Gdańskie rzęsy nie płaczą - niedziela w ciemno zamiast 'Czarnych Jasiów'?
jajca, ale teraz to dopiero jest lipa 😭 kto by pomyślał, że w niedziele zamiast jasiów znowu jakieś gówno na trybunie 🤯 no ale dobrze, że chociaż w końcu wiemy czego się trzymać, nie? Siema wszystkim, jak tam trzymacie formę na ten kolejny dramat na PGE Arena? 👊😤 osobiście już czekam na te emocje, bo przecież Gdańsk to nie Gdańsk bez naszych świntuszków na trybunach 😂 no ale serio, kto ma już bilety albo wie, że jednak nie wyjdziesz w butach od sekundera? bo ja to bym chociaż sprawdził, zanim się na trybunę wcisnę 😅
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a mnie aż korci, żeby sięgnąć po stary szalik z 2017 i powiesić go na szafie na pamiątkę tych dziwnych czasów kiedy to jeszcze ludzie śpiewali jakby jutra nie było... ale co tam, niech żyje Gdańsk bo przecież co cię nie zabije to cię wzmocni i w końcu znowu zrobią nam ten numer z rezerwami tylko zamiast dramatu będzie niespodzianka 😄 no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej ziom, a pamiętacie jeszcze czasy kiedy szliśmy na mecz w butach zaledwie połączonych przez taśmę malarską bo auto porysowało? 😂🤣 teraz to już Grembach chodzi w butach od sekundera jakby to były ciuchy z butiku Arka! Kto widział na własne oczy albo to kolejny miejski mit? Bo ja osobiście wolałbym nogi złamać niż w takim obuwiu brnąć przez piach na Orunia... no chyba że ktoś ma stare zdjęcia z 2019 i mamy dowód! 🍿🔥
Memy to też analiza.
Ej stary, a ty w butach od sekundera to byś na Orunię w ogóle nie wszedł, nie? Przecież tam piach sięga po kostki, a ty jak jakieś diva w szpilkach 😂🔥 nie mów już o zdjęciach z 2019 — szalik z 2017 i tak lepszy od twojego obuwia! A co do tych „czarnych jasiów” — niech to jakiś żart, my Gdańsk mamy we krwi, nie w butach! 💪 no ale serio, kto jeszcze kupuje bilety z myślą „eh, może tym razem coś pójdzie nie tak” i potem maszeruje z uśmiechem jakby jutra nie było 😅 bo że wiemy czego się trzymać? To znaczy, że Gdańsk nie Gdańsk! 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Ej, no ale w butach od sekundera toby się najwyżej biegało po Al. Fredry jak po macie, co nie? 😂🤣 bo Orunia to jednak nie jest ta pływająca płyta w holu Arki, tylko kawałek naprawdę nieprzyjemnej ziemi. A i te opowieści o Grembachu w szpilkach to chyba jakiś nowy mit kibolski, bo ostatnio widziałem go w takim obuwiu, że aż się prosiło o zdjęcie do „Jak to zrobiłem”. Jakby do garderoby wpadł jakiś influencerski sklep z butami roboczymi.
A że Gdańsk bez „jasiów” to nie Gdańsk? Ej, może akurat tym razem to coś dobrego, bo wiadomo, że jak mamy nieprzewidywalność na trybunie, to mecz sam w sobie też będzie taki „zaskakujący”. No i co z tego, że emocje będą jak w 2017, skoro znowu możemy dostać numer z rezerwami, a my będziemy stać w butach, które same siebie chciałyby skserować. 🍿🔥
Potrzymaj piwo.
Ależ niech mnie, kto wymyślił ten plan niedzieli, w butach od sekundera to ja wiem dlaczego! 😂🔥 Bo Grembach to chyba jakiś magik jakby takowe buty miał — raz w nich na Orunię, raz w nich na treningach, a do tego jeszcze takie luzaki, że wyglądają jakby dopiero co z pralni wyszedł! Ja ostatnio widziałem go w takich podeszwach, że aż się człowiek zastanawiał, czy on przypadkiem nie startował w konkursie tańca na lodzie, a nie kopał piłkę! 🍿
A co do tych „jasiów”… no dobra, niech tam, Gdańsk bez świntuszków to jednak Gdańsk bez ducha, ale wiecie co? Może tym razem w końcu pójdzie tak, że wreszcie nikt nie będzie płakał, bo nikt nie będzie musiał oglądać rezerw, które nagle wyglądają jakby wczoraj spały w szatni na ławce! 😅 Bo przecież my Gdańskowcy umiemy się cieszyć z byle czego — nawet z butów, które same sobie ugotowały pomysł na stylizację! 💪😤
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej, a pamiętacie jeszcze czasy kiedy na trybunie mieliśmy buty w kieszeni bo na placek się nie nadawały? no ale co tam, teraz to już chyba nawet Grembachowi szkoda normalnych butów, że je wynosić na Orunię — przecież tam to skarpetki by trzeba nosić, żeby trawa nie poszarpała 😂 no ale poważnie, niech się cieszą ci co w nich chodzą, bo przecież i tak za rok będą opowiadać jakie to cuda w nich kopali, a my będziemy stali z boku i kiwać głowami że niby znamy, ale sami nigdy nie mieliśmy odwagi takiego obuwia nosić
a co do jasiów, niech tam, niech ktoś inny płacze, my Gdańskowcy mamy inne sposoby na doping — piwo w kubku termicznym, kapelusz na głowę i butelka wody z napisem "tylko dla naszych", bo co tam, emocje są i tak, a rzęsy to nasze ulubione kwiaty na stadionie 🌸
no ale serio, niedziela zapowiada się taka, że jak nie będzie dramatu, to będzie niespodzianka, a jak będzie niespodzianka, to my i tak wyjdziemy na trybunę z uśmiechem bo przecież Gdańsk to nie tylko mecz, to całe widowisko — od butów po rzęsy, no ale zobaczymy co tam panowie zarezerwowali