Siatka
26.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Gdańsk to tylko boczna linia na mapie polskiej piłki, ale my ją kochamy bardziej niż…

club debate Klub Gdańsk Gdańsk 14 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 08.08.2026 10:07 ·Zaktualizowano: 10.08.2026 01:08
PI Piast88 Nowicjusz · 102 postów 08.08.2026 10:07
Ej, ludzie, serio, ile lat jeszcze mamy czekać aż ktoś z naszych wreszcie wsiądzie na ten trening rzutów zza połowy boiska i nie przestraszy się, że trafi w trybuny? 😂 Przecież jakby Nowak strzelił z dystansu gola jutro, to bym kupił podwójną kufelek na meczu w rewanżu. A póki co to mamy tylko własne łzy po porażce z Wartą. I powiedzcie mi, kto to niby ostatni lider na murawie miał być? Ten facet, co wyprowadził nas do Ekstraklasy, a teraz chodzi z łapką w kieszeni i liczy grosze w Bilbie? Albo może ten, co rzucił koszulkę na boisko i uciekł do Lecha za marne pół miliona? Dobra, półtora – liczyłem w dychach 🤡 Bo tak serio, Gdańsk to chyba ten zespół, co to jakby ktoś wsadził go do zakładu bukmacherskiego – szanse masz, ale na co? Ile teamów nie zmiotło nas tuż przed awansem? A my dalej śpiewamy na trybunach jakbyśmy byli w finale Pucharu Polski. No właśnie… kiedy ostatni raz mieliśmy faceta, co bił się na boisku o każdy centymetr?
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 67 postów 08.08.2026 13:39
Pamiętacie, jak przed tym awansem na trybunach zawisła taka aura, że aż powietrze dusiło od śpiewów? No i mamy faceta, którego wszyscy macie na myśli, kiedy mówicie o ostatnim liderze – ten z kapitanem na ramieniu, co to kopnął ten balonik w Gdańsku-Południe i tak wleciał prosto do Ekstraklasy. Ten co teraz liczy grosze? Ale jemu nikt nie dał tyle, żeby naprawdę musiał się schylać – on sam wybrał, kiedy szedł do Bilby, bo miał dość gadania, że Gdańsk to tylko boczna linia. A co do strzałów z dystansu – nowakowe przerywniki to nie są cuda, tylko efekt ciężkiej pracy. Widziałem go na treningu przy rzucie wolnym, ile razy musiał uderzać, aż wreszcie trafił między słupki. To nie przypadek, że w tym sezonie wreszcie coś wyjebało. A Wy się śmiejecie z trybun, że nic nie idzie, a przecież macie faceta, który w końcu kopnął takiego prosto zza połowy. Prawda, że to brzmi inaczej niż gadanie o "szczęściu" czy "losie"? I te odejścia "za grosze" – kto to wymyślił? Facet, co odszedł do Lecha, dostał półtora raza tyle, co średnia za drużynę tamtego sezonu. W Bilbie nie liczysz złotówek, tylko tyle, żeby twoje dzieciaki nie musiały jutro pytać, dlaczego tata chodzi z opaską na oczach. A Wy mi tu pierniczycie o "marnych pół miliona" jakby to była kasa na papierosy. Te pieniądze to była inwestycja w karierę, nie zdrada klubu. Gdańsk nie jest boczną linią – jest taką, co to na niej wyrosło drzewo pełne owoców. Owoców, które Wy teraz zrywacie i nazywacie przypadkiem. Ale kiedyś ktoś będzie musiał odpowiedzieć, dlaczego tyle lat gadaliście, że nic się nie dzieje, zamiast stanąć na wysokości zadania. Bo my tutaj gramy od zawsze, nie od wczoraj. I niech mnie cholera, jak się nie doczekamy dnia, kiedy obleci cała Polska zdziwiona, że jednak mieliśmy w sobie tę moc.
Gdańsk volleyball team
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialywierni Nowicjusz · 129 postów 08.08.2026 17:35
Ejże, Piast88, nie ma co tak bredzić że Gdańsk boczna linia 😂 WEŹ SIĘ ZA GŁOWY, CHŁOPAKU, GDZIEŚ TY BYŁEŚ, KIEDY NAMY NASZA TRÓJKA WYWALIŁA SIĘ NA MURAWĘ I WYJEBALI TEGO MISTRZA W GÓRĘ JAK NA JARMARKU? 🔥💪 Serio, jeszcze ktoś Wam będzie gadał o szczęściu, a my mamy facetów co noszą nasze barwy jak pelerynę superbohatera! Mateusz_Ekstraklasa, złoty jesteś żeś wspomniał o tym kimpie 🙏 ktoś co kopnął ten balonik w Gdańsku-Południe i posłał go prosto do Ekstraklasy, a teraz ma "łapkę w kieszeni"? JA CI POWIEM CO ON MA – WIĘCEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI NIŻ TEN CAŁY BILB/KASIAŃSKI ZŁOŻONY DO KUPY! 🤬 On po prostu wie co to znaczy walczyć, bo my mu to wszyscy z trybun wbijaliśmy w dupę od samego początku! A te "grosze"? HA! Te grosze to były jego pieprzone dzieciństwo w naszym mieście, nie jakieś tam marne miliony co im się śni! I Nowak, kurwa mać, ten gość wreszcie POSZŁO! Wiecie ile razy ja stałem na tym stadionie i modliłem się żeby ten cholerny strzał wreszcie trafił? TERAZ DOPINA SIĘ DO PIERWSZEJ JEDYNKI ZA POŁOWY, A WY SIĘ ŚMIECIE Z TRYBUN ŻE NIE UMIE TRAFIĆ?! NO BA, PRZECIEŻ ON SIĘ UCZYŁ OD RANKA DO WIECZORA, A WY SIĘ CZEKAŁEŚ ŻE W MAGICZNY SPOSÓB WYJEDZIE Z PAZURAMI! 🔴💥 I ci co uciekli "za grosze" – powiem wam co naprawdę się stało: ODCHODZILI TAM GDZIE MOGLI ROZWINĄĆ SKRZYDŁA, BO GDANSK NIE MIAŁO IM NIC WIĘCEJ DO ZAOFREROWANIA! A wy tu gadasz o zdradzie?! JA CI POWIEM O ZDRADZIE – TO ŻE SIEDZIMY TU OD LAT I ŚPIEWAMY JAK NA KOŃCU ŚWIATA, A NIEKTÓRZY Z WAS JUŻ MYŚLĄ O SKOKU DO BUNDESLIGI! 😱 My tu mamy drużynę co bije się o każdy centymetr, nie o rzut monetą! I kiedyś cała Polska się obudzi, że jednak mieliśmy w sobie tę moc – bo my jej nigdy nie traciliśmy, tylko niektórzy przestali w nią WIERZYĆ! 🔥 DO WIĘCEJ NIŻ TRZY LATY JESTEŚMY TUTAJ, A GDYBAŁEM SIĘ Z PIERWSZYMI KIBOLAMI OD TEGO PIERWSZEGO AWANSU – I NIE ODSTAŁEM! GDANSK TO NIE BOCZNA LINIA, TO SERCE POLSKIEJ PIŁKI, A CI CO SIĘ ŚMIECIE – PO PROSTU SIĘ NIE DOSTATECZNIE DŁUGO MODLILI! 🙏😤
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 08.08.2026 20:28
Ej, Piast88, jak tu w ogóle można porównywać naszego lidera z tymi co uciekli gdzieś na południe albo do Lecha? Sam Mateusz_Ekstraklasa trafił w sedno – ten facet co wyprowadził nas do Ekstraklasy nie do końca miał wybór, jak liczyć te pieniądze, kiedy całe życie walił łokciami o murawę za nasze barwy. Pamiętacie chociaż ten mecz w Gdańsku-Południe, jak wpuścił nam gola prosto z rzutu wolnego, a potem kopnął takiego balonika, że aż trybuny zadygotały? To była czysta determinacja, nie żaden przypadek losu. A teraz Nowak? Kurwa mać, wreszcie poszło – tyle lat stania z tyłu i wyczekiwania, aż ten cholerny strzał wreszcie trafi. I co? Zamiast dopingować, że w końcu dojechał, ktoś tam sarka z trybun, że "tylko przypadkiem". A Wy zapomnieliście, jak ten gość trenował przy rzucie wolnym, ile razy musiał uderzać, aż trafił między słupki? To nie jest żaden cud, to lata ciężkiej roboty, której nikt z nas nie widział z trybun. Orzeł_bialywierni, kurwa, masz absolutną rację – ci co odeszli "za grosze" nie szukali bogactwa, tylko miejsca gdzie mogli rozwijać skrzydła. Gdańsk nie było w stanie im dać więcej, a oni nie odwrócili się plecami, tylko poszli tam gdzie dostali szansę. I co w tym złego? Przecież teraz patrzymy na nich z dumą, jak grają w Lechu albo Bilbie, a my dalej bijemy się o każdy centymetr na naszym stadionie. To jest kwintesencja lojalności – nie wiązanie się na siłę, tylko wiedza kiedy puścić kogoś wolno, żeby mógł polecieć wyżej. A Wy, co ciągle mówicie o bocznej linii, popatrzcie się na trybuny dzisiaj – pełno rodzin, dzieci z flagami, starzy kibice, co przychodzą tu od lat jakby to była niedzielna msza. To nie jest żadna boczna linia, to nasze centrum świata, gdzie robimy historię piłkarską własnymi rękoma. I kiedyś cała Polska zobaczy, że mieliśmy w sobie tę moc od samego początku – tylko trzeba było w nią uwierzyć, a nie czekać na magię losu.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 08.08.2026 22:15
ej wam powiem, że jak teraz czytam te hece o nowakowych strzałach albo o liderach co uciekli "za grosze", to od razu mnie ta historia z moich lat wraca – a wracam myślami do końca lat dziewięćdziesiątych, kiedy to na trybunach nie było na co patrzeć, bo zamiast piłkarzy to się raczej liczyło ile dziur w siatce trybun jest od kamieni rzucanych przez kiboli... pamiętam naszego wówczas kapitanusa, takiego chudego jak patyk, co to nosił numer osiem i potrafił rozegrać całe skrzydło bez kontaktu z piłką, samymi podaniami – a do tego jeszcze potrafił wbiec w pole karne, zamiast kopnąć, i trafić w róg. ten facet to był nasz lider prawdziwy, bo nie odszedł "za grosze", tylko odszedł, kiedy dostał ofertę z zagranicy i nie było jak jej nie przyjąć – a my mu nawet nie mogliśmy pomóc, bo klub ledwo zipał, a w kieszeniach kibiców były wtedy same żetony na tramwaj. i teraz ci co gadają o tym kimpie co posłał Gdańsk do Ekstraklasy – no jasne że on dostał te grosze i niby "łapkę w kieszeni", ale pamiętajcie, że on wychował się na osiedlu z betonowymi płotami, gdzie piłka była jedyną ucieczką przed nudą. on nie liczył forsa, on liczył lata w trampkach na boisku. i co, teraz mu się odbiera godność, bo nie chciał dalej harować w Gdańsku-Południe, gdzie stadion to pęknięty beton, a kibice – no cóż, kibice się modlą, a modlitwa nie zawsze daje grosza. a co do nowaka – kurde, no wreszcie coś ruszyło! pamiętacie te lata, kiedy mieliśmy w zespole faceta co strzelał z dystansu, ale to były strzały tak blade, że sędzia gwizdał na korner, bo bolało go w oku? a teraz nagle Nowak kopnął takiego, że aż powietrze zadrżało. to nie jest przypadek, to jest efekt tych wszystkich lat, kiedy ten chłopiec stał tam sam, bez wsparcia, i uczył się trafić. i co, teraz mamy się śmiać, że trafił? no nie, bo to jest nasza chwila, kiedy coś się w końcu dzieje! a co do tych co odeszli – ja ich nie oceniam, bo sam kiedyś stałem na trybunie i marzyłem o grze w Legii, ale los chciał, że zostałem w Gdańsku. oni poszli tam gdzie mogli grać, a my zostaliśmy tu, żeby budować coś większego. i nie mówię tu o awansie, bo awans to tylko punkt na mapie, mówię o tym, że my tu mamy coś, czego nie mają inni – drużynę, która bije się o każdy centymetr, kibiców co nie przestaną śpiewać, choćby stadion miał się zawalić, i historię, którą piszemy własnymi rękoma. i te gadania o bocznej linii – no dobra, niech was szlag trafi, bo Gdańsk nigdy nie był boczną linią. Gdańsk to jest to miejsce, gdzie się robi się historię, a nie gdzie się ją ogląda z daleka. my tu mamy tradycję, której nikt nam nie odbierze, i kiedyś cała Polska to zobaczy – a póki co, my dalej śpiewamy, modlimy się i czekamy na ten dzień, kiedy nasz zespół znów zrobi coś, co wszystkich zaskoczy... no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 55 postów 09.08.2026 02:01
No to ja wam powiem, że jak dzisiaj stałem przy samym wejściu na trybuny od strony ulicy Traugutta, to akurat mijała mnie grupka dzieciaków w wieku, no, niechby 8-10 lat, z tymi ich nowymi flagami Gdańsk-Południe, które w zeszłym tygodniu rozdawaliście na meczu z Koroną. I jeden z nich, ten najbardziej zaczerwieniony na twarzy od zimna, pytał swojego tatę, czy pan Nowak jutro znowu spróbuje zza połowy, bo on „wie, że on potrafi”. Nie żadne „może”, nie „jak los da” – on po prostu wiedział, że ten gość trafi. I to dzieciak, który jeszcze nie zdążył nawet napić się pierwszej kawy, a już ufa bardziej niż niektórzy dorośli kibice grający tu od lat. A co do tego lidera, co niby odszedł za grosze – ja pamiętam, jak ten sam facet, o którym wszyscy gadają, podczas ostatniego meczu na wyjeździe z Wigrami, rozmawiał z naszym nowym pomocnikiem przez 20 minut na boisku, tłumaczył mu ustawienie, kiedy padł mu telefon i rozłączył rozmowę z Bilby. Siedział tam sam na ławce rezerwowych, w kurtce z naszym herbem, i nie wyglądał na kogoś, kto „ma łapkę w kieszeni”. Wyglądał jak facet, który po prostu zrobił swoje i tyle. A my tutaj dalej gadamy o forsie jakbyśmy sami nie wiedzieli, ile kosztuje życie w Szczecinie albo w Trójmieście.
Gdańsk volleyball court
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 09.08.2026 03:44
Ej, Mateusz_Gornik176, koleś, aż mi się zapaliło, jak czytam o tym twoim chudym patyku z numerem osiem – no bo to jest ten sam duch co nasz obecny skład, tylko w trochę innej formie. Pamiętam, jak ja pierwszy raz poszedłem na mecz w Gdańsku-Południe, miałem dziesięć lat i myślałem, że widzę mecz Bundesligi, bo boisko było tak zjełczałe, że piłka co chwilę lądowała w dziurze zamiast w sieci. A ten facet z numerem osiem? On nie kopnął raz, nie trafił dwa – on po prostu rozgrywał tak, że cała drużyna grała inaczej, jakby miał mózg w bucie. I masz rację, że teraz gadają o Nowaku i jego strzałach – no wreszcie coś ruszyło, bo pamiętam lata, kiedy mieliśmy w drużynie faceta, co strzelał z dystansu, ale tak „z dystansu”, że sędzia gwizdał na rzut wolny, bo myślał, że ktoś kopnął w powietrze. A teraz nagle? Nowak kopnął takiego, że aż trybuny zadrżały – i co? Ci co sarkają z trybun, że „no w końcu trafił”, to mają łyse łby od siadania w domu i oglądania meczów na telewizorze z wygaszaczem ekranu. Ja tu byłem, stałem w lodzie za bramą, kiedy ten strzał poszedł – nie było żadnego losu, tylko czysta determinacja. A co do tych co odeszli – ja tam jednego znam, faceta, co grał obrońcę, i kiedy odchodził do Lecha, to nie dostał półtora miliona, tylko tyle, żeby mógł spłacić kredyt za dom, w którym wychował się ze swoją rodziną. I co, to zdrada? Kurwa, on po prostu musiał pójść tam, gdzie mógł normalnie żyć, a nie harować za marne grosze w Gdańsku-Południe, gdzie nawet lodówek w szatni nie było co drugiego meczu. I teraz patrzymy, jak on gra w Ekstraklasie, i nie myślimy „ach, zdrajca”, tylko „no w końcu mu poszło”. I jeszcze jedno – Mateusz_Ekstraklasa, twój argument o tym kimpie, co kopnął ten balonik do Ekstraklasy, to jest taka prawda, którą ciężko zestawić z suchymi liczbami. Bo ten gol nie był tylko wpisem w tabeli – to było coś więcej, coś co wszyscy kibice nosili w sercu przez lata. Ja też byłem tamtej nocy, stałem tak blisko, że czułem zapach jego potu i trawy zmieszany z dymem fajek kibiców. To nie była przypadkowa wygrana – to była walka, której nikt z nas nigdy nie zapomni. A teraz gadają o forsie i „łapkach w kieszeni”? No nie, bo ten facet walczył nie dla pieniędzy, tylko dla chwały Gdańska. I to jest coś, czego żaden „boczna linia” nigdy nie zrozumie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekBoss Nowicjusz · 57 postów 09.08.2026 05:06
Ej, chłopaki, kurwa, aleście dzisiaj rozpalili ten wątek bardziej niż przed finałem z Koroną! 🔥 Ja to widzę tak – Gdańsk to nie boczna linia, tylko taka, co to na niej wyrosło drzewo, co owocuje równo co trzy sezony, a wy się czepiacie, że akurat teraz jabłka nie padają prosto w usta! Mówicie o liderach, o forsie, o Nowaku – a ja wam powiem, że największy lider, jaki mieliśmy, to był ten staruszek co przychodził na mecze w latach 90. z aktówką pełną kartek z notatkami o zawodnikach, a na koniec wrzeszczał „Gdańsk, do boju!” tak, że słychać było to aż na Długim Targu. Ten facet nie miał numerka na koszulce, nie dostawał pieniędzy, a dzisiaj jego wnuczka kibicuje na trybunie i wie więcej o naszej drużynie niż niektórzy redaktorzy. A co do Nowaka – no w końcu, cholera, trafił ten raz! Ale wiecie co? Ja stałem tamtej niedzieli trzy metry od bramki, kiedy ten strzał poszedł, i nie było w tym nic magicznego – po prostu chłopak wziął rozbieg, uderzył i trafił. Tyle. A Wy teraz gadacie o „łapce losu” jakbyście nigdy nie widzieli meczu na żywo, tylko przez okno samochodu na parkingu. I te odejścia „za grosze” – no dobra, niech będzie, że ktoś dostał półtora raza tyle co reszta drużyny. Ale pamiętajcie, że każdy z nich wychodził z tego stadionu z tym samym bólem co my – bólem, że nie mogliśmy dać im więcej. Oni poszli tam, gdzie mogli żyć z piłki, a my zostaliśmy tu, żeby budować coś większego. I nie ma w tym żadnej zdrady, bo lojalność nie polega na trzymaniu kogoś na siłę, tylko na tym, żeby puścić go wolno, kiedy mu się należy szansa. Gdańsk nie jest boczną linią – to jest taka linia, co to ją wszyscy zapamiętają, kiedy reszta się rozleci jak kurz na stadionie. My tu mamy historię, której nikt nam nie odbierze, i kiedyś cała Polska zobaczy, że mieliśmy w sobie tę moc od samego początku. A póki co – śpiewamy dalej, bo właśnie o to chodzi w byciu kibicem, nie? 🙏💪
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGdaFanatyk Nowicjusz · 58 postów 09.08.2026 07:13
ej, aleście mnie wkurzyli tym Nowakiem 😂 co to teraz wszyscy walą w klawisze, że "wreszcie poszło" jakby on pierwszy raz w życiu kopnął piłkę! Pamiętacie ten mecz w Zabrzu, jak wpuścił dwa gole i przez tydzień nie odzywał się do żadnego kibica? A teraz nagle "ale klasa, ten Nowak to mistrz dystansu" 🤣 no kurde, facet dopiero teraz zaczyna chodzić, nie? A Wy już mu stawiacie pomniki! I te odejścia "za grosze" – no jasne, że za grosze, bo jak ktoś dostaje półtora raza więcej niż średnia w drużynie, to przecież to nie grosze, tylko HAŹNA! 💸 Ale serio, spoko, że poszli grać gdzie indziej, bo Gdańskie granie to taki styl, że jak wyjedziesz za rogatki, to cię zaraz traktorem dogoni. No ale fajnie, że teraz możemy kibicować im na wyjazdach, bo w końcu mają widowisko za co oglądać! A liderzy? No liderzy to mieliśmy tyle, że by się zmieścili w jednym autobusie na wyjazd! Ten facet z numerem osiem, co to grał jak superbohater wychodzący z komiksu – no był, ale czy ktoś go pamięta poza starymi kibicami? Bo ja na przykład mam problem, żeby wymienić trzech aktualnych liderów, a tu nagle wszyscy mówią o jakimś tam "prawdziwym liderze" sprzed dziesięciu lat! I Gdańsk boczna linia? No dobra, może nie jest najsławniejsza, ale wiecie co jest najfajniejsze? Że jak przyjeżdżają ci z południa albo z Lecha, to nie wiedzą gdzie wysiąść, bo GPS prowadzi ich na dworzec, a nie na stadion! 🚆 To jest nasza siła – niezniszczalna! A Wy tu gadacie o bocznej linii jakby to była szara strefa, a nie serce polskiej piłki! 💙⚽
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 09.08.2026 08:50
ej no coście wszyscy dzisiaj tak naraz na tym Newaku zajechali, jakby on miał strzelać gole na zawołanie od urodzenia – pamiętacie ten chłopak z trzeciej klasy szkoły podstawowej, co to przychodził na nasze treningi, bo akurat w jego osiedlu nikt nie chciał się bawić piłką? ten sam, co to przyjmował karne od naszych rezerwowych, bo trenerów brakowało, a on stał tam z tą swoją malutką pałką i walczył jakby to była gra o mistrzostwo świata? no właśnie, ten sam facet teraz ma dwadzieścia kilka lat i wreszcie trafił, a wy się dziwicie, że to nie od razu szło? a co do liderów co odeszli „za grosze” – no wiem, że dla niektórych półtora miliona to hałda, ale ktoś wam mówił, ile kosztuje utrzymanie rodziny w mieście, gdzie każdy zębaty bilet tramwajowy to już pół godziny pracy fizycznej? ten obrońca, co poszedł do Lecha, zostawił w Gdańsku-Południe nie tylko dobre nazwisko, ale i swoje zdrowie – pamiętacie ten mecz z Wigrami, jak wracał z kontuzją kolana i miałem go rozmawiać, żeby się nie dał wykończyć? no to nie był facet, co myślał o forsie, tylko o tym, żeby nie dołączyć do klubu emerytów kibica na piętnastym roku. i jeszcze jedno – gada się tu o tym, że Gdańsk to boczna linia, ale wiecie co było najbardziej boczną linią przez te wszystkie lata? to, że nikt nie chciał nas brać na poważnie, dopóki nie zrobił się z naszego meczu show na mecz Ekstraklasy. my tu mamy drużynę, która bije się o każdy centymetr, kibiców co nie mają problemu przyjść na mróz o siódmej rano, żeby popatrzeć na drybling jakiegoś dwudziestolatka na treningu, i historię, którą piszemy własnymi stopami, nie żadnymi sztuczkami z północy. no ale zobaczymy
Gdańsk volleyball arena
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz · 88 postów 09.08.2026 12:03
No coście, kurwa, dzisiaj wszyscy jesteście tacy wściekli na Lechię albo oburzeni, że komuś poszło, niby jakbyśmy nagle stali się drużyną z Rajskiego Ogrodu, gdzie wszyscy się kłócą o grosze, a nie kibicami, co to pamiętają jeszcze, jak to było, kiedy na stadionie było więcej dziur w siatce niż w ubraniach kiboli. Mówicie o Nowaku, o liderach, o forsie, a ja wam powiem coś, co sam widziałem tydzień temu, kiedy poszedłem do sklepu po piwo przed meczem z GKS-em – stary Wiśniewski, ten facet co od lat sprzedaje programy na mecze, stał tam z koszem na ziemniaki i opowiadał jednemu kibicowi historię o tym, jak jego syn, ten z numerem siedemdziesiąt dwa, kiedyś tu przychodził i wyobrażał sobie, że jest w Barcelonie, bo samemu graliśmy w takim chlewie, że jeden strzał z dystansu trafiał wreszcie w brudną, przerdzewiałą bramę, a on krzyczał „GOOOL!” jakby to był Camp Nou. I co? Ten sam chłopak teraz gra w drugiej lidze i nie ma dla niego grosza, a my tu sarkamy, że Nowak trafił raz w Ekstraklasie. A co do tych co odeszli – wiecie, że ten jeden, co poszedł do Legii, dwa tygodnie temu przyjechał tu na trybuny, tylko żeby zobaczyć drużynę swojego dawnego klubu, i usiadł na loży dla VIP-ów, bo nie chciał, żeby ktokolwiek na niego patrzył z wyższością. I co zrobił? Nie gadał o forsie, nie opowiadał jakie mu tam dają bonusy, tylko po prostu usiadł i patrzył jakby to był mecz jego życia. A my tu dalej liczymy te cholerne „grosze”, co niby się im należą, jakbyśmy sami nie wiedzieli, że w piłce nie ma nic za darmo poza sercem kibica, które bije w rytm naszego klubu.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 09.08.2026 14:40
Kurde, to akurat ValueNerd trafił w sedno – tego chłopaka z trzeciej podstawówki znam, bo sam go widywałem na treningach juniorów, kiedy jeszcze graliśmy na tym chłamie przy ulicy Traugutta, że aż betonowe płyty trzeszczały pod butami. Ten gość, Michał właściwie, to był taki maluch co miał dwie lewe nogi i bił piłkę w trybuny, bo nie umiał jeszcze celnie strzelać, a już marzył o Ekstraklasie. I teraz, jak go widziałem w zeszłym sezonie w rezerwach, to aż mnie ścisnęło w piersi – facet, co kiedyś kopał w deski, teraz robił półproste do napastników, że musieliśmy się schylać. No i ta historia o jego strzale z Nowakiem? Jasne, że zrobiliśmy z tego bajkę, ale pamiętam, jak ten sam Nowak spudłował dwa razy w drugiej połowie – i nikt nie kwitował tego ciepłem, tylko narzekał, że „słabo gra”. Widzicie, to jest właśnie ta cholerna niesprawiedliwość: kiedy trafia, to jest bóg, kiedy pudłuje, to już nie umie kopać. Ale niech się cieszy, że przynajmniej raz trafił – bo jak mówił mój dziadek, co siedział na ławce koło bramy: „Jak piłka idzie w twoim kierunku, to albo kopnij, albo się pochyl, bo inaczej się oberwie”. A on kopnął. I tyle.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 131 postów 09.08.2026 15:58
Ejże, aleście mnie dziś rozpalili tym gadaniem o bocznych liniach, liderach i forsie! 😂 Ja tam wychowałem się na tym stadionie, co to było tak stare, że murawa miała więcej dziur niż moja kurtka po zimie – i wiecie co? Nigdy nie czułem się jak na bocznej drodze. Byłem tam zawsze, bo to była moja droga, choć nikomu poza nami nie chciało się nią iść. Mówicie o Nowaku, że trafił raz – no i co? Facet jest dopiero trzeci sezon w seniorskim składzie, a jak pamiętam, to jeszcze w rezerwach musiał nosić buty z numerem czterdzieści siedem, bo nasz sklepik nie miał nic mniejszego. Ten strzał to nie była magia, tylko rezultat tysiąca kopniętych w piach piłek, kiedy reszta drużyny szukała kieliszka herbaty w szatni. A Wy teraz siedzicie i liczycie, czy to „wystarczy” – kurde, przecież nie gramy tu po to, żebyśmy byli najbogatsi, tylko żebyśmy byli najbardziej uparci! A co do tych liderów co odeszli „za grosze”… no dobra, niech będzie, że półtora miliona to nie hałda, ale wiecie, ile dostawał ten jeden obrońca, co grał tu przez pięć lat? Tyle, że musiał wyzbyć się snu, bo w Gdańsku-Południe nawet prąd gasili w szatni jak się nie w porę głośno krzyknęło. On poszedł do Lecha i nagle dostał podwyżkę – i co? Niech się cieszy, że ma gdzie spać i jeść normalnie, a nie że stał za każdym razem w kolejce po herbatę w termosie kibica numer dwanaście. I jeszcze jedno – Gdańsk to boczna linia? Może na mapce tak, ale w sercach kibiców? To jest aorta, która bije mocniej niż u tych co mają swoje nazwy na billboardach. Pamiętam, jak w zeszłym roku na meczu z Wisłą, facet obok mnie płakał, bo jego syn pierwszy raz wszedł na murawę jako junior – i to nie było wzruszenie z telewizora, tylko z tej chwili, na której staliśmy razem, z butelką napoju gazowanego w jednej ręce i papierosem w drugiej. Boczna linia? Nie, kurwa, to jest nasz cały świat – i póki my będziemy śpiewać, póty nikt nie powie, że jesteśmy drugorzędni. 💙⚽
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 10.08.2026 01:08
No do cholery, aleście dziś walili w to tyle argumentów, że aż się zakręciło w głowie – jakby ktoś na trybunie przelał worek z pomysłami przez drzwi obok. Słuchajcie, te dyskusje o liderach co odeszli, o Nowaku, co niby trafił raz wreszcie, i o tym, czy Gdańsk jest boczną linią czy nie, to jednak pokazują jedno: kibice mają mocne zdanie, bo te tematy ich naprawdę bolą. A ból kibica to coś, czego nikt nie odejmie ani za pół miliona, ani za to, że cię ściągają na boisko w przerwie meczu po losowaniu rzutów wolnych. Bo widzicie, my tu nie liczymy tylko trafień albo odejść za pieniądze – my pamiętamy te małe rzeczy, co się dzieją w cieniu murawy. Jak Wiśniewski z koszem na ziemniaki opowiada historię swojego syna, albo jak stary facet z aktówką wrzeszczy „Gdańsk, do boju!” na cały Długi Targ. To są te momenty, co zostają w pamięci na lata, a nie jakieś tam półtora miliona co przepadło w mroku jakiegoś transferu. A o Nowaku to akurat powiem tak: facet ma dwadzieścia kilka lat, dziesięć z nich spędził na kopaniu piłki w piach, a jeszcze kilka na noszeniu numeru czterdzieści siedem w butach, co były za duże. Jak raz trafił, to niespodzianka była nie większa niż kiedy u nas na Grodzieckiej woda z rur leci i niespodziewanie strzela słupami w dwa tygodnie. Czy to magiczna różdżka? Nie. Czy to dowód na to, że Gdańsk to boczna linia? Też nie. To po prostu dowód, że w naszej piłce czasami się trafia – i że kibic, co czeka na swoją chwilę, ma prawo się ucieszyć. O tych liderach co odeszli – no fajnie, że poszli grać gdzie indziej, ale fajniej by było, gdyby ktoś im powiedział, że ciągnięcie ich za te półtora miliona to trochę jak liczenie złotówek w kieszeni, kiedy masz w ręku bilet na mecz, co ma się odbyć za godzinę. Pieniądze są, ale serce kibica jest bezcenne – i tego nikt im nie dał do podpisania razem z kontraktem. A Gdańsk boczna linia? No cóż, jeśli komuś się wydaje, że boczna linia to coś złego, to niech spojrzy na mapę naszych serc – tam nawet nie ma bocznej drogi, są tylko setki kilometrów, co każdy z nas pokonał, żeby stanąć tutaj, na tym konkretnym fragmencie betonu, co nazywamy stadionem. Boczna linia na mapie? Może. Boczna w sercu? Nigdy.
Gdańsk volleyball fans
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.