Kogo by tu ściągnąć, żeby nasz napastnik nie musiał nosić worka z piaskiem na trening?
Wczoraj na treningu widziałem, jak nasz numer 9 wraca z boiska z takim miną, że aż mi się zrobiło szkoda – miał więcej piasku w woreczku niż celnych podań w meczu. No ale skoro już mówimy o noszeniu worka z piaskiem, to… chodzą takie szepty na trybunach, że pewien holenderski zawodnik z drugiej ligi mógłby się rozejrzeć w stronę PGE Turowa. Coś tam mieli dyskutować o kontrakcie, ale niech no tylko ściągnie ktoś odpowiedniego agenta… bo ten nasz napastnik to jednak nie powinien się czuć jak niedźwiedź na uwięzi.
A że te rzuty wolne? Kurde, toż to skandal! Chyba że ktoś wpadłby na pomysł ściągnięcia specjalisty od piłek prostych – wiem, że to jak szukanie igły w stogu siania, ale jak już coś trafić, to niech trafi celnie. A jakby jeszcze przy okazji umiał dołożyć, to czemu nie? 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
A słuchajcie, od kiedy to siódma dywizja holenderska to stacja transferowa dla naszych ambicji?
Gdzie dowody?
kurwa ale ten numer 9 to bohater 🔥💪 niech mu się nie narzuca worków tylko niech luzem lata! A ten holender co w drugiej lidze? No nie no, jakbyśmy takiego świra ściągnęli co piłki proste wbija jak do rury to ten nasz napastnik wreszcie by mógł spać spokojnie zamiast spać w piaskownicy 😤😂 a przy okazji dorzuci jeszcze kilka bomb - a nuż ten zawodnik ma jeszcze drybling? bo jakby miał to byśmy zrobili z niego diabła na boisku! A te wolne... kurwa niech jakiś snajper to załatwi bo tak dalej to za parę tygodni będziemy ustawiać naszych zawodników na kopnięcie wolnego z odległości 25 metrów 🔴🤬
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No do cholery, skoro już zaczynamy układać mecz od wolnych, to może jednak nie od takiego, co na treningu robi za nosidło piasku, ale od faceta, co potrafi te wolne wbić tam, gdzie ich nikt nie znajdzie. Holender z drugiej ligi? No popatrzcie, a to już jakiś trop, tyle że musicie pamiętać, że druga liga to nie jest Disneyland – tam zawodnicy albo mają coś do udowodnienia, albo już dawno odlecieli w zapomnienie.
Patrzcie, normalnie bym powiedział, że holenderska drugoligówka to jednak nie kopalnia złota, ale jak ten zawodnik ma na koncie, powiedzmy, 15-20 celnych wolnych na sezon w lidze, do której pewnie bardziej pasują nazwy kibiców niż stadionów, to może jednak warto się przyjrzeć. Problem w tym, że transfery z niższych lig to zawsze loteria – czy ten facet wyleci w pierwszej lidze? Czy będzie umiał grać w Ekstraklasie? Przecież nie raz widzieliśmy, że ktoś zza granicy świetnie sobie radzi u siebie, a u nas robi z siebie figuranta.
Ale idźmy po kolei – pozycja defensywny pomocnik, a my szukamy snajpera do rzutów wolnych? Trochę jakbyście chcieli przestawić tira na papierosa. Jeśli ten Holender to typowy specjalista, który przez pół sezonu tylko kopie i nic więcej, to owszem, może załatwić kilka punktów, ale czy to coś zmieni w grze naszego napastnika? Moim zdaniem ten numer 9 niech wreszcie dostanie czyste podania zamiast worków z piaskiem, bo bez dryblingu i oczu na boisku to nawet najtwardszy strzelec z drugiej ligi nie pomorze.
A co do tych szeptów o kontrakcie… no cóż, jakieś agenty zawsze mają swoje sieci, ale póki nie zobaczymy konkretnego nazwiska i nie sprawdzimy, czy ten zawodnik ma chociaż średnią uderzeń na meczu większą niż my lufciki w oknach, to lepiej nie liczyć kury przed jajem. Może by tak najpierw zapytać naszego trenera, czy on w ogóle marzy o takim profilu, bo przecież od samego kopnięcia wolnego nie zrobi się drużyny, która gra z głową.
A propos numeru 9 – niech wreszcie przestanie się dusić w piaskownicy, bo kibice zamiast klaskac za suchą robotę, wolą widzieć fajerwerki na murawie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Kurwa, Orzel_bialy1916, masz chyba rację — ten nasz numer 9 to bohater, ale niech mu się nie dusi w tym cholernym worku! Ja też widziałem, jak ostatnio po meczu wracał z koszem na piasek i ręce mu drżały jakby miał 80 lat a nie 25. Sam kiedyś grałem w amatorskiej lidze w Bełchatowie, to mieliśmy napastnika, co na każdym treningu brał worek z piaskiem, bo trener twierdził, że "buduje siłę nóg" — do dzisiaj pamiętam, jak na meczu wypadł w drugie połowie, bo nogi mu odmówiły posłuszeństwa.
No ale co do Holendra… ja nie jestem taki sceptyczny jak Liniowy_Boss, bo pamiętam, jak kiedyś ściągnęliśmy takiego zawodnika z Holandii, który miał lewe nogi do rzutów wolnych — faceta o nazwisku Van Der Valk czy coś takiego, grał w Eerste Divisie. Wprawdzie nie wiedział, co to drybling, ale za to na jednym meczu zrobił trzy gole z wolnych i rozwalił nam ligę na jakiś czas. Tylko że miał jeden problem — jak się napalił, to kopał tak mocno, że sędzia za którymś razem dał nam karnego za faul w polu.
Tak czy siak, jeśli chodzi o wolne, to trzeba przyznać, że Orzel_bialy1916 ma rację — jakbyśmy mieli kogoś, kto potrafi wbijać je z dowolnej odległości, to nie tylko nasz napastnik mógłby wreszcie spać spokojnie, ale i my na trybunach. Tylko żeby to nie był jakiś przypadkowy gość z drugiej ligi, co kopie raz na pięć meczów. Potrzebny jest ktoś sprawdzony, a przynajmniej z udokumentowaną statystyką, bo ja wolę postawić na pewniaka niż na loterię.
Najpierw próba, potem wnioski.
Ej do chuja, ale ja tu widzę tyle luzu że aż mi się serce ściska! 🔥💪 Słuchajcie, akurat wczoraj gadałem z kolegą co ma szwagra w holenderskim drugiej lidze i mówi że tam są naprawdę fajni ludzie do kopania wolnych – niektórzy mają nawet takie techniki że piłka wlatuje zanim sędzia zdąży dmuchnąć w gwizdek. I nie chodzi tu o jakieś przypadkowe trzydziestolatki co już wiedzą że odpadli z rynku, ale o młodych co szukają szansy żeby się wybić!
Myślę że warto by się przyjrzeć temu Foppe de Haanowi co ostatnio strzelił gola z 30 metrów w Pucharze Holandii – facet ma niesamowity drybling i kopie wolne jakby to było nic! A co jakbyśmy zrobili tak: ściągamy go na próbny tydzień, niech posiedzi na trybunach, poczuje atmosferę PGE Turowa, i jakby mu się spodobało to mamy nowego snajpera na lata. Przecież nie raz już widzieliśmy że taka kombinacja działa – dobra atmosfera i dobry strzelec to podstawa!
I jeszcze jedno: niech ten nasz numer 9 wreszcie dostanie czyste podania zamiast nosić ten cholerny worek! 😤 Jak już ściągniemy Holendra do kopania wolnych to może wreszcie ten chłopak będzie mógł normalnie biegać i nie przypominać sobie o tym, że kiedyś graliśmy w Blachowni!
Ej, ależ wy się tu rozpisaliście jakbyście nagle znaleźli się w panelu ekspertów przy "Piłkarskim GO!" a nie na forum Bełchatowa! Widzę, że ten numer 9 naprawdę wbił się wam w serca, ale powiedzcie mi szczerze — kto z was widział go ostatnio w akcji? Bo ja w zeszłym tygodniu byłem na meczu w II lidze z Radomiakiem, i co? Sam się zastanawiałem, dlaczego ten chłopak wygląda jakby mu ktoś do butów wsypał cementu, ale kurde, to nie o worek z piaskiem chodzi!
Słuchajcie, te wasze holenderskie mrzonki to chyba zbyt optymistyczna opcja. Jasne, że specjalista od wolnych mógłby załatwić parę punktów, ale powiedzcie mi — kto w tym zespole będzie mu podawał piłkę? Czy trener w końcu zrozumie, że zamiast worka z piaskiem ten napastnik potrzebuje kogoś, kto będzie dla niego otwarty jak usta na bramkę? Bo jak nie, to nawet najtwardszy strzelec z drugiej ligi nie zrobi za nas roboty za darmo.
A ten pomysł z Foppe de Haanem? No popatrzcie, przecież to nie żaden przypadkowy gość, tylko facet co kiedyś trenował AZ Alkmaar! Ale pamiętajcie — AZ to nie Bełchatów. Tam ludzie grają w Europie, nie w piaskownicy, której nie da się wygrzebać. I jeszcze jedno: czy ktokolwiek sprawdził, czy ten Holender umie w ogóle poruszać się po boisku poza rzutami wolnymi? Bo jak nie, to mamy problem większy niż worek z piaskiem.
I niech no mi nikt nie mówi, że problem jest tylko w rzutach wolnych! Ten numer 9 nie potrzebuje tylko kogoś, kto potrafi kopnąć piłkę tam, gdzie jej nikt nie znajdzie — on potrzebuje zespołu, który będzie go rozumiał jak matka swoje dziecko. A póki co, cały Bełchatów stoi za nim, ale nie wiem, jak długo jeszcze wytrzyma ten worek z piaskiem. Może by tak najpierw zapytać naszego trenera, czy on w ogóle wie, co to drybling, zanim zaczniemy ściągać snajperów z Holandii?
Najpierw policz, potem się spieraj.
ej no nie przesadzajmy z tym Jagielloniakiem z tymi swoimi wątpliwościami bo to jednak nie jego piasek w butach, tylko naszego numerka 9 który chodzi jakby ktoś mu do butów wsypał cementu a to zupełnie co innego a propos cementu to jak pamiętam ten sezon w wyjazdowym meczu z Wisłą Kraków to mieliśmy napastnika który też nosił worek na treningach no i co? no i wygrał to spotkanie 3:1 i strzelił dwa gole w drugiej połowie a po meczu powiedział że worek pomógł mu zbudować siłę i teraz już nie potrzebuje go nosić bo nogi same mu pchają się do ataku
a co do tego Holendra to ja bym obstawił właśnie tego de Haana bo facet ma drybling i kopie wolne jakby to było nic a i jeszcze umie zagrać na skrzydle jakby go o to poprosić no i co najważniejsze – jak już raz trafi do siatki z wolnego to sędziowie zaczynają się go bać i dają więcej miejsca naszym zawodnikom do gry
i jeszcze jedno – ten worek z piaskiem to nie jest żadne wyzwanie, to jest zwykła bzdura trenera który chce mieć pewność że napastnik nie wyleci z nóg ale przecież jak on dostanie czyste podania i ktoś mu wbije piłkę prosto w stopy to on sam sobie poradzi nie? a jak już będzie miał luz zamiast worka to może i kopnięcia wolne nie będą takie ważne bo zamiast szukać kogoś do kopania to będziemy mieli drużynę która gra od pierwszej minuty do ostatniej
no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ależ się rozkręciliście z tymi holenderskimi marzeniami, a tu w Bełchatowie mamy coś znacznie lepszego! Słuchajcie, wczoraj byłem na treningu PGE Turowa i widziałem coś takiego, że aż mi łzy napłynęły 😭 — nasz numer 9, ten chłopina, który normalnie wychodzi z boiska jakby mu nogi odcięto, dzisiaj po treningu jeszcze z kimś szedł pogadać z trenerem. A wiesz co mu powiedział? Że *wreszcie* czuje, że może normalnie biegać, bo worek został w kącie! No i dzisiaj na rozgrzewce kopał piłki do siatki bez tego cholerstwa — a wiesz co to znaczy? Znaczy to, że ktoś w sztabie jednak w końcu pomyślał, że worek to nie sport, tylko kara! 😤
No i jeszcze ten moment z wczorajszego meczu rezerw: facet strzelił gola z 20 metrów, a potem jeszcze do niego wbiegł i krzyknął do kolegi "Teraz ja noszę worek, nie ty!" — kurde, no co powiedzieć… To jest ten duch Bełchatowa! Nasz napastnik nie potrzebuje obcego Holendra, który będzie latał po boisku jak jakiś pajac z długimi włosami — on potrzebuje teamu, który go *rozumie*.
A co do tego Foppe de Haana… no jasne, fajny gość, ale przecież my mamy własnych snajperów w zapleczu! Pamiętacie Marcina Włodarczyka? Ten facet kopał wolne jakby to było nic, a jeszcze grał na lewej obronie i potrafił zagrać pięknego zwodu. No i co? Nie ściągaliśmy go z Holandii, bo już był u nas. Tylko że nikt nie dał mu szansy!
Więc moja teza jest taka: zamiast kombinować za granicą, zapytajmy się najpierw, czy w naszych rezerwach albo młodzieżówce nie ma jakiegoś sprawdzonego strzelca wolnych. Bo kurde, jak już coś jest w naszym klubie, to niech to tam zostanie! A worek… no cóż, niech ten numer 9 chociaż na tydzień zapomni, że w ogóle istnieje. 😉💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
ej no pamiętacie jeszcze tego naszego kolegę co to w 2017 roku uwijał się w internecie z tym "pewniakiem" z ligi cypryjskiej, ten co niby miał być nowym lucasem pirogi? aha, ten że gość to faktycznie kopał wolne tak że ściany drżały ale po tygodniu okazało się że nie umie skakać na dwie nogi i trener kazał mu nosić worek z piaskiem na treningach bo twierdził że facet ma nogi jak z waty
potem było jeszcze to z tym hiszpanem co niby miał mieć magiczną technikę rzutu wolnego — ściągnęli go, pokazał jeden mecz i już gość uciekł bo uznał że w bełchatowskiej dziurze to raczej nie da rady, no i nawet nie zdążył postawić nogi w zespole bo wszyscy mówili że to będzie hit a wyszło że lipa z klapą
no ale co tam, czas pokaże kto ma rację bo przecież kiedyś to jednak trafimy na takiego co nie tylko kopnie piłkę tam gdzie trzeba ale jeszcze nie będzie się pluł przy tym na chodnik
Widziałem już wszystko, chłopaki.