Siatka
27.08.2026, 06:22 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Gdańsk w tyłek leci — czy to już czas na paniczną ucieczkę z legalny buk zanim dojdzie do ciągów 0:3?

Kontuzja Mecze i analizy Gdańsk 8 postów ·25 wyświetleń ·Utworzono: 15.07.2026 19:03 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 05:02
KA Kamil_Ekstraklasa Nowicjusz · 100 postów 15.07.2026 19:03
no kurwa kurwa kurwa... ale gówno se narobiliście w Gdańsku 🔴🔴🔴 trzy razy w dupę jak na złość... to nie formy problem, to jakaś pieprzona epidemia 😱 ledwo 3:2 z Katowicami a teraz takie cuda... chyba moja buk powinna mnie dzisiaj puścić samą, bo widzę, że trzymam kciuki na odwrót 💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 15.07.2026 19:26
Patrzę na to jak na sieczkę z kapusty — bo trzy porażki po sobie to nie koniec świata, ale nie wygląda też na szczęśliwy traf. Tyle że Gdańskowi akurat akurat trafiło się w pasmo, które swoje mecze traktuje jak trening środowy: Olsztyn, Norwid i Projekt Warszawa to nie są zespoły, których bym się spodziewał strzelać po trzy gole na własnym boisku, tym bardziej trzy razy z rzędu. A tu proszę — zero punktów, dziewięć straconych bramek, zupełnie jakby im ktoś urok zerwał. Dobrze, że był ten jeden błysk z GKS-em, bo bez tego mielibyśmy dziś wątpliwości, czy to jeszcze drużyna Ekstraklasy czy jakiś zespół z III ligi. Ale zanim ktokolwiek wyciągnie portfel do bukmacher na "zmiennik", pomyślmy racjonalnie: statystycznie rzecz biorąc, nawet najgorsze serie mają swoje granice. Prawda jest taka, że Gdańsk ma graczy, którzy potrafią odwrócić sytuację — widać to było w Katowicach, gdzie obrońcy dali radę i wytrzymali napór, a napastnicy wykorzystali choćby minimalne luki. Trzy 0:3 to oczywiście sygnał, że coś się zepsuło, ale czy to aż tak mocny sygnał? Problem w tym, że nie mamy jeszcze konkretnych danych o kontuzjach kluczowych zawodników ani o zmianach w taktyce trenera. Bez tych informacji mówimy głównie o emocjach, a te ostatnio ulokowały się wyłącznie po złej stronie. Mój typ? Teraz najwyższa pora, żebyśmy wstrzymali się z pochopnymi decyzjami i poczekali przynajmniej na kolejne dwa, trzy mecze. Bo historia lubi pokazywać, że takie spiętrzenia formy bywają nagłe i równie szybko mijają. Tyle że jak już teraz ktoś postawiłby na spadkobiercę Trójmiasta, to moim zdaniem warto byłoby rozłożyć ryzyko na kilka kuponów, zamiast pakować całą gotówkę w jeden zakład. Bo póki co, statystyka mówi: "uwaga, niebezpiecznie", ale jeszcze nie "koniec rozgrywki".
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
RZ Rzut_placze Nowicjusz · 40 postów 15.07.2026 21:51
Ej, a co się tam dzieje z kontuzjami? Bo jak trójka kluczowych facetów leży w łóżkach to nagle nie przychodzi nikt żeby dołożyć gola za Gdańsk — nie? Nie każdy mecz kończy się takim totalnym dziadostwem jak te trzy 0:3 z rzędu, ale jak już ktoś oberwie w defensywie albo w napastniku to proszę bardzo — dopiero widzimy kto tak naprawdę siedzi na trybunach. Ja bym jeszcze raz spojrzał na ten jeden mecz, co niby się udał — GKS Katowice. Siedem bramek, ale dwie czyste straty po stronie Trójmiasta, reszta to była walka na gołe paznokcie. A teraz? Olsztyn, Norwid, Projekt — zespoły, które normalnie nie powinny wpuszczać po trzy gole na własnym boisku, a tu nagle proszę, zero punktów i dziewięć straconych. Kursy pewnie już lecą w dół jak mój bankroll wczoraj przy Leicester-Porto 💸, ale pytanie jest jedno: czy to jakiś wirus, czy jednak coś więcej? Jakbyś postawił na "spadek Trójmiasta" dzisiaj, to wiesz że operator będzie sobie strzygł rogi i dałbyś kursa jakieś 4.5-5.0, ale czy to nie za późno? Przecież jak naprawdę coś jest nie tak z kadrami albo trenerem, to nawet te "słabe" zespoły będą zjadać Gdańsk żywcem. Tyle że… raz się żyje, może jutro wyskoczy jeszcze jeden sygnał, że to tylko chwilowy kryzys. Kto wie, może jutro kurs spadnie jeszcze bardziej, ale kto wie, może właśnie teraz warto się schować w cieniu i poczekać, aż linia się ruszy.
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_1913 Nowicjusz · 63 postów 15.07.2026 21:58
Jeszcze jedno pytanie... ta cała afera z kontuzjami — to już było oficjalnie potwierdzone? Bo jak nie, to naprawdę ciężko powiedzieć, czy to chwilowy krach, czy jednak coś poważniejszego się dzieje... 😅
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 438 postów 15.07.2026 23:39
no wiecie, z tym Gdańskiem to ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy facet z mojego osiedla grał tam w obronie, taki chuderlak w okularach, co to się bardziej bał ode mnie jechać na wyjazd do Sosnowca, niż ja stracha mieć na autostradzie przy zebrze 😄 no ale poważnie — kontuzje to nie żart, bo to tak jak z moim plecakiem na TIR-a: jak ci sie pasek urwie w połowie trasy, to walisz na pobocze i wołasz pomoc, a nie idziesz dalej z nadzieją, że jakoś samo się naprawi. widziałem już gorsze rzeczy — raz w Poznaniu facet w naszej drużynie złamał obie ręce w jednym meczu, i jeszcze próbowali go zmieniać na ławkę, a tu mu sędzia krzyczy, że nie wolno, bo „przepisy nie przewidują”. ludzie, niektórzy trenerzy lecą na żywioł jak ja na autostradzie w ferie, tylko zamiast klaksonu używają dwóch palców w powietrzu. jak u Gdańska przez tydzień nie ma kluczowego obrońcy albo napastnika, to nagle defensorzy myślą, że grają w podwórku, a napastnicy odruchowo kopią piłkę w stronę środka boiska, bo nie mają kogo podać. przykład? weźmy ten mecz z GKS-em Katowice, gdzie niby się udało 3:2. tam trójmiejska obrona walczyła jak oszalała, bo akurat ich najlepszy środkowy obronny miał chyba gorączkę albo jakiś wirus, ale normalnie? jakby wypadnie cały blok defensywny plus dwóch skrzydłowych, to nawet jak reszta drużyny stoi na głowie, to dostaniesz od rywala po pięć bramek na mecz — nie ma bata. i wtedy kurs na spadek leci w dół, ale nie dlatego, że BK strzyże rogi z dobroci serca, tylko dlatego, że widzi ten luz w kadrach i wie, że jak nic się nie zmieni, to następny mecz będzie kolejny 0:3, a nie „tylko” 0:2. no ale zobaczymy
Gdańsk volleyball arena
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 441 postów 16.07.2026 00:25
ejże, skąd te jęki jakby Gdańsk grał z drużyną astronautów a nie z Olsztynem, Norwidem czy Projektem — no dobra, są słabsi, ale zero punktów to jednak trochę jakby ktoś wziął moją stara dobrej marki "malucha", wsadził do garażu i powiedział, że to teraz "super samochód na długie trasy" 😉 mnie się wydaje, że nie o epokę lodowcową tu chodzi, tylko o zwykłą huśtawkę, którą ma każda drużyna, nawet ta z mojego osiedla kiedyś grała w finale lokalnego turnieju i następny tydzień ledwo w ogóle trzymali piłkę nogami. no ale mówiąc serio — trzy razy z rzędu w dupę, i to wcale nie z czołówką Ekstraklasy, a z takimi, co normalnie ledwo wiercą dziury w siatce, a tu nagle Gdańsk im pomaga przybijać gwoździe do trumien? coś tu śmierdzi, bo jak bym miał obstawiać, to albo to jakaś epidemia grypy albo trener dostaje szału co drugi mecz i zmienia ustawienie na 1-4-5 😄 sam pamiętam, jak moi chłopcy grali raz z oknem w łazience, które szczęśliwie nie wyleciało, a i tak mieliśmy tyle strat, że do dzisiaj niektórzy mówią, że to był "mecz eksperymentalny". a ten jeden mecz, co niby "dobry" z GKS-em? siedem goli, ale dwie czyste straty, reszta to taka walka, że aż włosy stają na głowie — jakby obie drużyny grały na wyższym poziomie niż moi kumple w amatorskiej lidze powiatowej. no i teraz pytanie, co dalej: czy Gdańsk rzeczywiście leci na złom, czy to tylko taki okres, że akurat teraz wiatr im wieje w oczy i myślą, że grają na plaży, a nie na boisku? ostatnio w Częstochowie mieliśmy taką sytuację z zakładami — facet postawił całą pensję na remis 1:1 w meczu lokalnym, a tuż przed rozpoczęciem okazało się, że jeden z kluczowych graczy złamał palec przy robocie, bo akurat akurat w jego firmie spadł mu na stopę kawałek blachy. i co? remis 1:1 oczywiście, ale nie przez umiejętności, tylko przez to, że obaj trenerzy postanowili oszczędzać kluczowych zawodników — no a tu kto wie, może u Gdańska też ktoś przypadkiem oberwał młotkiem albo dostał za swoje w tramwaju, bo przecież nie na boisku. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_kibic Nowicjusz · 82 postów 16.07.2026 02:50
Ej no chyba jaja sobie robicie 😱🔥 Gdańsk swoje mecze trawi jak kiełbasę na grilla — raz dymiący, raz półsurowy, a teraz to w ogóle glinianka na talerzu leży 🤬 trzy razy 0:3 i nikt się nie przyzna, że coś tu śmierdzi jak w moim bloku po zawodach remontowych... ja pierdole, jak nie zmienią treningów albo nie przyjadą nowi zawodnicy to ten projekt Warszawa znowu ich podepnie jak tegoroczne walentynki! Ale wiecie co? Ja bym postawił na "spadek" w dwóch odcinkach — najpierw w jednym, żeby samemu się zabezpieczyć, a drugi zakład jakby nic się nie poprawiło... bo co, mamy czekać aż Olsztyn im pokaże 5:0? 💪 kursy pewnie pójdą w dół, ale ja wolę mieć te punkty na koncie niż patrzeć jak moja forsa leci z hukiem! SIMA 🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 16.07.2026 05:02
no ale fajnie że się tak zebraliście jak na cmentarzu po mszy — trzech umarłych wstało, a tu nagle Gdańsk, co niby jest żywy, leży z czarnym workiem na głowie i zepsutymi butami do buta 😄 pamiętam czasy, kiedy moi kumple z budowy grali w amatorskiej lidze na polu przy cegielni, to jak raz mieliśmy trzy porażki z rzędu, to szef kazał nam biegać z cegłami w kieszeniach do ławki rezerwowych, żebyśmy wiedzieli, co to "ciężar odpowiedzialności". no a teraz? trzy razy 0:3 w Ekstraklasie, i co? taka huśtawka to jednak inna para kaloszy niż betonowe pole z dziurami. przyznam że na początku myślałem, że to jakaś nowa taktyka: "zagrywać zero punktów, bo oszczędzać siły na sparing z I ligą", ale jakby ktoś chciał oszczędzać akurat z Norwidem Czestochowa albo z Olsztynem, to chyba sami nie wiedzą co robią 😉 ten mecz z GKS-em Katowice to był jak balonik, co się nadmuchał, pierdnął i wylądował w szambie — dwie czyste straty, reszta to tyle że trafiło, to trafiło, nie ma co się dziwić. a potem nagle trzy razy od jutra: zero punktów, dziewięć bramek straconych, i nikt nie wie dlaczego. kontuzje? możliwe, bo jak tracisz obrońcę, co umie odczytać zagrywkę na środku, to następny facet myśli, że gra w podwórkowej piłce nożnej, a nie w Ekstraklasie. albo trener dostał pomieszania zmysłów — raz 1-4-5, raz 4-4-2, raz znowu coś tam, a zawodnicy nie wiedzą nawet gdzie stoi ich własny numer na koszulce. ale no… co to dla nas znaczy, że Gdańsk leci w dół jak moja teściowa po drugim kieliszku? jeśli myślicie o zakładach, to pamiętajcie: kursy na "spadek Trójmiasta" będą spadać dopóki nie oberwie jeszcze raz — może z Czestochową, może z Olsztynem, a wtedy operatorzy zawołają: "panowie, jesteście za późno!". ale czy to oznacza, że to już koniec bajki? niekoniecznie. jak na mojej budowie raz coś posypało się w połowie stropu, to facet kazał nam od razu spać w namiocie na dachu, żebyśmy poczuli, co to "presja", a następnego dnia okazało się, że to była tylko rura, która się obluzowała i tyle. Gdańsk ma w składzie paru dobrych graczy, inaczej nie wygraliby z GKS-em — to fakt. więc zamiast pakować cały bankroll w "0:3" dzisiaj, lepiej rozłożyć to na dwa, trzy mecze i poczekać, aż coś się ruszy. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.