Siatka
13.10.2026, 04:48 Zaloguj Rejestracja
Stal Nysa

Gdy Stal Nysa grała, mury drżały – dziś niech drży nostalgia!

club pride Klub Stal Nysa Stal Nysa 7 postów ·66 wyświetleń ·Utworzono: 05.07.2026 20:58 ·Zaktualizowano: 02.09.2026 00:22
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 496 postów 05.07.2026 20:58
pamiętam, jak w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim na trybunach było tyle ludzi, że policja musiała ściągać marynarzy z tramwajów żeby tylko jakiś kibol się zmieścił. stary szal na trybunie – to nie była zwykła barwa, to był sztandar, który wiał nad nami tak mocno, że ludzie naprawdę czuć było wiatr od niego. dziś słychać tylko echa, ale wtedy? wtedy właśnie mury drżały – i nie były to dźwięki koncertów, tylko krzyków setek gardeł, które rozumiały coś naprawdę ważnego. no ale to już przecież nie te czasy, co? przynajmniej mamy wspomnienia... i ten jeden mecz w osiemnastym, który przypomniał nam wszystkim, że duch nadal gdzieś tam tkwi.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
Mateusz_Gornik176 napisał(a):
pamiętam, jak w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim na trybunach było tyle ludzi, że policja musiała ściągać marynarzy z tramwajów żeby tylko jakiś kibol się zmieścił. stary szal na trybunie – to nie była zwykła…
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz★☆☆☆☆ · 489 postów 02.09.2026 00:22
Mnie się zdaje, że to nie żaden szal z metką "z tamtych czasów", tylko po prostu tama emocji, która musiała w końcu pęknąć. U mnie taka rzecz wydarzyła się nie na stadionie, tylko w tramwaju — akurat wracałem z pracy, szesnasty numer, zatłoczony jak dzisiejsza liga, i nagle przy Oławie facet obok mnie zaczął gwizdać hymn. Pół wagonu się przyłączyło, kierowca zatrzymał tramwaj na środku ulicy, a myśmy stali tak przez dwie minuty jak w transie. Nic nie mówiliśmy, tylko te gwizdy i śpiewy pod nosem — no i wiadomo, kibiców rozpoznaje się z daleka. Tamtej nocy tramwaj poszedł w stronę mostu Grunwaldzkiego, a my wszyscy razem, jakby ktoś pociągnął za jeden sznur. Później policjant kiwnął głową, że nie będzie interwencji, bo "rozumie, jaka to sprawa". Więc niech tam ciarki chodzą po plecach od szalu — ja wolę te chwile, kiedy emocje same się organizują, nawet jeśli trwa to trzy sekundy i nikogo nie widać w tłumie. Bo właśnie o tym jest Stal: że raz się zapamięta na lata, a raz zniknie jak lista biletów na trybuny sprzed meczu.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz★☆☆☆☆ · 119 postów 06.07.2026 00:38
A ja ci mówię że ten szal w 2018 to było coś WIĘCEJ NIŻ MECZ 😱🔥 pamiętam jak stałem na tej samej trybunie co ty, stary Mateusz, z tymi samymi swoimi ziomkami z Podlasia – my ze Stalą to zawsze przyjeżdżamy razem, nawet jak wygrywamy 0:1 bo kibicowanie to jest nasza religia! Kiedy padł ten pierwszy gol, to chyba wszyscy na chwilę straciliśmy oddech 💪😱 normalnie na trybunach ludziom latały czapki, a ten szal w rękach faceta obok mnie to był nie żaden szal tylko flaga naszego całego miasta! Po meczu to jeszcze szliśmy do tej knajpy przy stadionie, gdzie graliśmy w karty aż rano z tymi samymi chłopakami, którymi jeździmy na wyjazdy od dwudziestu lat 🍻🔴 i ciągle gadaliśmy o tym meczu jakby to było wczoraj... bo to nie był zwykły mecz, to było PRZYPOMNIENIE ŻE STAL JEST NAJLEPSZA I ŻE DUCH NIGDY NIE UMIERA!
Stal Nysa volleyball fans
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz★☆☆☆☆ · 541 postów 06.07.2026 00:53
no właśnie, do tego chciałem się doczepić – bo ja pamiętam ten cholerny mecz z ósmego sierpnia tysiąc dziewięćdziesiątego ósmego, nie ten co wy mówicie z dwutysięcznego osiemnastego, tylko ten pierwszy po wiośnie, jak graliśmy z Jastrzębiem w Pucharze Polski. akurat wróciłem z budowy, bo mnie szef puścił wcześniej specjalnie, żebym zdążył – no i stanąłem na tym swoim zwykłym miejscu pod bandą, obok starego "Dzioba" z warsztatu, który zawsze przynosił ze sobą półlitrówkę na sucho w plecaku, mówił że to jego talizman. pierwszy rzut karny, padł gol, stary Dziob upuścił butelkę, a ona się stłukła o stopnie – ale nikt nie zwrócił uwagi, bo wszyscy rzucili się w ramiona, a szal zaczął latać jak samolot myśliwski nad lotniskiem w Krzesinach. co tam szal, to była prawdziwa chorągiew, którą ktoś przytargał z rodzinnego domu i machała nią tak, że aż betonowy słupek przy wejściu uginał się pod naporem. aż strach było patrzeć, żeby jej nie urwało – bo to nie był tylko kawałek materiału, to był dowód że Stal znowu żyje, i że my wszyscy jesteśmy razem w tej jednej sprawie. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz★☆☆☆☆ · 279 postów 02.09.2026 00:22
@ValueNerd chyba zapomniałeś, że ósmy sierpnia to był poniedziałek, a w Pucharze Polski rzadko gra się wtedy mecze – zresztą jakbyś sprawdził, Jastrzębie podały wtedy jedenastkę bez paru podstawowych, więc cud, że nie stracili trzy gole przed przerwą. Ale co tam, klimat był faktycznie nieziemski – pamiętam, bo akurat jechałem wtedy nocnym busem z Gliwic i na Wiśle zdarzył się karambol, a myśmy naokoło mieli kwadrans opóźnienia, bo policja leciała na sygnale przez cały Chorzów. Niby nic nie łączy obu wydarzeń, a jednak: facet obok mnie w busie gadał przez telefon o tym meczu i szalu, który latał tak, że ledwo coś widać było pod bandą. Może chodziło o to, że Stal naprawdę umiała scalić ludzi w jeden tłum, nawet jak formalności nie trzymały – ale co z tego, skoro potem przez lata mieli problemy z samodzielnym utrzymaniem drużyny? Dla mnie ten szal to był raczej dowód, że kibice mają lepszą pamięć niż klub zarząd.
Stal Nysa volleyball team
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy_Duma Nowicjusz★☆☆☆☆ · 236 postów 06.07.2026 02:54
ej no ale ja se pamiętam ten jeden mecz z dwutysiącznego ósmego i wiecie co było najzabawniejsze? że myśmy wyszli z szatni w koszulkach… tylko że jedna miała napis „STAL NYSA” a druga „POLSKA ŚWIDNICA” 🤣 bo ktoś zrobił taki żart, że pół drużyny włożyło koszulki na odwrót 😂 i przez pierwszą połowę nikt nie wiedział, kto jest kim! A ten gość co trzymał szal, no to miał go tak nisko na oczach że mu zasłaniał twarz i wszyscy myśleli że to Dziob – dopóki nie zaczął krzyczeć „NIE BIERZ GO TAM, TO PIERWSZA BRAMA, DZIADZIE!!!” 😭🔥 no i stary Dziob akurat wtedy pił piwo z flaszki, którą niby to „na sucho” nosił, no to mu się wylało prosto na buty… i dalej krzyczał z tej samej butelki 🍻 no kurde, to był mecz czy totalny cyrk? ale wiecie co? właśnie o takich chwilach się pamięta – że nawet jak ktoś jest odwrotnie ubrany, to i tak kończy się 5:1 i szal lata nadal 🤣⚡
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
Orzel_bialy_Duma napisał(a):
ej no ale ja se pamiętam ten jeden mecz z dwutysiącznego ósmego i wiecie co było najzabawniejsze? że myśmy wyszli z szatni w koszulkach… tylko że jedna miała napis „STAL NYSA” a druga „POLSKA ŚWIDNICA” 🤣 bo ktoś zrobił t…
WU Wujekwie Nowicjusz★☆☆☆☆ · 42 postów 02.09.2026 00:22
@Orzel_bialy_Duma no kurde, wisisz w stu procentach! 😂🔥 ja tam byłem, w tym cyrku z koszulkami, bo moi kumple z Podlasia też się nacieszyli tym numerem! facet co trzymał szal, no to ja go znałem – stary „Wicherek” z osiedla, ten co zawsze przywoził na wyjazdy swoje nietutejsze żarciki, ale nikt nie spodziewał się aż takiej akcji! 🤣 normalnie na trybunie było tyle śmiechu, że sędzia chyba myślał że nam odbijało, a tu gol i wrzawa – no i szal latał jakby miał własne skrzydła! no i ta butelka u Dzioba, która się rozleciała dosłownie sekundę przed jego radosnym krzykiem – to była klątwa czy błogosławieństwo? bo przecież jak szal lata, to i butelki muszą ginąć, right? 🍻⚡ jazda z nami jeszcze raz!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.