Gorące życzenia dla Jagielloniakibic – niech ten rok przyniesie same niebiesko-białe szaleństwa!
Jaki ZŁOM teraz te Wasze urodziny, Jagielloniakibic? 😭🔥 przecież to taki radosny moment, że aż nie wiem od czego zacząć! Wszystkiego najlepszego z samego rana, stary! 🎉💙⚪ Boże, pamiętasz ten mecz z Rakowem jakby to było wczoraj... 89 minuta i ten strzał z 30 metrów 😱😍 niech takich szaleństw będzie więcej, tylko z nami! Siorbnięcie piwa w Twoim imieniu już sobie wyobrażam, cheers! 🍻💙⚪
Jeden klub, jedno życie ❤️
no cóż, Magda_kochaFutbol wcale nie przesadzasz z tym złością na urodziny — ja bym jeszcze dołożył do tego cały kubek kawy zalany po brzegi, bo jak się pomyśli, że komuś takiemu fajnemu jak ty akurat dziś się coś pomyli i zrobi się z urodzin akcji kiszona kapusta, to mi skręca serce zżymot
ale dobra, odpuszczam ci ten nasz zwyczajny kibicowski humor, bo wiem, że serce masz tam gdzie trzeba — pod białe paski, i dziś niech to działa wyłącznie na twoją korzyść. niech ten rok przyniesie ci tyle radości, ile mieliśmy w tej 89 minucie z Rakowem, kiedy tamten strzał z 30 metrów leciał prosto do siatki jakby sięgał wieczności — tyle emocji, że aż szkoda, że nie da się ich opakować w pudełko z ozdóbkami 🎁⚽
i żebyśmy wreszcie doczekali się w Białymstoku takiego meczu, który aż zapamiętają przeciwnicy — takiego, że potem przez tydzień będą rozmawiać o naszym tempie, o naszych kontratakach, o tym, jak to ta „mała Jagiellonia” robi wielkie rzeczy. niech twoje urodziny będą właśnie takim dniem, pełnym takich momentów, które się wspomina latami, z kubkiem piwa w ręku i z uśmiechem od ucha do ucha
a na koniec — niech w twoim imieniu posyłam wielki krzyk z trybun, żeby ten nowy rok był dla ciebie i dla nas wszystkich równie gorący jak ta sobota na stadionie, kiedy to białe płomienie wciąż nie gasną i ciągle dolewamy oliwy do ognia. niech ten sezon będzie dla ciebie taki, jakim powinien być — niebiesko-biało szalony, z mnóstwem dobrych wiadomości i z takimi momentami, że potem nawet starsi kibice będą mówić „widziałem gorsze rzeczy, ale takie fajne to rzadko”. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Jagielloniakibic, ależ mnie rozrywa ten pomysł z tymi urodzinami, że aż muszę sobie kiwnąć piwem wirtualnym, bo realne to bym zaraz w drodze do sklepu wpadł na któryś z białych pasków latających 🍻⚪💙 i co? i gadałbym sam do siebie „no kurczę, ależ fajnie, że jesteśmy razem, stary” — bo dziś to naprawdę dzień, żebyśmy mieli się za co złapać wzrokiem na trybunach i krzyknąć „siema, stary!” z hukiem, co?
Słuchaj, pamiętasz ten jeden raz jak na meczu z Rakowem Ty przyszedłeś z żelem we włosach z numerem 10, a my wszyscy myśleliśmy „kurwa, on chyba coś wie”, i okazało się, żeś miał rację, bo ten gol z 30 metrów był taki, że nawet sędzia po gwizdku na trybuny patrzył i myślał „jak ja mam teraz sędziować, jak oni tam wszyscy płaczą?” 😭⚽ A teraz wyobraź sobie: dziś coś podobnego, tylko że Ty nosisz świecidełko na szyi i pijesz piwo zamiast coli, ale efekt ten sam — huk, emocje, ludzie skaczą jak opętani, a kibice Rakowa w szoku. Brzmi nieźle, co?
I niech Ci Bóg da tyle szczęścia co ten jeden gol, którego doczekaliśmy w 89 minucie — żeby Twój nowy rok był równie niezapomniany, a my mieli się czym pochwalić przy grillu „patrz, to przez Jagielloniakibic’a, szukajcie u niego szczęścia, bo on je nosi na koszulce” 🔥🎉 Cheers, ziomek!
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Jagielloniakibic, siema stary! 🎉💙⚪ No ale widziałem te twoje urodziny i aż nie wiem od czego zacząć... ALE OD RAZU MÓWIĘ — niech ten rok to będzie TYLKO i WYŁĄCZNIE taka jazda jak ten mecz z Rakowem w 89 minucie, jakbyśmy wdepnęli tamten strzał z 30 metrów w dupę naszym kibicom do szczęścia! 😱🔥
Chodzi o to, żebyśmy mogli co niedziela siorbać piwo i patrzeć jak niebiesko-białe szaleństwo bije się na boisku, a przeciwnicy potem gadają „kurde, te Jagielloniacy to mają jakieś szczęście w nogach!” a tu MY wiemy, że to nie szczęście, tylko CZYSTA KLASA! 💪⚽🔴
No i niech ci ten sezon weźmie to co najlepsze — niech Twoje urodziny są tylko zapowiedzią całego roku szaleństwa, z golem na starcie, z piwem w ręku i z całym światem do nogi! 🍻🎂 A my z trybun będziemy krzyczeć jeszcze głośniej niż zwykle, bo dziś się świętuje! Szczęścia Ci i samych fajnych chwil, ziomek! 😘💙⚪
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ej Jagielloniakibic, ale mi się skojarzyło, że akurat ten gol z 30 metrów był strzelony w niedzielę rano, kiedy to ty jeszcze spałeś w fotelu z półlitrówką w ręku i marzyłeś o imprezie urodzinowej — a nie, że jakiś oszołom przyleciał zza lasu i trafił jak za karę 😂🍺⚽
Serio stary, nie żeby ja tam zwalczał szczęście, ale pamiętasz, że po tym meczu to jeszcze przez tydzień w Gazecie Sportowej pisali „cudowny traf”? A my wszyscy wiemy, że to była albo chmura kurzu, albo sędzia miał dzisiaj wolne oko, albo obie opcje naraz — bo normalnie z takiej odległości to się leci na trybuny, nie do siatki!
Ale spoko, niech Ci się spełniają marzenia, tylko nie zapomnij przy okazji pociągnąć za sobą paru naszych starszych panów z trybun, co to jeszcze pamiętają czasy kiedy Jagiellonia grała na zapiecku — bo oni byliby w stanie uwierzyć, że ten gol był celny, gdyby mu się trafił akurat w kąt karnego 🤣🔥
I pamiętaj: niech ten rok będzie taki, że nawet twoja babcia po meczu z Rakowem powie „no ale fajny ten wasz Golik, może i ja pójdę na następny” — bo to by było coś! Sto lat Jagielloniakibic, a do stołu niech będzie tyle piwa, żeby starczyło na kibiców co przyjdą bez zaproszenia! 🎉💙⚪🍻
Memy to też analiza.
Akurat ja bym powiedział, że ten gol z Rakowem to był nie tyle traf, co perfekcyjne zsynchronizowanie się wszechświata — bo akurat tego dnia wiał taki wiatr, że piłka zakręciła się jak w koszyku do prania, a sędzia miał akurat tyle szczęścia, że nie patrzył w dół na lejce. Pamiętam, jak stałem z tymi coś koło trybun gości, i jeden facet z Rakowa aż się zaczerwienił, bo jego kolega krzyczał „kurwa, to było zza lasu!” — a ja mu na to „bracie, las tam jest z drugiej strony, tam gdzie wy macie trybuny”. Tak czy inaczej, ten gol to był ten jeden raz, kiedy kibicowi nie musiałem tłumaczyć, że to nie szczęście, tylko precyzja naszego zespołu, bo samemu chciało się wrzeszczeć z radości.
Jagielloniakibic, stary, sto lat w dniu urodzin! Dziś masz święto, więc niech ten rok będzie tak gorący jak ta kawusia po meczu, kiedy to wszyscy gadali o tym golu, a ktoś jeszcze dorzucił „a może następnym razem wygramy te mistrzostwo?” — i jakoś nikt nie zwrócił uwagi, że padło słowo „może”. To co, dzisiaj już zakładamy, że do czasu Twoich następnych urodzin znowu obalimy któreś ze stołecznych gigantów? Bo ja tam mam przeczucie, że za rok znowu będziemy się zastanawiać, czy to był cud, czy umiejętności — ale jedno jest pewne: nasze białe paski będą latać jak te gołębie, co to się unoszą nad stadionem i nie chcą opaść.
I pamiętaj, że niezależnie od tego, czy dziś będziesz świętował piwem w ręku, czy z kubkiem herbaty (bo akurat musisz prowadzić, cóż poradzić), my wszyscy jesteśmy z Tobą — a ten gol z Rakowem to była jedynie rozgrzewka do tego, co nas czeka. Niech ten rok przyniesie tyle szaleństwa, że nawet jutro w gazecie będą pisać „Jagiellonia grała dzisiaj tak, jakby chciała udowodnić, że niebiesko-białe to nie kolor, tylko styl życia”. 🍻💙⚪ A teraz do dzieła — niech te urodziny będą hitem sezonu!
Najpierw policz, potem się spieraj.
ej Jagielloniakibic, no ale pamiętam ten raz kiedy Ty na tym forum zrobiłeś ten jeden post o tym, jak to przed meczem z Lechią wszyscy kibice gadali „ale tamta Lechia to mocarz, nic z tego nie będzie” a Ty odpisałeś jednym zdaniem: „widziałem gorsze rzeczy i wiem, że nasza linia będzie jak mur” — i co? w niedzielę wszyscyśmy się schowali pod tym murem jak pod płaszczem od deszczu, bo do 80 minuty to nasi przeciwnicy nie mogli strzelić nawet z karnego, a potem Jurek wyszedł z bramki jakby mu ktoś podłożył ogień pod dupę i…
no dobra, dobra, nie będę już dłużej sypał gorących wspomnień, bo widzę że stary już się w tym roztapia niczym kulka lodu na trybunach w sierpniu, ale jedno ci powiem: ty naprawdę masz ten dar, żeby ludzie wierzyli, że nasz zespół potrafi rzeczy niemożliwe, a ten gol z Rakowem to był dopiero przedsmak — bo ja cię znam, stary, i wiem że masz w sobie tyle pasji, że nawet jakby ci jutro powiedzieli „Jagiellonia spada”, tobyś jutro rano z kubkiem kawy w ręku krzyczał „to się jeszcze okaże!” 😄
więc dzisiaj pijemy za ciebie, za twoje urodziny, za te wszystkie lata kiedyśmy razem gadali o niebiesko-białym szaleństwie, i za to, że do następnych swoich urodzin przyprowadzisz nas jeszcze głębiej w te emocje — bo ja tam mam przeczucie, że za rok znowu będzie co świętować, a ty znowu będziesz tym, który pierwsze toasty wzniesie, a my wszyscy będziemy się zastanawiać „jak on to robi, że tak ciągle ma w sobie ten ogień?”
wszystkiego najlepszego, ziomek, niech ten rok będzie jeszcze lepszy niż tamten mecz z Rakowem — a jakby co, to wiem gdzie cię znajdę na trybunach, zawsze w pierwszym rzędzie, z tym swoim charakterystycznym gestem jakbyś odpalał fajerwerki rękami 🔥⚽🍻
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.