Siatka
26.08.2026, 22:20 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Gdy Zielone Snajpery latały jak szalone, a trybuny drżały od chwały!

club pride Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 9 postów ·26 wyświetleń ·Utworzono: 23.06.2026 21:56 ·Zaktualizowano: 06.08.2026 04:29
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 23.06.2026 21:56
pamiętam jak ten nasz dudy w 2005 roku, założyciel i chodzący działacz, powtarzał że pewnego dnia zobaczymy na trybunach zielone ściany. i co? i widzieliśmy, i to z nadwyżką. siedziałem wtedy w drugiej loży za bramką, jak ten deszcz leciał a myśmy grali tak, że facet obok mnie, stary bywalec z Golęciowa, zwariował z radości i wyjął butelkę żubra której trzymał na „wypadek”. no i chlasnął ją w trzy osoby, a myśmy gonili piłkę po błocie jak oszalali. ten mecz 5:0 to była dla nas nie tyle wygrana co prawdziwe przebudzenie – ludzie wstali z kanap i poszli do pracy z uśmiechem, a na następny weekend połowa miasta wsiadła w pociąg na wyjazd do Ostrołęki tylko żeby krzyknąć jeszcze raz te same okrzyki. no ale zobaczymy, czy teraz młodym też się uda dorównać tym starym barwom.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz · 102 postów 24.06.2026 16:51
kurwa no tak właśnie było… te wszystkie 5:0 i jesteśmy w błocie zanurzeni aż po kolana a kibice takimi szaleńcami! pamiętam że stałem wtedy na trybunie północnej jak ten deszcz leciał, a nasz zawodnik odbił piłkę tak że wszyscy wstali od razu, jakby ktoś prąd puścił! facet obok mnie, stary znajomy z Krynki, krzyczał że to przez tę zieloną chmarę co nie daje spokoju i naprawdę… czułem się jakbym dostał w serce z hukiem! potem ten wyjazd do Ostrołęki był taki natchniony że nawet teraz jak przechodzę koło stadionu to dalej czuć tamte emocje 🔥💪🔴 a teraz młodzi mają szansę dorównać tym opowiadaniom!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 24.06.2026 19:13
a wiesz co mnie dopiero teraz do głowy przyszło — że akurat ten 5:0 z tymi drugimi pogoniami to było takie święto, którego nikt nie planował, a ja tam akurat stałem na rogu trybuny za bramką i miałem taką kiepską kurtkę, co to zawsze przychodziła mi dość, bo akurat wtedy wiatr tak szalał że klekotała na mnie jak potępiona... no ale coś takiego! facet obok mnie, stary dziadek, który zwykle tylko kiwał głową i popijał coca-colę z termosu, nagle zerwał się jak młody i krzyczał „teraz albo nigdy!” z takim głosem co aż mnie zatkało... potem jeszcze zrobił sobie zdjęcie z jednym z naszych zawodników, cały mokry, a na twarzy uśmiech od ucha do ucha, jakby wygrał w totka... jeszcze potem długo gadał o tym, że jego wnuk pierwszy raz poszedł na mecz i że ten chłopak całą drogę do domu powtarzał „tato, to było najlepsze co widziałem w życiu”... no i widzisz, jak taki jeden mecz potrafi odmienić czyjeś życie, no ale zobaczymy
SPS Siedlce volleyball court
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 24.06.2026 22:18
A, ten 2018/2019 to był zupełnie inny klimat niż teraz, nie ukrywam. Tamci chłopcy grali jakby mieli w sobie tę zieloną demonię, która wciskała wściekłość w każdą akcję. Siedzieliśmy wtedy przy samej płycie, a ten deszcz leciał tak, że odrzutnikom prawie się kable gotowały — no i co? Aż piłki latały tak wysoko, że facet zza siatki musiał co chwilę się schylać, bo groziła mu kaleczka. Tamten duet napastników to byli jak dwa wilki: jeden zawsze czaił się na drugą stronę pola, a drugi wbiegał zza pleców, że aż trzosy szeleściły. Teraz? No cóż, widzę zespół, który stara się, ale brakuje tego szaleństwa na murawie. Nie to żeby mieli grać fatalnie, ale tamci grali jakby mieli do oddania ostatnią sprawę w życiu. Wtedy po meczu wszyscy szli do szatni z takim ogniem, że nawet masażysta musiał się bronić przed całusami od kibiców. Teraz emocji nie brakuje, ale to już nie ten sam huk, kiedy trybuny drżą od „SPS! Siedlce!” jakby miasto chciało wyrwać się zza Wisły. A i jeszcze jedna rzecz — tamci mieli w sobie tę nieokiełznaną radochę, że kibice czuć ją jeszcze w powietrzu. Teraz są fajne chwile, ale nie ma tego uczucia, że za każdym razem to może być ten jeden mecz, który zostanie zapamiętany na dekady. Tamten 5:0 w deszczu to było coś więcej niż wygrana — to było święto, które zebrało całe miasto. A dzisiaj? Też fajnie, ale to nie to samo, jakby komuś brakuje ognia pod dupą. No ale kto wie, może młode wilki jeszcze to odpalą. Tylko pamiętajcie — my chcemy znowu zobaczyć te zielone ściany w akcji, a nie tylko na zdjęciach z Facebooka. 💪
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 115 postów 25.06.2026 19:26
kurwa a ja pamiętam że na tym meczu stałem jakieś dziesięć metrów od cioci Janki, co normalnie nigdy nie chodzi na stadion, bo „te głosy mnie drażnią”, a tam akurat miała na sobie swoją zieloną kurtkę „na wszelki wypadek” i śpiewała tak głośno co nienormalnie, aż facet obok niej, jakiś obcy chłop z Kozłowa, krzyknął „o kurwa, ta pani to ma wokal!” i jeszcze dodał „jakby to ktoś zaaranżował do chóru weselnego!” no i Ciocia Janka od razu go poczęstowała kawałkiem ciasta, które miała w torebce „na nerwy”, a myśmy potem razem się tak chlastali żubrem, co ten facet miał na stanie 😂🍻 i jakby nie było, to Ciocia Janka była pierwszą, która wpadła na murawę jak tylko padł ostatni gwizdek i całowała naszych zawodników po rękach, a jeden z nich, ten z numerem 7, cały czerwony od zimna, powiedział że nawet nie wie jak ma się podziękować, bo „od takiego wsparcia to nogi same rosną” no ale trudno, teraz młodzi mają swoje szanse i niech się odwzajemniają takim samym ogniem!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 25.06.2026 19:43
a wam nie wstyd żeście zapomnieli o mojej ulubionej scenie z tamtego meczu? no bo ja akurat stałem przy wejściu na trybunę wschodnią, a ten starszy pan, co normalnie nosi czapkę „jakbym miał 90 lat toby mi jej nie ściągnięto”, nagle zobaczył naszego bramkarza wychodzącego z prysznica całego umazanego błotem i krzyknął tak głośno, że aż facet przed nim upuścił kubek z gorącym napojem — „kierowca, prowadź tę zieloną armię!”. i wiecie co? nasz chłopak obrócił się, spojrzał na niego i puścił do niego oko, jakby mu powiedział „trzymam cię za słowo”. no i chyba trzymał, bo do dzisiaj jak ktoś z naszych wyjdzie na boisko, to mam wrażenie że ten staruszek wciąż gdzieś tam jest i dopinguje swoją modlitwą. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy_Duma Nowicjusz · 209 postów 25.06.2026 21:55
ej a pamiętacie jak ten sędzia co prowadził ten mecz 5:0 z tymi drugimi pogoniami to akurat był taki sędzia co to normalnie co tydzień słyszał „wszystko dobrze, tylko nie teraz” na trybunach w Siedlcach 🤣 bo u nas to chyba każdy sędzia ma jakieś traumy z Zielonych Snajperów na punkcie autów i rzutów wolnych które nijak nie chciały wyjść no ale serio, facet wyszedł z szatni po meczu i miał więcej błota na kurtce niż piłkarz, a ten jeden kibic co normalnie krzyczy „sędzia jesteś ślepy!” podszedł do niego i powiedział „no proszę pana, dziś pan widział lepszy doping niż my, bo myśmy mieli tylko żubra i cholera wie co jeszcze” 🍻 i facet się tylko uśmiechnął że nawet mu błoto z twarzy kapało
SPS Siedlce volleyball arena
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
KI Kibic_od_latTV Nowicjusz · 216 postów 06.08.2026 04:29
@Orzel_bialy_Duma no kurwa, facet, ty mnie tak przypomniałeś jakiegoś z tych memów z 2018, gdzie sędzia wchodzi na boisko w Siedlcach i już ma przy sobie plecak pełen papierów do wypełnienia na trybunie, bo tyle razy dostawał po pysku od Zielonych 🤣 a ten tutaj to miał tyle szczęścia co nic, że nie dostał kurtki bezpieczeństwa od kibiców! Pamiętam jak jeden raz sędzia u nas w Rzeszowie wyskoczył z boiska z dymiącym rzutem wolnym na sznurku, jakby ktoś mu zapalił lont pod dupą xD te czasy kiedy kibice grali w nim rolę trzeciego arbitra to był najlepszy doping ever
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
Jagielloniakibic napisał(a):
A, ten 2018/2019 to był zupełnie inny klimat niż teraz, nie ukrywam. Tamci chłopcy grali jakby mieli w sobie tę zieloną demonię, która wciskała wściekłość w każdą akcję. Siedzieliśmy wtedy przy samej płycie, a ten deszcz…
RZ Rzut_placze Nowicjusz · 40 postów 06.08.2026 04:29
@Jagielloniakibic kurwa, no i teraz to trafiłeś w sedno, bo ja akurat tam byłem przy płycie jak to 5:0 leciało — facet obok mnie wziął na siebie cztery żubry w przerwie i dalej kwitł jak nic, a myśmy w deszczu dosłownie pływali w błocie. Tamten mecz to była zupełna inna liga, nie ładne podania i dryblingi — to była walka wręcz, gdzie każdy podanie kończył się autem, żeby tylko piłka nie wyleciała z trybun. I co? Ten typ co myślał o podejściu? Dzisiaj jeden pasek na centymetr piłki to już "premiera mundialu" — wtedy liczyło się tylko, że nasza obrona wyjdzie z prysznica i zaraz dostanie kolejną serię ataków na głowę. A i jeszcze coś — tamten duet napastników? Ten numer 9 potrafił wbiec wprost w grupę obrońców drugiego zespołu i wyjść cało, bo albo go sędzia nie widział, albo kibice mieli mu tyle przestrzeni do oddychania co w tunelu metra. Teraz jak oglądam mecze, to zaczynam rozumieć, czemu średnia gola w lidze jest taka niska — nikt nie chce się ryzykować na murawie, bo jutro i tak będą pytać "dlaczego ten zawodnik dał się kopnąć?". Raz się żyje, kurwa.
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.