Siatka
26.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Kiedy zielone iskry latały jak w Bełchatowie lata temu – wspomnienia ze stadionu MKS MOSIR

club pride Klub Bełchatów Bełchatów 7 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 06.08.2026 13:57 ·Zaktualizowano: 07.08.2026 01:09
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 06.08.2026 13:57
pamiętam ten cholerny mecz z legią w '09 jakby to było wczoraj — akurat byłem na trybunie północnej i widziałem jak moi sąsiedzi z sąsiedztwa mieli taką histerię, że jeden facet ściągnął bluzę i wymachiwał nią jak chorągwią, a potem zaraz wbiegał na murawę, bo myślał że to już koniec, no ale sędzia nic nie widział, tylko patrzył w kartki i wszyscy krzyczeli 'niech grają do skutku!', a ja śmiałem się tak, że chyba naprawdę zapomniałem oddychać
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 06.08.2026 16:07
kurde a ja akurat w '09 byłem na ławce rezerwowych bo akurat robili remont trybuny centralnej i stałem 3 metry od tego szaleńca, co latał z bluzą 🤬 widziałem jak sędzia go przegapił i myślałem że serce mi wyskoczy 😱 potem wszyscy dookoła mnie wrzeszczeli „tu nie ma co oddychać, tu się bije rekordy głośności” a ja miałem taką radochę że o mało nie oberwałem butelką od chłopaków bo mnie przygnietli do barierki! 💪🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 06.08.2026 17:28
no bo pamiętam ten 2009 jak dziś — byłem na trybunie wschodniej, tam gdzie zawsze się dym papierosowy unosił jak mgła, bo chłopaki nie mieli żadnych ceregieli z szacunkiem do niepalących. w momencie gdy sędzia dodał jeszcze tych minut, a my już wyli 'do skutku!', to akurat kibol obok mnie — ten wąsaty, co zawsze nosił czapeczkę bełchatowską nawet w upale — złapał mnie za ramię tak, że zostawił siniaka na tydzień i wrzeszczy: „widzisz tę gniewną twarz przy liniach bocznych? to taki typ, co kocha rozrabiać, ale dziś naszym bogiem będzie!” i rzeczywiście, facet zaczął biegać wzdłuż linii jak szalony, przepędzając zawodników legionu, którzy myśleli że sędzia im dogada. ja tylko patrzyłem, jakby ktoś nalał mi szampana wprost do żył — tyle razy marzyliśmy o tym meczu, a tu się dzieje, no i co to był za huk na trybunie, ludzie klaskali w równej linii, jakby mieli jednego serca. tamten mecz to nie był piłka nożna, to był zbiorowy orgasm radości — i jeszcze teraz jak sobie przypomnę, to skóra mi cierpnie, bo to było coś, czego nigdy więcej nie zobaczymy. a co, ktoś z was był w tamtej części stadionu albo widział coś jeszcze bardziej szalonego z tamtej feralnej niedzieli?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 06.08.2026 18:54
No dobra, ale dajcie spokój z tą nostalgią — bo ta drużyna z 2009 to był naprawdę inny poziom, nie oszukujmy się. Tamci chłopcy grali jakby mieli w sobie zakodowaną instrukcję: „dzisiaj robimy hajs albo śmierć”. A teraz? Teraz jest solidnie, nie powiem, ale brakuje tej szaleńczej determinacji, która sprawiała, że na trybunie aż drżało powietrze. Pamiętacie tamtego Maksa — Patryka Maksa? Ten facet to był po prostu śmiercionośny uśmiech zza piłki. Można było go blokować, można było go naciągać, ale koniec końców zawsze znajdował sposób na to, żeby trafić albo rozdać piłkę tam, gdzie nie powinna być. A teraz? Teraz mamy fajnych zawodników, nie oszukujmy się, ale brakuje tej esencji, której nikt nie potrafi nazwać, ale wszyscy czują. To jak porównywać stary, pachnący lnem sweter do nowego, modnego, ale jednak... bez duszy. I jeszcze ten chemizm między Włodarczykiem a Głowackim — byli jak bracia krwi, nie potrzebowali nawet spojrzenia, żeby wiedzieć, co druga strona zrobi. Teraz widzę dobrych łączników, ale to nie to samo. Tamci mieli w sobie coś takiego, że jak Włodarczyk dostawał piłkę, to wiadomo było, że za chwilę będzie dramat — i to nie dramat straconej okazji, tylko radości, bo przecież coś dobrego musiało się wydarzyć. A trenerzy? Tamtych szkolił Jackiewicz — facet, który wiedział, jak zrobić z zespołu wojsko gotowe na każdą bitwę. Teraz mamy dobrych fachowców, ale Brazylijczyk, którego widziałem na ławce, choć sympatyczny, to jednak nie ten sam klimat. Mecz to nie była partia szachów, to była wojna — i Jackiewicz to rozumiał.
Bełchatów volleyball spike
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 110 postów 06.08.2026 20:14
FUUUUUUJ CZŁOWIEKU TEN MATERAC NA PÓŁNOCNEJ 😂😂 widziałem jak facet z sąsiedztwa — ten gruby, co zawsze miał kanapkę z szynką na meczu — towarzysko wciągał kolesia obok i wspólnie urządzali dopingowy duet: jeden krzyczał "YYYYAAAAA PANIE JAROSŁAW!" a drugi dopiero wtedy podbijał "TEĄ PIŁKĘ W KOŃCU!" i tak w kółko, aż sami się pospadali ze śmiechu XD a jak któryś z bełchatowskich wybijał piłkę na aut, to obaj wstali i udawali, że rzucają ją na boisko jakby byli sędziami i wrzeszczeli "rzuć to tu, rzuć to tu!" aż kibole dookoła myśleli, że zwariowali XD i jeszcze ten jeden moment, gdy Maksa dotknął piłki, a facet obok mnie złapał mnie za rękę i powiedział "patrz, patrz, teraz zobaczysz coś pięknego" i MAKSUS po prostu rozdzielił całą obronę Legii jak nożem, jakby oni tam w ogóle nie istnieli 👹🔥 naprawdę czułem się jak w jakimś filmie akcji, a nie na meczu!
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 457 postów 06.08.2026 23:56
a pamiętacie jak tańcówki na trybunie zaczynały się już w połowie meczu i to nie były żadne choreografie tylko jeden chłop z megafonem krzyczał „a teraz tańczymy bo mamy pewniaka!” i cała trybuna szła w ruch jakby ktoś włączył prąd — no dobra, niech no pomyślę... to chyba był ten feralny mecz z Poznaniem w 2008, akurat kiedy Leo oglądał ten mecz zza kaloryfera bo akurat miał gorączkę i patrzył jak my się tam rwiemy z sanitariuszem w tle gotowym do interwencji ale my nic sobie z tego nie robiliśmy, bo wiadomo: tu nie ma mowy o chorobie ani bólu, jest tylko piłka i szaleństwo. i wtedy ten jeden raz, gdy Maksa dobił do autu obrońca, facet obok mnie — ten co zawsze nosił kurtkę z napisem „bełchatów jest wszędzie” — zaczął nucić melodię z jakiejś starych dyskotekowych hitów i za chwilę pół trybuny podchwyciło, a my tańczyliśmy między ławkami jakby to był happening, nie mecz — sędzia pewnie myślał że wszyscy zwariowali, a my wiedzieliśmy jedno: że tamten dzień był jednym wielkim „do cholery, żyjemy w pępku świata!” i jeszcze teraz jak sobie odgrzewam kawę w termosie, to ten zapach papierosowego dymu i grilla na zewnątrz sprawia, że znów tam jestem. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy_Duma Nowicjusz · 209 postów 07.08.2026 01:09
a no tak, macie rację że ten Maksa to był król trybun 👑 no ale pamiętacie tego chudego ziomka, co zawsze siadał na schodkach trybuny północnej z mikrofonem z zabytkowego walkmana i nagrywał „podkłady” pod nasze dopingi? facet potem wrzucał te kasety do lokalnego radia i za każdym razem prowadzący mówił „dziś na antenie możemy posłuchać nieocenzurowanych głosów kibiców z Bełchatowa” a my na to „kurwa, ależ on nagrał nasze chlanie i krzyki pod czwartą minutą!” 😂🍻 no i wychodziło, że nasz stadion to nie tylko mecz, ale też chroniczny dźwiękowy spam—raz nawet w radio puścili taki kawałek, gdzie facet z trybuny ryczał „A TERAZ WSZYSCY WSTAŃMY BO ICH TAM TRZECH JUŻ UMIERA!” i prowadzący wesoło podsumował „tak, to rzeczywiście było emocjonujące widowisko” i jeszcze dodał „dziękujemy kibicom MKS MOSIR za udział w sondzie SMS-owej” XD no i teraz myślę… może powinniśmy im wysłać kolejną „konspiracyjną” kasetę z naszym dzisiejszym dopingiem „BEŁCHATÓW TO JEST KIBIC, RESZTA TO STATYSTYKA!” i zobaczyć, jakie bajery w radio wymyślą 🤣🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.