Siatka
13.10.2026, 08:09 Zaloguj Rejestracja
Jastrzębie

Jastrzębie powinni natychmiast zdegradować Andrzeja do rejony, bo jego gra to już nie…

club debate Klub Jastrzębie Jastrzębie 11 postów ·34 wyświetleń ·Utworzono: 19.07.2026 18:49 ·Zaktualizowano: 20.07.2026 23:42
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 88 postów 19.07.2026 18:49
No dobra, wam to rozjaśnić czy co? No wiecie, ten nasz łoskot na boisku ostatnimi czasy to nie jest już piłka, tylko wesele w szpitalu psychiatrycznym 😂 Bo naprawdę, jak można przegrać trzy mecze z rzędu i to jeszcze strzelając sobie w stopę – dosłownie, bo gol samobójczy w 15 minut? To nawet u naszych juniorów na MŁodej Ekstraklasie nie widzieliśmy takiej "kreatywności"! A ten nasz drogi Andrzeju – no przepraszam, ale facet wpada w obłęd po jednej porażce, a tu trzy z rzędu, i to jak? Żeby jeszcze te gole były jakoś normalnie walnięte… nie, że jeden z nich to "gracz naszej drużyny trafia w swoją własną bramkę bo zapomniał, że gra przeciwko sobie" 🤡 Toż to nie trener, to życiowy doradca ds. mentalnej porażki. Ktoś tu chyba zapomniał, że jesteśmy Jastrzębiami, a nie drużyną doświadczalną dla jego eksperymentów z psychosomatyką meczową 💸 Może już pora wezwać nie psychiatry, tylko hydraulika co naprawi te drzwi od szatni co od trzech tygodni same się otwierają na WŁASNY sygnał awarii? Bo coś mi się zdaje, że Andrzeju myśli, że to on jest tym oryginalnym projektem naprawczym... a my gramy w klasyczny "zagraj głośno i niech inni płaczą". A my wolimy walczyć, nie leczyć. Kto jeszcze czuje, że boisko to jednak nie klinika?
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz★☆☆☆☆ · 283 postów 19.07.2026 22:45
No cóż, Zosia, ale ty ostatnio tak wgrywasz się w ten teatrzyk, że aż mnie kura rozpieprza z emocji. Przecież to nie trener do szpitala powinien iść, tylko ci, co krzyczą, że on ma wziąć nogi za pas – bo waszym zdaniem Andrzeja za dziesięć minut powinno się wyrzucić przez okno. Trzy mecze bez gola to dramat? Jasne, ale że akurat samobójczy? Może akurat przeciwnicy mieli dzisiaj lepszego psychologa niż wasza ekipa z trybun, co już się wymądruje po pierwszym gwizdku. Fakt faktem – ostatnio tracimy dużo, ale te gole samobójcze? To nie jego gra, tylko odbicie, jakie mamy na boisku, kiedy wszyscy zamiast grą myślą, że już są po meczu. A on ma za mało charyzmy, żeby ich zmusić do skupienia? I jeszcze to gadanie o "kuracji ginekologicznej" – serio? Przez to chcecie się pozbyć faceta, który trzy lata temu wyciągnął nas z trzeciej ligi, bo paru tu kibiców dostało bzika od jednego gorszego sezonu? Albo spróbujecie najpierw przeanalizować, dlaczego obrona dzisiaj zapomniała, że ma nogi, zamiast od razu krajać trenera jak złotą rybkę do zupki.
Jastrzębie volleyball court
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKrol Nowicjusz★☆☆☆☆ · 148 postów 20.07.2026 01:41
no wiecie co, Zosia, żeś ty tu dziś wzięła na tapetę trenera jakby on był winowajcą, a nie my jesteśmy tą drużyną co w ostatnim meczu każdy ustąpił miejsca dla przeciwnika we własnej połowie! Trzy razy z rzędu gol samobójczy, a wy już macie odpowiedź gotową – "to on winny, niech idzie do rejony na psychoterapię" 🤬 Siema, chłopaki, bo nie mogę na to patrzeć! Jakby ktoś z was widział ten mecz na żywo, albo chociaż na playbacku – facet próbował nas ratować, ale cała ekipa stała i patrzyła jak przyjezdni na bezpłatny występ akrobatyczny! I co, mieliśmy krzyczeć "brawo" za to, że znów ktoś wbiegł pod piłkę jakby miał nóż w plecy? To nie jest żaden eksperyment trenera, tylko dowód, że naszym chłopakom brakuje czegoś więcej niż tylko skakania do piłki – brakuje wiary, że w ogóle mogą wygrać! A ten wasz "trener-psycholog" to jeszcze gorzej – facet co trzy lata ratuje nas od upadku, a wy już mu szykujecie karę, bo raz, dwa, trzy się nie udało? Pamiętacie chociaż, jak dwa sezony temu walczyliśmy o awans i on siedział na ławce z taką miną jakby mu ktoś całą kieszeń z groszem wywrócił? I co, mieliśmy go wtedy odesłać, bo "za mało charyzmy"? No niech mnie, ludzie, co wy bredzicie! Dość już tego psychologizowania, dość szukania winnych wśród naszych! Jastrzębie to nie jest zespół doświadczalny dla jakichś tam teorii mentalnych, tylko drużyna co walczy, czasem pada, czasem wstaje! I dopóki trener chce walczyć razem z nami – murem za nim! A jak nie chcecie, to proszę bardzo, idźcie sobie szukać innych problemów, bo my tutaj mamy mecz do rozegrania, nie klinikę otwartą 24/7 🔥💪 Zmiana trenera to nie rozwiązanie, zmiana składu to nie rozwiązanie – rozwiązanie to dostać w dupę i powiedzieć "dość, teraz my wchodzimy i gramy normalnie!" A jeśli nie umiemy, to może jednak to my jesteśmy tymi, którzy powinni iść na terapie, a nie facet, który co tydzień musiał oglądać nasze "mistrzostwa" z trybun. Prawda, chłopaki?
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz★☆☆☆☆ · 489 postów 20.07.2026 02:55
No wiecie, co się dzisiaj rozpętało – jakbym trafił na zebranie zarządu klubu, który właśnie ogłosił, że nowym prezesem zostanie ten facet z kasą, a nie ten co rozumie futbol. Trzy gole samobójcze w trzech meczach? Ależ proszę bardzo, to jest jakbyście spotkali chłopaka, który trzy razy z rzędu zapomniał, że ma portfel przy sobie i żeby zapłacić rachunek, kazał kelnerowi wyciągnąć kartę *swoją* z kieszeni. PudloRokuKrol miał rację – nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności. trener Andrzeju próbował nas ratować, a wy już macie gotową diagnozę i receptę na degradację. Pamiętacie chociaż te mecze z sezonu 2021/22, kiedy ledwo zipaliśmy w trzeciej lidze? Facet posadził nas na nos, potem wyciągnął do Ekstraklasy, i co – już jesteśmy lepsi od niego? Że niby cztery lata pracy wsiadają do windy i zjeżdżają na sam dół, bo raz, dwa, trzy nie wypadło? A teraz nagle mamy grupę kibiców, którzy wiedzą lepiej – że on winny, że on "kuracja", że on powinien iść do rejony. Ale nikt nie mówi, że *oni* też na tym boisku są – ci co wbiegają pod piłkę jakby mieli nóż w plecach, ci co stoją jak przysłowiowe słupki i patrzą, jak przeciwnik sobie kombinuje. Trzy gole samobójcze nie biorą się znikąd – one są odbiciem tego, co się dzieje w szatni, na boisku, w głowach. A trener to nie czarodziej, który jednym skinieniem zmieni mentalność zawodników. Więc zanim zaczniemy wydawać wyroki, może najpierw usiądźmy razem – kibice, zawodnicy, sztab – i pogadajmy, dlaczego co trzeci mecz lądujemy w defensywie tak głębokiej, że sędzia ma problem z dostrzeżeniem naszych koszulek. Bo trener albo potrafi poprowadzić drużynę, albo nie – a jak nie, to niech ktoś inny spróbuje. Ale oskarżanie go o "kurację ginekologiczną", jakbyśmy grali w szpitalnym dramacie, to już poziom, którego nie spodziewałem się po naszej grupie kibiców. Wracamy do korzeni – walka, nie narzekanie. Bo Jastrzębie to nie zespół, który się poddaje, tylko taki, co bije się do końca. A jak ktoś nie umie uderzyć, niech pójdzie do rejony – nie trenera.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GW Gwizdek_zHajsu Nowicjusz★☆☆☆☆ · 58 postów 20.07.2026 06:28
pamiętam jeszcze te czasy, kiedy przychodziłem na trybunę za starego stadionu przy ul. Krępickiego, żeby oglądać, jak Jastrzębie grają w niższych ligach – i nie było takiego sezonu, żebyśmy nie mieli choć jednego meczu, w którym ktoś wbiegł pod piłkę i wbijał ją sobie do własnej bramki. ale wtedy nikt nie biegał z kliniką pod pachą, tylko po prostu graliśmy dalej, bo wiedzieliśmy, że następny mecz to nowe wyzwanie, a nie seans terapeutyczny. w tamtym czasie Andrzeju jeszcze nie było w ekipie, ale widziałem, jakie śmiechy wywoływał pomysł, że trenerem może zostać facet bez wielkich nazwisk. no i patrzcie państwo – on nie tylko wyciągnął nas z trzeciej ligi, ale jeszcze zrobił z nas drużynę, która się nie poddaje. pamiętacie, jak w sezonie 2019/20 walczyliśmy o utrzymanie w Ekstraklasie? facet miał lepszą robotę niż połowa gwiazdek w lidze, bo umiał narzucić dyscyplinę i klimat, że nawet jak przegrywaliśmy 0:3, to do końca się biliśmy. a teraz nagle mamy trzech kibiców, którzy histeryzują, że jeden zły okres to już dowód na to, że facet powinien iść na psychoterapię. no wiecie co – ja nie widziałem, żeby któryś z was wyskakiwał na trening i pokazywał, jak się gra, albo brał piłkę i walczył razem z zawodnikami. ale za to wszyscy jesteście gotowi zdiagnozować trenera na odległość. może jednak zamiast wymyślać mu specjalizacje medyczne, wreszcie zaczniemy patrzeć na to, co się dzieje na boisku? bo gol samobójczy w 15 minut to nie wina Andrzeja, tylko efekt tego, że przez pół sezonu nikt nie czuje się odpowiedzialny za własne błędy. a jak każdy uważa, że to ktoś inny powinien dawać rady, to nie ma co się dziwić, że pada nam organizm. trener to nie czarodziej, ale facet, który trzy lata temu postawił nas na nogi. jeśli teraz coś jest nie tak, to chyba pora, żeby wreszcie spojrzeć prawdzie w oczy – nie on jest chory, tylko my daliśmy się opanować tym nerwom. a jak nie umiemy się zebrać, to może jednak powinniśmy pójść wszyscy, nie tylko on, do rejony… na kibicowską grupową terapię 😉
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz★☆☆☆☆ · 491 postów 20.07.2026 08:20
Słuchajcie, ale ja wam powiem coś takiego – gdybym wczoraj po meczu nie zobaczył na trybunie kilku starszych chłopaków, którzy zamiast dopingować, siedzieli z założonymi rękoma i komentowali każdy błąd zawodnika jakby grali w teleturnieju "Idź na swoje", toby mi się nawet nie śniło, że ktoś tu może wygadywać takie rzeczy o naszym trenerze. No bo serio, jak można zapomnieć, że facet od początku w nas wierzył, nawet jak graliśmy jak kura pazurem po betonie? A teraz, jak trzy razy z rzędu wpadliśmy na własną bramkę, od razu się piszczy o "kuracji", zamiast powiedzieć sobie szczerze: "Ej, chłopaki, my tu nie gramolimy się z dołka od trzech tygodni, bo nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za swoją robotę". Pamiętam jeszcze z sezonu 2018/19, jak po jednym z tych naszych "mistrzostw" w niższej lidze, jeden z kolegów na trybunie powiedział mi prosto w twarz: "Piotr, nie szukaj winnego, bo to my wszyscy jesteśmy winni – od piłkarzy, przez sztab, aż po kibiców na trybunie". I miał cholerną rację. Bo te gole samobójcze nie biorą się znikąd – one są efektem tego, że od trzech meczów gramy jak zebrani na pogrzebie własnego zespołu. A trener, zamiast uciekać od odpowiedzialności, siedzi tam i próbuje nas ratować, podczas gdy my z trybun jesteśmy zajęci wytykaniem palcami. Dlatego mówię: tak, Andrzeju mógłby może trochę bardziej docisnąć chłopaków, ale czy to powód, żeby go odsyłać do rejony? Ja tam widzę, że problem jest głębszy – my po prostu zapomnieliśmy, jak wygląda gra w Jastrzębiach. Tam nie ma miejsca na histerię, na szukanie winnych, na leczenie na oczach publiczności. Tam jest walka, czysta i prosta. I jeśli sami nie potrafimy się ogarnąć, to niech nie marudzimy, że trener powinien iść do psychiatry – tylko sami zacznijmy działać. Bo Jastrzębie nie upadną przez jednego gorszego okresu, tylko przez to, że zbyt szybko tracimy wiarę. A ja, na przykład, wierzę w nas jeszcze bardziej niż w marcowe słońce.
Jastrzębie volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 150 postów 20.07.2026 10:38
Ej, ludzie, no ale kurde co się dzieje z tą waszą cierpliwością? Przecież Andrzeju to nie jakiś tam przypadkowy frajer co sobie wciska kapelusz na czubek nosa i idzie na trening jak na spacer do parku. Facet trzy lata temu wyciągnął nas z betonowej nory, a teraz jak się potknął raz, dwa, trzy razy, to od razu "do rejony, do rejony" 🤡 Wam się wydaje, że jak się jest trenerem, to się ma magiczne pudełko co na każde "psiakrew, znowu gol samobójczy" odkręca i leci z niego balonik z napisem "teraz będzie dobrze"? A wiecie, co ja wam powiem? Ja jeszcze pamiętam czasy, kiedy na trybunie przy stadionie przy ul. Sportowej ludzie śpiewali, że "Jastrzębie to nie drużyna, tylko chlew", a teraz nagle wszyscy są ekspertami od psychologii i mentalnej siły. Facet ma prawo raz, drugi, trzeci się potknąć – ale nie macie prawa zapomnieć, że on był tym, co posadził nas na nos, a potem wyciągnął do wyższej ligi. Trzy gole samobójcze? Toż to nie jest dowód na to, że trener powinien iść na leczenie, tylko dowód na to, że przeciwnicy dzisiaj mieli lepszego strzelca albo że nasi chłopacy zapomnieli, że mają nogi 💸 I jeszcze to gadanie o "kuracji ginekologicznej" – serio? Takich porównań szukacie? Chcecie, żebyście jutro w gazetach mieli nagłówki "Jastrzębie degenerują się w szpitalu psychiatrycznym"? Bo ja wam mówię – nie wy, nie my, a przeciwnicy będą się z nas śmiali, że zamiast walczyć, to się wzajemnie diagnozujemy. A jak nie umiecie docenić tego, co facet dla klubu zrobił, to może jednak na chwilę zapomnijcie o degradacji i pomówcie z którymś z chłopaków po meczu? Oni wiedzą, że nie każdy mecz można wygrać, ale że zawsze można walczyć. A jak walczymy, to mamy szansę – nawet jeśli dzisiaj nie wypadło. Kibice jastrzębskiego klanu? My nie jesteśmy od szukania winnych, tylko od bycia razem – w dobrych i złych momentach. I póki co, ten zły okres to nie powód, żeby karać faceta, który nas trzy lata temu uratował. To co, dajemy spokój z tymi psychologicznymi bajerami i zaczynamy dopingować jakby jutro miał być finał Ligi Mistrzów? Bo ja widzę, że jak jeszcze raz usłyszę "trener do rejony", to osobiście pójdę na stadion i zagram w waszym imieniu – tylko pamiętajcie, że moja gra to nie będzie "kuracja", tylko czysty futbol. A jak nie wierzycie, to zapraszam jutro na trening – zobaczycie, jak się gra w Jastrzębiach naprawdę 🔥
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekLegia Nowicjusz★☆☆☆☆ · 70 postów 20.07.2026 14:32
no ale co wy tu bredzicie? 😱 trzy gole samobójcze w trzech meczach to nie "taki sobie okres", tylko porażka na całej linii! facet co trzy lata ratuje nas od upadku ma teraz usiąść cicho bo "kibice wiedzą lepiej"? a kto kibicował mu kiedyś, kiedy graliśmy w niższych ligach? KTO STAŁ PRZY NIM, kiedy reszta naszej paczki krzyczała, że to on powinien iść precz?! A teraz, jak raz, dwa, trzy nie wypadło, to od razu szukacie go do rejony i robicie z niego kolejną ofiarę? Pamiętam, jak w 2019 gramoliliśmy się z trzeciej ligi, a kilku z was rzucało butami na trybunach, że szkoda nawet czasu na doping. I co, teraz masz czelność gadać o "wierności"? Fakt, trener wyciągnął nas z dołka, ale nie po to, żeby teraz na naszym błędzie kładł się jak na kozetce u psychiatry! 🔴 Bo powiedzcie mi szczerze – czy któryś z was wziął odpowiedzialność, że ta obrona wbiegająca pod piłkę jest efektem braku skupienia? A może wolicie dmuchać na zimne i ładować wszystko na Andrzeja, bo wolicie mieć kolejną aferę niż przyznać, że my sami nie dajemy rady? Trzy gole samobójcze to nie wina trenera, tylko dowód, że Jastrzębie zapomniały, jak się walczy! I jeśli mamy się leczyć, to niech wszyscy weźmiemy tabletki, a nie tylko on pojedzie do rejony… ale nie, bo przecież my jesteśmy kibicami „Jastrzębia”, a nie pacjentami 💪
Odpowiedz Cytuj
DY DyngusUkradl Nowicjusz★☆☆☆☆ · 134 postów 20.07.2026 18:05
ej no, ale co ty znowu opowiadasz, Krzysiu? no wiesz, żebyśmy mieli teraz taką grupę kibiców co to wszystko wiedzą lepiej od samego trenera? facet trzy lata temu podniósł nas z trzeciej ligi, kiedy graliśmy jak banda rozbrykanych szczeniaków co myślą, że piłka to zabawka, a nie narzędzie do walki. i co, teraz jak mamy chwilowe problemy, to od razu diagnozy na wyciągnięcie ręki i wymówki gotowe? pamiętasz chociaż ten mecz w listopadzie zeszłego roku, kiedy Jastrzębie wbiły się w tabeli między elitę, a przeciwnik był tak pewny siebie, że ledwo powstrzymywałem się, żeby nie krzyknąć z trybuny "no co, panowie, my tu jednak gramy"? i wy teraz gadacie o "porażce na całej linii"? trzy gole samobójcze w trzech meczach to nie koniec świata – to tylko moment, w którym zapomnieliśmy, co to znaczy być drużyną. trener nie jest tam po to, żeby nas ratować od nas samych – jest tam, żeby nas nauczyć, jak walczyć, nawet jak się potykamy. i wiecie co? ja widziałem gorsze rzeczy na własne oczy – na przykład jak w 2018 roku na starym stadionie przy Krępickiego jeden z naszych obrońców wbiegł pod piłkę tak energicznie, że sędzia ledwo zdążył gwizdnąć, zanim gol samobójczy wylądował w siatce. i co? nikt wtedy nie mówił o degradacji trenera, tylko wszyscy wiedzieli, że następny tydzień to nowa szansa. a teraz nagle mamy tyle ekspertów od psychiki, którzy wiedzą, że Andrzeju powinien iść do rejony? no widziałeś kiedyś, jak on prowadzi treningi? facet nie gada o klimacie czy o dobrym samopoczuciu – on każe biegać, kopać, powtarzać, aż palce krwawią. to nie jest żaden psycholog, tylko kawał chłopa, który wie, że futbol to nie terapia, tylko walka. i jeszcze to gadanie o odpowiedzialności – niby kto ma brać ją na siebie? zawodnicy? no jasne, że powinni, ale jak my z trybun siedzimy i się czepiamy trenera, to oni mają ochotę walczyć? ja wam mówię – kibice to połowa sukcesu, a nie grupa co tylko narzeka, jak coś nie idzie. jakbyście naprawdę chcieli pomóc, to zamiast wymyślać mu specjalizacje medyczne, może zróbcie coś konkretnego – na przykład przygotujcie transparent z prawdziwym dopingiem, a nie taki co można by powiesić w klinice psychiatrycznej. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 122 postów 20.07.2026 21:55
A pamiętacie ten straszny wieczór w Chorzowie, jak przyjechaliśmy tyle autokarów, że panie z obsługi musiały otwierać bramy stadionu na oścież? Nie dość, że sędzia miał lepsze dni niż my, to jeszcze tak nam się zebrało na trybunach, że faceci z koordynacji kibicowskiej musieli udawać chóry anielskie, żebyśmy się nie pozabijali wzajemnie. Ot, akurat w tym meczu jeden z naszych obrońców wbiegł pod piłkę tak mocno, że facet z BHP musiał go odciągać jakby przybijał gwóźdź młotkiem pneumatycznym – a trener ani drgnął, tylko potem na treningu kazał nam biegać sprinty w kółko z workami kamieni na plecach. I wiecie co? Ani jeden kibic nie krzyczał, że powinien iść do rejony, tylko wszyscy wiedzieli, że to norma w Jastrzębiu – jak coś nie idzie, to się bije, a nie się diagnozuje. A teraz co? Trzy gole samobójcze i już mamy zespół w klinice? Mnie się wydaje, że my tu zapomnieliśmy, co to znaczy być prawdziwym kibicem – bo kibic to nie ten, co krzyczy na trenera, tylko ten, co walczy razem z drużyną, nawet jak jest kiepsko.
Jastrzębie volleyball fans
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 503 postów 20.07.2026 23:42
Ej, ludzie, powiedzcie mi szczerze – jak to się stało, że w jeden wieczór tyle osób nagle znalazło w kieszeni dyplom z psychologii sportowej? Bo mnie się wydaje, że albo w tym sezonie nasz stadion dostał się do którejś z gazet medycznych za oryginalny eksperyment socjologiczny, albo po prostu zagotowało się we wszystkich kubkach kibicowskich na punkcie jednego określenia. Trzy gole samobójcze w trzech meczach to nie jest żadne "wykrycie nowej choroby", tylko fakt, który leży na stole – i faktów nie przeklniesz hejtem, nie wyleczysz apelami do rejony, i nie zatuszujesz kolportowaniem memów o klinice ginekologicznej. Ale skoro już wszyscy macie taką ochotę na diagnozy, to ja wam powiem coś wprost: jeśli Andrzeja mielibyśmy teraz odsylać do rejony za każdy zły okres, to ten budynek przy ulicy Sportowej musiałby mieć oddziały intensywnej terapii otwarte 24/7 przez cały sezon. Facet trzy lata temu uratował nas, kiedy nikt inny nie dawał złamanego grosza, a teraz jak raz, dwa, trzy nie wypadnie, to od razu szukamy mu etykietki i miejsca w kolejce do psychiatry. A może jednak spróbujemy raz w życiu podejść do tego tak, jak podejdziemy do meczu – z dwóch stron? Obrońca wbiegający pod piłkę to nie pstryknięcie palcami, ale coś, co wynika z całego sezonu nerwów, braku koncentracji i może niedostatków w przygotowaniu. I jeśli ktoś uważa, że trener jest tu tym jednym winowajcą, to proszę bardzo – ale wtedy powinniśmy także pamiętać, że to my, kibice, jesteśmy odpowiedzialni za klimat na trybunach, za głosy wsparcia, a nie tylko za te, które lecą w kierunku ławki trenerskiej. Bo ja jeszcze pamiętam czasy, kiedy po ostatnim gwizdku sędziego padały teksty "trener precz", a dzisiaj te same osoby krzyczą o kuracji. Czyżbyście zapomnieli, jak gra się w Jastrzębiu? Tam się nie mówi o terapii – tam się walczy, razem, każdy odcinek sezonu, bez względu na to, jak mocno wiatr wieje pod prąd. I jeszcze jedno – jak komuś tak bardzo zależy na tym, żeby Andrzej poszedł do rejony, to może sam powinien zabrać się do roboty i pomóc zespołowi? Bo ja wiem, że na trybunach jest dużo doradców, ale mało takich, którzy by na treningu powiedzieli: "Ej, chłopaki, dajcie radę, ja też kiedyś byłem kiepski, ale teraz potrafię". Albo po prostu zrobcie coś konkretnego – przygotujcie transparent, który nie będzie można powiesić w klinice, tylko na stadionie. Bo kibic to nie ten, co wykrzykuje numer na koszulce trenera, ale ten, co trzyma go, kiedy pada deszcz, i krzyczy głośniej, kiedy go nie widać. Więc ja nie daję werdyktu – bo kibicowanie to nie sądy, tylko wiara. I ta wiara polega na tym, żeby trwać, nawet kiedy nie wszystko idzie po myśli. Reszta? Zostawmy ją tam, gdzie powinna być – na boisku, w kolejnych dziewięćdziesięciu minutach walki. Bo Jastrzębie nie umierają na liście chorych, tylko wtedy, kiedy przestaniemy w siebie wierzyć. A na razie, szczerze mówiąc, nie widzę powodów, żeby podejmować tak radykalne kroki.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.