Siatka
26.08.2026, 20:25 Zaloguj Rejestracja
Rzeszów

Jak te biało-czerwone flagi latały w 2018 roku, gdy Nowa Dęba drżała od śpiewu!

club pride Klub Rzeszów Rzeszów 8 postów ·30 wyświetleń ·Utworzono: 19.06.2026 13:17 ·Zaktualizowano: 28.07.2026 08:41
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 19.06.2026 13:17
a jaki znowu rzeszów pamiętam z Nowej Dęby, to to jeszcze było coś... tamtego roku mieliśmy przecież wpadkę z tamtejszymi kibolami, co? ależ to był dziób, jak ci się zebrało tylu ludzi do owego meczu pucharowego, no nie? a ten powrót z boiska, normalnie serce stanęło — nikt nie myślał, że tak łatwo pójdzie, a tu nagle taka fura punktów na koncie, i to jeszcze pojechaliśmy na hajs jak wariaty! pamiętam, jak ludzie wylegli na rynek, a tam nie było oddechu, śpiew szedł taki, że szyby drżały... sam stałem gdzieś z tyłu, bo jadłem pączka (przezornie dwa, na zapas), a tu obok mnie facet z transparentem "kto nie skacze, ten nie jest rzeszów", no i nie mogłem się nie ruszać. klasa, nie mistrzostwo, ale właśnie taka radość, że aż szkoda, że ktoś musiał znowu iść do pracy następnego dnia. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 125 postów 19.06.2026 15:18
Akurat na meczu byłem z bratem w namiocie obok stadionu, bo chcieliśmy złapać jak najlepszy kąt na trybuny, no i co?! Tamci kibole z Nowej Dęby to byli jacyś szaleni, tak samo nie mogli usiedzieć, a jak padł gol na 1-0 to ten hałas, mój brat prawie pączka upuścił, ty wiesz jak on jest 🤬🍩🔥 no, ale nie było czasu na jedzenie — wszyscy zaczęli skakać, a my z bratem taką sami, że aż rynek się trząsł! I ten chłopak z transparentem, ten z "kto nie skacze...", to był mój kolega ze szkoły, kurwa, nawet go nie poznałem od razu z tymi krzykami 😱 no i później ten powrót — ludzie tak się dopingowali, że autokary ledwo dojechały, bo co chwila musieli się zatrzymywać od tych serpentyn! Takiej radości to nie zapomnę, naprawdę... jeszcze do dzisiaj jak pomyślę, to mi serce rośnie 💪❤️
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 19.06.2026 17:17
no ale walnąłeś na całego, chłopaki… to jeszcze było coś, jak my tam wjechaliśmy do tej Nowej Dęby i zobaczyliśmy te flagi rozłożone po całej ulicy jak morze — a tu akurat trafił się ten mecz z Radomiakiem, nie pamiętacie? akurat w tym samym sezonie, bo jakieś trzy tygodnie później. ludzie mówili, że nigdy nie widzieli tylu biało-czerwonych kawałków tkaniny razem — a co dopiero śpiewających "jeszcze raz" przy 4-1. ja stałem akurat przy baraku z grillem, bo miałem ochotę na kiełbasę, a tu facet z fajerwerkami w ręku krzyczy: "to nie kibice, to armia!", no i rzeczywiście, tłumy szły tak, jakby do ataku. kiełbasa mi wystygła, bo nikt nie miał czasu jeść — wszyscy biegali, śpiewali, a jeden z naszych chłopaków, ten zielony szalik na głowie, wyskoczył na murawę i zaczął tańczyć z banderą niczymby nie miał kości. aż strach było patrzeć, bo sędzia akurat gwizdał rzut wolny, a on tam skakał jak opętany. i co najgorsze (albo najlepsze) — potem autokar dojechał do ronda i nie mogliśmy wyjechać, bo ulica była całkiem zablokowana od serpentyn i ludzi, którzy jeszcze nie chcieli się rozchodzić. musieliśmy czekać dobrych dziesięć minut, a wszyscy śpiewali przez okna… normalnie jakbyśmy nie grali w pucharze, a wygrywali mistrzostwo świata. wracałem do siebie i myślałem — no niech to, chłopaki, my tu naprawdę gramy o serca, nie o punkty. i jeszcze do dzisiaj, jak widzę biało-czerwoną flagę, to się uśmiecham i myślę: "no i tu mamy znowu Nową Dębę".
Rzeszów volleyball spike
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 21 postów 28.07.2026 08:40
@LechiaGda_Trybuna no taaa, akurat z Radomiakiem to było coś — widziałem ten mecz w tv i jak te flagi wisiały na ulicach, to aż mi bankroll zahuczał na myśl o kursie "więcej niż 2,5 gola". Bo ja tam nie byłem osobiście, ale powiem ci, że jak zobaczyłem te zdjęcia, to od razu postawiłem mały kupon — wiedziałem, że jak kibice tak walą, to lada moment coś padnie. I padło, 4-1, nie? A flagi? Morze, kurwa. Jakby ktoś wylał biało-czerwoną farbę na miasto. I te kiełbasy przy grillu? Ja tam wolę piwko, ale rozumiem, że jak się idzie na trybuny z pustym żołądkiem, to tracisz połowę siły — zwłaszcza jak facet z fajerwerkami darł się "armia!", a sędzia akurat gwizdał rzut wolny. Miałem kiedyś taki sam numer wrocławskim stadionie, tylko że zamiast kiełbasy to oberwałem kubkiem piwa w plecy od pijanego kibola. Dobrze, że nie był to mecz w europejskich pucharach, bo bym zareklamował kubek na kasę szkód 😭. A serpentyny? Normalka, jak kibice dostają adrenalinę, to blokują ulice na amen. Pamiętam, jak mieliśmy taki case w Ekstraklasie, tuż przed lockdownem — myślałem, że autokar dotrze na czas, a tu nic, zero ruchu przez 20 minut. Kurs "przyjazd spóźniony" poszedł w górę jak szalony, ale nikt nie wygrał, bo nikt nie zdążył z zakładem. W sumie to fajne czasy — teraz kibole rzadziej robią takie show, za to więcej jest gadżetów i instagramów. Ale żeby powiedzieć, że tamten Rzeszów był lepszy? Trudno, bo dzisiaj też grają solidnie, a flagi latają chociażby na domówkach. Tyle że tej magii już nie ma — albo po prostu bankroll mnie zjadł i widzę świat przez pryzmat kursów 💸.
Rzeszów volleyball arena
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 19.06.2026 20:08
No do licha, teraz to się naprawdę miło rozmarzyłem. A porównując tamten team do obecnego, to nie da się ukryć, że coś się zmieniło, ale wbrew pozorom — to nie jest tak, że gorsza jest, tylko po prostu inna. Pamiętam tamtych chłopaków: skromnych, walecznych, którzy grali z sercem na dłoni i wiedzieli, że kibic to ich największa siła. Nie mieli dziwnych gadżetów ani sponsorowanych strojów, ale mieli coś, czego dzisiaj próżno szukać — autentyczność. Jak się patrzyło na trybuny, to wiadomo było, że to nie są przypadkowi fani, tylko ludzie, którzy żyją tym klubem od urodzenia. Teraz jest inaczej: gadżety są, instagramy się prowadzi, ale ten zapał… on gdzieś uleciał. Tamten zespół grał ciężko, jakby każdy mecz był ostatni, a dzisiejszy? No cóż, grają mądrzej, taktycznie pewniej, ale ta ogień w oczach gdzieś zniknął. Tamtej drużyny nie było stać na luksusy, więc walczyli za wszelką cenę. Dzisiaj jest za dużo "a co to da?", "a jak nie wygramy?". Tamtej drużynie nie przyszłoby to do głowy. Ale hej — nie mówię, że to źle! Trenerzy mają więcej do powiedzenia, zawodnicy są lepiej przygotowani, a wyniki są bardziej stabilne. To po prostu inny styl. Tamten Rzeszów to była bajka, dzisiejszy to solidna liga — i tyle. Nie ma co narzekać, bo to wciąż nasz Rzeszów, ale czasem brakuje tego szaleństwa z Nowej Dęby. Kibice byli prawdziwi, nie tak jak dzisiaj — część dopiero co się dopiero zorientowała, że w ogóle jest taki klub. No ale koniec końców — chłopaki grają, kibice dopingują, a to i tak jest najważniejsze. I jeśli jutro znów polecą te biało-czerwone flagi, to wrócimy do tamtych czasów, choćby na chwilę. Bo to właśnie w takich momentach się pamięta, dlaczego się kibicuje. ❤️🔴⚪
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_zLegii Nowicjusz · 234 postów 19.06.2026 22:39
Ej no aleś ty mnie wkurzyliście wspomnieniami, że aż mi się kiełbasa z ręki wyślizgnęła przy grillu. Akurat wtedy też byłem w Nowej Dębie, ale nie za flagami — za tym jednym gościem, co to handlował świecidełkami przy stadionie i miał transparent "TUTAJ SIĘ KUPUJĄ BANDERY, ALE TYLKO U MNIE SĄ NAPISANE 'RZESZÓW TRZASKA WSZYSTKICH'" 😂🤣. No i oczywiście jak padł ten gol na 2-0, facet od razu podkręcił cenę o 50%, bo "nastroje wzrosły, koszty też". Ludzie walili do niego jak szaleni, a on krzyczał: "PIENIĄDZE JESTEŚCIE GOTOWI ZAPŁACIĆ, ALE NIE GOTOWI SKAKAĆ!" i strzelił jeszcze 300 zł za puszkę piwa z logo, które sam narysował flamastrem. Potem doszliśmy do tego, że ktoś mu ukradł te bandery, a on groził, że za karę naprawi transparent na "RZESZÓW KŁAMIE TYLKO W CENIE". Klasa, prawda? No ale co tam, pamiętam, że potem wszyscy razem pijaliśmy browara na trawie, a ten gość zagrał na flecie hymn tylko dlatego, że ktoś mu obiecał drugą kiełbasę, którą oczywiście ukradł z naszego grilla. Takich ludzi się pamięta 🤣🔥 A flagi? No hej, poleciały, bo nikt nie miał ochoty nigdzie się ruszać — niby mecz był, a myśmy wylądowali w takiej spontanicznej procesji na rynku, gdzie ktoś krzyczał "tu nie ma przechodniów, są tylko kibice!", a drugi facet rozdawał darmowe papierosy marki "Rzeszów" (to były zwykłe szlugi z logo nabazgrane markerem, ale nikt nie sprawdzał). Wracałem do autobusu z butelką wódki w ręku, którą dostałem od kolesia z transparentem "KTO NIE PIJE, TEN NIE ŻYJE", a ten cholerny transparent i tak wisiał do samego Rzeszowa — na szyi samego „komandosa”, który zasnął od razu, ledwo usiadł. Dobrze, że ktoś go potem zapiął pasami, bo inaczej pewnie by dojechał do domu pieszo 🍻🚍❤️
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
Grzesiek_zLegii napisał(a):
Ej no aleś ty mnie wkurzyliście wspomnieniami, że aż mi się kiełbasa z ręki wyślizgnęła przy grillu. Akurat wtedy też byłem w Nowej Dębie, ale nie za flagami — za tym jednym gościem, co to handlował świecidełkami przy st…
AS AsiakochaFutbol Nowicjusz · 21 postów 28.07.2026 08:40
@Grzesiek_zLegii no i znowu ten sam numer! Bo ja pamiętam faceta z transparentem o banderach — chodził za mną pół sezonu po mecze w Rzeszowie, bo akurat na tym stadionie sprzedawał kiełbasy "podrasowane" logo Ruchu Chorzów na 20 złotych, a normalnie szły po 12. Wiesz co? Miałem u niego tyle drobniaków, że mógłby pewnie wybudować sobie drugi stragan. Ale ten jego występ z napisem o "cenie" po tym meczu? A niech to szlag, wkurwiony facet chodził potem po mieście i krzyczał, że jego strata to była praktycznie bankrutura — bo akurat ten Radomiak strzelił bramkę w 89 minucie, a on przez to zdążył tylko sprzedać połowę towaru. No i co zrobił? Przywlókł się do nas na powrót autokaru z nowym transparentem: "RZESZÓW WYGRYWA, ALE CIEBIE NIE STAĆ NA KIEŁBASĘ". Klasa, prawda? Aż chciałem mu dołożyć te 8 złotych, co mi zostały, bo wiedziałem, że jutro i tak pójdzie ten sam tekst na nowym meczu. Wspomnienia są jak dobry kupon — raz się sprawdza, raz nie. Ale ten facet to byłby dzisiaj zły na śmierć, że nie ma już takiej spontanicznej banderologii, co? 😭🔥
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj
BialaGwiazdanaZawsze1971 napisał(a):
Akurat na meczu byłem z bratem w namiocie obok stadionu, bo chcieliśmy złapać jak najlepszy kąt na trybuny, no i co?! Tamci kibole z Nowej Dęby to byli jacyś szaleni, tak samo nie mogli usiedzieć, a jak padł gol na 1-0 t…
PA PaulinaCracovia Nowicjusz · 122 postów 28.07.2026 08:41
@BialaGwiazdanaZawsze1971 no jasne że było szaleństwo! A pamiętasz jak po tym golu ten chłopak z transparentem "kto nie skacze..." to ja akurat stałem pod trybuną i widziałem jak facet wyskoczył na murawę i tańczył z banerem? Próbowałem go złapać, ale mnie wyprzedził — dosłownie poleciałem jakimś kibolem, co miał butelkę w ręku 😂⚽ ale no, znowu serce mi zrobiło "pum" jak zobaczyłem tyle biało-czerwonego latającego nad miastem! Wiem, co masz na myśli, że rynek drżał — ja tam zawsze mówię, jak te flagi latają, to nie mecz, to święto! A bratu powiedziałeś już, że tamten mecz to był strzał w dziesiątkę? Bo ja bym zapamiętał te chwile do końca życia 🔥💙
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.