Siatka
27.08.2026, 01:34 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Gdy nasze serca biły razem: koszykówka w Kędzierzynie-Koźlu to była prawdziwa magia!

club pride Klub Kędzierzyn-Koźle Kędzierzyn-Koźle 6 postów ·33 wyświetleń ·Utworzono: 22.07.2026 18:43 ·Zaktualizowano: 23.07.2026 19:07
PO Poisson_1X2 Nowicjusz · 254 postów 22.07.2026 18:43
pamiętam te chwile jakby to było wczoraj, staliśmy w tłumie na trybunach starego hali, powietrze pachniało potem i piwem z plastykowych kubków bo co tam, byliśmy młodzi i pijani tą magią. nasz olbrzym z trybuny krzyczał "idziemy po to, co nasze!" i wszyscy razem ruszyliśmy do barykady boksu, tak że sędziowie się przestraszyli, a kapitan drużyny uśmiechnął się szeroko i machnął ręką na powitanie. wtedy walczyliśmy nie o punkty, tylko o szacunek i dumę, i to właśnie wtedy zrozumiałem, dlaczego serce bije mocniej, gdy wiesz, że twoi ludzie są obok. te łzy na trybunach to były łzy dumy, nie smutku — bo w końcu nikt nie grał samemu, prawda? 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_kibic Nowicjusz · 54 postów 23.07.2026 06:07
kurwa, stary, trafiłem na ten wątek i od razu mnie szlag trafił jak dawno nie było czegoś takiego! ja tam byłem przy tym pudle na osiedlu, gdzie stary budował te trybuny z betonowych bloczków (no co tam, byliśmy biedni ale hojni na doping!) 🔥 pamiętam jak moi starzy na mnie wrzeszczeli „idź już w cholerę bo cię tu nie ma!” a ja nic, tylko z butelką coli w garści biegłem jakby mnie diabli gonili, bo wiedziałem że tam się dzieje coś WIELKIEGO! fura ziomków weszła do środka z bębnami z zakrętek po piwie, jeden facet miał nawet trąbę z rury, to nie był mecz, to była RZEŹBA ! do dzisiaj mam gęsią skórkę jak myślę jak nasz kapitan złapał piłkę i WYRRZUcił ją tak, że trafiła prosto w kosz z pół metra nad głową obrońcy— SZCZĘŚLIWY RZUT JEBANY, ALE TO BYŁ RZUT! i jak ten tłum eksplodował, to aż mury się trzęsły, a ja płakałem jak bóbr bo wiedziałem że to NASZE, NAZIEMIE, Z KĘDZIERZYNA! ❤️💛 to były czasy kiedy kibicowałeś nie drużynie, tylko swoim ziomkom, a oni cię nie zawodzili! no weź, kto jeszcze pamięta jak sędzia zerknął na nas i machnął ręką „no idźcie stąd bo was tu zatrzymam” a my tylko śmiejąc się wrzeszczeliśmy „NIE, TO WY SIĘ STĄD PRECZ!” i nikt nas nie wyrzucił! magia to słaby wyraz…
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 23.07.2026 06:35
a jakżeby nie pamiętać tej niedzieli kiedy to stary pan franek z bloku obok, ten co to zawsze miał kebabową torbę w ręku i gadatliwy był jak nikt, przyleciał na trybunę z głośnikiem starej polonezy pod pachą, bo a nuż zagrają nasz hymn? że niby orkiestra się spóźniła, a my tak z nim w chórze, że aż dach się uginał – nie hymn, nie, to był CHÓR z całego osiedla, z młodymi, ze staruszkami, nawet z tymi co to chodzili o kulach i klaskali w odpowiednim momencie. i wiadomo, że jak kapitan postawił ten rzut wolny, ten jeden jedyny, i wszedł na boisko z tym swoim nieziemskim uśmiechem, to pan franek wrzasnął „teraz, ziomki, teraz albo nigdy!” – i dosłownie cała hala zrobiła mu odpowiedź, tak że sędzia musiał przerwać rozgrzewkę drużyny przeciwnej, bo nikt nie słyszał gwizdka. a potem, no potem było to trafienie, to cholerstwo z pół metra, które wleciało prosto do kosza i wisiało tam sekundę za długo, jakby się nam bało odejść. pamiętam jeszcze jak moi kumple mdleli przy barierce, a ja stałem z łzami w oczach i rączką coli w garści (no dobrze, w butelce, ale toż to samo) i myślałem sobie: cholera, to nie do wiary, że to wszystko jest NAZIEMIE, NA KONKRETNEJ ULICY W KĘDZIERZYNIE, I ŻE TAKIEGO RZUTU NIE OBEJRZYSZ NIGDZIE INDZIEJ. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 23.07.2026 13:10
Stary numer z ’92/’93 to był po prostu zespół, który wrastał w ludzkie serca, bo każdy czuł się jego częścią — od dziadka Franka z głośnikiem, przez młodziaków z bębnami z zakrętek, po mamę, co szła na mecz z dzieckiem na rękach, żeby wreszcie choć raz poczuć, że kibicowanie to coś więcej niż dodawanie punktów. Tamci chłopcy grali nie tyle o puchar (choć go oczywiście wzięli), co o to, żebyśmy wszyscy mogli tamtego wieczoru powiedzieć: „Patrzcie, to jest NASZE”. Teraz? Widzisz ekipę w koszulkach, idziesz na halę, a tam albo cisza jak makiem zasiał, albo teksty na banderolach sponsorów, które ledwo się czepiają. Tamci mieli magię w oczach, bo robili coś razem — my teraz mamy rozproszoną energię: jedni dopingują zza ekranu, drudzy liczą na transfery jakby to były akcje na giełdzie, a paru naprawdę wierzy w ten klub, ale nie zawsze wiadomo, kto tam naprawdę jest. No i ta hala — stara betoniarnia, której ściany pamiętały więcej niż my wszyscy, dziś pewnie jest już tylko wspomnieniem, a my gadamy o niej jak o zaginionym skarbie. Tamci pamiętali, co to znaczy grać „u siebie”, bo u siebie to było dosłownie: na podwórku, na osiedlu, w tym samym powietrzu co my. Dziś nowe hale lśnią szklanymi fasadami, ale czy oddają tę samą duszę? Patrzę czasem na trybuny dzisiejszych spotkań i zastanawiam się, gdzie podziała się tamta radość — ta, co powodowała, że stary z głośnikiem, młodziak z butelką coli w garści i ja z kolegą wpadającym w szaleństwo mieliśmy jeden cel, jeden głos, jedną pieprzoną łezkę w oku. A jeszcze coś: tamci nie mieli sławy ani milionów, mieli tylko siebie i dumę z tego, że reprezentują Kędzierzyn-Koźle. Dziś, jak widzę napływowych zawodników albo trenerów z zagranicy, to nie jestem ani za, ani przeciw — po prostu myślę: fajnie, że są, ale czy oni też czują, że to ich miasto? Tamci grali jakby odwdzięczali się kibicom za to, że ci przychodzili, dopingowali, płakali ze szczęścia i złością. Dziś kibice przychodzą mniej licznie, a jak już przyjdą, to czasem słychać tylko pojedyncze okrzyki, a nie ten jednogłośny ryk, który aż dach unosił. Więc nie mówię, że „teraz nie tak fajnie” — po prostu porównuję. Tamta drużyna była ogniwem między nami a tym, co się działo na parkiecie, dziś ten łańcuch czasem się rozrywa. Ale niech to cholerstwo się nie podda — w końcu to nasze miasto, nasze marzenia, nasze łzy na trybunach. Jak mówił stary Franek: „teraz, ziomki, teraz albo nigdy!”. Wystarczy tylko, żebyśmy sobie o tym przypomnieli. 💛❤️
Kędzierzyn-Koźle volleyball court
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 116 postów 23.07.2026 15:55
no ale co się rozkminiacie jakbyście wczoraj po tym meczu nie wychodzili z hali a jednak, do cholery jaki to był porządny rzut wolny w dogrywce że aż ten stary pan Franek z głośnikiem zaatakował trybuny rykając „tego się nie odda!” i naprawdę, ten dźwięk głośnika wbijający się w kablaki to było coś niesamowitego, tak że jak trafienie padło to ludzie dosłownie podskakiwali od ściany do ściany i jeden gość przy mnie walnął tak mocno w plecy że omal nie posłałem coli na czyjąś głowę, ale hej no, to była chwila kiedyśmy mieli serce w gardle, nie? 💛🔥
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KI Kibic_od_latTV Nowicjusz · 217 postów 23.07.2026 19:07
no ale czaiście, stary, jakbym znowu nie musiał biegać na ten mecz o siódmej rano bo mama mnie wysłała "idź tam z tymi chłopami bo coś tam się dzieje" a ja poszedłem w pidżamie pod kurtką bo "coś tam się działo" to tak naprawdę to była jakby niedzielna msza, tylko zamiast pacierzy śpiewaliśmy "Kędzierzyn-Koźle kocham cię!" i wszyscy mieliśmy łzy w oczach jak kapitan złapał piłkę i nie wiem, czy to był rzut, czy cud, ale fakt że walnął w kosz z pół metra i ta koszula mu latała jak flaga na stadionie jakby mówił "patrzcie, to jest nasze!" 😭🔥 a ja sobie myślałem, cholera, matko, ja tu jeszcze w domu mam kanapkę z dżemem, ale nic, biegłem jak na loteria, bo wiedziałem że to będzie coś WIELKIEGO! i jakby tam byli jeszcze ci dziadkowie z parasolkami bo słońce świeciło im w oczy, a jeden facet krzyczał "co wy wyprawiacie, to puchar dla mnie! bo ja go wezmę jak przyjdzie! nie? to go zjem!" i wszyscy mu dopingowali, a on zaczął się śmiać i rzucił do kosza, ale trafił w słup bo się zapomniał — no ale co tam, ważne że była magia i że nikt nie poszedł do domu smutny, bo naprawdę, kurwa, to były czasy kiedy kibicowałeś drużynie, a drużyna kibicowała tobie i razem robiliście takie rzeczy, że dziś się nie ogarnie 😂🍿
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.