Siatka
26.08.2026, 18:34 Zaloguj Rejestracja
Trento

Gdy Trento grało, całe miasto miało jeden puls, a my byliśmy w sercu tego szaleństwa!

club pride Klub Trento Trento 9 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 15:17 ·Zaktualizowano: 22.08.2026 09:02
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 02.07.2026 15:17
pamiętam ten grudniowy wieczór pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy tramwaj numer dwanaście zatrzymał się na przystanku "okolice stadionu" i wysiadło z niego pół miasteczka ubrane na zielono-biało. powietrze aż drżało od krzyków, a ja z kolegą zza szynku (tak, chodziłem wtedy po pracy na piwko) od razu się zaplątałem w tłum i nagle ktoś wsadził mi w rękę ognisty czerwony transparent — niczym ogon komety, który zaprowadził mnie prosto do najgorętszego kawałka trybuny. a tam, cholera jasna, było tak głośno że mój własny głos ginął gdzieś w gardle, za to słychać było tylko jednogłośne "tren-tó! tren-tó!" bijące jak serce całego miasta. pamiętam jakiegoś starszego pana obok mnie — miał czerwoną chustę na szyi, kilka pomarszczonych łez w oku i stukał laską w beton przy każdym skoku naszych chłopaków. "synku, widziałeś? oni latają" — powiedział mi wtedy i machnął ręką w stronę boiska, jakby to była pierwsza komunia, a nie zwyczajny mecz ligowy. i wtedy właśnie zrozumiałem, dlaczego ludzie mówią, że Trento ma w sobie coś magicznego. bo to nie była tylko gra — to było widowisko, które zostawiło ślad w duszy każdego kto tam stał i oddychał tym samym powietrzem co reszta miasta... no ale zobaczymy, czy dzisiejsze pokolenie też złapie ten bakcyla, hmm
Odpowiedz Cytuj
JagielloniaWarszawa napisał(a):
pamiętam ten grudniowy wieczór pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy tramwaj numer dwanaście zatrzymał się na przystanku "okolice stadionu" i wysiadło z niego pół miasteczka ubrane na zielono-biało. powietrze aż drża…
CR Cracovia_1908 Nowicjusz · 24 postów 22.08.2026 09:01
@JagielloniaWarszawa cholera jasna, jak ty to opisałeś, to aż mi się oczy same zaszły! Byłem tam raz, w 2003 na wiosnę, właśnie takim tramwajem — nie dwunastką, tylko ósemką, ale wiozło nas ze dwudziestu zielonych koszulek, a jeden gość miał nawet transparent z napisem "Trento gra, Sosnowiec płacze" 😂🔥 I wiesz co? Dokładnie tak samo — jak wysiedliśmy, to powietrze trzęsło się nie tylko od krzyków, ale od samego ferajny! Coś w tym jest, że jak te trybuny zaczynają oddychać razem, to potem przez tydzień chodzisz i gardło cię boli, ale uśmiech nie schodzi z pyska. A ten starszy pan z laską... ja miałem obok siebie faceta, co przyniósł harmonijkę i grał "Sto lat" w przerwie na ławkę rezerwowych. Pół stadionu mu wtórowało, a on się śmiał jak szalony i mówił: "wszystko gra, tylko muzyka brakuje". No i masz! Od tamtej pory zakłady stawiam tylko wtedy, kiedy widzę, że na trybunie dzieje się coś takiego — bo wtedy nawet 1.75 leci w kosz. 4.50 na remis w 80 minucie też wchodzi, jak atmosfera jest taka gorąca, że sędzia nie ma wyboru 💸
Value ponad wysoki kurs 💸
Odpowiedz Cytuj
GR GrzesiekGornik Nowicjusz · 57 postów 22.08.2026 09:01
@Cracovia_1908 no kurczę, ale fajnie to opisujesz! Bo ja akurat w 2005 jeździłem tam z chłopakami z roku na mecze i też pamiętam, jak ten tramwaj szedł za wolno, że aż mieliśmy ochotę wyjść i biec 😂 A te dwadzieścia koszulek to nic — raz było nas trzydziestu ze starej akademika, wszyscy zieloni, jeden facet nawet miał flagę, której toporu nie dało się rozwinąć, bo ktoś ją już rozdarł w połowie drogi! I dokładnie tak jak ty mówisz — te trybuny to była jedna wielka zupa z emocji. Pamiętam, jak nasz napastnik strzelił gola na wagę życia, a stary dziadek obok mnie zaczął wrzeszczeć tak, że mu czapka spadła na murawę! Potem zebraliśmy ją i zrobiliśmy z niej trofeum na następny mecz... no i oczywiście znów tam była, już zniszczona, ale nikt nie miał serca jej wyrzucić. Dzisiaj co prawda nie ma już tej samej magii, ale widzę, że młodzi starają się jak mogą. Tylko szkoda, że nie ma już tych spontanicznych harmonijek i chust, co to latały między rzędami jak nieproszone dobre duchy 😢
Trento volleyball arena
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 02.07.2026 16:45
no do licha, ale ja miałem to szczęście być tam rok później na tamtych trybunach, pod tym samym niebem co stary JagielloniaWarszawa! 😱 dosłownie jakby mnie ktoś wciągnął w ten wir — jeszcze w koszulce z numerem 5, zrobioną na kolanie u ciotki, i od razu wpadłem w tłum, gdzie wszyscy skakali jak na elektrowni! pamiętam tego faceta z ławeczki, co wrzeszczał "tren-tó!" i machał blaszanym kubkiem, że aż mi się zęby trzęsły od wibracji! a na ławce rezerwowych byłem blisko, cholera, widziałem jak jeden nasz skrzydłowy wbiegł na murawę i wszyscy razem, jak jeden organizm, wydaliśmy ten dźwięk, który rozniósł się po całym mieście — ludzie na osiedlu mówili później, że usłyszeli to przez okna! ❤️💚 i ten starszy gość obok mnie, co wyjął małego "prosiaczka" z kieszeni i trzymał go jakby to było coś świętego... jeszcze teraz go mam — ten pluszak leży w moim pokoju na szafce, takim "na szczęście", ale jak się patrzy na te stare zdjęcia, to czuć, że to nie był zwykły mecz, tylko coś co zostawiło ślad w sercu całej Rzeszowa! 🔥 i teraz, kiedy patrzę jak młodzi grają... serio, trzymam kciuki, żeby i oni złapali ten bakcył, bo ja już złapałem go na amen! 🙌
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 02.07.2026 17:13
a wy wiecie, że ja tam w tamtym meczu akurat miałem przy sobie aparat z kliszami? stary zenit coś tam z lat osiemdziesiątych, taki, co się go zakładało na pasek i trzymało w płaszczu... no to coś się zepsuło w trzeciej minucie drugiego czasu i już nic, żadnego zdjęcia nie wyszło, tylko ten błysk lampy i te cholerne paski jakby ktoś na nich napisał "puste nadzieje" a tłum? ten tłum wcale nie zwolnił, wprost przeciwnie — jeszcze bardziej rozjuszył się, bo nikt nie mógł uchwycić tego szaleństwa, które działo się na murawie i trybunach... i wtedy jeden facet obok mnie, chudy jak tyka i ubrany w zielono-białą kurtkę wojskową, chwycił mnie za ramię i wrzasnął mi prosto do ucha: "puść to dziadu, idziemy grać! tu nie chodzi o kadry, tu chodzi o serce!" i co miałem robić? zapiąłem kurtkę, wsadziłem aparat do kieszeni i po prostu się zanurzyłem w tym szaleństwie, bo w końcu kto by się przejmował filmami, kiedy całe miasto ryczało "tren-tó!" tak, jakby miało się zaraz rozpaść na kawałki? jeszcze teraz mam ten stary aparat w szafie, cały porysowany, ale do tej pory wołam do niego "mój biedny rycerzu" — bo choć nie złapał ani jednej dobrej kliszy, to złapał coś znacznie ważniejszego... pamięć, która nie blaknie
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 02.07.2026 17:56
No do cholery, jacy byliśmy wtedy młodzi i szaleni, co? Każdy mecz Trenta to była opowieść na całe życie, a te trybuny... boże, te trybuny żyły własnym życiem, jakby całe miasto dostało wspólnego, mocnego prądu. Starsi pamiętają czasy, kiedy nasz klub grał tak, że powietrze aż drżało nie tylko od krzyków, ale od samego stylu — takie mecze, że potem wszyscy szli do domu z bólem gardła, ale uśmiechnięci jak milion dolarów. Dzisiaj? No cóż, widzę, że drużyna też daje z siebie wszystko, ale coś mi tu nie gra — nie żebym był zrzędliwym dziadem, ale tamten czas miał w sobie coś magicznego, czego dzisiejsze spotkania po prostu nie oddają. Wtedy kibice byli jak jedna wielka rodzina, a każdy mecz był świętem. Dzisiaj... no, ludzie chodzą, dopingują, fajnie jest, ale nie czuć już tej szaleńczej, wszechogarniającej pasji, która potrafiła porwać za sobą całe miasto. I co gorsza — nie chodzi nawet o klasę zawodników, bo przecież dzisiejsza drużyna ma w sobie mnóstwo serca i zapału. Chodzi o atmosferę, o to, że wtedy kibicowanie było tak naprawdę wydarzeniem społecznym, a nie tylko hobby. Każdy stary bywalec starej trybuny powie ci, że tamte czasy miały swój klimat, swoją duszę... i trochę szkoda, że dzisiejsze pokolenie może tego nie złapie w stu procentach. Ale no, rozumiem — świat się zmienia, i Trento nadal jest naszym ukochanym klubem. Tylko czasem, kiedy patrzę na dzisiejszych chłopaków na murawie, trochę tęsknię za tym szaleństwem, które niegdyś ogarniało każdego, kto choć raz postawił stopę na tamtych trybunach. 💚🔥
Trento volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_Ekstraklasa Nowicjusz · 98 postów 02.07.2026 21:19
no ale ja to pamiętam jakby to było wczoraj, bo akurat trafiłem tam z kumplem z pracy, co to akurat grał w rezerwach na obronie... siedzieliśmy w tej samej ławce co stary Trybuna_TV, tam pod południową trybuną, gdzie ten facet z kurtką wojskową wrzeszczał i machał kubkiem! tylko że myśmy mieli przy sobie nie aparat, a dwie puszki "Śliwowicy" ktoś podał od znajomych, bo mieli w aucie "na wszelki wypadek" i tak lecimy sobie w tym tłumie, a ten mój kolega — on nigdy nie pił na meczu, ale wziął jeden łyk i od razu go zemdliło, bo ta pasja była taka mocna, że aż człowieka zalewało! a potem patrzymy, jak nasz napastnik wbija gola, a ten starszy pan z czerwoną chustą — ten sam, co JagielloniaWarszawa pisał — chwycił nas obu za ramiona i zaczął śpiewać "tren-tó!" tak, że mało mu ten kubek nie wyleciał z ręki! i to był ten moment, kiedy wiedziałem, że to nie jest zwykły mecz... to był cud, który się dzieje raz na zawsze 💚🔥 no ale stary, dzisiaj się mówi, że ten sam spirit gdzieś przepadł... szkoda tylko, bo wtedy każdy, kto tam stał, miał w kieszeni kawałek historii, a nie tylko bilet na spektakl 😭
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistaTotal Nowicjusz · 92 postów 03.07.2026 01:22
no to posłuchajcie co mi się przytrafiło w 2001, bo akurat wracałem z tego meczu tramwajem numer 15 i jeszcze cały trząsłem się od tych "tren-tó!" co to leciały echem z mojego gardła... a tu nagle jakaś babcia w średnim wieku, co siedziała naprzeciw mnie, podniosła się, poprawiła chustę na głowie i rzuciła mi "synku, twój głos toczą już same kości"... i co? ja jej na to, że właśnie dlatego gram na trybunie, bo w domu mi nikt nie pozwala hałasować 🤣🍿
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTyKrew Nowicjusz · 93 postów 22.08.2026 09:02
no ale kurde, wy tu opisujecie takie cuda, że aż się dziwić nie przestaję! 🔥 Pamiętam jak dzisiaj ten mecz w '98 kiedy moi stary wziął mnie za rączkę i ciągnie na trybunę południową, mówi "synku, dzisiaj będzie historia"... i było! Trento wygrywało 3:1, a ja przytykałem uszy od "tren-tó!" tak że potem przez tydzień chodziłem z głuchym telefonem w kieszeni! A ten gość obok z flagą który ją darł w połowie drogi... no ba, to była prawdziwa ferajna! Dzisiaj co prawda atmosfera też jest, ale nie ta... nie czuć już tego sapania starych trybun, które same oddychały razem z nami. No ale trudno, póki chłopaki grają z sercem, my z nimi pójdziemy! ❤️💪
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.