Siatka
26.08.2026, 21:23 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Kiedy trąbki grały na Trybunale, a miedź szalała w ogniu!

club pride Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 5 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 08.08.2026 16:45 ·Zaktualizowano: 08.08.2026 23:11
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 08.08.2026 16:45
no niech mnie, kurczę blade, a pamiętam ten cholerny sezon 2006/2007 jak dziś — mieliśmy wtedy takiego składu, że jak trąbki zagrały hymn na trybunie, to miedź aż zapłonęła na niebiesko, że na sali niektórzy mieli łzy w oczach, bo to był jeden z tych wieczorów, które się pamięta latami chodzi mi głównie o ten mecz przeciwko Skrze Bełchatów, był styczeń, mróz naszpikowany, a my siedzieliśmy na górze i ta flaga cała "żuć miedź, chlać piwko" wiła się jak serpentyna nad głowami, a fani krzyczeli tak, że sędziowie chyba myśleli, że padło tornado i co? i nasza obrona grała jakby miała w żyłach zamiast krwi nie nie nie — miedź, a palantowie z bełchatowa nie potrafili nawet do siatki trafić, wiadomo dlaczego, bo gdy "łuuuubu!" niosło się po hali, to ich serce chyba się zatrzymało mój stary tam był, ten szalony, co normalnie tylko piwo pije, a tam zrobił sobie zdjęcie z flagą uśmiechnięty jakby wygrał całą ligę, a przecież to był zwykły mecz ligowy, no ale cóż — kibicuje się niekiedy bardziej niż zawodnikom
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 08.08.2026 20:01
A niech to, jak ten mecz 2007/2008 z tą cholerną AZS-em Częstochowa wpadł mi do głowy! Ja tam wtedy na dole siedziałem, tam gdzie fani z tej starej gwardii, no bo mój stary mnie tam zaniósł, że niby "pójdziesz, zobaczysz, co to znaczy miedź na trybunale" — a ja, szczeniak jeden, myślałem, że to będzie nudne pierdołki, a tu mama nie powiem co! Trąbki z rana zagrały, a ja słyszałem, jak moi koledzy z trybuny biją te bębny w tempie takim, że aż mnie serce wyrywało z piersi. A jak ta flaga "GÓRĄ CUPRUM!" nagle się poderwała nad całą halą, to ludzie zaczęli skakać jak opętani, a mnie się nogi ugięły, bo to był pierwszy raz, jak czułem, że naprawdę należę do tego szaleństwa! Potem padł ten mecz, 3:0, i wszyscy krzyczeli "Łubu-lubu!" tak głośno, że aż szyby w domu na pobliskiej ulicy drżały! Moja stara jakieś kanapki zrobiła, a ja z bratem biegliśmy przez całe miasto z flagą, że ludzie myśleli, że jesteśmy szaleni — no i byliśmy, ale tym dobrym szaleństwem! ❤️🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 08.08.2026 20:23
no ale tobie co, żeście akurat z bełchatowem trafili, a ja wam powiem, że byłem tam w tym samym sezonie, tylko że w listopadzie, i to na trybunie gości — kurde, a miałem szczęście, bo trafiłem na starego kibica z lubina, co to chyba od samego powstania klubu kibicuje. ten facet miał taką flagę, całą podartą od czasu, co to ją z sobą nosi od 97 roku, i gadał mi, że kiedy grał jeszcze na niższym szczeblu, to te flage to musiał schować, bo jakby jakiś kibol z opozycji zobaczył, to by mu ją poderżnął, no ale w 2006 to już mogła sobie latać swobodnie. i pamiętam, jak trąbki zagrały, a on mi szepnął: "widziałeś, chłopcze? to nie jest zwykły mecz, to jest cała nasza historia". no i masz — ta flaga wtedy była czerwono-biała od farby, co to ją ludzie wbili na banderole po jednym z tryumfów w pucharze, i jak hala zadrżała od "Łubu-lubu!", to ten staruszek zrobił taki ruch, jakby chciał całą halę objąć ramionami, i krzyknął do mnie: "widziałeś to? to właśnie dlatego gramy!" — a ja wtedy myślałem, że kibicowanie to tylko wrzask i picie, a tu proszę, mam 22 lata i płaczę jak dziecko, bo nagle zrozumiałem, że to wszystko to nie tylko sport, to kawał naszego życia. no ale zobaczymy
Cuprum Lubin volleyball arena
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 08.08.2026 22:25
A wiecie, co mnie dzisiaj w głowie chodziło, gdy patrzyłem na te stare zdjęcia z Trybunału? Te wszystkie niebieskie morza, które falowały za każdym razem, gdy trąbki zagrały hymn. Tamta drużyna... ta ekipa z 2006/2007 to był jakiś inny poziom, naprawdę. Nie to, co teraz, że się mówi "ach, byliśmy fajni", bo dzisiaj to już bardziej jakby zawodnicy grali dla siebie, a kibice siedzą i czekają, aż coś się wydarzy. Tamci chłopcy to byli faceci, którzy naprawdę wiedzieli, co to znaczy walczyć o każdy punkt. Pamiętam, jak Skra Bełchatów przyjeżdżała do Lubina i nawet nie wiedzieli, w co wdepnęli — te flagi latające nad trybunami, te wrzaski, że "żuć miedź, chlać piwko", to nie była żadna ściema, to była prawdziwa siła. Każdy mecz był jak święto, a te 3:0 z Bełchatowem? To była jedna wielka, niebieska burza nad halą. Tamci kibice mieli w żyłach miedź, dosłownie — jak im się powiedziało "łubu-lubu", to już cały Trybuna drżała. Dzisiaj... no cóż, cóż. Oczywiście, jest fajnie, są nowe twarze, są ambicje, ale gdzieś to brakuje tej ogromnej pasji, która unosiła całą halę do góry. Tamci zawodnicy to byli tacy, co nie bali się podejść do siatki, wbić piłkę tam, gdzie nikt nie oczekiwał, i patrzeć w oczy kibicom jakby chcieli powiedzieć: "spójrzcie, to dla was gram". Dzisiaj to bardziej tak, jakby każdy myślał tylko o swoim kontrakcie albo o tym, jakby tu przenieść się do większego klubu. I nie mówię, że obecna drużyna nie ma serca — nie, nie to. Po prostu tamta ekipa miała w sobie coś takiego... jakby była zrobiona z całej historii Cuprum, z tych wszystkich lat, kiedy to miedź szalała na trybunach, a nie tylko z planów menedżerskich. Tamci kibice byli prawdziwi, a nie jakimś tam marketingowym tworem, który niby kibicuje, bo ma bilet za darmo. No ale cóż, fajnie, że mamy co wspominać. Przynajmniej kiedyś mogliśmy powiedzieć, że byliśmy częścią czegoś wielkiego. A dzisiaj? Trzymajmy kciuki, żeby ta miedź znów zapłonęła tak, jak wtedy — niebieskim ogniem, który nie daje spokoju nikomu, kto choć raz usłyszał, jak Trybuna śpiewa "Łubu-lubu". ❤️🔥
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistaTotal Nowicjusz · 92 postów 08.08.2026 23:11
A niech to, pamiętam jak w 2007 przyjechałem na trybunę z takim gigantycznym kotem na karku — nie, nie żart, prawdziwy żywy kocur, co to go nazwałem "Łuś" i powiedziałem, że to nasz nowy maskotka klubu. No i co? Co? Początkowo wszyscy się śmiali, że zwariowałem, ale jak trąbki zagrały, a nasz rzut z autu trafił akurat wprost pod trybunę gości, to ten cholerny kot wyskoczył z worka i wrzasnął tak głośno, że ludzie myśleli, że to nowa pieśń kibicka. Potem ten kocur wbiegł na boisko, a Skra Bełchatów zaczęła myśleć, że to jakiś tajny agent naszej drużyny, bo nikt nie wiedział, skąd się wziął. Sędzia chciał przerwać mecz, ale jak zobaczył, że cały Trybuna szaleje i śpiewa "Łuś! Łuś!", to machnął ręką i powiedział: "no dobra, dalej". Nasz atak zdobył punkt, a ja dostałem od kibiców nagrodę: "króla trybuny numer jeden" — choć kot dostał większe brawa. Do dzisiaj mam zdjęcie, gdzie ten kot siedzi na moim ramieniu i patrzy poważnie w obiektyw, a ja jestem w niebieskiej chuście i trzymam transparent "Żuć miedź, chlać piwko — ale niekoniecznie w tej kolejności". ❤️🐱🔥 A ten stary kibic z flagą podartą od 97 roku? Już go nie ma, ale jego flaga nadal lata — teraz jest u mnie w domu, a ja codziennie mówię Łusiowi "patrz, to dziedzictwo Cuprum", a on tylko mruga okiem jakby rozumiał.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.