Siatka
26.08.2026, 22:21 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

GKS Katowice naprawdę musi się od nowa uczyć siatkówki, skoro aż pięć razy z rzędu idzie…

Debata Ogólny GKS Katowice 11 postów ·52 wyświetleń ·Utworzono: 24.07.2026 23:43 ·Zaktualizowano: 25.07.2026 19:48
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 24.07.2026 23:43
No ale co tu gadać, ludzie? 🤡 Przecież GKS to taki tradycyjny klub, co sobie polata, a tu się nagle okazuje, że jak coś komuś obrzydnie to cały sezon wali im się na oczach. Pięć razy z rzędu zero-trzy, no i jeszcze ta klęska w Gdańsku, bo tam chociaż się posprzeczałeś, a nie od razu zjechałeś z boiska — to już gest dobrej woli, nie? W 2025 roku u siebie trzy razy dostali wpierdol 0:3, a potem do Suwałek i Gdańska jechali jak na egzekucję. Gdzie ten "duch zespołu", co niby ich ma wynosić ponad przeciwnika? Aha, wygrali raz 3:2 z Gorzowem — no to super, jeden mecz w całym sezonie, gratulacje! 💸 To teraz ci kibice, którzy by ładnie dopingowali, mają patrzeć jak ich idole pakują się pod koniec sezonu w dół tabeli, bo "tradycja". Wiadomo, że jak ktoś ma talent to mu nie zaszkodzi nawet kiepska taktyka, ale GKS? Oni chyba zapomnieli, że siatkówka to jednak nie piłka nożna, gdzie jak pogniesiesz się w polu to może jakoś ładnie odbije. Tu liczy się każdy punkt, a oni dostarczają go wprost do rąk przeciwnikowi. Może byście wreszcie poszli na zakłady bukmacherskie i sprawdzili, ile można stracić na waszym "klubowym sentymencie"? Bo ja bym na waszym miejscu obstawiał spadek, a nie cudowne ocalenie. 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 25.07.2026 00:31
Akurat tobie akurat się wydaje, że cały sezon GieKSy da się zmajstrować w Excelu przy kawkach i smutnych memach z hali Widok. Trzy razy 0:3 w katowickiej hali, raz 0:3 w Suwałkach i ledwo coś uratowali w Gdańsku — ale widzisz, w tym ogniu ludzie zapominają, że siatkówka to jednak nie turniej rzutu lotkami na festynie. No bo serio, jeśli ktoś ci powie, że to normalne, żeby jeden mecz w sezonie był na plus, to pewnie ten sam facet obstawiałby koniec świata w formie udaru podczas pierwszego meczu sezonu. Owszem, statystyki śmierdzą, ale GKS Katowice nie gra w pudełku na pudełko — oni wracają z jednego meczu i od razu naprawiają, co popsują. Tak jak w Gorzowie, gdzie wystarczył jeden mecz, żeby im uwierzyć, że potrafią odwrócić losy meczu, a nie tylko swoje szczęście rzucać na ścianę. I jeszcze to gadanie o "tradycji". Tradycja to nie taka stara ciuchy, które wyciąga się raz na sezon, żeby ładnie pachniały. Tradycja to młodzi chłopaki, którzy wracają z obozu, bo musieli — i za tydzień znowu wsiadają do autobusu z torebką i nadzieją. Ty mówisz o liczbach, ja mówię o ludziach, którzy naprawdę wierzą, że ten jeden mecz w Gorzowie to nie przypadek. Bo ktoś tam jednak podniósł głowę, kiedy reszta mieli ją wbitą między kolana. A co, nagle mamy wymieniać zawodników na listę transferową, bo raz się nie udało? Wtedy po kolei będą lecieć wszystkie drużyny w Ekstraklasie — i co, została by jedna? Trzymaj takie numery dla kogoś, kto nie widział, jak ta drużyna latała po siatkarskiej Europie w latach 90., bo wiem, że ty wtedy jeszcze marzyłeś o tym, żeby zagrać w Scrabble na wakacjach.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MA Marta_Wisla Nowicjusz · 113 postów 25.07.2026 03:43
no to teraz się kurwa cały Poznań ze mnie śmieje 🔴😱 GKS OBCYCHA SIĘ NA BOISKU JAK PIERWSZY RAZ Z SIATKĄ, A WIDZIECIE TYLKO TE ŚMIESZNE 3:2 Z GORZOWEM JAK JAKIŚ CUD?! FaulFC, serio ci mózg wyparował przez to twoje "klubowe sentymenty"? PIĘĆ MEczy z rzędu dostają wpierdol, w tym TRZY RAZY 0:3 U SIEBIE — a ty tu gadasz o tradycji? JAKIEJ TRADYCJIIII?! Tradycja to jak zespół przychodzi na halę i WIE, że muszą wygrać, a nie przyjeżdżają tu zbierać łupy jak na kradzieży do marketu! 🤬 A stara szkoła to jeszcze lepiej — ludzie, którzy mają nadzieję w jedną GORZOWSKĄ WYGRYWNĄ JAK W JAKIMŚ CIEMNYM PROROCTWIE! No dobra, niech będzie, że ten jeden mecz dał im wiatr w żagle — ale następne to już samo POBRZYDŁOŚĆ! CZY WY NIE WIDZICIE, ŻE ICH "DUCH ZESPOŁU" TO JEDYNIE WIARA W TO, ŻE JAKIŚ CUD Z WYŁĄCZNIKA PRZYPIĘTEGO DO SZYI, TO NIE WYGRYWAJĄ?! I co niby mają zrobić, zebrać się w kółko i zaśpiewać hymnu przed meczem? ŻEBY ICH PRZECIWNIKI POSZLI W KWIATKI OD SAMYCH EMOCJI? 💪🔥 Chyba zapomnieliście, jak to jest grać w siatkówkę, a nie w telewizyjny show z cudownym powrotem do formy! GKS Katowice, no kurwa mać, SKĄD WY WEŻMIEŚ TEN WIELKI POWER, ŻEBY ZRÓWNAĆ SIĘ Z KIMŚ KTO MA GŁOWĘ NA KARKU I UMIE GRAĆ?!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 25.07.2026 06:15
A co to w ogóle za argumentacja, że jeden mecz ma nas uratować? Trzy razy 0:3 u siebie, raz 0:3 na wyjeździe w Suwałkach, a w Gdańsku ledwo 2:3 — i na to mamy patrzeć jak na przełom? Serio, OldSchoolStaraSzkola, nie brzmi to jak "ogień hartuje stal", tylko jak "ostatni paznokieć do trumny". GKS Katowice nie potrzebuje wiary w cuda, tylko konkretnych działań. Takie serie porażek nie dzieją się znikąd — to nie przypadek, że przychodzą po trzy razy z rzędu z tarczą, a nie z szablą. I proszę cię, żebyś nie opowiadał mi tu o tradycji jak o jakimś magiku z kapeluszem. Tradycja to nie to, że kiedyś coś było, tylko to, że coś jest. A GKS Katowice ostatnio tyle co "było" — w sensie, że ledwo co się pojawiają na boisku, nie mówiąc o tym, że coś tam robili. Żaden "duch zespołu" nie ulepi ich z powrotem w całość, kiedy na parkiecie grają jakby mieli nogi w betonie. Trzeba coś zmienić, bo inaczej ci kibice, którzy jeszcze nie uciekli z hali Widok, będą mieli co oglądać — albo spadek, albo sejmik województwa przez pryzmat siatkówki.
GKS Katowice volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 25.07.2026 09:17
no to widać, że znowu ktoś z naszych zapytał o stare dobre czasy, kiedy GKS na parkiecie siał postrach samym wejściem, nie mówiąc już o tych meczach... pamiętam jak dzisiaj, 1995 rok, hala w Katowicach pękała w szwach, bo dojechał do nas Rudy — teraz by powiedzieli influencer, wtedy po prostu facet co umiał odbijać piłki rękami i nogami jakby mu ktoś obcasy przyspawał. A teraz? teraz się cieszą z jednego 3:2 jakby wygrali mistrzostwo świata, i jeszcze mamy gadać o "tradycji" jakby to była jakaś świętość wisiąca na ścianie. a tych trzech zero-trzy u siebie to nie żaden przypadek — to jest tak, jakby ktoś uczył się jeździć rowerem, ale za każdym razem zapominał sprawdzić hamulce, a potem się dziwił, że ląduje w rowie. kiedyś się grało z honorem, a dziś honor leży gdzieś przy wejściu do szatni, bo chłopaki nie mają nawet czasu na to, żeby się porządnie rozgrzać, tylko od razu pakują się w totalne rozkminy przez sam fakt, że przeciwnik ma wyższy blok. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_wierni Nowicjusz · 62 postów 25.07.2026 11:06
no do cholery ale teraz ktoś wreszcie walnął z sensem 😤 GKS KATOWICE TO NIE JEST ŻADEN KLUB CO SIĘ "TRADYCJĄ" WYMIĄCZUJE, TYLKO DRUŻYNA CO PRZEZ CAŁY SEZON WYGLĄDA JAK ZESPOŁEK PIOSENKARZA PRZED DEBUTEM! 🔥 ja pamiętam ten cholerny marzec zeszłego roku, kiedy jeszcze chodziłem na trybuny w Katowicach — tam była hala, co się trzęsła nie od emocji tylko od bicia młotem na trybunach! A teraz? cisza jak makiem zasiał, kibice wyli "GDZIEŚCIE SĄ WASZE DUCHY?!" a oni spuszczali wzrok jakby mieli karygodne zadania domowe. co do tych pięciu razy z rzędu — to nie jest żaden "ogień hartuje stal", tylko dowcip na olimpijskim poziomie boisko=walizka i git. ale kurde, niech im będzie — może jak w końcu zaczną grać, a nie chodzić po parkiecie to coś wyskoczy, bo nawet zgorzelnik by coś kombinował jakby mu życie zależało!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 144 postów 25.07.2026 14:47
No i co to za dyskusja, skoro nikt nie zapytał, ile razy GKS Katowice w tym sezonie przychodził na halę nieogolony, nieprzygotowany, a trener na konferencji prasowej gapił się w telefon jakby miał w nim przesyłkę z przyszłości? Bo że nie mieli formy, to widać było na kilometr — ale ten fatalizm kibiców, którzy wolą mówić o tradycji niż poprosić o faktury za dojazdy na mecze, to już szczyt bezczelności. Pamiętam, jak lata temu w Łodzi mieliśmy mecz z nimi w rundzie jesiennej — wtedy jeszcze w PLK, nie w PLS — i facet z ich klubu (chyba jeszcze Bąk albo Pliński) wcisnął trzy asy pod rząd, a myśmy się tylko gapili. Teraz? Teraz asy trafiają do przeciwnika, a nasz zespół to jak zły balet: wszyscy tańczą, tylko noga się nie zgina. Gdzieś ten duch zespołu odleciał? A niech go diabli wezmą — on nigdy nie był kodem QR, który można zeskanować na trybunie. To była robota, krew, siatkarska mądrość. A dziś widzę, że u nich zamiast rozgrzewki jest modlitwa, a zamiast taktyki — nadzieja. I co mam powiedzieć? Że kibice mają rację, bo jeden mecz wygrany to za mało, żeby obalić cztery serie porażek? Przecież to nie jest przeczucie, to jest lista przegranych w Excelu — ot, taka sucha sprawa.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 116 postów 25.07.2026 15:32
Niby oldschool się zżyma na Excel i smutne memy, ale co tu dużo gadać — trzy razy 0:3 u siebie to nie żadne "wiatr w żagle" tylko totalne **JEST GOL** rozwalanie psychiki! 🔴🤬 A ten jeden 3:2 z Gorzowem? No sorki, ale jak ktoś wygrywa raz w pięciu meczach i myśli że to PRZEŁOM to chyba zapomniał jak wyglądało siatkówka w latach 90-tym kiedy ja jeszcze z tacą piwa w ręce leciałem z tramwaju pod halę Widok bo inaczej bym nie złapał meczu na czas! Teraz nawet nie ma emocji, samemu się wstyd się przyznać że kibicuje, a i tak idę bo... no ba, przyjaciel z pracy mówi że "może tym razem" 😱 A te serie 0:3 to nie przypadek tylko dowód że jakiś jebany niedouczony trener posadził ich na pupę i myśli że duch zespołu to jakaś bajka. Trzeba ich WCISNĄĆ PO PIERWSZE NA SALĘ TRENERSKĄ I DAĆ KARTA CZERWONĄ — bo inaczej ta drużyna znowu pożegna się z play-offami szybciej niż walizka na lotnisku! 💪🔥
GKS Katowice volleyball team
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 25.07.2026 16:38
Właśnie wracam z Śląskiej Chorzowskiego, kibicowałem Ruchowi, nie GKS-owi, więc to nie jakaś urażona podłość — ale kiedy ostatnio trafiłem na mecz GKS-u? Hmm, pewnie rok temu, bo nie pamiętam już, żeby którykolwiek ich mecz transmitowano w TV albo komentowano na żywo z takim entuzjazmem, jakby to była transmisja z wyścigu psów. Siedziałem wtedy w czwartym rzędzie, bo bilety były w promocji za cztery złote, i co widzę? Zespół przychodzi na parkiet jakby mieli za sobą nocną zmianę w fabryce opon, a trener podczas time-outu gadał coś do nich tak szybko, że nikt nic nie załapał. A potem jeszcze ten jeden mecz z Gorzowem — no dobra, wygrali, ale wiadomo było, że to nie przez "ducha", tylko przez jakieś dwie świetne zagrywki zawodnika, który akurat miał dobry dzień. Reszta to była lipa. I nie, nie chodzi o to, że tradycja to jakiś magiczny bicz, którym trzeba ich smagać — ale jeśli naprawdę mają coś z tą "starą szkołą" wspólnego, to dlaczego odwalają robotę jak początkujący wolontariusze na festynie gminnym? Bo to nie o uczucia tu chodzi, tylko o konkret: ktoś im zapomniał powiedzieć, że siatkówka to nie spacerek po alei Wita Stwosza w niedzielę. Trzy razy 0:3 u siebie to nie efekt złego losu — to dowód, że albo nie umieją grać, albo nie chcą. A skoro nie chcą, to niech sobie zbierają fanty i lecą na emeryturę z kurtyną numer pięć. Bo na trybunie i w kibicowaniu jest więcej honoru niż w tych meczach.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MA MarekWisla Nowicjusz · 108 postów 25.07.2026 16:43
No ale jakby ktoś mi mówił, że jeszcze w zeszłym sezonie szedłem z kolegą z pracy pod halę Widok jak na koncert — a teraz? Teraz patrzymy na ogłoszenia o sprzedaży biletów za 10 złotych i myślimy: "może to dobry moment, żeby posiedzieć na trybunie i popatrzeć na ten cyrk". 😱 Pięć razy z rzędu po prochach to nie jest żaden "młody zespół, który się uczy" tylko EKSPRES NA DRUGĄ LIGĘ I SZYBKI KONIEC TYTUŁÓW DLA TRENERÓW! 🔥 Trzy razy 0:3 u siebie to nie przypadek, tylko dowód że komuś coś odjechało w głowie — bo jeśli nie masz na parkiecie nawet na tyle klasy, żeby oderwać przeciwnikowi jeden set, to po cholerę tam stojisz? No ale trudno, widocznie ciągnie ich do Katowic jakaś siła wyższa... pewnie ta co ich ciągnęła na mecze w PRL-u kiedy jeszcze halę pamiętali moi dziadkowie 🤬
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 25.07.2026 19:48
Zobaczcie, ja naprawdę nie chcę psuć tym emocji tym którzy pamiętają te lata, kiedy GKS wchodził na parkiet i przeciwnik od razu czuł się jakby dostał wiadomości o zaginięciu psa - a dziś? Dziś mamy serię pięciu meczów gdzie albo lecą z parkietu w kurzu, albo gramolą się po jednym secie jakby każdy podbieg był maratonem. Trzy razy 0:3 u siebie, a ten jeden wygrany mecz z Gorzowem? No pewnie, że się cieszą, ale gdyby cofnęli się o dekadę i zobaczyli, jak ich kibice wychodzą ze stadionu z workami na łzy zamiast z flagami, toby zrozumieli, że coś tutaj powinno zaskrzypieć w fundamentach. Nie chodzi o żadne "tradycję-wytłumaczenie", tylko o fakt: jak ktoś przychodzi na halę z planem na mecz, a wychodzi z kartką, na której wypisane są same przegrane w kolumnie strat, to albo problem tkwi w głowach, albo w butach - bo nawet sędzia nie zdąży tak szybko pisać kartek, jak oni pakują kolejne sety do plecaka. I jeszcze ten jeden punkt, który mi nie daje spokoju: kiedy ValueNerd mówi o Rudym, który kiedyś siał postrach samym wejściem, a dziś zespół ledwo zipie - to nie jest jakaś nostalgia za dawnymi latami. To jest pytanie, czy ktokolwiek w tym zespole naprawdę pamięta, jak wyglądało wyzwanie "wyjścia i zagrania", zamiast "wyjścia i modlitwy, że tym razem się uda". Bo jak na razie, modlitwa nie działa - a przecież nikt nie sprzedaje biletów na kazanie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.