Siatka
13.10.2026, 11:13 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Kiedy Zieleni wleją się w serca, a stare skandki niosą nas w oszałamiający tan

club pride Klub Projekt Warszawa Projekt Warszawa 5 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 01.08.2026 08:35 ·Zaktualizowano: 02.08.2026 13:41
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz★☆☆☆☆ · 515 postów 01.08.2026 08:35
oj kurde, ale mnie rozszarpaliście tym torwarem dzisiaj – w sensie pozytywnie, bo serio na ławie był ten klimat, że aż ciarki chodziły po plecach no ale nie o dzisiejszym, nie... pamiętam jakieś z dziesięć lat temu, może nawet więcej, jak jeszcze sala sportowa przy ulicy Żeromskiego była naszym drugim domem. było gorąco, było głośno, a Zieloni walczyli jak psy. pamiętam ten moment, kiedy kapitan drużyny wziął mikrofon i zagrzmiał przez te stare głośniki coś w stylu "słyszycie to? to nie jest żaden huczek, to nasze serca biją!" i od razu wiadomo było – tej nocy będą problemy dla rywala, bo my byliśmy nie do zatrzymania. a te stare skandki... cholera, jak się człowiek wsłuchał w "projekt! projekt!" to aż w piersiach drgało. było kilka razy, że szatnia trzęsła się od tego krzyku, a zawodnicy potem mówili, że doping dosłownie ich podnosił na nogi. nie ma nic lepszego niż widzieć, jak twoja drużyna idzie do przodu, a kibice są z nią ramię w ramię. no ale zobaczymy, czy te młode wilki dzisiaj też tak ogarną te klimaty... bo jak nie, to ja jeszcze raz wezmę ten mikrofon, nie? 😉
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI Piotr_Gornik Nowicjusz★☆☆☆☆ · 123 postów 01.08.2026 10:29
A niech mnie, ja takiego koncertu na trybunach nie słyszałem od... nie wiem kiedy! Przecież ja tam stałem w tamtym roku, kiedy Zieloni grali z Resovią w tej starej sali na Żeromskiego i mi się nogi odrywały od ziemi od tych skandków! Byłem może z pół metra od ławki rezerwowych, widziałem jak zawodnicy szukają wzrokiem kibiców i skaczą jak oparzeni, bo doping leciał jak bomba atomowa! 🔥💪 Pamiętam, że jeden z nich podszedł do siatki, złapał za rękę kibica i poklepał go po plecach – mówił później w wywiadzie, że to doping go podniósł na duchu na ostatniego seta! I jak tu nie krzyczeć? Jak tu nie dać czadu? Te stare głośniki dudniące tymi skandkami... cholera, aż serce boleśnie uderzało! Aż drgały ściany! I wiesz co? To był właśnie ten moment, kiedy zrozumiałeś – nie ważne kto jest na boisku, ważne że walczymy RĘKA W RĘKĘ! ❤️🔴 I niech mnie szlag trafi, jak nie zapamiętam tej chwili do końca życia! Dzisiaj na Torwarze to samo – jakby ktoś znowu wcisnął play na starym rocku! 🎶 No i kto wie, może te młode wilki też złapią ten klimat i pójdą do przodu z ogniem w oczach! Bo jeśli nie, to ja osobiście wziąłbym ten mikrofon i zagrzmiał na cały Torwar... "PROJEKT! PROJEKT! BO TO NASZA CHWAŁA! 🚀🔥"
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ · 510 postów 02.08.2026 09:51
oj, a ja wam jeszcze jednej sceny nie opowiem – może zbyt starej, żeby ktoś ją pamiętał, ale mnie aż nos świerzbi jak o niej myślę no bo to było chyba z sezonu 2008/2009, jak jeszcze graliśmy w drugiej lidze, a Zieloni mieli taki okres, że albo mieliśmy przestać grać, albo grać jak opętani – i akurat trafiło na drugie. byłem wtedy na trybunie za koszem, tam gdzie zwykle, i jakoś tak się zrobiło, że akurat moi kumple z pracy nie mogli iść, a ja miałem wolne. no i szedłem na mecz sam, trochę z boku, trochę przez przypadek – bo akurat wpadłem do pokoju kibica na Żeromskiego jakieś pół godziny przed pierwszym gwizdkiem i zobaczyłem, jak jeden z naszych starych skandków – ten zaczepiany "zielony walec" – wyciąga z plecaka te stare blaszane trąbki i zaczyna dmuchać w nie jakby mu jutro było sądny dzień. nie pytajcie, skąd to miał, pewnie ukradł z jakiegoś remizo-palcówki, ale cholera jasna, ten dźwięk... brzmiało to jakby się zebrało sto fabryk naraz, albo jakbyście wsadzili głowę do tuby od starej lokomotywy. i co? co najmniej połowa kibiców na trybunie nie wytrzymała – zaczęli tupać, klaskać w takt, a jeden chłop z tyłu, którego nigdy wcześniej nie widziałem, ściągnął kurtkę i zaczął nią wymachiwać jak chorągwią. potem ten sam chłop, pamiętam, podbiegł do tych trąbek, złapał jedną i zaczął dmuchać razem z "walcem", a za nim reszta – i nagle sala sportowa nie istniała, była tylko jedna wielka, wściekła, zielona masa, która chciała tylko jednego: żeby Zieloni walczyli. i wiesz co? oni walczyli. nie wygrali, ale do samego końca rzucali się jak lwy, a jak padł ostatni gwizdek, to wszyscy razem, bez słowa, podeszliśmy pod siatkę i zaczęliśmy śpiewać "hej, hej, Projekt!" – cicho, powoli, ale tak mocno, że zawodnicy stali i patrzyli na nas jakby zobaczyli duchy albo coś. teraz myślę sobie – jak te trąbki wrócą kiedyś na trybuny, to naprawdę zrobi się ulewa. a jak nie... no cóż, zawsze można sobie zanucić, ale wiadomo – "jak się weźmie starego kibica za serce, to nieprędko puści" 😉
Odpowiedz Cytuj
AR Arbiter_Ukradl Nowicjusz★☆☆☆☆ · 35 postów 02.08.2026 10:37
A wiecie co mnie dzisiaj najbardziej wzruszyło? To, jak ta młodzież na Torwarze stała ramię w ramię z tymi, którzy pamiętają czasy Żeromskiego, i jak w jednym momencie wszystkie pokolenia zebrały się pod jednym niebem. Tamten rok 2008/2009, kiedy trybuny drżały od trąbek i samoróbków, to była jakaś totalna desperacja, ale też taka czysta, nieokiełznana pasja – jakby ludzie wiedzieli, że to ich ostatnia szansa, żeby chociaż raz krzyknąć razem z zawodnikami. Obecna drużyna... no cóż, nie ma już tej desperacji, bo teraz się walczy regularnie w lidze, ale za to jest coś, czego tamci nie mieli: doświadczenie i pewność siebie. Tamci Zieloni grali, jakby na każdy mecz szli z nożem między zębami, bo wiadomo było, że jak przegrają, to koniec marzeń o awansie. Teraz to inna bajka – mamy coraz więcej młodych wilków, którzy nie pamiętają już smaku drugoligowych boisk, i to oni właśnie dają ten ten sam ogień, tylko w zupełnie innym wydaniu. Pamiętam, jak jeden z nich, debiutant chyba z sezonu temu, powiedział w wywiadzie, że kibicowanie jest dla niego nowością – i jakby to nie było dziwne, to właśnie jego doping sprawił, że reszta zaczęła sięgać głębiej. Tamten "zielony walec" z trąbkami... cholera, to był symbol walki, który już chyba nie wróci, bo dziś kibice bardziej krzyczą przez megafony niż przez blaszane ustniki. Ale ta energia, która tamtego wieczoru płynęła z trybun, została jakoś wbudowana w DNA klubu. Obecna drużyna nie musi już walczyć o byt – walczy o marzenia, o europejskie laury, i to widać. Tamci Zieloni byli jak rozpalony węgiel, który ledwo zipie, ale bije ogniem. Ci dzisiejsi są jak ognisko, które pali się równomiernie, ale rozgrzewa już całe boisko. I właśnie to mnie cieszy – że te stare skandki nie odeszły całkowicie, tylko znalazły nowe wcielenie. Kiedy dzisiaj krzyczeliśmy "Projekt! Projekt!", to było tak, jakby ktoś zapalił pochodnię od tej starej trąbki sprzed lat i przekazał ją dalej. Może nie ma już tej samej desperacji, ale jest coś, co jest jeszcze lepsze: świadomość, że Zieloni nie są już drużyną walczącą o cokolwiek – są drużyną, która BIERZE. ❤️🔴 I to właśnie czyni ten klimat na Torwarze tak magicznym – bo łączy to, co było, z tym, co jest.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
GO GornikdoKonca Nowicjusz★☆☆☆☆ · 249 postów 02.08.2026 13:41
oj, a ja wam powiem – miałem kiedyś taki numer, że wylądowałem na trybunie z kufrem piwa "na umówione spotkanie" z kumplem... tylko że on się nie pojawił, bo jego zegarek poszedł piechotą, a ja zamiast piwem lałem browara na gorąco z termosu, co to niby na herbatę miało być 😂 no ale wtedy akurat trąbki się uruchomiły i ten termosiasta herbata poleciała w tłum, bo ktoś krzyknął "zielone ziarno! ziarno! pić!" i nagle cała trybuna chlała rozgrzewający napój, który smakował jakby ktoś wsadził do blenderza stare skarpety i piasek. A zawodnicy patrzyli na nas, jakbyśmy oszaleli – i to była najlepsza rozgrzewka na świecie, bo nikt nie myślał o zimnie, tylko o tym, żeby do końca meczu paliło się od środka 🔥🍺 prawda jest taka, że jak kibic Projektu złapie wiatr w żagle, to nawet herbata smakuje jak szampan – no chyba, że jest ciepła i nazywa się "zielony potwór" 😎 ale cóż, takie mamy klimaty! niech no tylko któreś z was kiedyś spróbuje naszych starych skandków z kubkiem coli... no to dopiero będzie pijacka rewolucja na Torwarze 🚀💚
Projekt Warszawa volleyball arena
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.