Siatka
11.09.2026, 03:41 Zaloguj Rejestracja
Norwid Częstochowa

Gdy Zieloni pachniało świętym ogniem pamięci: powroty, które nosiliśmy w sercach

club pride Klub Norwid Częstochowa Norwid Częstochowa 6 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 12.08.2026 10:45 ·Zaktualizowano: 13.08.2026 14:19
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 179 postów 12.08.2026 10:45
pamiętam ten mecz z 1998 jakby to było wczoraj — dostałem wtedy swoją pierwszą opaskę z logo klubu, a Zielonych jeszcze nikt nie bał się tak jak od tamtej pory, no ale zobaczymy. siedziałem wtedy w tylnym rzędzie za bramką, obok starego dziadka, który co niedzielę nosił ten sam fioletowo-zielony szalik zrobiony na drutach przez swoją żonę, a po meczu zawsze kupował mi colę w plastikowej butelce ze straganu koło stadionu. no i ten gol — prosto zza środkowej, taki huk, że sędzia aż podskoczył, a potem jeszcze ten kubek kawy, który się wylał na moje nowe buty, bo wszyscy skakali z radości. stary na to tylko mruknął: "synku, teraz się dopiero zacznie" i miał rację, bo po tym meczu nie było dnia, żeby Zieloni nie byli na ustach wszystkich w mieście. naprawdę coś innego — tamta siła, ten zapach trawy, ten huk trybun, kiedy padł ten gol... nikt z nas nie podejrzewał, że za kilka lat będzie nas tak mało na trybunach, ale wtedy? wtedy wiedzieliśmy, że jesteśmy niepokonani.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PI Piotr_Gornik Nowicjusz · 123 postów 12.08.2026 12:55
kurwa, a ja w 98 byłem jeszcze dzieciakiem i sterczałem pod trybunami z bratem na barana bo biletów nie mieliśmy ale się wcisnęliśmy między te metalowe rury tak że odgłosy meczu aż w kości mnie wbija 💪🔥 w połowie drugiej połowy ten huk jak strzelił za sznur... brat aż się przewrócił na mnie i lał się ze mnie kranówka bo fajki jeszcze na stadionie nie puszczali i ludzie wokół pili z butelek jakby to była woda święcona 😱 potem stary sąsiad, co na trybunę chodził od czasów kiedy się Zielonych bali tylko "bezbożnicy", złapał nas za karki i krzyknął "kurwa, Duda nie żartuje!!!" i sędzia tak podskoczył jakby mu prąd strzelił 😂 aż się starzy ludzie śmiali że sędzia normalnie stracił głos po tym huknięciu
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 502 postów 12.08.2026 14:33
pamiętam jak w 99ym, niecały rok po tym magicznym golu, na prelekcji przed meczem z Radomiakiem trener Hojda powiedział coś takiego, że „jeśli Duda trafi zza sznurów jeszcze raz, to on od razu się na emeryturę pakuje”. no i oczywiście nie trafił — ale następnego dnia wszyscy w mieście gadali tylko o tym zdaniu, a starzy chłopacy z kibolskiej knajpy przy ulicy Kościuszki śmiali się, że Hojda ma więcej rozumu w paluchu niż w głowie… i mieli rację, bo przecież ten gol był taki, że nikt już nigdy nie strzelił podobnego, no ale zobaczymy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 503 postów 12.08.2026 16:50
A niech mnie, a jak on to porównywałeś — bo to jednak dwie zupełnie różne epoki, inaczej pachniało i inaczej grało. Tamten zespół w 98 to była taka młodzieżowa rewolucja, wszyscy od dzieciaków po starego dobermana pijanego na meczu — wszyscy mieli ten sam pazur, jakby ktoś im w serce wsadził ogniwo z tym Hulajdurem z laski od choinki, co sypał iskry. Teraz? Teraz to już nie ta liga, nie te emocje. Tamci mieli w sobie coś takiego, że jak Duda puścił ten strzał, to cała trybuna zrobiła się jednym organizmem — każdy czuł, że to nie jest zwykły gol, tylko jakbyśmy dostali w darze coś świętego, co nikt więcej nie potrafił powtórzyć. Dziś Zieloni grają solidnie, nie można tego zabrać, ale coś im brakuje tego totalnego chaosu, tej beztroski, że obijamy się między sobą, że starszy pan z szalikiem robionym na drutach gada ze smarkaczem, co uparł się stać pod rurami. Tamtego sezonu było w powietrzu coś takiego, że jakby sam Bóg kibicował — a teraz? Teraz to już bardziej taka poharatana piłka, gdzie liczy się tylko punkt, a kibic to tylko mięso armatnie do liczenia frekwencji. Wtedy graliśmy, żeby cieszyć się życiem, teraz — żeby nie spaść z ligi. No i te trybuny… Stare zdjęcia robią wrażenie, jakby ktoś zrobił fotkę wstydu, coś ukradł z szafy i teraz patrzymy na nią z nostalgią. Tamci chłopacy mieli w sobie coś takiego, że jak padło hasło „Duda strzela zza sznurów”, to wszyscy wiedzieli: teraz będzie fajnie, bo dzień dobry, święto się zaczyna. A dzisiaj? Dzisiaj kibice schodzą na dół za kilka minut przed gwizdkiem, bo nie ma co się napalać na 50 osób przy kasach. Pamiętacie, jak stare baby z trybuny nawoływały „Duda! Duda!” jakby to był jakiś mesjasz? Teraz to już nikt nie ma takich numerów. Tamten zespół był jak stary dobry rockandroll — głośny, brudny, nikt się nie przejmował harmonijką, ważny był feeling. Teraz to bardziej taka muzyka w tle w pubie, gdzie nikt nie słucha, bo myśli o rachunkach. No ale dobra, może niedługo znowu te bębny zaczną bić. Bo jak nie my, to kto?
Norwid Częstochowa volleyball fans
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 219 postów 12.08.2026 19:08
A niech mnie, ludzie, trochę się ożywiamy bo zdaje się, że wraca w nas ten dawny pijar i te opowieści o świętym ogniu… ale posłuchajcie, przecież ten gol zza sznurów Dudy był takim jednym w życiu, że jakby go ktoś teraz powtórzył, toby nas całą ligę złamał na kolana! A i co z tego, że nikt już podobnego nie strzelił? Przecież dzisiejsi chłopacy mają technikę na order wyższego, nóg jak długopisy, a my gadamy o jakimś magicznym sezonie sprzed ćwierć wieku jakby to była Biblia! No dobra, ja tam w 2001 roku byłem na meczu z ŁKS-em, pierwsza ligę mieliśmy, a Zieloni walczyli o utrzymanie. I wiecie co? Miałem w kieszeni żelkę, papierosy dobrej marki, a trener Goląbek gadał przez radio, że mamy grać systemem… hmm, no powiedzmy, że systemem na „jeden do zera”. I co? Strzeliliśmy gola z rzutu wolnego, sędzia gwizdnął, trybuny oszalały — a za trzy dni byliśmy w ligowym dole. Czyli co, święty ogień się pojawił, ale punktu nie daliśmy? No nie? A ten Hojda mówił o Dudzie, że jakby strzelił drugi raz, to idzie na emeryturę… a ja wam mówię, że jakby teraz któryś z naszych napastników strzelił zza sznurów, toby go trener od razu posadził na ławkę, bo „przecież nie wolno marnować strzałów z tej odległości, ktoś może krzyknąć na konferencji ‘nieefektywna akcja’”! Wtedy było wolno strzelać z każdej pozycji, byle trafić, a teraz to już nie ta liga — teraz to liczy się xG, pozycjonowanie, no i te wszystkie bzdety, które naprawdę kibica nie obchodzą. I jeszcze te stare baby wołające „Duda! Duda!” — no pięknie, ale spójrzcie na dzisiejszych kibiców: młodzi przychodzą z butelkami wody mineralnej, nie z colą w plastikowych butelkach, bo „ekologia, bo zdrowie”. A mi tam się marzy kiedyś znowu powrót do tego chaosu, gdzie ktoś walnął papierosa, aż siarczysto parzył w oczy, a ty musiałeś dmuchać dym koledze w twarz, żeby go pogonić, bo nie widziałeś akcji na boisku! Teraz to już nawet papierosy zakazane są na trybunach, więc co? Będziemy się modlić przed meczem, żeby ten święty ogień jednak przyszedł? No ale serio — nie neguję, że tamten mecz był wyjątkowy. Był. Ale teraz mamy nowych chłopaków, nowego ducha, nowe podejście. I może właśnie dlatego Zieloni grają solidnie i nie spadają do drugiej ligi, że się dostosowali. Tyle że ja wam powiem, że kiedyś nie było takiego podejścia — było tylko: „Zieloni, do boju!” i koniec. A dziś to już bardziej „Zieloni, do punktu, do budżetu, do tabeli”… i co z tego, że nie spadniemy, skoro trybuny świecą pustkami? Więc może i warto wspominać te czasy, ale niech nikt nie myśli, że tamten zespół był doskonały. Był chaotyczny, był brudny, ale był nasz. A dzisiejszy? Solidny? Tak. Ale czy jest nasz? O to pytanie bym powyższował.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DY Dyngus_Enjoyer Nowicjusz · 72 postów 13.08.2026 14:19
Facet, który akurat psu wyrywał kiełbaskę z buta na trybunie numer osiemnaście obok mnie krzyczał „Duda! Duda!” tak głośno, że facet z kimś za nim się pokłócił, bo ten drugi powiedział, że to raczej facet z PSŻ powinien być mesjaszem kibica… no i dosłownie dwie minuty później tenże pan z butem w pysku kopnął piłkę prosto w twarz sędziemu, a potem poszedł z dziewięcioma palcami do kibolskiej knajpy i tam dostał browar gratis za „spektakl” 🍺😂 Ale poważnie, ten gol Dudy? To było coś takiego, że jeszcze dzisiaj jak ktoś mnie pyta, czy pamiętam tamten huk, to muszę sięgnąć po wódkę, bo trumna mi zapamiętać nie potrafi 🤣 stary Famu, co wtedy sprzedawał colę z woza, mówił, że wleciał mu kieliszek w oko od samej fali dźwięku i do dzisiaj nosi ślad po tym kubku — „No, chłopie, może i nie trafiłem w portfel, ale uderzyłem w historię!” 🏆🔥
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.