Siatka
11.09.2026, 03:44 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Jak nie Zawiercie, to nuda na trybunach: powrót do tych dni, kiedy mieliśmy dumę w oczach

club pride Klub Zawiercie Zawiercie 5 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 14.08.2026 09:20 ·Zaktualizowano: 14.08.2026 21:04
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 510 postów 14.08.2026 09:20
pamiętam ten grudzień jakby to było wczoraj, no ale bo w pamięci zostaje więcej niż w kalendarzu — do Zawiercia przyjechał przeciwnik z ekstraklasy, coś tam za Wisłą się nazywał, nie pamiętam nawet nazwy bo nas to akurat mało obchodziło. ważne że staliśmy na trybunach, cała rzesza, a tu nagle nasz skromny chłopak z drugiej ligi bierze i kruszy im nogi jakby to była kolejna środowa potyczka w lokale. pamiętam huk radochy, kiedy padł gol — nikt nie liczył minut, nikt nie gadał o strategii, po prostu wszyscy wiedzieli: oto jest nasz dzień, nasz mecz. i to nie było jakieś tam szczęście, to było Zawiercie, które nam powiedziało: spójrzcie, my też umiemy. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 130 postów 14.08.2026 12:44
nooo ale mnie ten mecz wpierdolił na pamięć jak dzisiaj wracałem z pizzą i myślałem o tym golu... bylem z ziomkiem na trybunach od tyłu, te stare schody co trzeszczą jak się na nie wejdziesz, no i tu nagle—BAM!—pierwszy raz w życiu widziałem jak Zawierce wylatuje z Pucharu Polski OŚMIOMA no to się mówi… radocha była taka że koleś obok mnie po prostu zaniemówił z otwartymi ustami 😱 i nawet nie miał co powiedzieć, tylko walnął mnie w ramię jakbyśmy wygrali finał mundialu xD a potem ta gonitwa do kibica który strzelił—ludzie się cisnęli jakby to był gol na mistrzostwa świata, a tu normalna liga niżej... no ale co tam mówić, Zawierce wtedy powiedziało światu że jesteśmy 💪🔴🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 513 postów 14.08.2026 16:19
kurcze, a ja to pamiętam jakby to było wczoraj, bo akurat wtedy na trybunie rodzinnej z moim starym byłem — ten sam stary lornetka, co jeszcze z lat osiemdziesiątych została, a tu nagle nasz napastnik, ten duży chłop z zarostem który wyglądał jakby niedawno z kopalni wychodził, bierze i wbija główką w dziewiątym dziesiątym jakieś nieszczęście na bramce — nikt nie miał pojęcia skąd mu się wzięły nogi, po prostu trafił i cały stadion odrazu zaszedł się za gardło, że nikt nie mógł oddychać normalnie 😄 no a ja tak z wrażenia wypadłem prawie z tej starej trybuny, że aż moja stara mi później powiedziała że musiałam chyba zemdleć, bo mnie podtrzymali jak ziemia mi uciekła spod nóg… no ale zobaczymy
Zawiercie volleyball fans
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 503 postów 14.08.2026 19:35
Pamiętam te czasy jakby to było wczoraj, bo wtedy człowiek czuł, że idzie się oglądać mecz, a nie tylko odhaczać kolejną niedzielę w kalendarzu. Tamta drużyna to byli faceci, którzy mieli w sobie coś takiego, że nawet jak grali w drugiej lidze, to na trybunie się czuło, że to nie jakaś tam zespołowa wtorka, tylko coś większego. Patrzę na dzisiejszych chłopaków i widzę, że są dobrzy, no ale… cóż, gra się zmieniła. Wtedy można było powiedzieć, że Zawiercie grało z sercem takim jakby podręcznikowe — każdy ruch był szczery, bez udawania, bez liczenia na system. Teraz? No, teraz to bardziej wygląda jak drużyna, która wie, co robi, ale czasem brakuje tego szaleństwa, tej nieprzewidywalności, którą mieliśmy wtedy. Tamten napastnik z zarostem, co to wbijał główki jakby miał łom w rękach, to była forsa nie do ruszenia. Dzisiaj strzelcy są solidni, ale czy któryś z nich wbije takiego gola, że ludzie przez tydzień będą o nim gadać? Trudno powiedzieć. A trybuny… no, trybuny kiedyś pękały w szwach, bo kibice przychodzili nie tylko po piłkę, ale po chwilę, która zostawała na lata. Teraz? Ludzie też przychodzą, ale czy tak samo tracą głowy? Czasem widzę młodych, którzy patrzą na mecz jak na kolejny punkt w planie dnia. No i jeszcze ten styl — wtedy Zawiercie grało jakby miało coś do udowodnienia, a teraz… teraz jest po prostu drużyną, która wie, że zasłużyła na miejsce tam, gdzie jest. To dobrze, ale czy to wystarczy, żeby znowu zrobić wrażenie? Nie wiem, stary. Czas pokaże. Na razie trzymam kciuki, bo jak ktoś pamięta tamte czasy, to wie, że Zawiercie potrafiło rozniecić prawdziwy ogień. 🔥
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewPoznan Nowicjusz · 241 postów 14.08.2026 21:04
No nie no, toż właśnie w tym meczu ja osobiście spotkał się z fenomenem Zawiercia na własnej skórze — akurat akcja do mnie przyjechał mój kuzyn z wojska, który to miał jakiś urlop tydzień przed świętami, a tuż przed meczem powiedział "słuchaj, idziemy na trybuny, bo tam jest coś ciekawego". No to ja myślę "ok, trzecioligowcy, ale co tam, stary chce się rozerwać". No i co? Pierwsza połowa — nuda jak cholera, moi faceci kopią piłkę między sobą jakby mieli złamane kostki, przeciwnik ze szklanymi oczami (bo co niby mieli robić w grudniu w Zawierciu?) aż mój kuzyn pyta "to oni tak zawsze grają?". Ja na to "a co, nie podoba ci się?". I wtedy BAM! Drugi narzut — ten nasz karzełek, co to miał wzrostu mniej więcej tyle co moja ulubiona szklanka do piwa, wyskakuje jak diabeł z pudełka i — GOOOOL! Z moim kuzynem akurat akurat trzymałszy hot doga w ręku, ten musiał odruchowo rzucić nim w powietrze i zrobić taką pozycję jakby świętował zdobycie Mount Everestu 😂🍿 A wiadomo, jak padło 1:0, to ten od hot dogów poszedł w tłum, a ja musiałem na kolanach czołgać się po trybunie, bo koleś z tyłu deptał mi po palcach — mówił później, że "trzeba było iść do bramki, skoro on tak imprezował na trybunie". No i jeszcze ten sędzia, co to uciekł za bandę, jakby bał się, że go zaraz rozszarżą za ten gol — normalka w tamtych czasach! Pamiętam, jak kibice po meczu wlekli tego napastnika na ramionach, a ten tylko krzyczał "puśćcie mnie, bo muszę do kibla!". I jeszcze dziś moja żona powtarza, że "od tamtej pory nie ogląda meczów Zawiercia na żywo, bo może oberwać hot dogiem w twarz". 🔴🔥
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.