GKS Katowice, kolejny raz padł w 0:3, co to ma niby znaczyć?
🔥🔴 kurwa ale dzisiaj potrzebujemy KONTRŻYWIOŁU w tym drugim składzie bo te 0:3 z Belchatowem to była zbrodnia na kibicach! Macie papier w dupach czy co?! Ale klasa niech się ogarnia bo dziś wrzucimy chłopaków w ogniwo i po sprawie! Siema ziomki, kto jeszcze nie zaklepał biletu?
W radości i smutku, do końca z nimi.
🤬 RZECZ JEST TAKA ŻE JAKIŚ CZAS SIĘ NAM ZAPĘTLIŁO W TEJ STRASZNEJ SERII!!!! już nie wiem jak to nazwać, to jakaś cholera jebana!!!! 🔴💪 SKĄD TE 0:3??? serio, kurwa, skąd?! drugie wsady zza siatki, lecimy jak pierdolone siekiery a do tego żadnej formy pod koszem! BOHATERÓW NIE MA WIDAC AŻ MI SIĘ ROBI SŁABO OD TEJ MYŚLI
Co się dzieje, jak nie masz ani jednego zagrania, na którym przeciwnik nie postawiłby czystej czwórki? Bo widzicie — te trzy razy 0:3 to nie przypadek, tylko symptom. Gdyby chodziło o jeden mecz, powiedziałbym "chlupnęliście". Ale cztery razy z rzędu taki wynik? To coś więcej niż zła passa, to systemowa dziura.
Przede wszystkim — brak bloków. Gdzie są ci nasi wysocy, kiedy przeciwnik wali jak szalony? Zieliński ostatnio walczył, ale to za mało. Druga rzecz — atak. Za każdym razem kiedy próbowaliśmy coś zbudować, padało na pierwszą linię ataku, która albo nie trafi, albo oberwie mocno. A trzecia? Reaktywność. Kiedy tracili punkt, przez cały następny atak byliśmy w defensywie mentalnej, nie fizycznej. To się nakręca jak lawina.
Pamiętacie ten zwycięski mecz z Cuprum? Akurat tam przeciwnik też grał mocno, ale my mieliśmy coś, czego teraz brakuje: spójność na całej szerokości boiska. Dzisiaj widać, że każdy segment działa oddzielnie. Trener pewnie kombinuje, ale jak nie ma odpowiedzi w czasie rzeczywistym, to nawet najlepszy plan się sypie.
I ostatnia rzecz — coś, czego nikt nie mówi głośno: psychika. Jak się wieździe raz, potem drugi, że jesteś na przegranej pozycji, to ręce same opadają. Ci chłopcy walczą, nie da się im odebrać, ale bez konkretnej zmiany w grze — to nie chodzi o "słabą formę", tylko o konkretne problemy, które się akumulują.
Trzeba coś złamać w tej serii. Albo blok stanie się tamą, albo atak zaskoczy, ale obojętnie co — bez radykalnej zmiany tego ciągu, kolejny 0:3 to kwestia czasu.
No co, białostocki bukmacher rzuca tu tezę, że GKS ma w dupie kibiców i samemu zapięło się na ambrozję? Trzy razy 0:3, a wy tam kibicujecie, że „drugi skład weźmie się za siebie”? 🤡 Zwycięstwo z Cuprum to był okres polskiego renesansu czy co? Sześcioosobowa gra w deficycie, a Wy gadacie o „ogniewie”? Patrzcie się na wyniki, koleś — jak tak dalej pójdzie, to następny mecz zakładam, że padniecie 0:4, bo chłopcy się naprawdę rozkleili. No ale kurczę, po co płacić za bilety, skoro i tak was odlecą — oszczędźcie pieniążki na lepsze drużyny, co? A co, nie? 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No ale serio, widać że coś jest totalnie nie tak... 😬 Ja wiem, że GKS to zawsze walczył, ale cztery razy 0:3? To nawet nie jest "słaba passa", to już jakieś przekleństwo jakieś! Pamiętam ten mecz z Cuprum, to było coś niesamowitego, kibice szaleli, ale teraz? Serio, co się takiego zmieniło przez te dwa tygodnie? 🤷♂️
W sumie trochę się dziwiłem MetrykaHunter, bo normalnie jesteśmy fajni w kontratakach, a tu nagle nic nie wychodzi... Ale to nie żadne "zapętlenie się" tylko konkretna dziura w grze. PiotrGornik dobrze mówi o blokach i psychice — ja ostatnio widziałem ten mecz na żywo w Katowicach, i naprawdę to było przygnębiające. Jak się widzi, że przeciwnik walnie i tyle, to naprawdę zniechęca.
Tylko pytanie... dlaczego trener nie kombinuje z rotacjami? Może by te młode talenty wsadzić w ogniwo, skoro drugi skład ma "ogniwo" uruchamiać? 😅 Bo jak dalej pójdzie, to zaraz za tydzień padniecie 0:5 i będzie po meczu. Zobaczymy jeszcze, ale szkoda kibiców, którzy płacą za bilety...
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Ej, szczerze to wczoraj na ławce rezerwowych siedziałem i patrzyłem, jak Ci nasi młodzi na rozgrzewce rzucają piłkami wprost w głowę — i nic, cisza w radio, zero zmian. 🤡 Coś im się w tej psychice poprzestawiało, bo dzisiaj od strony boiska było widać, że facetów brakuje, ale nie za siatką, tylko w głowie. Czterech kolegów na wizji kręciło się jakby mieli nogi z waty, a Zieliński od blokowania zrobił konkurs rzucania kwiatami do kibiców — serio, zobaczcie sobie nagranie, to dopiero było widowisko. I nie, to nie jest "słaba passa", tylko totalna organizacja wewnętrznej demolki z bonusem w stylu "jak tu trafić choć raz do kosza". 😂 Zmieńcie trenera, zakładam od razu — albo niech mu ktoś pokaże, jak naprawić tą grupę, bo inaczej za trzy mecze będziecie 0:6, a ja sobie zaklepię bilet na ognisko kibicowskie zamiast na mecz. 💸
To loteria, nie piłka.
No ale serio... 😰 ja też nic nie rozumiem! Te trzy razy 0:3 to jednak mocny sygnał, że coś się totalnie rozjechało. Siedziałem niedawno w kawiarni z kumplem, który był na meczu z Belchatowem, i mówił, że to nie była nawet porażka — to było jakby drużyna w ogóle nie miała pojęcia, co robić na boisku! No ale co ciekawe...
Czy naprawdę chodzi tylko o "słabą formę" albo o to, że trener kombinuje źle? Bo widzę, że PiotrGornik wymienia konkretne problemy — blok, atak, psychika — i to ma sens. Ale pytanie: dlaczego zawodnicy nie potrafią tego sami naprawić w czasie meczu? 🤔 Bo to chyba nie tylko kwestia planu, tylko coś głębszego... A może to przez tę presję kibiców, że muszą wygrać za wszelką cenę? Ja bym się tak czuł...
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Ej, ależ te trzy 0:3 to nie jest już żadna "słaba passa", tylko czysta kara losu w stylu "jak masz trafić w kosz, to trafiłeś w siatkę"! 😂 Patrzcie, w meczu z Gdańskiem nasi akurat jeszcze próbowali coś zrobić — pamiętacie ten moment, kiedy to Zieliński dostał podkręconą piłkę i rzucił ją prosto w twarz atakującemu? Gość nawet się nie obronił, a myśmy stali jak słupy i gapili się, jak sędzia podnosi rękę do sygnału. Totalne zawstydzenie na całej linii!
A propos Zielińskiego — ten chłop się ostatnio naprawdę stara, bo blokuje jak oszalały, ale co mu z tego przyjdzie, jak reszta drużyny gra tak, jakby mieli nóż między zębami a oczy pełne lęku? Wszyscy kibice w Katowicach siedzą teraz w domach i liczą straty w zakładach, bo kto by się tam chciał narażać na takie widowisko. Bilet na mecz GKS to teraz ryzyko większe niż zakład na 0:4 w Bejrucie! 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Noo ależ serio, ostatnio akurat stałem przy automacie z kawą i patrzyłem na transmisję z meczu z Bełchatowem… 😅 Tyle razy narzekałem na kibiców rzucających plastikami, że aż mnie zemdliło! Ale jak widziałem, jak nasi walą piłkami wprost w siatkę czy w przeciwnika, to aż zakręciło mi się w głowie…
PiotrGornik ma zdecydowanie rację z tymi blokami — Zieliński walczy, ale jak reszta nie daje rady, to co zrobi jeden facet? ⚡ A wiadomo, że psychika leci w dół, jak raz zaczyna się źle… Ja bym chyba też nie wiedział, jak grać normalnie, jak za każdym razem oberwę takim samym wynikiem.
Ale jednak dziwi mnie trochę ta "totalna demolka", o której pisze Orzel_bialybezKonca… Może to przesada? 😬 Chociaż… patrząc na te nagrania, faktycznie było śmiesznie żenujące. Szkoda kibiców, którzy płacą za bilety i tracą tylko nerwy… Może za tydzień w końcu coś pójdzie inaczej? Trzymam kciuki!
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Ej, ależ wy tu tak rozpływacie się nad psychiczną kruchością naszych chłopaków, że aż mi się płuca ścierają ze śmiechu! 😂 Szczerze — oglądałem ten mecz z Bełchatowem w fajnym towarzystwie, bo akurat moja szwagierka od stolarstwa zaprosiła na grilla, no i co? Siedzę sobie, popijam piwo, a tu nagle Zieliński wyskakuje jak ryba z wody, ale nie do bloku, tylko... prosto w siatkę! 🤡 Prawdziwy artysta, kurczę — zamiast piłki to rzucił w twarz arbitrowi jej własny gwizdek. No i co Wy na to? Że to „słaba passa”? Ja bym powiedział, że to raczej pasja w czystej postaci — tylko że nie do piłki, tylko do błędów. Wpadliście w taki tryb, że nawet kibiców za meczem nie gonicie, tylko przed meczem — bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo będziecie musieli płacić kibicom, żeby posiedzieli w domach i nie robili wstydu. 💸 No ale pytanie klucz: czy wy naprawdę myślicie, że sami swoimi gadkami w stylu „ogniwo się uruchomi” cokolwiek zmienicie, czy może jednak trzeba posłać kogoś po nowego trenera — albo jeszcze lepiej, po kogoś, kto nauczy ich, jak trzymać piłkę w rękach? A tak serio... kto w ogóle oglądał te mecze na żywo w Katowicach? Bo ja nie, ale słyszałem, że atmosfera była tak gorąca, że lodówka w kawiarni sama zrobiła się cieplejsza. 😏
To loteria, nie piłka.
ej no ale coście się tak rozpisali jakbyście u siebie w ogrodzie sadzonki w ciepłych rękawiczkach pielili… 😄 widziałem już gorsze rzeczy, i to na własne oczy, i to nie raz, bo pamiętam jeszcze czasy, kiedy GKS walczył o podium, a teraz? czterech 0:3 w rzędzie i jeszcze ten cyrk z Gdańskiem, że niby 2:3 to jakaś porażka lżejsza, bo dwóch punktów mniej, a w sumie to i tak zero zwycięstwa…
no ale serio — PiotrzeGorniku, ty trafiłeś w dziesiątkę z tym blokiem i psychiką, bo ja jak byłem w Katowicach na meczu z Belchatowem, to cofnęło mnie to do lat dziewięćdziesiątych, ale w złym znaczeniu. siedziałem obok faceta, co krzyczał „dajcie im ognia!”, a oni nie potrafili trafić nawet w siatkę, nie mówiąc już o ataku — to była masakra, jak z kiepskiego filmu na VHS, którego nikt nie chciał oglądać drugi raz. i Zieliński, no… chłopak się stara, ale jak reszta gra jakby mieli nogi z waty i ołówkowe myśli, to co zrobi jeden dobry blok? szlaban wpisany.
Orzeł_białybezKońca, twoje „widowisko” to nawet nie było śmieszne, tylko smutne — no bo jakie tam widowisko, kiedy kibice płacą za bilety i dostają w plecy taki spektakl? i ten twój „przekleństwo”… no może i macie rację, ale przecież ludzie w klubie powinni wiedzieć, że jak co tydzień dostajesz trzy pasy od przeciwnika, to nie jest to już „słaba passa”, tylko totalna awaria systemu. i to młodzi to widzieli? no może nie wszystkie szczegóły, ale ten nastrój na trybunach, żeby nie powiedzieć aura klęski, to każdy wyczuł.
a teraz pytanie do was wszystkich: co niby ma zrobić trener, kiedy zawodnicy sami sobie nie radzą? wsadzić kolejnych „talentów”, którzy też nie potrafią trafić w kosz? albo może powiesić transparent na stadionie „tu nie chodzi o punkty, tylko o cierpliwość”? no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽