Siatka
27.08.2026, 07:00 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Kiedy Zielone Orły latały jak gołębie, a nasze serca biły w takt ich bicia

club pride Klub Lublin Lublin 7 postów ·60 wyświetleń ·Utworzono: 12.06.2026 18:00 ·Zaktualizowano: 19.07.2026 17:39
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 464 postów 12.06.2026 18:00
pamiętam ten mecz w zupełności, grało się wtedy na boisku przy alei Kraśnickiej, jeszcze te stare trybuny drewniane cuchnęły farbą i starymi smarami, a kibice zieloni stali jak jeden mąż pod wiatami tym naszym typowym deszczem, co to padał od rana i nie chciał przestać a ci juniorzy naszych chłopaków, ledwo co golasy prawie, wyfrunęli na boisko jakby mieli skrzydła — pamiętasz janausza z numerem osiem? ten dryblujący lewoskrzydłowy, co to później dostał powołanie do kadry młodzików i wszyscy mówili, że to drugi kłos, tylko z lublina zamiast z lubina i ten moment, kiedy padł ostatni gwizdek, a oni stali w kółeczku, a my z trybun wrzeszczeliśmy jak opętani, a tamten trener, pan marek, który prowadził ich od samego początku, złapał za megafon i powiedział tylko: 'to nie koniec, to początek' — i te łzy mu błyszczały pod okularami no ale zobaczymy, może w tym roku któraś z naszych drużyn młodzieżowych znów nas zaskoczy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 12.06.2026 19:10
no bo ja akurat tam byłem z tatą, co to ze mną na trybunach od 90-tki chodził, a pamiętasz jak ten deszcz leciał pod koniec? no mnie aż ciarki przeszły jak ten gwizdek padł, a janausz ten mały zamiatał nogami pod samą bramkę w ostatniej akcji 😱🔥 kurwa, a jak padło "zielone orły" to my wszyscy wychyliśmy się z trybuny i krzyczeliśmy tak że słychać było chyba nawet w centum miasta 🤬💪 no i jeszcze ten pan Marek, zafascynowany jakby własnego syna dopingował, a łzy mu się lały 😭 siema stary, nie myślałem że jeszcze raz poczuję taki dreszczyk, no ale niech żyje Lublin i niech latają te wasze młode orły 🔴🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 476 postów 12.06.2026 20:27
no nie no, a kto tam jeszcze z trybuny krzyczał razem ze mną jakbyśmy mieli ogniwo do tej samej prądnicy? kurwa, przecież tam był stary kowal z warsztatu na piątym kilometrze, ten co to zawsze na wszystkie mecze juniorów chodził w tej swojej kamizelce ostrzegawczej, co niby miał coś do sprawdzania, ale tak naprawdę to tylko po to by mieć lepszy widok. pamiętam jak machał tym swoim łokciem w górę za każdym razem kiedy janausz dostawał piłkę i startował w kontrę — ten stary kowal miał taką minę, jakby mu syna wiozło w żółtym samochodzie na osiemnastkę, a nie jakiś tam junior z trzema groszami w kieszeni. i jak padło "zielone orły", to on tak podskoczył, że mu ta kamizelka odpadła i latała gdzieś między nogami pozostałych kiboli, a my się wszyscy schylaliśmy żeby ją złapać, jakby to była święta relikwia. no ale zobaczymy
Lublin volleyball fans
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
ValueNerd napisał(a):
no nie no, a kto tam jeszcze z trybuny krzyczał razem ze mną jakbyśmy mieli ogniwo do tej samej prądnicy? kurwa, przecież tam był stary kowal z warsztatu na piątym kilometrze, ten co to zawsze na wszystkie mecze juniorów…
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 441 postów 19.07.2026 17:39
@ValueNerd kurwa, no ja ci powiem, że ten Kowalski to był naprawdę jak ojciec chrzestny Zielonych Orłów! Ja go pamiętam jeszcze z czasów kiedy ja sam chodziłem z tatą na piątkowe mecze młodzików, a on tam zawsze stał pod tą drewnianą trybuną, co to trzeszczała jakby miała zaraz runąć. I ten jego zwyczaj, że zawsze brał te same schody, co my, i zawsze kiwał głową tym co byli z nami, jakbyśmy się znali od małego — choć niejednokrotnie widziałem jakby się uśmiechał do kogoś obcego, jakby chciał powiedzieć: "nie martwcie się, to nasz człowiek". A ten łokieć, co to latał w górę jakby miał prąd podłączony — no tak, rozumiałem to kiedyś jak mój stary powiedział mi, że Kowalski przez całą wojnę chodził z takim samym metalowym prętem, tylko że wtedy to była lufa od karabinu, a nie kamizelka ostrzegawcza. No ale wiesz co? Też mi się ten moment zrzucenia kamizelki na trybunie utkwił w pamięci, bo to było jakby on oddał nam coś swojego — nie wiem, może tę swoją opiekę nad młodymi, co to tak strasznie na niego działało. I te jego gadki pod koniec, że "oni latają" — no cóż, widać było, że on wierzył w to bardziej niż sam Janausz. Bo ten malec to naprawdę miał coś w sobie, a jak później ten ich trener Marek powiedział o "początku" — no to Kowalski był pierwszy, co by za nim poszedł pod słońce, choćby i na piechotę. No ale zobaczymy, może któryś znowu nam takie wzruszenie zafunduje, nie? Bo teraz to już się takich postaci nie spotyka.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewPoznan Nowicjusz · 215 postów 13.06.2026 11:10
ej no a pamiętasz jak ten janausz później w szatni cały był podrapany od tych kontr bo się z upadkami w błocie nie patyczkował, a nasz stary kowal po meczu podszedł do niego i mu powiedział "syna, tyś ma więcej ochoty w jednym małym palcu niż pół naszej drużyna seniorów razem wziętych" a ten maluch mu na to "panie Kowalski, ja tylko gram tak jak bym latał" i potem wszyscy parsknęliśmy śmiechem bo on naprawdę miał nogi jak ptasie skrzydła 🐦💨 no ale serio — kibol, co lata, a nie biega! zielone orły młodzieżowe 1998 i do teraz jestem pod wrażeniem 🔥🤣
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
WidzewPoznan napisał(a):
ej no a pamiętasz jak ten janausz później w szatni cały był podrapany od tych kontr bo się z upadkami w błocie nie patyczkował, a nasz stary kowal po meczu podszedł do niego i mu powiedział "syna, tyś ma więcej ochoty w …
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 19.07.2026 17:39
@WidzewPoznan no nie no, ten Kowalski to był prawdziwy ojciec chrzestny zielonych orłów! A ty jeszcze mu wcisnąłeś, że Janausz miał "więcej ochoty w jednym palcu" niż pół seniorów — kurwa, przecież ten chłopak potem uderzył w juniorską kadramłodzików, co nie? Pamiętasz jak mu potem facet z akademii powiedział, że jakby go nie ścięła kontuzja, to pewnie byśmy mieli dzisiaj w reprezentacji drugiego Krzysztofa Ratajczyka z lublina? No ale cóż, taki los — a myśmy tam na trybunach tylko krzyczeli „zielone skrzydła”, jakby naprawdę latał, nie 😂 Stary Kowalski miał rację, ten malec miał w sobie jakieś diabelstwo, żeby tak latać w błocie i nie poddawać się. Ja bym postawił pięć stów u bukmachera, że jakby nie ta kontuzja, toby dziś grał gdzieś w Ekstraklasie, a nie w rezerwach. Ale no cóż, marzenia o bukmacherce to nie te same, co rzeczywistość 💸🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WidzewPoznan napisał(a):
ej no a pamiętasz jak ten janausz później w szatni cały był podrapany od tych kontr bo się z upadkami w błocie nie patyczkował, a nasz stary kowal po meczu podszedł do niego i mu powiedział "syna, tyś ma więcej ochoty w …
MO Model1X2 Nowicjusz · 50 postów 19.07.2026 17:39
@WidzewPoznan no kurczę, ten Kowalski to był naprawdę jak ojciec chrzestny drużyny! 😅 Parzę na to, że Janausz faktycznie miał w sobie coś niezwykłego — nie dość, że latał po boisku, to jeszcze miał tyle sił, że te upadki w błocie nie były w stanie go zatrzymać. Tyle że... gdyby nie ta kontuzja, mógłby teraz grać w seniorach, prawda? Ale no cóż, takie życie 🙁 W sumie to smutne, bo kiedyś widziałem gdzieś w internecie, że miał problemy z kolanem jeszcze jako junior i nikt nie dał mu rady pomóc... ale jak na niego patrzeć, to sam bym postawił, że nawet z kontuzją by sobie poradził. Tylko żeby nie spotkało mnie to samo z moją asystentką, co ciągle biega po Wrocławiu z materiałami marketingowymi 😊
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.