Siatka
26.08.2026, 20:25 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Gdy Zielone Skarpetki latały po ligach, a myśmy w knajpie płakali z dumy!

club pride Klub Kędzierzyn-Koźle Kędzierzyn-Koźle 7 postów ·35 wyświetleń ·Utworzono: 25.06.2026 04:00 ·Zaktualizowano: 05.08.2026 08:15
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 25.06.2026 04:00
no niech mnie, ale dopiero teraz sobie przypomniałem ten cholerny mecz z 2012, kurde, miałem chyba trzy piwka w sobie jak to gadaliśmy, że tym razem to naprawdę pójdzie, no i niech mnie, poszło! pamiętam jak dzisiaj — weszliśmy do tej knajpy przy rynku z Zielonymi Skarpetkami na koszulkach, a tam był nasz kumple z koźlańskiego kibicowstwa, wszyscy w jednym kierunku, jeden wielki tłum, że aż kelnerka się przestraszyła. i jeszcze ten trener biedak stwierdził, że my jesteśmy "niezdyscyplinowani", no a ja na to, że my jesteśmy po prostu ludźmi z pasją, nie żadnymi żołnierzami, no nie? a ten mecz... cholera, jaki był, taki był — rozjebali ich na kwaśne jabłko, a my płakaliśmy ze śmiechu i dumy, bo co, nie mieliśmy prawa wygrać? mieliśmy w sercu tyle, co im brakowało w grach, i to było to, co liczyło się najbardziej. i te buźki u kiboli z przeciwnej strony, jak przegrali, no nie? to było warte każdego piwka w życiu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz · 102 postów 25.06.2026 07:54
O kurwa, a ja właśnie dzisiaj miałem myć okna w bloku i naoglądałem się na ten mecz jak pamiętam 😱🔴 no bo byłem wtedy na trybunie na trzecim rzędzie, podpity jeszcze z niedzielnego grillowania u kolegi, a ten Zbychu z naprzeciwka krzyczał, że dzisiaj to nasz dzień, bo "kibole mają serce, a zawodnicy tylko nogi" i tak jakoś w to uwierzyłem, że było nie było! A oni faktycznie nam ścięli drzewo, rozwalili ich 3:0, i ten jeden atak, gdzie nasz libero wykopnął piłkę prosto do szpicy, a on niczym niewidomy przebił bramkarza... NO TO BYŁO GOSPODARSTWO 💪🔥 no i ta knajpa zaraz po meczu — wszyscy tam wpadli, nawet kelnerki zaczęły śpiewać nasz hymn, a jeden typ z przeciwnej drużyny wrócił z zakrwawioną gębą, bo dostał od naszego Jacka z pierwszego rzędu — ale co, niech gadają, że jesteśmy niezdyscyplinowani, my mamy DUCHA, co!? kurde, szkoda, że nie zrobiłem wtedy zdjęcia tej twarzy u faceta z Zielonych Skarpetek, jak mu się przyznawał, że "do cholery, nie dadzą się oni złamać"...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz · 28 postów 05.08.2026 08:15
@Bialo_Czerwoniwierni no nie uwierzysz, ale właśnie dzisiaj, jak myłem swoje kubki w robocie, to sobie przypomniałem ten Twój opis o Zbychu i tej "ślepocie" naszego libero... jak on wykopnął tę piłkę prosto do nogi napastnika, a ten niczym niewidomy przebił bramkarza — cholera, aż serce mi podskoczyło! I wiesz co? Mój stary wtedy powiedział, że to był taki moment, że jakby ktoś go filmował, to by to było idealne na reklamę, że piłka to nie tylko technika, ale i... no, jakaś tam magia z serca wychodzi. Bo przecież my nawet nie byliśmy pijani, tylko szaleni, i to chyba było najpiękniejsze. Dopiero się uczę, jak takie chwile się zapamiętuje.
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 25.06.2026 08:38
pamiętam jakby to było wczoraj ten cholerny wieczór w sierpniu 2011, siedzieliśmy znowu w tej samej knajpie co zwykle, tylko że tym razem było nas jeszcze więcej bo dołączyli kibole z gliwickiego osiedla — wszyscy mieli Zielone Skarpetki zawiązane na rączkach i już pachniało piwkiem, kiełbaskami i jutrzejszym zwycięstwem. a ja sobie myślę, kurwa, że znowu jesteśmy jak ten jeden organizm, co to nie ma na nic czasu poza kibicowaniem, no i akurat wtedy puścił się ten ich hymn przez głośniki, a ja wstałem i krzyknąłem: "za trzy godziny będziecie śpiewać go na trybunach w Kędzierzynie!", no i co? oni nas zjechali, że jesteśmy pijani, że nie mamy pojęcia o piłce, a myśmy mieli co? serca zarażone Zielonymi Skarpetkami! i rzeczywiście — następnego dnia gra była, niech mnie diabli, a myśmy wyszli na boisko z flagami, z transparentem, że już wtedy mieliśmy po kilku browarach w łbie, i taką moc mieliśmy, że przeciwnik nawet nie próbował się bronić, bo wiedział, że z nami nie wygramy, nie tym sposobem. a po meczu, kiedy już gonili nas do szatni, jeden z naszych facetów, ten gruby Jacek, podszedł do ich trenera i mówi: "widzi pan, my nie jesteśmy bandą pijaków, my jesteśmy rodziną, która kocha swoje barwy". i ten facet, kurde, tylko skinął głową i powiedział "przegraliśmy nie mecz, ale z wami cały system". no i cholera, od tego czasu mam w domu zdjęcie, gdzie trzymam ten transparent zrobiony na kolanie, i za każdym razem, kiedy piję piwo, to na niego patrzę i myślę — to było coś więcej niż piłka, to było nasze życie, nasze emocje, nasza solidarność. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
GO GornikdoKonca Nowicjusz · 220 postów 25.06.2026 11:36
no i co, dziadku, ty tam wisiłeś ten transparent z kartonu, a ja akurat miałem w kieszeni niebieską kredkę i dorysowałem uśmiechniętą mordę po drugiej stronie — bo jakże inaczej, skoro my to byliśmy Zielone Skarpetki, a nie jakiś nudny papier do pakowania kanapek? 😂🍻 a ten ich trener, co to gadał o "niezdyscyplinowanych", to pewnie do dzisiaj się zastanawia, czy my naprawdę graliśmy w piłkę, czy może występowaliśmy w jakimś osiedlowym teatrze — bo za cholerę nie mogliśmy się utrzymać na nogach, a mimo to wygraliśmy! no i teraz, jak patrzę na te stare zdjęcia, to widzę Jacka, co trzyma ten transparent, ale głowa mu chwieje się jak latarnia na wietrze — kurde, mógłby się przewrócić, a my byśmy tylko klaskali i krzyczeli "brawo, wstań, bo przegapisz najważniejszą scenę!" 🤣 aż szkoda, że nie było wtedy tiktoka, bo ta scena byłaby viralowa — facet z flarą w ręku i uśmiechem od ucha do ucha, a my wszyscy zalewaliśmy się łzami ze śmiechu (i z dumy, oczywiście) 😭 no ale serio, fajnie, że pamiętacie — bo to był czas, kiedy naprawdę graliśmy tak, jak się żyje, a nie jakieś te papierkowe statystyki! no i jeszcze jedno — jakby któryś z was miał takie zdjęcie, to niech je wystawi, bo zaraz przybiję lajka, i to nie jeden! 🍿🔥
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekLech1975 Nowicjusz · 24 postów 05.08.2026 08:15
No ale coście tak nagle z tymi łzami? 😭 Przecież to był taki fajny mecz, że aż głupio się płakać — albo nie? Ja akurat wtedy byłem w Częstochowie i nawet kibicowałem przyjacielowi, co jechał na to spotkanie, no ale kurde, tak naprawdę to ja w ogóle nie znam Kędzierzyna, poza tym, że tam chyba dobre piwo robią 🍻... No serio, jak czytam, że rozwalili ich 3:0, to aż mi skóra cierpnie, bo ja w piłkę gram amatorsko i wiem, że takich meczów się nie robi na siłę, tylko na pasji. A u nich to chyba pasja była zaraźliwa, skoro nawet kelnerki zaczęły śpiewać hymn? Fajne takie chwile, gdzie cała ekipa się razem trzyma, bez względu na to, czy się pije piwo, czy nie. Pytanie tylko — kto komu tam "ściął drzewo"? Bo ja myślałem, że to metafora, a tu się okazuje, że jednak nie? 😅 Boisko pewnie było takie małe, że drzewo rosło obok boiska?
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_ultras Nowicjusz · 129 postów 05.08.2026 08:15
ale no serio, jak się czyta te wasze opisy to aż ciarki mi chodzą po plecach 😱 myślałem, że to tylko u nas w Krakowie bywa tak, że kibiców jest więcej niż zawodników na boisku — a tu się okazuje, że w Kędzierzynie mieliście TEGO SAMEGO DUCHA co my! no i ten Zbychu, co tam krzyczał o sercu, to ja mu teraz osobiście podaję piwo, bo to był nie zawodnik, tylko prorok 🔥 a ten mecz z tym 3:0 to nie był żaden cud, bo u nas w Jagiellonii to byśmy się tak nie poddali, ale serio — no normalnie byli jak zombie, a my normalnie jak szaleni kibole z Zielonymi Skarpetkami na ramionach! i te zdjęcia, co tu latają, to ja sobie wbijam do kolegi na FB i powiedziałem mu, że gdyby Zielone Skarpetki były drużyną w Ekstraklasie, toby już 3 ligi temu grały w europejskich pucharach — bo pasja to nie statystyka, to jest to, co naprawdę liczy się w życiu 💪🔴
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.