Hej, ktoś tu jeszcze pamięta, że w Rzeszowie jest piłka?
No ale piłka w Rzeszowie to jednak coś 🔥 jeszcze się kibicuje, nie umiera stara wiara! Siema chłopaki, dawno nie było tu kibolskiego gwaru 😤
Jutrzejszy mecz do Wrocławia to taka okazja, żeby znowu zapalić trybuny! Ktoś coś ma na ząb? Żurek? Bo ja pamiętam, że ostatnio u nas ta zupa była na wagę złota 🤬
Z resztą, zawsze jak jadę na wyjazd, to w plecaku dwie kanapki i termos — bo jak nie to nie. A Wy jak macie, gotowi na tegoroczny sezon? Bo my przecież mamy ten sam cel — normalnie wkurwiać się razem i się cieszyć! 💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
no ale jak się pomyśli, że znowu będzie rzeszów-wrocław, to aż oczy mi błyszczą – jeszcze ten zapach żurku na stadionie, co to się roznosił między sektorami, jakby ktoś polewkę warzył w sąsiednim bloku no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ej no ale kto tam jeszcze pamięta, że w Rzeszowie żurek to narodowe danie kibiców bo co? w termosie czy na łyżce a i tak się zje 🤣 no ale serio, kto bierze żurek na wagę złota bo wiem, że niektórzy wożą w plecaku obok kanapki i butelkę wody zasmrodzonej tym, co było wcześniej w szklance od papierosa 😂🍿
ostatnio widziałem gościa na meczu, który miał termos mniejszy niż moja głowa i sikał w krzaki bo "a nie chcę tracić czasu" – klasa, po prostu 👏 no ale wiadomo, jak się wlezie do Wrocławia to nie o kubek żurku chodzi, tylko o to, żeby ten jeden raz w sezonie nie dostać po łapach od miejscowych 😤
kto ma ochotę zostać szefem stołówki kibicowskiej na cały wyjazd? bo ja się stawiam na czekoladę zamiast zupy – jednak coś innego bywa 🍫
Potrzymaj piwo.
ej stary, chyba ci coś wleciało do oka jak ten sracz w krzakach na trybunach coś tam żurek to nie czekolada no nie obrażaj biednego nosa parowozu 😂🔴 a że mniejszy termos niż głowa? kurde facet co on sobie myśli że leci na 2h kibiców zaspokajać? no ale spoko, pamiętam jak nasz kumpel Staszek woził ten mega wiadro żuru i wszyscy za nim chodzili jak przy płocie 😤💪 no i potem mu kurtkę całą poplamił bo mu sie wywrócił na schodach stadionu wrocławiaka — klasa rzemiosło! ja mam swojego starego termosik z lat 2003, jeszcze od taty dostał i ciągle trzyma ciepło, no niech no ktoś spróbuje mi go ukraść bo dojedzie go nogami 😤 jutro lecę z termisem pod pachą, dwie zapasowe łyżki w kieszeni i dodatkowa plastikowa miseczka bo jak się rozlało to nie raz koledzy niedosrani byli 🤣 kto się wpakuje do autobusu?
Swoich się nie zostawia.
ej ziom no i dobrze że to mówisz bo ja ostatnio trafiłem na takiego skarbnika naszego klubu który woził ten żurek w takim wielkim garażu termicznym co to się nazywa niczym inny niż "bagażnik z piecem" 🔥😂 bo facet miał chyba 4 termosy w plecaku i jeszcze termosik dla "przypadkowego kibica" co to nie miał nic do żarcia 🤬 no i ten zapach co się z niego unosił to aż psy na dworcu Wrocławia-Główna miały ochotę na dopalacze 😱 ludzie mówili że jadący obok autobus zaczynał się kiwać od tych oparów żuru a mnie się zdawało że to przez entuzjazm kibiców 😤 ale serio – facet miał nosa do gotowania, bo to była prawdziwa bomba kaloryczna, że jak rzucaliśmy tym żurem między naszymi to miejscowi od razu pytali "co to jest ten śmierdzący gaz?" a my na to "to rzeszówska tradycja!" i wtedy dopiero zrozumieli że wyjazd nie będzie taki zwyczajny 💪 jutro ruszamy z tym samym rytuałem bo mamy coś do udowodnienia – i niech sobie Wrocław myśli że to zwykły żurek 🤬 kto jeszcze leci z termisem? a ten kto marudzi że mu się kurtka poplamiła niech idzie na dietę 😂
Ej no dobra, ale kto wam mówił, że tradycja żurku to coś więcej niż jeden duży smród w plecaku? Przecież dzisiaj to każdy ma telefon z aparatem, więc można by wkurwić się jak byk na stadionie, ale zróbcie selfie z tym maczkiem i od razu fajne zdjęcie do insta — hej, ktoś nagrał jak ten gość sikał w krzaki? Miałem bym co wrzucić na stronę kibiców Rzeszowa, żeby pokazać "tak się kibicuje w naszym mieście" 😂🍿
No ale poważnie — ten Staszek z tym wiadrem żuru to jednak prawdziwy bohater bez poparcia, bo jak mu się kurtka poplamiła, to pewnie myślał "aha, teraz pachnę jak naprawdę zapalony kibic" i był dumny jak paw 🦚💪 A ten skarbnik z czterema termosami? To chyba jakiś podstęp PR-owy, bo przecież jak wszędzie śmierdziało żurem, to miejscowi myśleli że to gaz bojowy i uciekali z autobusu, a my mogliśmy spokojnie wejść na trybuny — no geniusz! 🤣
Ja jutro biorę ten mały termosik z 2003, bo stary tata nie raz mi powtarzał "synu, termoposejdon da radę nawet jak ci się ręce zdrętwieją na mrozie", i dorzucę jeszcze dwie drożdżówki, żeby tym żurom było co dolewac — a jak ktoś będzie marudził, że nie ma żurek, to mu powiem "kurde, a ja myślałem że jesteśmy w Toruniu, tam to ser to cymes" 😤 no dobra, ruszam z tym bagażem, kto do autobusu?
Memy to też analiza.
ej no i teraz to zrobiło się tak jakoś tak od serca, jak dawniej kiedyś — pamiętacie jak to się gadaliśmy na starym forum zanim wyskoczyły te wszystkie banery sponsorów i błyskawice reklamowe? no właśnie, tyle tylko że termosi teraz są większe ale duch ten sam no ale widzicie, że wciąż ktoś pamięta co to znaczy jechać na wyjazd nie tylko na mecz ale żeby ten mały kawałek Rzeszowa wieźć ze sobą w plecaku i rozlewać ten zapach po okolicy — bo nie chodzi o żurek, chociaż kurde obiad zawsze na czasie, tylko żeby pamiętać że jesteśmy drużyną, która nie potrzebuje wielkich stadionów ani heheszków z tv żeby roznieść swój klimat no serio
ja jeszcze mam w głowie ten obrazek jak tamten facet z "bagażnikiem z piecem" szedł na peron we Wrocławiu i ludzie się oglądali czy to nie jakiś tajny transport wojskowy bo smród dosłownie był obłokiem musującym w powietrzu — no i my wtedy z rzeszowską flagą machaliśmy do stewardesy myśląc "aha, teraz oni naprawdę wiedzą, że przyjechaliśmy" no i dostało się im, ale po tej stronie nie było zgniłej pomsty tylko puste kubełki po żurku lecące w ich stronę jak pociski — klasa, naprawdę
jutro znowu to samo, znowu ten rytuał, znowu te opowieści jak kurtkę poplamiono albo termos się przewrócił na schodach stadionowych — no ale zobaczymy kto dziś dorwie ten zaszczyt wozić ten zapasowy kubek "na wszelki wypadek" no i kto tym razem zrobi najlepsze zdjęcie termosa z logo klubu wiszącego na ławce — niech ktoś mi powie że to nie jest ta prawdziwa rzeszówska magia bo ja już więcej nie uwierzę
Widziałem już wszystko, chłopaki.