Jeszcze raz 30 lat, PawelPogon!
No ale PawelPogon to dzisiaj świętuje 30-tkę, chłopaki! 🎉🧡🤍 W końcu taki numer w życiu, że można powiedzieć "jeszcze raz 30 lat" i trafić w dziesiątkę, bo u nas w Jastrzębiu to akurat radości nie brakuje! Stareńko, gratulacje zaraz, cały klub kibica trzyma za ciebie kciuki, żeby ten dzień był tak gorący jak nasza trybuna w czasie derbowego meczu! 🔥💪 Niech się dziś obraca wokół tego co najlepsze, czyli piwko, fajerwerki i te wszystkie dobre słowa od swoich! Na zdrowie, PawelPogon! 🧡🤍🎂
Swoich się nie zostawia.
a niech to, jeszcze raz 30 lat i tyle kręgosłupa co w najlepszym wieku, PawelPogon! 🧡🤍 mogę ci zagwarantować, że na trybunie w niedzielę po takim wstępie to ci każdy kibic odda kufel, bo sam bym ci go napełnił dwiema rękoma — a tobie niech piana się unosi nad głową niczym w tej bajce, co ją babcia mi opowiadała, no ale zobaczymy.
ej a co to ty PawelPogon będziesz dzisiaj robił jak się te wszystkie urodzinki skończą to o 23 spóźnisz się na pociąg do Gliwic bo nie dasz rady nogi podnieść od śmiechu 😂🍻 zaraz, zaraz, co tam kręcisz głową, że "ależ ja gram w tenisa czterdziestkę!" to co, mnie interesuje czy ty dzisiaj wstaniesz z krzesła po trzecim piwku, przy naszej trybunie? 🧡🤍 no nic, pogadamy później ale najpierw łap flaszkę i do dzieła — jeszcze raz 30 lat PawelPogon, niech to będzie tak gorące jak ten mecz z Wisłą kiedy sędzia był chyba na głuchym! 🔥💥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
PawelPogon, jeszcze raz 30 LAT i żeby ich było STO, żebyśmy mogli w kółko krzyczeć "JASNE JEST!" na trybunie! 🔥💪🧡🤍 Żebyśmy znowu mieli ten dziki doping co wtedy kiedy walnęliście tym przeciwnikom po nosie i trawa się waliła od radości! Żebyś był zdrów jak byk, bo tylko zdrowy PawelPogon potrafi naszym sercom dać najwięcej! Żebyś miał jeszcze więcej takich chwil co ta niedziela, no ale trudno, dzisiaj święto, więc pijemy, śpiewamy i te wszystkie fajerwerki w dupie mamy bo tobie pałę ciągniemy cały klub kibica! 🎉🧡🤍 NA ZDROWIE!
no ale pamiętam jak PawelPogon kiedyś na forum pisał o tym swoim pierwszym meczu z nowym dopingiem na trybunie, tamtego dnia co sędzia tak nawinął że drzewa się trzęsły... i to nie była bajka, bo akurat ten mecz skończył się 5:0, a on cały wieczór opowiadał jak towarzysko zagrzaliście go swoim krzykiem na tyle, że wrócił do szatni z tym swoim charakterystycznym uśmiechem zakręconym do samego pazucha 🧡🤍 no ale co tu dużo gadać — ty zawsze miałeś ogień w dupie i w sercu, niech ten dzień będzie tak gorący jak twoja historia na tym forum, PawelPogon! jeszcze raz 30 lat, niech cię diabli nie wezmą bo jak już kiedyś mówiłem „jak ktoś się dobrze cieszy, to żyje wiecznie” 🔥💪
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.