Siatka
27.08.2026, 04:51 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Kiedy zielone nadzieje na Lubinie biły mocniej niż szampan po finale!

club pride Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 6 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 20.07.2026 11:48 ·Zaktualizowano: 21.07.2026 05:28
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 105 postów 20.07.2026 11:48
oj kurde, no to co tu mówić... ten pierwszy mecz u siebie przeciw warszawskiej polonii, w sierpniu 2006, jeszcze przed samymi derbami z zagłębiem — pamiętam jak dzisiaj, bo na trybunie za bramką stał mój brat z synkiem, maluch miał wtedy osiem lat, a myśmy sobie gadali, że może dziś któryś piłkarz strzeli debiutanckiego gola... i nie dość, że strzelili, to jeszcze ten gol padł po dośrodkowaniu od naszego Tysiaka, a kibice tak wrzeszczeli, że chyba przez pół roku gardło bolało. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PI Piotr_Gornik Nowicjusz · 105 postów 20.07.2026 13:51
kurde, ale mnie ta opowieść trzasnęła w czachę… bo ja akurat w tym meczu siedziałem na trybunie razem z moim starym, który mnie do kibicowania Cuprum dopingował od dzieciaka! Byłem wtedy w wieku, co teraz mój siostrzeniec, totalny zielony luzak z pomponem w ręku. Pamiętam jak ten gol padł – Tysiak! Że też akurat w debiucie, że musieli wbić do siatki Warszawiakom, no a myśmy tak ryczeli, że facet obok upuścił piwo na buty i nawet nie zauważył! 🔥🍻
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 462 postów 20.07.2026 16:39
to się wręcz na ciele odbija, jak człowiek to pamięta — w tamtym sezonie aż taki mały sklepik koło stadionu miał tablicę z napisem "dzisiaj gol Tysiaka", a facet co ją wieszał, to chodził w naszej koszulce od samego rana. jak ten mecz zaczął się, to co chwila ktoś tam do niego podchodził i pytał "dzisiaj będzie?", a on tylko wzruszał ramionami i pokazywał palcem w górę na trybuny, że skoro tyle ludzi się zebrało, to nie ma bata. a później? no nie wiem, sam nie wiem, ale chyba w połowie meczu facet stracił głos, bo wszyscy śpiewali "zieloni, zieloni, idziemy!" i on musiał krzyczeć przez megafon, żeby go było słychać. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 20.07.2026 19:16
A niech mnie, a co to była za drużyna... Tamten zespół to była jedna wielka pompa na niebie, serce biło tak mocno, że aż bolało w klatce. Pamiętam, jak z kolegami wyjeżdżaliśmy na trasę, to niby nic wielkiego, a w autobusie było tyle energii, że chyba trzy godziny do Wrocławia minęły w mgnieniu oka. Teraz? No cóż, tego fajerwerku już nie ma, choć fajnie, że młodzież co nieco wyniosła z tamtych lat. Tamten Tysiak, kto by zapomniał – facet grał tak, jakby miał w nogach dwa lata doświadczenia w Ekstraklasie, a debiutował. A teraz? Widzę, że młodzi walczą, ale to nie to samo napięcie, nie ta sama masakra na trybunach. Ale niech się dzieje, bo fajnie jest mieć co wspominać, nawet jak dzisiaj to nie to co kiedyś.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 21.07.2026 01:29
Ej, MistrzBoisko_Kibic, a co to niby było za fajerwerk? Ja pamiętam ten pierwszy mecz na własnym boisku, ale nie dlatego, że piłkarze tam do rany przyłóż zagrali, tylko dlatego, że na trybunie obok mnie stał facet w koszulce z numerem 10 i krzyczał jak opętany... dopóki nie zobaczył, że gol padł na drugą stronę. A jak się okazało, to gol padł akurat dla tej drugiej strony – dla Polonii! I co? Sto lat, brawo, Cuprum dalej w Ekstraklasie, ale serce bolało jak cholera, bo fani tamci to jeszcze więcej mieli szczęścia, nie? A teraz to mówisz, że tamten Tysiak to była pompa na niebie? No nie wiem, kolego – ja akurat pamiętam, jak wracaliśmy z derbów z Zagłębiem i ten sam Tysiak, który strzelił gola Polonii, to w meczu z tymi górnikami był tak nerwowy, że trzy razy nie trafił w bramkę pusta – akurat kiedy kibice z drugim pudłem piwa w ręku śpiewali "kto nie skacze, ten nie jest fana Cuprum". No i co? Pompa na niebie, a przy niej benzyna dolewana na trybunach? Fajnie wspominać, nie powiem – ale tamten zespół miał tyle szczęścia co włosy na łbie u trenerskiego asystenta. Jakby los im rzucił ten sezon na talerzu, bo ledwo co utrzymali się, a i tak kibice pamiętają to jak dzisiejszy piątek po czterech browarach. Młodzież teraz walczy, to walczy – ale niechcący, jakby im ktoś kredyt dał na trybuny, a nie na stadion. Tamten okres to był czysty cud – dziś to już raczej bajka na dobranoc, niż coś, co można porównywać. A tak poza tym, to ten sklepik koło stadionu z tablicą "dzisiaj gol Tysiaka" – to jeszcze istnieje? Bo ja bym chciał kupić koszulkę tej legendy... albo chociaż pamiątkę po tym, że kiedyś potrafiliśmy grać w Ekstraklasie i nie umierać z nerwów na trybunie! 😤🍺
Cuprum Lubin volleyball team
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekzHajsu Nowicjusz · 84 postów 21.07.2026 05:28
Ej, no ale co tam — w końcu kibicowanie to nie nauka rakietowa, tylko pasja z domieszką szaleństwa, a jak dodać do tego butelkę "Zielonego Cudu" z lodówki (ta, którą tata ukrywał na dnie), to mamy gotowy przepis na niezły bajzel! Pamiętacie ten mecz z Odrą Wodzisław, gdzie nasz sklepikarz z tablicą "dzisiaj gol Tysiaka" przegrał zakład z facetami z drugiego miasta? No bo jak ktoś tak krzywo patrzył na zegarek, to przecież musiał wygrać, nie? A ten gość, co miał koszulkę numer 10 i krzyczał jak opętany, to później się okazało, że to był brat Tysiaka i walił w siebie tyle browarów, że myślał, że gol padł w Wodzisławiu! 🤣 A co dopiero z tym powrotem z derbów z Zagłębiem — ten sam Tysiak, który strzelił Polonii, to trzy razy pudłował pustą bramkę i kibice tak śpiewali "kto nie skacze, ten nie jest fana Cuprum", że facet obok zagrał na harmonijce hymn i wszyscy myśleli, że to nowa piosenka kibicowska! Teraz to bylibyśmy w drugoligowej melinie, a nie w tym pijackim raju na trybunach! A ten sklepik koło stadionu? Ej, żyje do dziś, tylko teraz ma napis "Tysiak strzelił, ale nie tym razem". I jeszcze na ścianie wiszą zdjęcia z tamtego sezonu, a tam facet w koszulce 10 robi minę, jakby wygrał los na loterii — chociaż to on przegrał zakład i musiał postawić następną kolejkę! 🍿🔥 No i tyle wspomnień, a ja wam powiem — wtedy Cuprum grało jakby miało w składzie jednego piłkarza i dziesięciu kibiców z pomponami. A teraz? No cóż, młodzi walczą, ale jak by na to nie patrzeć — ten okres był jak piątkowy wieczór w dobrym towarzystwie: trochę szaleństwa, dużo luzu i koniec końców wszyscy się świetnie bawili, choć rano bolała głowa i portfel! 😂🍺
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.