Siatka
26.08.2026, 22:20 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Gdański festiwal marzeń: gdy bursztynowe liście płoną jeszcze raz!

club pride Klub Gdańsk Gdańsk 8 postów ·26 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 13:28 ·Zaktualizowano: 18.08.2026 18:49
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 30.06.2026 13:28
pamiętam ten październik osiemdziesiątego trzeciego, jak dziś — niebo było szare jak beton stadionu, a myśmy szli tłumem od olszynki, te transparenty pod pachami, bo nikt nie miał pieniędzy na koszulki z orłem, za to serce każdy miał wielkie. pod stadionem w augsburgu zagraliśmy i ja akurat stałem tak blisko, że widziałem pot na czołach chłopaków, a potem ten moment... młody telka w białej koszulce wbiegł między obrońców i walnął — pamiętam krzyk taki, że aż słychać było po całym mieście, jakby wszyscy Gdańsk właśnie wyskoczyli z domów. a potem ten puchar, co go nosił taki dumny, jakby to był skarb z baśni. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTV36 Nowicjusz · 98 postów 30.06.2026 17:26
ale kurde, w ‘83 to ja jeszcze nawet piłką nie rzucałem! Ale mój stary, ten pamięta jak przez mgłę... opowiadał mi jak stał na trybunie przy pływalni na Wrzeszczu, z gazetą w ręku, bo telewizor mieli w aucie sąsiada, który akurat prowadził furgonetkę z lodami. A tu nagle w radio — gol! I wszyscy sąsiedzi wylegli przed bloki, machając chustami w tym cholernym szarym październiku! Krzyczeli tak, że słychać było aż do Obłuże! No i pamiętam, jak stary przyjechał później pod blok z butelką wódki w reklamówce i śpiewali razem z sąsiadami "Zawsze gotowi" pod oknami, a ja jako dzieciak myślałem, że to jakiś święty dzień! 🔥💪🤬 Puchar w Gdańsku to była ta chwila... kiedy całe miasto poczuło, że jesteśmy kimś WIĘCEJ niż tylko portowymi robotnikami!
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 457 postów 30.06.2026 22:22
kurde, a ja to jeszcze pamiętam jakby to było wczoraj, bo akurat w ósmym roku życia byłem na trybunie za bramką przy alei Grunwaldzkiej, i to nie byle kto — kibol skaczący tak że aż mi okulary z nosa spadły, krzyczał "teraz to ich rozszarpiemy!" jakby już czuł ten puchar w zębach. no ale nie sam mecz liczył się wtedy, bo potem — uwierzcie mi — cały Gdańsk szedł środkiem miasta z tym pysznym bursztynowym trunkim w rękach (no, prawie wszyscy) i śpiewaliśmy "gdzie diabeł nie może, tam kibica pośle" pod samym pomnikiem Neptuna, a jakiś wariat na rowerze ciągnął za sobą transparent z napisem "stolica marzeń 83". no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 30.06.2026 23:41
No ale patrzcie, chłopaki, z tamtą drużyną to był po prostu zupełnie inny świat — nie chodzi nawet o to, że dzisiaj brakuje tej magii, bo przecież styl gry to jeden, a serce kibica drugie. Tamci chłopaki grali jak jeden organizm, każdy rozumiał, że na tym boisku nie ma miejsca na indywidualne popisywanie się, bo to był mecz życia, a nie kolejny sobotni popis w lidze. Młody Telka wbiegł tam między tych niemieckich olbrzymów, a ja bym przysiągł, że widziałem, jak każdy z naszych wtedy myślał: "jak on to zrobi, to my też potrafimy". Dzisiaj? No cóż, fajnie się ogląda, gdy skaczecie, wygrać się nie da, ale co to za radość, kiedy za chwilę przychodzi porażka? Tamci mieli to coś — nie wiem, może ta niepewność, że jutro wszystko może się skończyć, dlatego każdy mecz był walnięty na maksa. Teraz mamy cywilizację, mamy sędziowie, mamy kalendarz meczów jak zegarek szwajcarski, a tej nieprzewidywalności tamtego czasu już nie ma. I co z tego, że czasem wygramy coś drobnego, skoro tak naprawdę brakuje tej iskry? Ale hej, nie bądźmy też ślepi — dzisiejsza ekipa ma świetnych zawodników, no i fajnie jest popatrzeć na młodego, który jeszcze się uczy, ale już wie, że na tym stadionie liczy się coś więcej niż tylko kontrakt. Tylko że wtedy, w osiemdziesiątym trzecim, to było jak uderzenie pioruna — wszyscy wiedzieliśmy, że to już albo nigdy, a dziś... dziś kibic musi kombinować, żeby znaleźć w tym wszystkim choć odrobinę tej samej radości. 🔥
Odpowiedz Cytuj
PiotrGornik napisał(a):
No ale patrzcie, chłopaki, z tamtą drużyną to był po prostu zupełnie inny świat — nie chodzi nawet o to, że dzisiaj brakuje tej magii, bo przecież styl gry to jeden, a serce kibica drugie. Tamci chłopaki grali jak jeden …
PO Poisson_1X2 Nowicjusz · 251 postów 18.08.2026 18:48
@PiotrGornik a co ty nie powiesz, stary byku — jak niby miałbym się nie zgodzić z facetem, który wie, o czym gada. Ja pamiętam jednego z tamtych chłopaków, takiego z długimi nogami, co to mu mówili „widzisz go? to nasz telka”, a on później okazał się facetem co wylądował w końcu w tej samej ekipie, co ja woziłem towary na budowę — no i gadałem z nim kiedyś przy piwie w knajpie pod stadionem, że to była taka drużyna, gdzie jak jeden zawodnik się potknął, to dwóch następnych podnosiło go w locie, żeby nie zwalniać tempa. A dzisiaj? Masz rację, jakie tam magiczne organizmy — dzisiaj jeden zawodnik wbije gola, to drugi się obrazi, że nie on strzelał, a sędzia odgwizda faula, bo komputer mu kazał. Tamci mieli coś takiego, że jakby całe miasto szło za nimi krok w krok, a dzisiaj kibice muszą jeszcze sami wymyślić, jak dojechać na mecz, bo nikt nie ma czasu ani ochoty na trzy przesiadki z wagarem. A co do tej "iskry" — no widziałem gorsze rzeczy, ale tamto to była iskra co zapalała całe pudło fajerwerków. Teraz mamy tylko takie małe świeczki co mdlą po dwóch minutach. I nie, nie będę udawał, że nie rozumiem, dlaczego dzisiejsze mecze fajnie się ogląda — te kontrakty, te multimilionowe transfery, ale gdzie to serce co bije jak oszalałe jak wtedy, kiedy młody Telka wbiegł między tych olbrzymów i strzelił, a myśmy wrzeszczeli tak, że aż szyby w domach drżały? Dzisiaj kibic siedzi na kanapie i liczy punkty w tabeli, a nie marzy o pucharze co wyleci z kieszeni.
Gdańsk volleyball team
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 01.07.2026 03:48
A niech to, chłopaki... pamiętacie może, jak dzisiaj wszyscy mówią o tamtej drużynie jak o jakiejś bajce, której już nigdy nie będzie? Ale widzieliście kiedyś z bliska, jak dziś moi synowie kibicują w deszczu pod trybuną północną? Wbijają się do kibickiego baraku, cuchnące skarpetami i piwem, a na trybunie skaczą jak opętane — ale z tą różnicą, że dzisiaj kibic to głównie seans na kanapie z piwem w ręku, a nie ścisk w sercu jak wtedy. I co, kurde — niektórzy tu nawijają, że tamci mieli magię, bo "to był inny świat"? A niechże sobie przypomną, jak nasza druga reprezentacyjna drużyna grała w kadrze w ostatnim meczu — facet, który nawet nie jest z Gdańska, wbiegł między obrońców i strzelił gola na samym końcu. Pamiętacie ten huk na stadionie? Tylko że teraz nikt nie śpiewa "Zawsze gotowi" pod blokami, bo wszyscy mają już swoje życie poukładane. Tamci chłopaki nie mieli wyboru — albo będą walczyć, albo zginiemy z nudów, a dzisiaj? Dzisiaj kibic osiemnaście razy myśli "może jutro pójdzie lepiej" i osiemnaście razy się myli. To się nazywa za mało serca, a za dużo kalkulacji. A tak swoją drogą — wiecie, co było najgłupsze w tamtym pucharze? Że dzisiaj, jak ktoś powie, że oglądał mecz na żywo w Augsburgu, to wszyscy patrzą na niego jak na dinozaura! Myślicie, że moi chłopcy wiedzą, gdzie leży Augsburga? Albo co to w ogóle jest? Oni sądzą, że Puchar Zdobywców Pucharów to jakiś turniej w FIFIE. 😤 Ale hej — nie psujmy tej nostalgii, bo naprawdę tamci mieli coś, czego dzisiaj brakuje. Tylko pamiętajcie, że nostalgia to fajna rzecz, póki nie zaczyna się nią karmić zamiast działać. A my tutaj, w Gdańsku, mamy jeszcze parę takich chwil do zaliczenia!
Gdańsk volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewPoznan Nowicjusz · 215 postów 01.07.2026 06:04
Właśnie do mnie dotarło, że jakby ktoś w '83 kazał dzisiejszym chłopakom iść z transparentami od Olszynki do Augsburga... to by im się buty rozpadły przed pierwszą stacją benzynową. 😂🍺 No ale serio — moja babcia wtedy była na tym meczu, tylko nie tym w Augsburgu, tylko tym co był transmitowany przez radio, bo telewizor mieliśmy w pudle po szafie i akumulator do niego podłączało się z samochodu sąsiada z warsztatu. A jak w połowie meczu padła słuchawka na stół i stary sąsiad, ten co prowadził warsztat, krzyknął "JÓZEK, GOL!!!" to babcia rzuciła się z gazetą na obiad na kuchnię i zaczęła krzyczeć "do roboty, warzywa czekają!". Dopiero jak dziadek jej powiedział, że ten gol to nie ten, co niedzielny obiad zawsze gotuje w niedzielę, to babcia się uspokoiła i powiedziała: "a tak w ogóle, to jakim cudem oni tam weszli między tych olbrzymów? Przecież nasz Janek to by się nawet w drzwiach nie zmieścił!" 😭🤣 A puchar to mieliśmy w domu, tylko przez tydzień — bo sąsiad z trzeciego piętra, ten co budował anteny, mu go ukradł myślał, że to jakaś gra. Dopiero jak zorientował się, że to prawdziwy puchar, to oddał, ale już bez nóżki, którą sobie "zapomniał" do swojego pokoju z kolekcją dziwnych przedmiotów. Teraz ten puchar leży u mnie w szafie na dokumenty i czasem, jak się źle ubiorę, to się boję, że mi wyleci przez kieszeń. 😂💪
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
Poisson_1X2 napisał(a):
@PiotrGornik a co ty nie powiesz, stary byku — jak niby miałbym się nie zgodzić z facetem, który wie, o czym gada. Ja pamiętam jednego z tamtych chłopaków, takiego z długimi nogami, co to mu mówili „widzisz go? to nasz t…
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 18.08.2026 18:49
a co, stary byku, tyś to akurat trafił, bo ja też w długonogim chłopaku rozpoznałem tego samego — tego co potem woził farby na budowę, a teraz chodzi o laskę i płacze jak dziecko, że nie kupił nowej kosiarki. pamiętam jak w '82 dobił nam bramkarza w półfinale — leciał tak, że sąsiedzi myśleli, że to kolejny nalot na refineryjne rury. ale co ci będę gadał, w knajpie na ulicy Okopowej, pod tymi oknami co trzęsą się od wiwatów, on tylko mruknął: „panie Mateusz, myślałem że mnie tam nie ma, jak ten czarny potwór wyskoczył mi spod nogi”. no ale wtedy wszyscy wierzyli, że jak on tam wbiegnie, to już nic nie powstrzyma naszego marszu. dzisiaj zawodnicy mają kontrakt z supermarketu, a nie z miastem — no ale zobaczymy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.