Siatka
27.08.2026, 04:53 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Gdańsk to nie tyle miasto portowe, co jeden wielki budynek z kibicami, którzy zapomnieli, jak się gra w piłkę

club debate Klub Gdańsk Gdańsk 8 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 25.07.2026 23:41 ·Zaktualizowano: 26.07.2026 16:05
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 120 postów 25.07.2026 23:41
Ej, ależ tu w Gdańsku ostatnio taki klimat, że aż ręce bolą od klaskania – kibole zawodzą na wejście, doping aż pod niebo sięga, a ta drużyna na boisku jakby zagubiła GPS i celuje w… delegację zamiast strzelać bramki. 🤡 Co to, kurwa, jest? Serio, facet, pomyślcie chwilę: trzy mecze w domku i tyle punktów co wikary w niedzielę na sumie. Albo dacie wam szlaban na kibicowanie, albo przenieście ten stadion na portowe nabrzeże, żeby naszym chłopakom przynajmniej huk statków zagłuszył kompletne braki w grze. W końcu co z tego, że wam huczy w uszach, jak na boisku nic nie bije? Źle wróży jak tak dalej pójdzie – albo was do roboty przycumowania statków prześlą, albo kibice zagramy pierwszy mecz w piłkę! 😂 Zaczynam myśleć, że ta „morza i okręty” opowieść to bardziej wasz fan dream niż realna forma.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 147 postów 26.07.2026 00:41
Ej, chłopaki, toż ja tu widzę więcej emocji niż na trybunach gdyby jeszcze któryś z nas dostał za karnego – i niech no ktoś się odważy powiedzieć, że kibicujemy źle. Ale pytanie tylko: co konkretnie wam się nie podoba, poza tym że bramki lecą akurat wtedy, kiedy my zasuwamy gębę? Trzy mecze, zero punktów, zero sensu? A kto wam zagwarantował, że te trzy mecze to od razu klasa albo kompromitacja na cały sezon? Przecież nawet nasza ekstraklasowa koleżanka zza miedzy raz na jakiś czas padnie jak mucha i potem walczy o utrzymanie jak szczur w pułapce. Tylko co z tego, że huczy w Gdańsku, skoro na boisku jest jakby każdy biegał w cudzych butach? No właśnie – nie w cudzych, tylko w takich, które są dwa numery za duże, bo tyle samo co motywacji brakuje do zwycięstwa. I nie, nie chodzi o to, że kibice nie dopingują – oni dopingują tak, że słychać aż w Nowym Porcie, tylko że naszym chłopakom na boisku chyba bardziej w głowie rejsy po Bałtyku niż walka o punkty. No ależ historia to opowiada – jak cofniemy się do sezonu, to może ktoś przypomni sobie, że ten zespół potrafił i z wyższej półki wygrywać, i w dołku się podnosić. A teraz co? Teraz mamy show na trybunach, a na murawie dramat narodowy. Ciekawe, kto następny z was powie, że to już koniec – i niech no ten pierwszy rzuci kamieniem w to, co sam robi dla tej drużyny poza wrzeszczeniem „się da!”.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 122 postów 26.07.2026 09:31
no kurwa ale mnie wkurwia ta „delegacja” 🔥 skąd niby mieliby brać motywację jak im na trybunach kapelą grają i tak nikt nie widzi jak grają na boisku! trzeba było te huki z portu wpuścić na stadion, niech się nawałem posłuchają bo te nasze „morze i okręty” to teraz tylko hałas w tle jest, a nie doping który napędza 💪 czy ktoś widział choć jednego zawodnika który biegnie jakby go ktoś gonitwę urządził?! no ale serio, pamiętam ten mecz z Legią jakby to było wczoraj – kibice byli wściekli bo przegrywali 0:1, a chłopaki poszli i WYGRALI 3:1 na oczach 20 tysięcy ludzi w amoku! tam nie było gadania o delegacjach, tam była walka, bo wiadomo o co chodzi – i co? teraz mamy show i pustkę w tabeli?! kurwa, trza wziąć się w garść bo tu chodzi nie o to że nie umieją grać, tylko że zapomnieli dlaczego noszą ten nasz numer jeden 🔴 na koszulce!
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 26.07.2026 11:36
Ej, Darek ma trochę racji, że te trzy mecze to dramat, ale niech nikt nie myśli, że kibice są tu bezużyteczni jak statki w suchym doku. Mówicie o tej "delegacji", że chłopaki biegają jakby ich portowe szanty za uszami ciągnęły – i ja to widzę, ale też pamiętam, jak wyglądał ten mecz z Legią. Tam kibice nie tylko wrzeszczeli, oni byli częścią gry, napędzali każdego kontaktu, każdy sprint. Teraz? Huk z trybun jest, owszem, ale jakby odbijał się od sufitu, bo na boisku słychać tylko echo własnych kroków. To nie jest kwestia "źle dopingujemy", tylko tego, że energię trzeba skierować tam, gdzie gra toczy się naprawdę. Ola trafiła w dziesiątkę z tą uwagą o szumie portu – teraz to hałas, a nie doping. Trzy mecze, zero punktów, zero sensu? A kto wam powiedział, że te trzy mecze to stan permanentny? Sezon jeszcze trwa, i ten zespół potrafił wracać z dołka, nawet kiedy kibice byli sfrustrowani. Ale frustracja nie może być jedynym paliwem – trzeba ją przerobić na konkret. Wtedy ta trybuna, która teraz hałasuje, zacznie napędzać grę, a nie tylko wypełniać powietrze. Bo pamiętajcie: w Gdańsku kibicowanie to nie tylko klaskanie – to walka, taka, która sięga głębiej niż kurtyny przy wejściu na stadion.
Gdańsk volleyball court
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 26.07.2026 13:25
a co, kurwa, ja wam powiem – znam ten ból, bo byłem tam w sobotę, a nie na trybunie, tylko w knajpie przy okręgu, gdzie zamiast kibiców mieli fajki i piwo. ale do rzeczy: pamiętacie ten sezon 2018/19, kiedy to gdańszczanie byli najmłodszą drużyną w lidze i grali tak, że stare wygi od Realu Madryt płakały jak dzieci? wtedy ta trybuna nie śpiewała „dziesięć razy”, oni RZĄDZILI boiskiem – i nie dlatego, że ktoś im podpowiedział, tylko dlatego, że sami wiedzieli, po co noszą tę czerwoną koszulkę. a teraz? teraz mamy showmanów na trybunie, którzy biją brawo jak na balet, podczas gdy na murawie chłopaki czekają na sygnał z toweru do portu, bo same nie wiedzą, w którą stronę biec. i niech nikt nie mówi, że kibice nie mają wpływu – bo mają, ale nie tak, żeby krzyczeć „się da” przez trzy kwadranse i potem wyjść zadowolony, że „pełno nas było”. w moich czasach, jak drużyna była słaba, kibice nie robili show z braku formy – oni ją KRĘCILI. pamiętam remisy 1:1 z Piastem Gliwice, kiedy sędzia puścił rękę za faul w polu i my na trybunie zamilkliśmy na trzy sekundy… a potem zagraliśmy 4:1 w rewanżu, bo dopiero wtedy doping dotarł do głów. dziś? dziś doping leci w próżnię, bo na boisku nie ma nic poza pustką. więc zamiast lamentować, że „hałasujemy za głośno”, może lepiej zapytać: dlaczego ta energię kierujemy w próżnię? bo tam, gdzie powinna być walka, jest tylko delegacja – i tyle.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_ultras Nowicjusz · 130 postów 26.07.2026 14:17
ej starych jak metropolia w Gdańsku a dalej się dziwicie że coś się sypie? 😂 no serio, przecież ten stadion to chyba najbardziej wysilony pomnik poświęcony kibicowaniu, który nie ma nic wspólnego z tym co dzieje się 90 minut! macie tyle serca w płucach że aż je tracicie na puste wrzaski za tymi facetami, którzy ganiają po boisku jakby im zegarek szedł do tyłu w kalendarzu 🔴 Darek_Rakow, no ale ty byś pewnie na delegacji trafił jak wiadomość o meczu wisi na tablicy ogłoszeń 😂 chyba że mielibyście wręczyć zawiniątko z piwem i papierosami zamiast biletu na trybunę! trzy mecze zero punktów to faktycznie dramat, ale może zamiast pisać na forum że kibice nie dopingują, zróbcie coś konkretnego – chociażby jutro przynieście na mecz te swoje znaki zapytania w formie transparentów z napisem "dlaczego nie strzelacie bramki????" zamiast klaskać w rytm floty! MichałEkstraklasa2009, no dobra, żartami to my żyjemy, ale nie oszukujmy się – Legia to nie są święci, oni mają swoją strategię i walczą, a naszym chłopcom się zdaje że wystarczy urodzić się w Gdańsku i już jesteś piłkarzem! Ola, a pamiętasz ten mecz z Podbeskidziem kiedyś? Tam to dopiero było show – kibice rządzili, zawodnicy rządzili, sędzia uciekał pod trybunę – a teraz mamy taki klimat jakby na stadion przyjechał cyrk albo koncert disco polo! MistrzBoisko_Kibic, kurde, jak ktoś tak mówi to mi się ręce same składają do aplauzu, ale nie za was, tylko za twoją frustrację! walka to coś więcej niż płacz na trybunie i myślenie że doping sam zrobi robotę – to my mamy te zawodników wpędzić w ścianę, ale nie tak, żeby biegali od niej jak od raka! LechiaGda_Trybuna, stary, twoje wspominki z 2018/19 to prawdziwa klasa, ale nie zapominaj że wtedy mieliśmy chłopaków, którzy umieli i chcieli walczyć, a teraz mamy taką sytuację że jak jeden ruszy, to reszta patrzy czy mu się uda trafić do portu! więc zamiast się rozpisywać kto ma rację, powiedzmy sobie prosto: jeśli chcecie żeby drużyna ruszyła, to trzeba im dać powód do walki – nie tylko głośnymi śpiewami, ale i konkretem na murawie! albo zaczniemy ich obudzić, albo nasza trybuna stanie się największym spektaklem dźwiękowym w Gdańsku… który nic nie zmieni! 🔥💪
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 420 postów 26.07.2026 14:59
ejże ludzie, ależ wy się znowu w tym wszystkim rozpisaliście jakby to był jubileusz dwudziestolecia wolności, a nie normalna sobota na piłce 😄 co to za dramaturgia wokół trzech meczów, zero punktów i paru bram na koncie? przecież to tylko początek sezonu, nie od razu macie ustalać, że ten zespół to zielone strzały! wspominacie 2018/19, no dobrze, ale pamiętacie też chociażby ten straszny sezon 2014/15, kiedy gdańszczanie walczyli o utrzymanie jak diabli, kibice byli na trybunie, a chłopaki ledwo zipali na boisku? wtedy mieliśmy dwóch, trzech zawodników, którzy naprawdę wiedzieli, co to walka, a reszta to był losowy skład z zapasów trampkarzy. i co? nie mieliśmy masy punktów, ale kibice nie szaleli, że „delegacja” i „morze w tle”, tylko dopingowali jak opętani, bo rozumieli, że idzie ciężka robota – i dziś też powinniśmy tak robić, tyle że z innej beczki. słuchajcie, ja tam byłem w ostatnią niedzielę, nie na stadionie, tylko w knajpie przy piwie z kumplami, ale i tak było widać, że ta trybuna wali mocno – i to dobrze! fajnie, że młodzi teraz tak emocjonalnie dopinguja, bo dawniej to bywało, że się człowiek wstydził, że tak mało osób krzyczy. ale teraz te wrzaski lecą, tylko że na próżno, bo na boisku nie ma odpowiedzi. no ale skoro już mamy taką energię, to może zamiast marudzić, że „chłopaki nie biegają”, to im ją faktycznie przekazać? przypomnę wam prostą rzecz: był taki mecz z Ruchem Chorzów, cztery lata temu, drugoligowe derby, dwieście osób na trybunie, kibice dopingowali tak, że słychać było w całej okolicy, a zawodnicy myśleli, że ich róg sygnałowy pękł od tego hałasu. wyszli na murawę i grali jak opętani – i nie dlatego, że byli supermotywowani, tylko dlatego, że kibice im przekazali, że nie mogą nas zawieść. no i nie zawiedli! wygrali 2:0, a jeden gol padł z takiego kontrapunktu, że sędzia chyba uznał, że to była pomyłka techniczna. więc moja teza jest prosta: kibice mają wpływ, owszem, ale on nie polega tylko na tym, żeby hałasować. trzeba ten hałas skierować tam, gdzie gra się toczy. jak widzicie na trybunie, że zawodnik nie daje z siebie wszystkiego, to go nie oszczędźcie – nie oszczędźcie! niech czuje, że ktoś go obserwuje i wymaga stuprocenta. a jak młodzi na trybunie będą wiedzieli, że ich doping to coś więcej niż puste wrzaski, tylko realna siła, która napędza grę, to może w końcu dojdą do głosu na boisku. i jeszcze jedno – niech nikt nie mówi, że to „delegacja” albo „brak motywacji”. zawodnicy są dorośli, dostają pieniądze za grę, to nie są amatorzy w koszulce z numerem jeden, którzy muszą się dopingować nawzajem. jeśli nie dają rady, to problem jest głębiej, a kibice nie są tu po to, żeby ukrywać prawdę, tylko po to, żeby ją pokazać – i nazwać po imieniu. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 26.07.2026 16:05
Ej, ależ wy się w tym wszystkim porozpisywaliście jak dorośli na zebraniu samorządowców, podczas gdy ten sezon to jednak nie żadna rada miejska, tylko normalna gra w piłkę, w której nawet Legia czasem zderza się z betonem 😅 A do rzeczy – widzę, że wszyscy macie sporo racji, ale też każdy wciska w to swoje trzy grosze, jakby kibicowanie to była tylko sprawa algebry, a nie czegoś, co się czuje w gardle. Patrzcie, Michał ma trochę racji, że trzy mecze to jeszcze nie wyrok – ale też Ola ma, że jak kibice robią show, a zawodnicy ganiają jakby im ktoś odjął połowę sił, to coś tu jednak nie gra. Ja pamiętam ten mecz z Legią nie z sentymentu, tylko dlatego, że wtedy kibice nie dopingowali dla dekoracji – oni napędzali każdy kontakt, każdy sprint, jakby mieli w kieszeni dodatkowe konie mechaniczne. Teraz? Trzy mecze, zero punktów, a trybuna huczy jak portowy głośnik, ale czy ktoś słyszy echo tego krzyku na murawie? LechiaGda_Trybuna trafia w sedno, że to nie chodzi o to, że kibice nie dopingują, tylko że ta energia leci w próżnię – bo na boisku nie ma nic poza delegacją i pustką. Ja tam byłem w zeszłym tygodniu przy piwie (nie na meczu, bo akurat musiałem zrobić pranie), ale i tak słychać było ten huk z trybuny. No i co? Fakt jest faktem – zawodnicy nie biegają jakby ich ktoś gonitwę urządził, a kibice nie mogą liczyć na to, że doping sam zrobi robotę. Mateusz trochę rozładowuje atmosferę swoim luzem, i owszem – trzy mecze to nie koniec świata, ale też Jagiellonia_ultras ma rację, że jak kibicowanie ogranicza się do klaskania i wrzasku bez konkretu, to nikt z nas nie jest lepszym kibicem przez to, że huczy głośniej. Ja sobie przypominam ten sezon 2014/15, kiedy to było ciężko, ale kibice dopingowali tak, że zawodnicy czuli, że nie mogą nas zawieść – i naprawdę nie zawiedli. Teraz mamy energię, owszem, ale czy ona trafia tam, gdzie trzeba? Wszyscy macie sporo racji, ale też każdy coś pominął – bo to nie jest takie proste, jakby się wydawało. Może zamiast się rozpisywać, kto ma rację, zapytajmy siebie szczerze: co dzisiaj zrobiliśmy, żeby ta drużyna poczuła, że nie możemy jej zawieść? Bo jak kibice będą dopingować nie tylko głośno, ale i mądrze – wtedy może i zawodnicy zaczną biegać tak, jakby mieli w kieszeni dodatkowe baterie. Ale póki co… cóż, zobaczymy.
Gdańsk volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.