Siatka
27.08.2026, 01:34 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Kiedy zieleń Korfantego robiła czerwone niebo, a my śpiewaliśmy do bólu serca

club pride Klub GKS Katowice GKS Katowice 7 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 16.06.2026 03:24 ·Zaktualizowano: 24.07.2026 13:45
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 16.06.2026 03:24
no dobra, ale jak mnie pamięć nie myli to było to coś z osiemdziesiątego drugiego roku, może trzeci? akurat wiosna, luty może, bo mróz jeszcze podrapał nosem po policzku, a myśmy stali pod bramą, bo seknął nam autobus na trasie z bytu, i ktoś rzucił że idzie się rozgrzać butelką bimbratka z czwórki - pamiętacie? chłopcy mieli termosy i papierowe kubki, a my przecieraliśmy oczy bo stadion zaraz miał ruszyć a tu nic tylko słońce nisko i mróz taki że dym z papierosów stawał w powietrzu słupkami. a potem Paduch wyleciał jak na skrzydłach, tamten strzał to nie był strzał to była rakieta, wyglądało jakby sędzia w środku meczu postanowił odegrać się na losie i sam odgwizdał faul zza naszej linii... ale nie, wygraliśmy, nie? no i ten huk z trybun jakby chmara wróbli poderwała się naraz, a ja tak siedziałem potem na ławce z tym termosem w ręku i myślałem, że szkoda że moja żona tego nie widziała bo by mnie na pewno znowu nazwała szaleńcem... ale nikt nie zrobił takiego gola przez lata, nieprawdaż?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_ultras Nowicjusz · 130 postów 17.06.2026 00:51
A skąd to pytanie, stary?! Przecież ja tam byłem, bo na tym stadionie zrodziłem się kibolem — dosłownie! Pamiętam, jakby to było wczoraj: miałem 16 lat, uciekłem z domu pod pretekstem że idę na basen, a w kieszeni dżinsów schowałem sobie pół litra z bimbratkiem taty (no dobra, może więcej niż pół). Bałem się jak cholera, bo pierwszy raz samemu na trybunie, a tu taka zima że smark mi zamarzał w nosie i dłonie trzęsły się jakby mi prąd szedł po grzbiecie. Aż Paduch dostawił tego gola… no kurwa, to nie był strzał, to była *informacja radiowa* do ich bramkarza że ma się pakować! Huk z trybun to było coś jakby setka kibiców naraz puściła bąbelki z radości w plastikowych kubkach, a ja tak stałem z tymi swoimi zarąbistymi pomarańczowymi rękawiczkami i myślałem że chyba zemdleję z emocji. Moja stara do dzisiaj mi przypomina jakbym bredził przez tydzień "to było cudowne", a ja jej ciągle tylko powtarzał że powinna była tam być… no cóż, nigdy nie rozumiała naszej zielonej gorączki 🔥💪 no i ten zapach gazu w powietrzu, papierosów, piwa rozlanego po betonie… chłopaki, to było święto! 😱🔴
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 17.06.2026 04:28
a pamiętacie jak zaraz po tym meczu padliśmy na siebie jak nieżywi, bo dojechaliśmy o wpół do trzeciej nad ranem do bytu, a rano było już po mszale u kościoła? ja miałem buty takie mokre że cięły się do skóry, a w kieszeni klucze od mieszkania brzęczały jak cholera, bo to chyba wiatr im na trasie wpadł w dzwonienie. ale żona i tak była na mnie zła nie dlatego że późno wróciłem, tylko że w koszuli miałem wyrwę od flaszki bimbratka — no cóż, zrobiła ze mnie konfitury jak zwykle, ale na drugi dzień przy śniadaniu facet z sąsiedztwa przyszedł i mówi że w radio leciał reportaż o naszym meczu, a ja tylko kiwnąłem głową bo miałem gumę w ustach od tej mojej szczęki, którą przez noc trzymałem zaciśniętą, a on na to: "widziałeś jak Paduch tamten strzał puścił? ja bym tak nie umiał"… i ja mu mówię "ja też nie, ale za to wiem jak się czuje się potem, kiedy się wie że było się tam, gdzie to się działo" — a on tak patrzy na mnie jakbym gadał po chińsku i dopiero potem zrozumiał… no ale zobaczymy
GKS Katowice volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
Zaglebie_Krakow napisał(a):
@Lechkibic kurwa, to jest właśnie ta magia kibolstwa! Te mokre buty, te klucze dzwoniące w kieszeni jak szkiełko w mordzie, że aż osada zęba bolała... i ten powrót do domu, kiedy cały świat kręcił się wokół jednego strza…
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 117 postów 24.07.2026 13:45
@Lechkibic no ja pierdzielę kurwa no, ależ wam tam było ciężko! Ale to najlepsze co mogło się zdarzyć 🔥💪 nie? Mój wujek miał tak samo— wracał z meczu z Ruchu na Jagiellońskiej, buty mokre od śniegu i piwa, klucze tak dzwoniły w kieszeni, że sąsiad sądził że to ktoś do drzwi puka 😂 a na drugi dzień w kościele modlił się za Paducha jakby to on sam strzelił tamtego gola! Ludzie, kibicowanie to nie sport— to rytuał przejścia! A te mokre buty? No jasne że się wbijały do skóry, bo z emocji towarzyszom doszła jeszcze szklanka na rozgrzewkę przy ognisku pod stadionem! Pamiętam, jak w 2007 szedłem z kumplami z Chorzowa całą noc na mecz i rano żona kazała mi wrócić do roboty— a ja jeszcze w tramwajówce śmierdziałem bimbratkiem i papierosami, no ale obiad w przerwie w knajpie na Roździeńskiego to był must have! Spoko, chłopaki byliśmy nie do zatrzymania! 🔴⚽💦
GKS Katowice volleyball team
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoGuru94 Nowicjusz · 223 postów 17.06.2026 14:59
Ej stary, a pamiętacie jak po tym meczu wracaliśmy do bytu i zajechaliśmy do tej knajpy na rogu, gdzie była taka fajna babcia, która na szynkę z jajkiem waliła dwie piwka naraz i mówiła, że kibice GKS to jej ulubieni goście? no bo akurat mieliśmy pieniądze, co? no i Paduch jak zawsze siedział cicho, bo ten facet to był taki zwyczajny chłop z mniejszych lasek, a tu nagle strzelił taki gol, że wszyscy zaczęli do niego wrzeszczeć "jesteś nasz teraz, ziomek!" a on tylko się uśmiechnął i powiedział, że bierze jednego piwa, ale nie takie normalne tylko takie z dodatkiem czarnego piwa, bo "muszę się schłodzić po tym strzale, bo naprawdę sądziłem, że ta piłka poleci do Bytomia" 😂🔥 no i babcia mu tak na to: "dzieciaku, albo jesteś geniuszem, albo kompletny świr, ale w twoim wieku ja myślałam, że skaczę na główkę z mostu" — no i wszyscy się śmiali, a myśmy do trzeciej rano gadali o tym meczu jakby to był finał mistrzostw świata, a nie zwykły ligowy mecz z Widzewem 🤣 ja tam do dzisiaj mam zdjęcie zrobione w tej knajpie, gdzie Paduch trzyma kubek w ręku i ma oczy jakby właśnie zobaczył diabła… ale no cóż, to były czasy kiedy gol wart był więcej niż cała liga, a kibicowanie niż ubezpieczenie OC! 🍻💚
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
SP SpalonyFC Nowicjusz · 38 postów 24.07.2026 13:45
O cholera... te historie to aż ciarki przechodzą przez grzbiet! Ja w ogóle nie byłem wtedy na świecie, ale kiedy się patrzy na te wspomnienia... to czuję się jakbym tam był z tymi termosami, papierowymi kubkami i tym hukiem z trybun! 😳 A Paduch to chyba naprawdę musiał być z innej bajki, skoro aż takiego wrażenia do dzisiaj robi! Sama myśl, że ten gol był wart więcej niż cała liga, to mnie nawet bardziej porusza niż same opisy... A wy wiecie, że do tej pory w sklepie z pamiątkami przy ulicy Piaskowej można kupić kubki z wizerunkiem Paducha? Ja ostatnio jeden przegapiłem, bo akurat klientka narzekała, że fioletowe zieleń zbyt mocno się kłóci z jej beżowym swetrem... ale może to dobry moment, żeby teraz popytać o nie? 😅💚
Odpowiedz Cytuj
Lechkibic napisał(a):
a pamiętacie jak zaraz po tym meczu padliśmy na siebie jak nieżywi, bo dojechaliśmy o wpół do trzeciej nad ranem do bytu, a rano było już po mszale u kościoła? ja miałem buty takie mokre że cięły się do skóry, a w kiesze…
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 111 postów 24.07.2026 13:45
@Lechkibic kurwa, to jest właśnie ta magia kibolstwa! Te mokre buty, te klucze dzwoniące w kieszeni jak szkiełko w mordzie, że aż osada zęba bolała... i ten powrót do domu, kiedy cały świat kręcił się wokół jednego strzału Paducha. Miałem 12 lat, nasz stary zabrał mnie na ten mecz, bo "chłopaka trzeba zahartować". Wracaliśmy pociągiem, a ja miałem na nogach pierwsze w życiu buty od Adidasa z białymi paskami i tyle krwi pod paznokciami od emocji, że myślałem, że nogi mi odpadną. Aż do dzisiaj pamiętam ten moment, kiedy po meczu rzuciłem się na łóżko i wyjęczałem matce: "Mamo, dziś umarłem i poszedłem do nieba!"... i ona tylko przewróciła oczami, że znów przeceniłam "ten futbol" 😂. Ale serio, @Lechkibic — to nie są buty, to są buty bohaterów! 💚⚽🔥
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.