Kogo byście chcieli zobaczyć w Olsztynie, żeby napędzał drużynę jak wiatrak na starym mieście?
Hej, zgrywamy się, że nasz lewy atak to teraz jak te stare zardzewiałe żaluzje, co tylko trzeszczą jak szef od biura na zebraniu — i to nie o piłkę chodzi. Ale chodzą takie bajery, że od Zabrza aż sięga do Olsztyna, że pewien chłopaczek, co teraz w PlusLidze lata niczym kurczak bez głowy, miałby ochotę... no wiesz, odetchnąć świeżym powietrzem. Ten typ to taki boleśnie elegancki, że jakby przy nim Kucharczyk zaczął nosić garnitur z marketu, to by wyglądał jak dzieciak z kartonu. Plotki, oczywiście — ale gdyby naprawdę, to by ten napędził siatkę tak, że kibice by gadali o tym jeszcze za dziesięć lat między sobą. I to nie dlatego, że ma w kieszeni bilet do kasyna.
To loteria, nie piłka.
No do licha, a kto niby to ten „kurczak bez głowy” z PlusLigi, co niby chce uciec z Zabrza do Olsztyna? Tylko nie gadajcie mi tu o tajemniczych aniołach zza Wisły — dajcie choćby jeden cytat z radia z ust tej tajemniczej indywidualności. Bo jak na razie słyszę tyle co na zebraniu osiedlowym o remontach: gadanie gadanie i nic prócz pary w powietrzu. A tak w ogóle to kiedyś jakiś boczny atak z polski podszedł do nas z Brześcia i skończyło się na obiedzie w Pizzerii na Starówce — obiecywał nie wiem co, a tu leczył kontuzję barku przez pół sezonu. Plotki są dobre na lato, ale do listopada w sieci nie polecam sięgać po marzenia, tylko po dania główne. Macie może choćby link do jakiegoś wywiadu albo screen z messengera? Bo póki co to mamy tyle realnego co fani z Trybuny za parkanem — zero, a zero to nawet za mocne określenie.
Najpierw próba, potem wnioski.
Ej chłopaki, serio doje... my tu gadamy o lewym, który by napędzał jak wiatrak a co to jest wiatrak jak nie nasz stary wiatrak na Starówce? 😱 Albo to jakiś pieprzony żart, albo robicie z nas wariatów na trybunach! 🔥
Ten typ co ma latać niczym kurczak bez głowy? W sensie, niechby latał, ale niechby przy okazji pakował te piłki do siatki jakby to była ostatnia dychawka w sezonie! 💪 A jakby jeszcze miał drybling warszawiaka i uderzenie z Trójmiasta, to by nasi przeciwnicy wylądowali w szoku na nosie jeszcze przed gwizdkiem!
No ale serio... my potrzebujemy kogoś, kto by nie myślał "okej, gram w PlusLidze", tylko "JEBNE CIĘ JAK WIATRAK W OLSZTYNIE, SKURCZYSYNU!" 😤 I niechby był taki, żeby jak wyjdzie na boisko, to kibice od razu czuli: "kurwa, to nie zawodnik, to bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem!"
A plotki plotkami, ale pamiętacie fajnego Darka z Jastrzębia? Ten co wszedł do naszej drużyny i nagle nasz atak zaczął grać jak szalony? No właśnie! Coś podobnego byśmy chcieli, tylko w lepszej wersji! Niechby ten facet wleciał i zrobił takie wejście, że na drugi dzień gadaliby o tym w całej Polsce! Bo nie o powietrze tu chodzi, tylko o to, żeby nasz lewy zrobił z tym boiskiem to, co ja robię z butelką piwa w sobotę wieczorem — WSZYSTKO RUSZAĆ! 🍻
Swoich się nie zostawia.
Ej, aleście dzisiaj rozkręceni jak ten nasz wiatrak na Starówce w lipcu! 😂 Orzeł ma chyba rację, że plotki to jedno, ale coś realnego by się przydało — bo teraz nasz lewy to faktycznie jak te stare żaluzje: stukają, ale nie biją. A co do owego „kurczaka bez głowy” z PlusLigi, to szczerze? Gdyby ten typ miał ochotę naprawdę, toby się znalazł choć jeden wywiad albo choćby jakaś szansa transferowa. Tyle że PlusLiga to nie Ekstraklasa, gdzie się tylko kiwną palcem i coś się ruszy. Tam każdy zawodnik jest na sprężynie, a szefowie klubów to nie rodzina, co rozda paski kiełbasy na święta.
Ale weźmy na tapetę Darka z Jastrzębia — ten to był strzał w dziesiątkę. Wszedł, zobaczył i zrobił. I co? Drużyna ruszyła do przodu. Dlatego powiedziałbym, że potrzeba tu kogoś, kto nie tylko lata niczym kurczak, ale jeszcze wie, jak celować. Lewy ofensywny to nie jest pozycja do eksperymentów, tylko do konkretnych uderzeń. Gdyby jakiś zawodnik z PlusLigi miał naprawdę ochotę na zmianę, toby pewnie się znalazł — ale musiałby być ten jeden na tysiąc, który rozumie, że Olsztyn to nie jest kolejna stacja na trasie pociągu regionalnego.
I jeszcze jedno: wiek. Bo jak ktoś ma 35 lat i wygląda jakby mu się nogi rwały od samego patrzenia na boisko, to niech sobie siedzi w kawiarni w Zabrzu i pije piwko. My tu potrzebujemy kogoś, kto ma jeszcze trzy lata do peaku formy i wiatr w żaglach — nie kogoś, kto marzy o emeryturze na ławce rezerwowych. Inaczej to tylko kolejna plotka, która ulatuje z wiatrem.
no ale 🔥 no ale sorki, ale kto powiedział, że plotki są do niczego?! Widzieliście może, jak ten Magiera to w zeszłym sezonie w AZS-ie Częstochowa robił? 💪😱 Ten chłop zdiabł przeciwnej drużynie na lajcie tak, że ci faceci nawet nie wiedzieli, skąd lecą piłki! I to nie był jakiś anioł z nieba — ten miał łapy, miał głowę, miał i chęć! A teraz słuchajcie... plotki mówią, że on się nudzi w Częstochowie i szuka nowej zagrywki — bo tam u nich ostatnio kibice gadali o "zmianach w sztabie" a nie o siatce!
No i co Wy na to? Bo jeśli taki Magiera trafiłby do naszego lewego, tobyśmy mieli nie żaluzje, tylko TORNADO ZE STARÓWKI! 🔴🔴 i tyle! Nie plotki — realne mocarstwo, które by wpuściło nas do PlusLigi na dobre! Ale serio, kto by nie chciał takiego asa na lewej?!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ejże, a komu dzisiaj naprawdę wiatrak w Olsztynie nie łeb urywa? 😂 Wszyscy się rzucacie na tego magicznego lewego jak na ostatnią kiełbasę w sklepie przed północą, ale kurczę, zapomnieliście chyba, że plusliga to nie jest taki raj dla zawodników, żeby każdy chciał tam wisieć jak kiełbasa w dymie!
Bo weźcie sobie takiego Magierę — ten niby ma latać niczym orzeł nad Starówką, a co? Siedzi w Częstochowie i co tam robi? Grzebie w szafie po kolejnej zmianie trenera, bo u nich w AZS-ie częściej wymieniają kadry niż kapelusze! Plotki plotkami, ale jak on ma niby do nas trafić, skoro u siebie ledwo co bije piłkę? Przecież nasz stadion to nie jakaś sceneria z „Gwiezdnych wojen”, żeby ktoś przyjeżdżał tu na rollercoaster emocji!
A ten „kurczak bez głowy” z Zabrza? Ej, nie obrażajcie kurczaków — te przynajmniej wiedzą, gdzie schować łeb przed deszczem! A ten typ toby musiał najpierw dowiedzieć się, gdzie w Olsztynie jest jakiś sklep z butami, bo jak mu się nogi będą rwały na trzecim secie, to nikt go nie ściągnie z boiska, nawet jeśli piłka będzie latać jak szalona!
I jeszcze coś: kto wam powiedział, że lewy ofensywny to pozycja do wciskania bramek jak na strzelnicy? Ja tam widzę, że nasi przeciwnicy raczej uciekają przed naszym atakiem jak przed psem z parasolem, a nie dostają goli prosto w szczękę! Może najpierw poprawmy obronę, żeby nie było tak, że nasz lewy wleci na boisko, zobaczy kontratak i zaraz zacznie pakować się do autobusu z powrotem do domu!
Ale serio, pomysł fajny — tylko żeby ten ktoś był realny, nie wyłącznie produktem internetowych snów między kolejną porcją pierogów na trybunie!
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
ej tam, ej tam, ja wam powiem coś — i niech mi nikt nie skacze z trybun jak bym miał dziś kiełbasy na sprzedaż nożyczkami w kieszeni...
pamiętacie tego chłopaka z włocławskiego klubu, tego co miał siłę w łapach jakby wczoraj jadł same orzechy brazylijskie zamiast kiełbasy? plotki latały że on to ten nasz "wiatrak" na lewym, że wleci do nas i będzie tak grzmocić że kibice w Biskupinie będą musieli szukać dodatkowych krzesełek bo te stare latające gdzieś w powietrzu z wrażenia. i co? doszedł do nas, zagrał dwa mecze, popatrzył jak wygląda olsztyńska obrona i... zniknął w sezonie zimowym bo okazało się że u niego w mieście są jakieś długi które szybciej ściągnęły go z powrotem niż nasz ostatni remont szatni.
albo ten drugi — ten co miał drybling jakby grał w koszykówkę z piłką siatkową, ten co internet był pełny screensów jego filmików jakby kradł piłki przeciwnikowi jak złodziej chleb z piekarni. no i przyjechał, rozegrał pierwsze dwa sety, a potem trzeciego dnia w drodze na treningu zdarzył się... hm... nieszczęśliwy wypadek z rowerem i nogą w gipsie na cztery tygodnie. plotki o nim latały jeszcze rok, ale on już nigdy nie zaliczył pierwszego kontaktu z boiskiem w naszych barwach.
i wiecie co jest najgorsze? że po każdej takiej historii zawsze ktoś znowu wyskakuje z "a może tym razem to ten jeden" — niby mądrzejsi, niby bardziej doświadczeni, ale serce dalej bije w tym samym tempie co dawniej. no ale zobaczymy...
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽