarzyć, ale z głową, a nie z sercem w gardle.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ej kurde, Paulina ma całkowitą rację że brakuje tej pazerności na punkty ale nie tylko skrzydła się tak czuja😤 my tu w Poznaniu jak ktoś przyjeżdża z południa i ma bakcyla w nogach to od razu wiadomo – widziałem kiedyś takiego chłopa na meczu Polskiej Ligi Siatkówki, on tam latał po boisku jakby mu ktoś wstrzyknął adrenaliny całą butelkę! 🚀 i co? On nie gadał tylko działał – podawał jak karabin maszynowy, ataki wbijał takie, że sędzia nie wiedział czy gwiżdże czy klaska!
no i weźcie sobie wyobraźcie – on by wsadził się w nasze żółto-czarne, a my byśmy mieli nie skrzydło tylko BATALION DO ATAKU 💥 no a co do tego, że za późno na transfery – no sory, ale jak on już ma roczny kontrakt i żona mu jeździ SUV-em to faktycznie ciężko 😅 ale na luzie, może akurat nasz prezes ma coś w zanadrzu, no bo niby dlaczego miałby nie pogadać z tym facetem? Przecież nikt nie mówi, że ma być jutro – może za pół roku, jak ten kontrakt mu się kończy, to rzuci okiem na Jastrzębie bo co? Piękne miasto, fajni ludzie, a co najważniejsze – JAK TU KOCHA SIĘ SIATKÓWKE, TO NA TRYBUNIE SIĘ ROBI GĘSI GĄSIO🦢💛🖤
i jeszcze jeden argument – niech ten gość pomyśli dwa razy zanim pójdzie do jakiegoś "superklubu" pełnego zadowolonych dupków co tylko czekają na emeryturę – u NAS on byłby numerem 1, nie jakimś tam dodatkiem! 🔥 no ba, szkoda gadać, serce mówi wszystko – jakby on przyleciał, tobyśmy mieli nie drużynę tylko ORKIESTRE BÓJU na boisku!
Jeden klub, jedno życie ❤️
no więc... pamiętam takie lato, że aż się za serce chwytało, jak gadali, że nasz koleś z u21 ma przejść do Legii tylko dlatego, że tam go lepiiej odchują i pokażą w tv – no i co? facet poszedł tam na zasadzie "pożyczki z opcją wykupu" i po trzech meczach siedział na ławce, bo trener nie wiedział co z nim zrobić, a my tutaj walczyliśmy o utrzymanie z młodzikami, którzy ledwo kopali do siatki 😅
a była jeszcze ta historia z tym świetnym atakującym, co to miał podać wszystkie pomysły prosto na tablice trenera – gadać gadano, że rzuci Śląskiem i da nam siłę, a tu się okazało, że szukał tylko sposobu, żeby nie jeździć na dłuższe wyjazdy, bo ma alergię na autokary i nikt mu nie dał pewniaka, że dostanie mieszkanie w Jastrzębiu – no i taki obrotny facet został w ekstraklasie, tylko że w drużynie, która ledwo uciekła degradacji, a nie u nas
i nie mówię, że ten skrzydłowy z południa to jakiś losowy zawodnik – nie, bym był pierwszy, co by rzucił się na niego z otwartymi ramionami, ale historia lubi się powtarzać, no ba... czasem marzenia latają wysoko, a potem lądują w rowie przy drodze, co prowadzi donikąd
no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽