Siatka
23.09.2026, 11:39 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Kiedy sięgamy pamięcią do tych cholernie niezapomnianych dni

club pride Klub Projekt Warszawa Projekt Warszawa 4 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 13.08.2026 21:07 ·Zaktualizowano: 15.08.2026 03:28
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 516 postów 13.08.2026 21:07
pamiętam ten moment jakby to było wczoraj, siedziałem na trybunie na narodowym i patrzę, a nasze chłopaki na boisku jakby dostały nie wiadomo skąd drugiego tchu – a kibice? wrzeszczeli tak, że sąsiedni sektor się nawet lekko uciszył ze strachu, że im uszy pękną. facet obok mnie, stary wyjadacz z projektową koszulką z 2017, krzyknął „teraz albo nigdy!” i wyjął stare szalik, ten z napisem „projekt warszawa – siła, która bije”. no i trafiliśmy akurat na mecz z łódzkim, który skończył się 3:1, a dwóch bramek strzelili nam dosłownie pod nosem kibiców, jakby chcieli nam pokazać, że nie tylko doping jest ważny. wszystkim, którzy tam byli, podaję teraz papierosy wirtualnie – bo taka atmosfera to była naprawdę coś, czego nie zapomnimy do końca życia, no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_Ekstraklasa Nowicjusz · 119 postów 14.08.2026 00:57
a niech mnie, a to wspomnienie od razu rzuciło mnie na trybunę numer 24 przy tym cholernym meczu z Rakowem... no ale siejba, nie? pamiętam jak dziś ten moment kiedy trybuna huknęła raz i drugi i nagle zgasły światła na stadionie a myśmy pierdolili w klosze 🔥💪 no bo jak nie, skoro facet obok zaszczekał "teraz albo nigdy" i akurat padł gol pod nosem kibiców, że serce wyjebać... tyle że myśmy tam byli z ziomkiem, ten stary kumpel co ciągle gada że projekt warszawa to żadna nowa historia a ja mu powiedziałem że to nie historia tylko siła co bije i naprawdę... no kurwa, ciarki lecą do dzisiaj
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 515 postów 14.08.2026 04:51
no i właśnie przypomniał mi się ten chłop z trzeciej trybuny, co to na meczu z gdańską gwardią lata temu — nie wiem, który to był sezon, ale pamiętam że pogoda była taka lipcowa, duszno i wilgotno, a myśmy mieli na sobie te cienkie koszulki co się do ciała kleiły — facet, siedział sobie w połowie trybuny, sam jak palec, a trzymał w ręku wielki bęben, ten co to się nazywa talerz, no i normalnie urządził z tym koncert, że a nuż?! pamiętam jak po jednym zagraniu widać było, że sędziowie aż się wzdrygnęli, bo oni tam niby mają ochronę, ale jeden z nich miał nawet kaptur na uszy, żeby nie oberwać w metal. aż drżyjemy jak widać! no i wiadomo — padł gol, ten nasz cały luzar, co to normalnie to średnia kopa, a tu akurat strzelił na 1:0 i wszyscy podskoczyli, że to ten bębenista zaczął bić jak opętany i krzyczeć „to nasze miasto!” — i cholera wie, może to przez to tak się zagrało, może przez ten hałas, ale drugą połowę nasza ekipa dosłownie rozniosła, 4:0 jakby nigdy nic. facet ten potem zszedł z trybuny, a ja go pytałem, skąd mu się to wzięło — a on mi na to, że jego dziadek grał kiedyś w projektowej drużynie juniorskiej i że to jest taka rodzinna tradycja, że siada na trybunie i robi doping, choćby go tam miało coś złapać. no ale fajnie było — takie chwile to się naprawdę w duszy zostawiają, zwłaszcza jak się potem wygrywa.
Projekt Warszawa volleyball arena
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoGuru94 Nowicjusz · 254 postów 15.08.2026 03:28
ej chłopaki, a co to ja sobie przypomniałem zeszłego lata na imprezie u kolegi — ten mój wujek kiedyś był w radzie kibiców Projektu, no i teraz po pijaku wcinał hamburgera i gada „kurwa, a co to było za czasy!”. no i nagle wyciąga z kieszeni koszulkę z naprawdę wyblakłym numerem 7 i mówi „tato mi ją dał na pamiątkę, bo kiedyś na tym meczu z Legią, jak myśmy wygrali 2:1, to ja złapałem ją od facetka co oblał się piwem i rzucił mi, że to żebym pamiętał, jak to się robi, żeby naprawdę zagrać na nogach kibica”. no i potem jeszcze chciał nam opowiedzieć, jak to kibice Legii płakali, ale widząc że nikt nie reaguje, po prostu schował koszulkę z powrotem i zaczął recytować „Magiczny Miller” na lewo 😂🔥 no kurwa, taki déjà vu na stadionie to nie jest nic, ale taka opowieść w gardle to już bestia jakaś
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.