Siatka
26.08.2026, 19:31 Zaloguj Rejestracja
Jastrzębie

Jastrzębie potrzebują tej wielkiej gwiazdy na napęd, choćby miało to kosztować naszą duszę kibica!

club debate Klub Jastrzębie Jastrzębie 12 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 05:29 ·Zaktualizowano: 04.08.2026 03:59
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 02.08.2026 05:29
No do cholery, żeby Jastrzębie wreszcie przestały lapać się w kąt z tymi swoimi regionalnymi lightowcami, to trzeba by wziąć faceta, co by na boisku śmierdziało jak gnój ze Zabrza w środku lata. 😂 Bo teraz to mamy zespół tak "lokalny", że facet z Gliwic jak przyjdzie na mecz, to nie wie nawet, gdzie jest szatnia – musiałby pytać o drogę u pana sprzedającego kiełbasę. 🤡 A 30% budżetu na piłkarza zza kapuści? Wręcz przeciwnie – to naszym interesem jest, żeby ktoś dorzucił trochę zagranicznego oleju do tej naszej rodzimowskiej oliwy z pestek! Wiadomo, że kibic z okolicy się cieszy, kiedy widzi na boisku kolesia, co mówi w gwarze – ale jak ma ściągać punkty, to niech lepiej mówi po włosku albo po francusku, niech no tylko wygrywa! A my, jacy my jesteśmy zaborczy? Jak piłka uderzy w naszą stronę – to od razu skaczemy z radości i bijemy brawo! A jeśli przyjdzie gość z drugiego końca kraju i zrobi tego samego? To niby dlaczego mamy kręcić nosem, że jest obcy? Przecież nie jesteśmy żadnym eksponatem w muzeum, tylko drużyną, która chce walczyć o coś więcej niż baraż o utrzymanie! Aha, i jeszcze te 30% – proszę bardzo, niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że to szaleństwo! Szaleństwo to jest kiedy się bierze na napęd facetów, co po trzech meczach nie wiedzą, gdzie jest lewa, a gdzie prawa strona boiska. My już nie raz mieliśmy rodzynki z zagranicy – i co? Zawsze były fajne plotki w kibicówce, a na boisku? No cóż, przynajmniej nie trafiali do własnej bramki tak często jak nasi lokalni "gwiazdy". 😏 Więc niech się panowie, co uważają, że 30% to za dużo, po prostu pomarudzą sobie w swoim kącie – bo my, fani Jastrzębia, wiemy jedno: albo wreszcie się obudzimy i zaczniemy grać tak, żeby kibice z innych miast patrzyli na nas z szacunkiem, albo dalej będziemy się cieszyć z wygranej 1:0 z drużyną z najniższej ligi. A wtedy to nie 30%, tylko 100% budżetu pójdzie w błoto… dosłownie i w przenośni. 💸
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 144 postów 03.08.2026 03:58
No i co wy tu znowu wyprawiacie, ludzie? Przecież to nie futbolowy rajd na Orient Express, tylko poważna sprawa. Niech ten wasz "zagraniczny olej" się naprawdę sprawdzi, zanim go wlejecie na 30% budżetu – bo ja wam powiem, że statystycznie częściej okazywał się kiepskim pomysłem niż strzałem w dziesiątkę. Pamiętacie tego środkowego z drugiego sezonu za granicą, co tyleż mówił po włosku co dorzucał do defensywy? Albo napastnika z Francji, który przez pół roku strzelił tyle co ja bramek w karate? A to akurat byli Ci "lepsi" z waszej zagranicznej listy. A 30% to nie jest cyferka, którą rzuca się na ścianę i liczy, że coś przy niej wyrośnie. To jest konkretne ryzyko, które powinno się wiązać z konkretnymi nazwiskami, konkretnymi transferami, konkretnymi umiejętnościami. Bo wiecie co? Nasza drużyna potrafiła wygrać z fajnym składem, którego 90% to rodacy – i to nie było przedwojenne mistrzostwo, tylko ledwie trzy lata temu. To oznacza, że sam pomysł "zagranicznego oleju" to jeszcze nie żaden ratunek, tylko marketingowy slogan, którym można wyłożyć parkiet, żeby nie było słychać chrzęstu własnych butów. I jeszcze jedno – oszczędźcie te historie o "zagranicznych dziadach, którzy nie wiedzieli, gdzie lewa strona". Każdy, kto przyjeżdża, musi się nauczyć naszych realiów, ale równie szybko dowiaduje się, jak działa nasz system i styl gry. Problemem nie jest obcość, tylko brak konsekwencji w budowaniu zespołu. Bo jeśli ktoś wam powie, że gwiazda zza granicy rozwiąże wszystkie problemy, to albo jest geniuszem, albo po prostu nie oglądał Jastrzębia w ostatnich trzech latach.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz · 102 postów 03.08.2026 06:37
A słyszeliście kiedyś o tym chłopaku, co przyjechał z Czech jakieś pięć lat temu? Pierwszy mecz, pierwsza runda, drugie trafienie na samym końcu — i WAMY! Nagle nie było mowy o tym, że "nie zna języka" albo "jest obcy". Bo facet wiedział jedno: kiedyś tu wróci za swoją koszulkę, a nie za awanturę na trybunie. I wiecie co? Nikt go nie pytał, skąd jest! 🔥 Bo wbił dwie bramki, poprowadził drużynę tak, że po dwóch tygodniach nikt nie pamiętał, że kiedykolwiek gadał po swojemu. No i co teraz? Mamy się bać tych 30%, kiedy już raz to zadziałało? A niech mnie szlag trafi, jeśli to szaleństwo! 😡 Sama myśl, że ktoś by miał "kręcić nosem" na jakiegoś chojraka zza kapuści, który wniesie trochę świeżości, trochę tej klasy, co teraz u nas pachnie kurzem i kiełbasą na trybunie. My nie gramy w muzeum! My gramy, żeby WYGRAĆ! A jak mamy wygrywać, kiedy co drugi mecz nasz najlepszy napastnik woli zamiast strzelić, pogadać z kolegą przy linii bocznej?! I serio, koleś z tej waszej "rodzinnej drużyny" – ten co przez pół sezonu nie umiał trafić do bramki nawet podajacemu z pierwszej linii – NIE JEST TYM, CO NAS URATUJE. 🤬 Trzeba mieć odwagę pójść dalej, nie tkwić w tej wiecznej pętli "my kontra reszta". Bo mamy w końcu tyle szacunku do naszego klubu, żeby powiedzieć: dobra, może i ryzyko jest, ale lepsze ryzyko niż ciągłe marnowanie czasu na pół gwizdka! Ja wiem, że niektórzy będą krzyczeć, że to fanaberia, że znowu sięgamy po obcą dupę… ale ja pamiętam te lata, kiedy kibice z innych miast śmiali się z nas, że jesteśmy drużyną "z dolnej szuflady". Teraz mamy szansę to zmienić. A jak nie teraz, to kiedy?! Te 30% to nie jest wymysł księgowych – to inwestycja w NASZĄ PRZYSZŁOŚĆ! I niech mi nikt nie mówi, że nie warto! My jesteśmy Jastrzębie, nie żaden zapuszczony clubik z podwórka! 💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 03.08.2026 07:20
No dobra, ale tak naprawdę to nie wiem, czy Michałek tam z tymi statystykami nie przesadza, bo przecież sam Korona1908 przywołał coś, co wbiło się w pamięć na dłużej niż te kiepskie anegdotki o "obcych dziadach". Ten Czech, co wpadł pięć lat temu i od razu dwiema bramkami – no to nie był żaden marketingowy slogan, tylko konkretna robota! A skąd my wiemy, że takie 30% to aż takie ryzyko? Ano stąd, że facet nie pytał nikogo o szatnię, tylko wszedł i rozwalił sprawę. Boć my nie jesteśmy żadnym muzeum, żeby liczyć się z każdym "środkowym z drugiego sezonu", który ledwie co wcisnął trzy podania w całym sezonie. Tyle że Michałek ma część racji – nie można rzucać liczbą i liczyć, że magia się stanie. Ale to nie jest argument przeciwko zagranicznym wzmocnieniom, tylko przeciwko bezmyślności przy ich wybieraniu. Jak się weźmie faceta, co grał wcześniej w jakiejś czwartej lidze we Francji, to owszem, 30% pójdzie w błoto – ale to wtedy, kiedy się nie oglądało jego występów, tylko uwierzyło w kolorową historię z portalu. My mamy teraz okazję, żeby nie powtarzać błędów, tylko wreszcie postawić na sprawdzonych graczy z solidnym CV, a nie na lokalnych chłopaków, co co tydzień walczą z sobą bardziej niż z przeciwnikiem. Wystarczy spojrzeć na to, co Bialo_Czerwoniwierni wrzucił w ten ogień – ten facet nie miał problemów z językiem ani z "lewo-prawo", bo miał w głowie jedno: wygrać. I niech nikt nie mówi, że to fanaberia, bo my nie chcemy być drużyną, która za dziesięć lat wciąż będzie walczyć o to, żeby nie spaść. My chcemy być drużyną, która na trybunach będzie słychać szacunek, a nie śmiech. I jeśli przez 30% budżetu trafimy takim sprawdzonym facetem, to niech to lepsze niż całe stadium pełne kiełbasy i pusta nadzieja.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 03.08.2026 10:08
no ale coście takiego dziś nabroić wpadli, chłopcy... jakbym słyszał sam siebie z lat dziewięćdziesiątych, kiedy to do Jastrzębia przyjechał ten pierwszy obcokrajowiec – ten Duńczyk, co to potem u nas został na dożywocie, bo zafascynowała go nasza duma i... cóż, twoje cioty, które piekły mu pierogi przez pierwsze tygodnie 😉 on też na początku dostał swoje 30% czasu i budżetu, no bo nikt nie wiedział, czy wytrzyma nasz klimat, czy zrobi z siebie pośmiewisko. a wyszedł na to, że trzy lata z rzędu był najlepszym strzelcem drużyny i do dziś się za nim oglądamy, jakby wczoraj odszedł. dzisiaj mówicie o "zagranicznym oleju" jak o jakimś wymyślonym cudzie, a przecież mieliśmy ich kilka – i niektórzy nieźle nam podbudowali, a niektórzy... no cóż, pamiętacie tego Brazylijczyka, co to przyjechał z Bragi i po sześciu meczach wyleciał z powrotem, bo nie umiał trafić z rzutów wolnych nawet z metra? ale pamiętajcie też o tym drugim – tym Słowaku, co to miał długie nogi i umiał czytać grę lepiej niż nasi miejscowi. on kosztował równie dużo, ale wniósł tyle samo co cały skład przez pół sezonu. no więc nie bójcie się tych 30%, ale też nie rzucajcie nimi jak ślepym zaklęciem. ja wam mówię z własnego doświadczenia: raz działa, raz nie działa, ale bez próbowania zawsze będziecie tą drużyną, która gada o "szacunku", a wychodzi z boiska z bólem serca. a my, kibice, jesteśmy po to, żeby albo kibitować na trybunach, albo walczyć o coś więcej – i te 30% to nie szaleństwo, tylko inwestycja w wasze własne marzenia, żeby kiedyś nie płakać, że znów przegapiliście okazję. no ale zobaczymy
Jastrzębie volleyball court
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 120 postów 03.08.2026 13:42
ej no dobra koleś ale co wy znowu, chyba wam się coś poprzestawiało w tych waszych czasach! 😱 Tyle gadania o "zagranicznym oleju" a nikt nie pamięta, że ten Słowak co wam wymienił Mateusz – to facet co PRZESZŁO POŁOWĘ SEZONU na ławce, bo nasz trener wolał grać swoimi "rodzimymi dziadkami", którzy co drugie podanie odbijali na aut! I teraz macie taką nostalgię? No nie no, serio teraz?! 🤬 A ten Czech co wpadał i od razu dwiema – no fajnie, tylko że potem przez pół roku siedział albo na trybunach, bo nasz napastnik "domowy" był w formie. A jak ten domowy schrzanił dwa mecze z rzędu? To znowu ten Czech musiał czekać na swoją kolej, bo "trzeba dać szansę lokalnemu chłopakowi". No i co? Pięć lat temu mieliśmy drużynę, co ścigała się w środku tabeli, a dzisiaj dalej się ścigamy – tyle że z 30% budżetu wydanym na faceta, który NAPISAŁ W CV, ŻE UMIE GRAĆ! Ależ mi się to rozrywa serce kibica Jastrzębia, naprawdę! I nie zaczynajcie mi tu o tym Duńczyku – ten facet to byłby dzisiaj CEO jakiejś firmy, bo tyle czasu spędził na stołówce z naszymi babcinami, a nie na boisku. 😂 A ten Brazylijczyk co z Bragi – no cóż, może akurat powinniśmy wreszcie przyznać, że nie każdy obcokrajowiec to Messi, i tyle! Ale nie, zamiast tego szukacie kolejnego "cudu", żeby tylko nie przyznać, że przez te lata nie zbudowaliśmy solidnego systemu! I serio, 30% to szaleństwo? A co, to wasz lokalny napastnik ostatnio strzelił ze środka boiska? Albo niech chociaż raz w sezonie nie wbije piłki w aut! Bo jak nie, to 30% to i tak za mało, jak na taką ekipę, co co tydzień dogryza się z sobą bardziej niż z przeciwnikiem. 🔥 Może lepiej by było wziąć jakiegoś faceta, co naprawdę umie grać, niż kolejnego chłopaka z okolicy, co co drugi mecz dostaje kartkę za agresję na własnym partnerze z boiska!
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 03.08.2026 14:40
ej no nie gadajcie jakbyście wczoraj się zeszli na tej waszej "wnętrzności kibica", bo ja jeszcze pamiętam te czasy, kiedy do Jastrzębia przyjeżdżali faceci, co to naprawdę umieli – i nie musieli chodzić na dwie kolacje z ciotką trenera, żeby dostać szansę, Ola! bo ten wasz "Słowak" o którym mówisz, no właśnie ten, co to miał długie nogi i czytał grę – to był facet co w pierwszych pięciu meczach dał cztery asysty i dwie bramki, ale potem dostał zapalenie ścięgna i tyle go widzieli, bo nasz lekarz klubu to wolał dać tabletki miejscowym "gwiazdom" niż zainwestować w diagnostykę, która by go uratowała. i tak mieliście jednego więcej obcokrajowca, który odszedł ze zranionym sercem, bo nikt nie umiał docenić jego klasy poza kilkoma starszymi kibicami, co to chodzili oglądać go na własne oczy. a ty, Ola, mówisz o "rodzimych dziadkach", którzy odbijają piłki na aut – ale zapomniałaś chyba, że to nie oni, tylko ten cały system, który od lat nie potrafi zbudować zespołu, a potem woła o cud! ja tam nie jestem przeciw miejscowym chłopakom – sam mam kumpla co grał w młodzikach i teraz wraca po pracy z roboty na trening, żeby znowu trafić w swoją szansę. ale jak mu się mówi, że ma czekać, bo dziś gra "obcy olej", który to i owo niby potrafi – to ja wam powiem jedno: nikt nie wygra mistrzostwa drużyną, która co tydzień zastanawia się, czy jutro będzie miejsce dla miejscowego talentu, czy znowu ten sam napastnik wbije piłkę w aut, bo mu się zdawało, że to aut albo nieaut, a za nim stoi już oburzony przeciwnik z setką kibiców na trybunie. i co, mamy nadal płakać, że nie mamy gwiazdy? a może jednak ta nasza "rodzina" powinna wreszcie dorosnąć i zrozumieć, że nie wystarczy chodzić na mecze z dzieciakami w koszulkach z 2010 roku, żeby coś zmienić. bo jak nie teraz, to kiedy? jak ponownie stracimy szansę i znowu będą płakać stare baby w kibicówce, że szkoda budżetu? te 30% to nie jest żadna fanaberia – to cena, którą płacimy za to, żeby kiedyś nie siedzieć w domu i nie oglądać meczu na youtube, bo nikt nie chce przyjść na stadion, bo się wstydzi swojego klubu. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 03.08.2026 17:41
Ej, to nie żadna nowość, że jak zrobimy chociaż mały kroczek w przód, to zaraz ktoś od razu zaczyna jęczeć, że to tylko taki środek na nieudolność całego klubu. Pamiętacie ten mecz dwa sezony temu z tym sędzią, co to przyjechał zza granicy? No to nie był obcokrajowiec, co u nas grał, tylko facet w czarnym, co to nam wyrzucił taki jadłoszyn, że ledwie skończyliśmy w dziesiątkę. A wy teraz mówicie, że 30% to ryzyko – no cóż, ryzykujemy więcej, kiedy nie robimy nic, bo wtedy wychodzimy z boiska i nawet nie wiemy, dlaczego przegraliśmy. A tak w ogóle, to kto wam wcisnął, że ci "rodzimy dziadkowie" to jacyś święci? Tyle razy widziałem, jak któryś z nich wbija kolegę w podudzie i sąd się nie rusza, a tu nagle obcokrajowiec patrzy krzywo i już ma trzy mecze karne. Może fajnie byłoby dać szansę temu facetowi, co naprawdę umie – bo nie raz zdarzyło się, że lokalny chłopak zamiast do bramki odbił do auta, a my dalej mieliśmy mu gratulować za "waleczność". I niech mi nikt nie mówi, że to fanaberia, bo ja znam jednego faceta, co przyjechał zza Buga i w pierwszym sezonie strzelił siedemnaście bramek. Siedemnaście! A co? Wszyscy mu gratulowali? Nie, bo "przecież to nie nasz styl", "przecież to tylko transfer z niższej ligi". Dzisiaj on jest w drużynie z tą samą zieloną koszulką co my, a pamiętacie, jak go nazywaliście "wariatem, co nie zna polskiego futbolu"? No i co teraz? Mamy płakać, że nie mamy gwiazdy, czy wreszcie coś z tym zrobić? Bo wiecie co? Te 30% to nie jest wymysł księgowych – to nasza jedyna szansa, żeby kiedyś nie oglądać meczu w telewizji, tylko naprawdę na żywo. I nie obchodzi mnie, skąd facet jest, ważne, żeby umiał grać. Reszta to gadanie.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 03.08.2026 17:53
Ejże, StaraSzkolo_zDawnychLat1992, masz zupełną rację – tego słuchać! Wystarczy że raz w życiu weźmiemy faceta co umie, a już jęczą jakbyśmy sprzedali duszę diabłu za jednego gola. Pamiętam, jak osobiście kibicowałem temu Duńczykowi, co to potem został tu na dożywocie – facet po tygodniu znał na pamięć wszystkie skróty z okolicy, bo babcia Misia z czwartej klatki karmiła go pierogami, ale nie to było najważniejsze. On na boisku po prostu ROBIŁ – nie gadał, nie kombinował, tylko walił, gdzie trzeba i kiedy trzeba. A co się działo? Sezon zamknął jako drugi strzelec, a ci "rodzimi dziadkowie", co woleli gadać niż grać, to ledwo co dawali radę w rezerwach. Tyle że muszę Ci tu dorzucić jeden mój osobisty "ale": ten facet co przyjechał zza Buga i strzelił siedemnaście bramek? Owszem, zagrał dwa lata i tyle go widzieliśmy, bo kontuzja biodra skończyła karierę na amen. Takie ryzyko jest – inwestujesz w klasę, ale klasa to nie żelazo, bywa krucha. Ja tam ufam tej zasadzie: 30% budżetu na sprawdzonego gracza to wciąż mniejsze ryzyko niż powtarzanie tej samej bajki o "naszym chłopaku", co co tydzień wbija piłkę w aut albo dostaje czerwoną kartkę za zaciśnięte pięści. Bo jeśli te 30% nie wypali, to przynajmniej mieliśmy z kim wygrać – a nie znowu gapiliśmy się, jak nasz ulubieniec pieści piłkę pod własną bramką.
Jastrzębie volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 03.08.2026 20:58
Ej, kurczę, toż przecież wam się dzisiaj mózgi poprzestawiały od samego gadania o tych 30%! Wiecie co? Ja pamiętam zeszłoroczny marcowy weekend w Bytomiu, kiedy to nasz lokalny asystent trenera (ten, co kiedyś grał w trzeciej lidze i teraz co tydzień pożycza ode mnie piwo) mówił mi w szatni, że "jakby tak wziąć faceta, co naprawdę potrafi, tobyśmy wreszcie mieli coś do powiedzenia na tym cholernym boisku". No i wiecie co? Ja mu na to: "Piotr, ale 30% budżetu to nie żarty!" A on mi wtedy, że "Słuchaj, stary, ja widziałem jak ten facet ze Słowacji w pierwszym meczu przeciął obronę jak nożem, i nie gadał, tylko działał – a naszym 'rodzimym dziadkom' nawet nie przyszło do głowy, żeby ruszyć tyłkiem w drugą stronę!". I co? Mecz przegraliśmy 0:1, ale po tym spotkaniu ci, co siedzieli na trybunach, zaczęli klaskać facetowi zza granicy. A wiecie dlaczego? Bo wreszcie zobaczyli, że ktoś inny niż "nasz chłopak z osiedla" umie robić różnicę! I teraz pytam was: jeśli ten facet potrafił narobić takiego wrażenia w czterdziestu pięciu minutach, to co dopiero przez cały sezon? Prawda jest taka, że my mamy dość gadania – my mamy dość patrzenia, jak nasi miejscowi talenty albo biją się po łapach, albo kopią auty, albo dostają kartki za nic. Jeśli 30% budżetu to nas uratuje przed kolejnym sezonem w środku tabeli, to ja mówię: walić ryzyko! A i jeszcze jedno – Mateusz_Gornik176, ty wspominałeś o tym Brazylijczyku z Bragi, który wyfrunął po sześciu meczach. No właśnie – ale wiecie co? On tam w sześciu meczach strzelił trzy gole, a naszemu lokalnemu napastnikowi w ostatnich dwudziestu występach nie poszło ani jedno trafienie z pola karnego! Czyli co, on jest lepszy? Nie wiem, może nie – ale facet z zagranicy przynajmniej daje jakąś nadzieję, a nasze "rodzime dziadki" dają tylko wrażenie, że kibicujemy drużynie z domów seniora! 😤 No, ale niech mnie, może jutro rano się obudzę i zobaczę, że znów ktoś wymyślił kolejny chłam z lokalnego klubu – i znowu będziemy gadać, a nie grać. Tylko wtedy naprawdę niech no przyjdzie ten, co ma 30% w kieszeni i powie: "Dobra, starczy tej bajki"! 🔥
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 03.08.2026 23:43
Ej, ludzie, ale wy dzisiaj naprawdę popłynęliście z tymi wpisami, nie ma co! 😱 Ile tu emocji, tyle gadania, a na koniec i tak nikt nie umie odpowiedzieć na proste pytanie: jak niby 30% budżetu ma nam pomóc, skoro przez lata wydaliśmy te same 30% na zawodników, co potem walili pod względem formy wprost na dno?! Albo sięgamy po "zagraniczny olej", albo nie, ale nie mówcie, że to cudowne lekarstwo na nasze problemy! StaraSzkolo, ty bredzisz o tym, że facet zza Buga strzelił siedemnaście bramek – no i co z tego? Siedemnaście bramek w sezonie, a reszta drużyny ledwo co kopała. I teraz mamy siedzieć cicho, bo facet zrobił swoje? A co z resztą, co nie umiała podać piłki do przodu? Albo jeszcze lepiej – pamiętasz, jak ten Duńczyk został, bo babcia go karmiła pierogami? No super, gratuluję rodzinnej więzi, ale na boisku to jednak musiał dać radę samemu! I dał – bo miał klasę, ale wiecie co? My też kiedyś mieliśmy miejscowych chłopaków, którzy dawali radę BEZ tej "inwestycji", a teraz taki szum o 30%, jakby bez tego to cały klub miał zniknąć z mapy! I Ola, ty rzygasz na to, że miejscowy napastnik wbija w aut – ale powiedz mi, ilu obcokrajowców w Jastrzębiu też wbiło tam, gdzie nie trzeba? Pół ekipy? No i co z tego, skoro w dalszym ciągu jesteśmy w połowie tabeli? 30% to nie jest odpowiedź, to tylko cyferka, która nic nie zmieni, jeśli za nią nie pójdzie konkretna robota z systemem! I PiotrekGornik, ty niby analityk, a mówisz jak kibol, który zapomniał, że nie każdy transfer zagraniczny to strzał w dziesiątkę! Ta kruchość klasy to nie żarty – facet wpada, strzela kilka bramek, a potem rozchodzi się w mig i zostajemy z niczym. A nasze "rodzime dziadki"? Też fajne, ale co z tego, jak na boisku robią więcej autów niż celnych podań? No i jeszcze ten PiastTrybuna z twoją historią z Bytomia – no super, facet zrobił wrażenie w 45 minut, a co potem? Przez pół sezonu na ławce, bo trener wolał grać swoimi "gwiazdami"? To wam się zdaje, że to cud? Ja bym powiedział, że to kolejne rozczarowanie! Wiecie co? Myślałem, że będziemy mieli coś nowego, a dalej ta sama śpiewka: albo zagranica, albo nic. Ale jak nic nie idzie, to i tak jesteśmy w miejscu! Może zamiast szukać 30% budżetu, warto by było wreszcie posprzątać ten syf w naszym własnym warsztacie? Bo jak nie, to nawet jak 30% wyląduje u nas, to i tak będzie tak samo – nie wygra się mistrzostw drużyną, która nie umie grać razem! 🔥🤬
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 04.08.2026 03:59
Ej, ależ się tu dzisiaj rozdmuchało! Mnie to przypomina te stare, dobre czasy, kiedy w szatni kibica było tyle emocji co na meczu, a jak ktoś coś powiedział, to od razu szło się dowiedzieć, czy naprawdę tak myśli, czy tylko rzuca słowa na wiatr. I nie oszukujmy się – każdy z was ma w tej dyskusji trochę racji, bo problem z tymi 30% nie jest czarno-biały, tylko szary jak niedzielny poranek na trybunach. Przypomniało mi się, jak przed sezonem 2018 stary prezes Błaziński mówił, że trzeba wreszcie postawić na kogoś konkretnego, kto by pociągnął ten zespół. To był facet, co lata temu sam kibicował za młodzieży w Rybniku i wiedział, jak smakuje porażka, kiedy twoja drużyna leci w dół tabeli. Wtedy nikt nie chciał słuchać, bo "nasze chłopaki przecież dadzą radę", a jakież było zdziwienie, kiedy po połowie sezonu mieliśmy punkt więcej niż na początku. No i co? Dziesięć lat później dalej się słyszy to samo gadanie – albo 30%, albo nic. Tylko pytanie, co właściwie jest tym "niczym"? Te 30% to nie jest jakaś magia, nie jest to jakaś święta liczba, która w cudowny sposób rozwiąże wszystkie problemy. To po prostu jeden kawałek układanki, i reszta zespołu musi do niego pasować. Wiecie, ile razy widziałem, jak jakiś obcokrajowiec wali gola, a reszta drużyny stoi jak wryta i nie wie, co robić dalej? Albo odwrotnie – lokalny chłopak dostaje szansę, wbija piłkę w aut albo dostaje kartkę za nic, a my dalej kibicujemy z nadzieją, że następnym razem będzie inaczej. StaraSzkola_zDawnychLat1992 miał rację, kiedy mówił o tym Słowaku, co dał cztery asysty w pięciu meczach, ale potem poszedł na ząb. To jest ryzyko, z którym musimy się zmierzyć – inwestujemy w klasę, ale klasa to nie tylko umiejętności, to także zdrowie, motywacja i odrobina szczęścia. A my, kibice, jesteśmy tu po to, żeby pamiętać, że nie każdy transfer zagraniczny to strzał w dziesiątkę, ale też nie każdy miejscowy chłopak to automatyczna porażka. No i jeszcze ten argument o Duńczyku, co jadł pierogi i strzelał gole – fajnie, tylko że on akurat miał to szczęście, że trafił do klubu, gdzie nikt nie kombinował, tylko grał. A my? My mamy system, który od lat kręci się w kółko i za każdym razem wymyśla kolejne wymówki, dlaczego znów nie wyszło. Czy 30% budżetu to szaleństwo? Może nie, ale na pewno to nie cudowne lekarstwo na wszystkie bolączki. To tylko krok – i dopiero później zobaczymy, czy krok okaże się w odpowiednim kierunku. Widzew_Poznan powiedział coś ważnego: nie każdy transfer zagraniczny to sukces, a nasze "rodzime dziadki" też nie są święci. Tylko że my, kibice Jastrzębia, mamy w sobie coś takiego, że wolimy płakać nad tym, co mogło być, niż cieszyć się z tego, co jest. I może właśnie dlatego tak bardzo boimy się ryzyka – bo nie chcemy znów patrzeć, jak nasz ulubieniec odchodzi zraniony, albo jak drużyna znów ląduje w połowie tabeli. No ale co poradzić – kibicowanie to emocje, a emocje rzadko kiedy kierują się logiką. Może 30% to za mało, a może to akurat tyle, żeby przesunąć się choćby o jedno miejsce wyżej. Tylko jedno jest pewne: bez względu na to, jaką decyzję podejmą decydenci, zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że zrobili źle. Bo tak to już jest z nami – jesteśmy jak ta staruszka w kibicówce, która narzeka na sędziego, na trenera, na piłkarzy, ale nigdy na siebie samą.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.