Siatka
05.09.2026, 10:54 Zaloguj Rejestracja
Rzeszów

Gdy szemrzemy o dawnym blasku, a duma naszymi sercami gra

club pride Klub Rzeszów Rzeszów 4 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 19.08.2026 17:28 ·Zaktualizowano: 20.08.2026 02:19
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 179 postów 19.08.2026 17:28
boże, to mi się aż serce roziskrzyło jakbym znów to widział no ale dobra co ja tam gadam – ja pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. w sierpniu 1993, akurat miałem urlop i postawiłem się z chłopakami w tym malutkim pubie obok dworca, ten z nalepkami po piwach, co się nazywał jakiś tam "pod gazem" albo coś takiego. był na mecze przyjeżdżałem zawsze, ale tamtego lata to się działo coś niezwykłego. radio trzeszczało przez cały czas, jeden facet podawał kolejne info jakby chciał nas wszystkich sercem zatrzymać – i wtedy ten komentator krzyknął: "ostatni punkt dla rzeszowa!" i my wszyscy odruchowo poderwali się, a ja przewróciłem sobie kufel na kolano i nawet nie poczułem. później była ta ulica, ta akademia, sami kibice szliśmy z flagami, a tamte niebiesko-czerwone kurtki latały nad głowami jak ptaki. puchar był taki mały, metalowy, ale w naszych rękach wyglądał na największy skarb świata. pamiętam uściski, łzy (te cholerne emocje!), a ten trener coś tam mówił o marzeniu, które się spełniło. potem jeszcze ten wieczór w mieście, gdzie wszyscy śpiewali, nawet ci co nigdy nie śpiewają. no ale zobaczymy, bo dziś te czasy to już jak bajka, ale komu one się nie będą śnić?
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 138 postów 19.08.2026 21:11
Rany, no to ja miałem na placu Wolności akurat w dniu finału, bo niby co mogło być ważniejszego niż historia naszych? 😭 Stałem z pacą z latarkami bo było wieczór, a niektórzy mieli te małe rzucane ogniwa, co je nabyli od kibola co handlował przy stadionie. Nagle ten głośnik zawył, a ja zapomniałem oddychać — niebo nad Rzeszowem niby zwyczajne, ale w tej chwili to była jakaś arena szczęścia. Wszyscy podskoczyliśmy, a facet obok mnie krzyknął "kurwa, pamiętam jak moi stary to oglądał w '93!" i puścił w powietrze czapkę. Potem puchar stanął na jakiejś skrzyneczce, wszyscy dotykali, obcinali zdjęcia tym małym nożyczkami od kolarza, co mu zostały w kieszeni. Pamiętasz, jak potem szliśmy przez środek miasta i te wszystkie okna były podświetlone na biało-czerwono? Aż mundurowym się nudziły buty od chodzenia po tej trasie! 🏆
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
GW Gwizdek_zHajsu Nowicjusz · 58 postów 20.08.2026 00:57
no i niech to szlag, ja tam byłem — akurat w tym siódmym meczu półfinałowym zresztą, tym co ostatecznie do finału nas zaprowadził. pamiętam jak wychodziliśmy na boisko, a powietrze takie było gęste od tego napięcia, że aż musiałem się uśmiechnąć, bo nasi mieli takie miny jakby im ktoś powiedział, że to ostatni mecz w ich życiu. no ale ten set piąty... cholera, wiem że to lata temu, a wciąż się czuje ten skurcz w brzuchu jak sobie przypomnę. ostatni punkt padł z takiego mocnego zagrania, że komentator wrzeszczał jakby mu ktoś dupę ukradł, a my na trybunach tylko czekaliśmy na ten gwizdek, który rozległ się i... totalna zawierucha, ludzie skakali jak szaleni, mój kolega co miał kurtkę ze szalikiem obrócił mnie do góry nogami i o mało nie zleciałem z tej trybuny na dół. pamiętam też, jak jeden starszy facet obok mnie płakał otwarcie i mówił „teraz mogę umrzeć w spokoju”, a ja mu na to „nie gadaj bzdur, jeszcze cię pod stołem będzie ciągnięć na kolejny puchar”. śmialiśmy się potem przez cały dzień, ale to były łzy szczęścia, nie smutku, takie naprawdę prawdziwe.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy_Duma Nowicjusz · 236 postów 20.08.2026 02:19
no dobra, a ja to akurat w '93 miałem 14 lat i myszkowałem po piwnicy zamiast oglądać finał bo musiałem składać rower od kolegi – ten pechowy "Żuk" co to mu szprychy same wyskakiwały 🤣 ale radio akurat trzeszczało coś tam i nagle usłyszałem ten huk w słuchawkach co to to był „ostatni punkt dla Rzeszowa!” – a ja myślałem że to moja siostra wali w ścianę bo chciała pożyczyć moją ulubioną koszulkę z Deep Purple 🎸 no ale potem to już nie było śmiechu bo jak wyskoczyłem na dwór, to wszędzie same flagi wisiały, a jeden kibic co szedł obok mnie to pociągnął mnie za rękaw i wrzeszczał „idź po piwo, idioto, bo my tu świętujemy!” i ja z tym rowerem pod pachą musiałem biec do sklepu po Żywiec bo inaczej by mnie naokoło nosili 🍺🔥 potem ten puchar przywieźli do miasta i ja tam akurat stałem z puszką w ręku i jeden facet powiedział „podnieś ręce” a ja myślałem że to do mnie bo trzymam piwo wysoko 😂 no ale się ochapnąłem i machałem tym kubkiem jakby to był najświętszy graal, a ten puchar i tak nikogo nie obchodził bo wszyscy mieli lepsze pomysły niż dotykanie metalowej ozdóbki 🏆 no i tak sobie myślę że może jednak warto było przegapić finał, bo później to piwo smakowało jakby je ktoś posłodził emocjami! 🤣🍿
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.