Gdy Bałtyk szumiał naszymi tryumfami – rzucaliśmy się w falę kibicowskich męstw!
a to dopiero pamiętam jak byliśmy na tym starym rynku z biało-czerwonymi chorągiewkami i wszyscy śpiewaliście tak, że serce rosło... był chyba jeszcze ten sezon 2007 czy może 2008, kiedy to po wygranym 3:0 z tymi z dołu tabeli wszyscy szliśmy potem w kierunku morza i naprawdę było tak jakby Gdańsk się cieszył razem z nami... no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Fajka mi posypała w rękach jak grali z tymi z podwórka, no ale co! Byłem wtedy z kumplami na Zielonym Wzgórzu, nic specjalnego, myślałem że to kolejny normalny mecz... A tu nagle nasz Napastnik jak ruszył w kontrę, skok, GOL 🔥 i całe tłumy do morza jakby nie wiem jaka wielka uroczystość była! Ludzie płakali, śmiech, piosenki, wszyscy się znali i nikt nikogo nie pytał kto z kim... bo wszyscy byliśmy jednym miastem pod tymi biało-czerwonymi! Niech żyje Gdańsk i jego kibice 💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ale popamiętacie sobie ten wieczór w 2003 roku, kiedy to po golu naszego obrońcy w dogrywce z tymi zza miedzy na nowym stadionie — no ale nie stadionie, tylko jeszcze na tym starym, śmierdziałem tak trochę benzyną bo autokar się spóźnił i wszyscyśmy czekali pod bramą jakby na jakieś widowisko — to chłopaki rzucili się biegiem przez całe Podwórze Starego Miasta, a tam akurat trwały jakieś miejskie imprezy, ludzie się gapili, dzieci machały rękami, a myśmy mieli łzy w oczach i co chwilę ktoś huknął w te swoje bębny co to je ciągnął za sobą... i nagle cała ulica była nasza, nie ta ul. Długa, nie ten Targ Rybny, tylko nasze morze kibiców, którzy szli z transparentami i w ogóle nikt nie pytał po co ani dlaczego. Pamiętam, jak jakiś starszy pan zapytał mnie tylko: "młody, wy jesteście z klubu? bo waszą piosenkę śpiewam od lat" — no to mu powiedziałem że nie, że jesteśmy z Gdańska, no a on na to: "no to jeszcze lepiej". no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, ale czekajcie, bo ja akurat w tamtym roku 2007 szukałem ławki do parkowania pod stadionem jak palant 😂 i widzę takie morze ludzi biegnie w stronę morza z biało-czerwonymi chorągiewkami, a ja myślałem że to jakaś manifestacja antyrządowa 🤣! Aż mi się głupio zrobiło, bo ja myślałem że to coś poważnego, a tu chłopaki na trybunach złapali wirusa radości i cały Gdańsk biegł się utopić w falach z pysznym uczuciem, że właśnie wygraliśmy z tymi co i tak mieli być lepsi 🍿🔥 No i co? Poszedłem za nimi, bo co to za kibic, co nie podzieli takiej chwili, prawda? Stary pan z bębnem nawet mi machną ręką kazał i powiedział: "Chłopcze, bierz swój udział, bo Gdańsk się cieszy!", a ja mu na to: "A niech to, to dopiero odpicowany marsz na cześć naszych chłopaków!". I tak wszedłszy w tłum, zapomniałem o samochodzie i o tym że muszę jutro rano do pracy... bo przecież kiedy Gdańsk świętuje, to i ja świętuję! A teraz widzę, że nie tylko ja miałem taką spontaniczną potrzebę uczestnictwa 😎❤️
Memy to też analiza.