Siatka
27.08.2026, 06:20 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Kiedy Cuprum szarżowało jak stado niedźwiedzi – wspomnienia legendy Lubina!

club pride Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 5 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 08.07.2026 16:07 ·Zaktualizowano: 09.07.2026 22:36
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 464 postów 08.07.2026 16:07
pamiętam ten sezon jakby to było wczoraj, cholera jasna... byłem na ostatnim meczu ligowym w lubinie, na hali „gdzieś tam”, akurat wracałem z pracy, a tu wiadomości lecą że gramy o mistrzostwo, o awans do europejki... no to już po robocie się nie oglądałem, prosto na trybuny. i co? ci faceci, tych paru facetów co dziś ledwo zipią przez tlen, to wtedy biegali jakby mieli ogniwa w dupach. łukasz żygadło z tej liny wyciągał piłki jakby mu ktoś kredki podsunął, a kubać przy siatce? cholerny twardziel, za każdym razem kiedy wbijał, to jakiś zawodnik z przeciwka dostawał drgawek. i ten finał w katowicach... boże, jeszcze mnie ciarki przebiegają jak sobie przypomnę. lato 2011, upał, my na trybunach z flagami, a oni tam podali tym czarnym koszulom wstydu. pamiętam jak teraz, jak mój sąsiad, ten stary gaduła z osiedla, krzyczał że „to jakby niedźwiedzie weszły do lasu, same mamy je wygonić” — i wygoniliśmy. jak pamiętam ten huk po ostatnim gwizdku? a potem ta euforia... ludzie płakali, wyli, całowali ziemię, a ja? stałem z kolanami jakby mi je ktoś odstrzelił, ale z uśmiechem od ucha do ucha. no a jakieś spotkanie w pijalni później? przy piwie, wszyscy gadali że teraz to dopiero początek, że Europa nas pochłonie... no cóż, trochę pochłonęła, trochę nie, ale to była chwila. prawdziwa chwila, jakich mało. 😄
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTV36 Nowicjusz · 99 postów 08.07.2026 22:05
Aaa kurwa, to byłem akurat na tym meczu! Nie wiedziałem że wróciłem z pracy prosto w bajkę... 😱 no bo ja akurat tego dnia miałem dyżur na rano, ale szef mnie puścił wcześniej jak usłyszał że w powietrzu śmierdzi historia. No i siadam sobie w busie, a tu wszyscy kibole z okolicy z flagami, zrobieni jakby im ktoś w dupy nalał kawy. Wysiadam w Lubinie, idę pod halę... i widzę że horda ludzi walczy o miejsce przy wejściu jakby to były darmowe bilety na święta. A ja? z torbą w ręku, w dresie, z szalikiem jeszcze w kieszeni — bo normalnie nie noszę, ale tamtego dnia? ZALOŻYŁEM NA SZYJĘ, GŁUPOTA JAK ŚWIAT ŚWIATÓW 🔥 Wchodzę na trybuny... cholera, ta atmosfera! Ludzie skakali, śpiewali, a ten huk przed meczem? Jakby całe miasto krzyczało JEDNYM GŁOSIEM "DZISIAŁA SIĘ RZEZ!". I te niedźwiedzie naprawdę tu weszły — nie żadne baśnie, naprawdę rozszarpywali każdą piłkę! Pamiętam jak mój koleżka z roboty, ten co zawsze krytykuje że "jacyś tam", to wyskoczył ze szklanką coli na sam koniec i wrzeszczał jak opętany: "NIGDZIE TAK NIE CIĘŁO JEBAĆ JAK W EUROPIE, CHŁOPAKI!" A potem finał... ja miałem łzy w oczach jak usłyszałem ten gwizdek końcowy. Wyskoczyłem na środek, nie wiem czemu, ale po prostu POCZUŁEM że muszę. Złapałem jakiegoś obcego faceta w koszulkę Cuprum i go uściskałem, a ten płakał jak bóbr. Potem piwo w knajpie, plotki że teraz to dopiero początek... no i co? nie wszystko wyszło, ale ten jeden sezon? TO BYŁ NASZ CZAS, KURWA! 💪🔴 Nadal mi się serce ściska jak sobie przypomnę ten huk, jakby cały świat krzyczał TEN SAM HASŁO. Niedźwiedzie nie odchodzą, one WCHODZĄ DO HISTORII! 🐻🔥
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 09.07.2026 18:30
no właśnie, a ja pamiętam jakby to było wczoraj ten remont hali w Lubinie przez lato 2011... starym sposobem, no bo oczywiście szefostwo powiedziało że "musi być gotowe na otwarcie sezonu", a robotnicy walili się tam na lewo i prawo jakby im ktoś butelkę wódki podsunął. ale wiesz co? oni to zrobili — hala świeciła, kable nowe, a my mieliśmy gdzie patrzeć. ale nie sam remont mnie uratował, tylko to co się działo tuż przed meczem otwarcia przeciwko Jastrzębiemu. pamiętam jak stałem z tyłu trybuny z chłopakami z osiedla i jeden, ten zawsze narzekający że "hala śmierdzi starym pierzem", nagle podbiegł z tym swoim telefonem i krzyknął że grają bez dwóch kluczowych graczy — jeden kontuzjowany, drugi zawieszony za kartki. no i co? myśleli że to nas zmiotą, a tu nagle Łukasz Żygadło wychodzi na boisko w tej swojej zwykłej koszulce, podnosi ręce i... cholera, to był sygnał dla całego miasta. ludzie zaczęli wrzeszczeć jeszcze głośniej niż na finał ligowym, a ci faceci z Jastrzębia? od samego gwizdka uciekali jak zając przed psem. i ten mecz! pierwsza akcja — Żygadło serwisem prosto w róg, piłka odbita przez Libera i wbijana przez Kubeckiego... a ten Kubeć nawet nie patrzył, po prostu walnął z półdystansu jakby mu ktoś rozkaz wydał. potem ci faceci z przeciwka mieli miny jakby im ktoś butem w dupę kopnął, a my?my się darli że aż szyby drżały. i pamiętasz ten moment kiedy skończył się set? całe boisko znieruchomiało, a ja? miałem łzy w oczach bo wiedziałem że to już początek czegoś wielkiego. i faktycznie — niedźwiedzie weszły na dobre, nie tylko do ligowej tabeli, ale prosto w serca wszystkich kibiców. no ale zobaczymy
Cuprum Lubin volleyball court
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 09.07.2026 19:56
Ej, ależ ta drużyna z 2011 to było coś innego — nie ma się co oszukiwać, bo teraz to jednak nie te czasy. Oni byli jak te niedźwiedzie, które weszły do lasu i rozniosły wszystko na strzępy, a myśmy mieli tylko patrzeć i krzyczeć z radości. Patrzcie, teraz mamy fajny zespół, dobrych chłopaków, walczymy, mamy ambicje, ale tamta drużyna to był po prostu zestaw graczy, który w odpowiednim momencie odpalili rakietę i nikt nie mógł ich zatrzymać. Teraz? Trudno powiedzieć, żeby któryś z naszych facetów wprawiał w zachwyt całą ligę tak samo jak wtedy Żygadło czy Kubieć. Oni mieli w sobie coś takiego, że jak tylko piłka się znalazła przy nich, to wiadomo było, że lada moment coś się wydarzy — albo świetna zagrywka, albo mocne odbicie, albo wbijanie, które przeciwnikowi dosłownie odbierało mowę. I atmosfera, dobra, atmosfera jest, ale nie ma już tego rodzaju uniesienia co wtedy. Pamiętacie, jak po meczu w Katowicach ludzie płakali, objuczeni flagami wracali do autobusu, a normalnie o tej porze byli byle gdzie? Teraz to rzadko się widzi kibiców, którzy po meczu tak dosłownie piją energię z trybun. Może to przez to, że teraz każdy ma swoje życie, swoje sprawy, a wtedy? Wszyscy byli jednością, jednym organizmem, który tylko czekał na ten jeden sezon. A teraz? Walczymy, nie da się ukryć, ale to jednak nie to samo. Tamta drużyna zostawiła po sobie coś, czego tak łatwo się nie zapomina — ten jeden sezon, który był jak piorun, co walnął w sam środek ligowej szarości i oświetlił wszystko na jakiś czas. Teraz mamy solidny zespół, ambitny, ale nie mam wrażenia, żeby którykolwiek z naszych meczów wywoływał takie dreszcze jak tamte spotkania. No, ale cóż — czas leci, drużyny się zmieniają, zawodnicy przychodzą i odchodzą. Ważne, że pamiętamy tamten czas i że Cuprum dalej jest naszym klubem. A jeśli kiedyś znów taka magia się wydarzy? To będziemy na miejscu, z flagami i głosem z płuc. Bo to przecież nasz fioletowy kolor, nasza duma, niezależnie od sezonu. 💜
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
KI Kibic_od_latTV Nowicjusz · 217 postów 09.07.2026 22:36
no i tu się zaczyna moja opowieść jakbym wracał z meczu z piwem w garści... 🍺 ale nie byle jakim, tylko tym co ludzie nazywali "trunek niedźwiedziej siły" bo po dwóch łykach człowiek myślał że potrafi podnieść halę 🏟️ pamiętam jak stałem z tą bandą w knajpie "U Wójcika" po tym finałowym meczu w Katowicach... a tam było gorąco jak w piekle, a przecież była połowa czerwca, nie lipiec 🔥 no ale nie to powietrze mnie zaskoczyło, tylko ten starszy pan, sąsiad mojego kumpla, co normalnie chodzi z kijem jakby mu ktoś kazał straszyć emerytów na osiedlu — a tu akurat wali do nas sto gramów czystej jak łza i mówi: "chłopcy, dzisiaj ja stawiam, bo widziałem jak mój pies Burek oglądał mecz i szczekał tylko dwa razy — raz jak im wbijali, raz jak skończyli, a potem się położył jakby spełnił swoją życiową misję" i wiesz co? ten pies faktycznie miał rację bo nazajutrz Burek dostał medal "za obronę honoru Lubina" od samego prezesa klubu 🐕🏅 a my?my pili dalej jakbyśmy byli w legendzie... ale poważnie — tamten czas był złoty, niedźwiedzie naprawdę szarżowały, a myśmy mieli co wspominać przy piwie przez następne lata... i tak, powtarzam — najlepsze piwo piją się zawsze w barze kibica, nie w domu przed telewizorem 🍻🔴
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.