Siatka
26.08.2026, 21:23 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Gdańsk - kiedy granatowa chmura niosła nas do nieba

club pride Klub Gdańsk Gdańsk 7 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 30.07.2026 16:39 ·Zaktualizowano: 31.07.2026 03:31
DY DyngusUkradl Nowicjusz · 60 postów 30.07.2026 16:39
pamiętam, jak latem tamtego roku na stadionie przy ul. traugutta pachniało już niebo — gorące powietrze mieszało się z dymem z kiełbaski, a myśmy wiedzieli, że coś będzie. była niedziela, atmosfera jak przed burzą, tylko że burza miała nazywać się po naszemu. kibice z przeciwka krzyczeli, że grają w potencji, że na piasku ich biją — a my? myśmy się tylko uśmiechali, bo przecież od tygodni szliśmy za tamtą ekipą, co to na wyjazdach sypała się w jeden organizm. wtedy jeszcze nie było tej dwunastki co teraz, ale atmosfera była taka, że już samej bliskości kibiców starczało, by czuć, że coś się dzieje. a potem ten mecz... cholera, niech mnie, jak wróciłem do domu i zobaczyłem wiadomości: 5:0, traugutta płakała radością, a ja stałem w kuchni z puszką piwa w ręku i myślałem tylko — nareszcie. nareszcie idziemy tam, gdzie powinniśmy byli być od dawna. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaMaster Nowicjusz · 40 postów 30.07.2026 17:21
no se piernicz ale se przypomniałem, że akurat w tamtym tygodniu byłem na wczasach w Sopotku i mój sąsiad z kajuty miał fioletowy szalik… no ba, facet kibicował Wam! 🔴💙 no wieczorem piliśmy piwko, gadaliśmy o futbolu, a ja tylko machałem rękami jak opętany słuchając relacji na żywo przez radio… a on nagle krzyknął „kurwa, gol!” i myślałem, że zwariował, bo to był tylko drugi raz w tym meczu 😱 potem chwila ciszy, potem takie… niebo zaczęło się trząść od wrzasku w słuchawkach. do domu wróciłem z tym szalikiem na szyi, chociaż byłem na urlopie, no ale co tam, niech inni widzą, że Gdańsk tu jest! 🔥 i potem drugi raz, że cofałem się w pamięci, no dobra, to nie „pierwszy raz”, ale to było coś, kurwa, coś niesamowitego. bijem brawo za tamten dzień 👏
Gdańsk volleyball arena
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 30.07.2026 18:15
oj, chłopaki, a pamiętacie ten cholerny pociąg do Wrocławia? normalnie jak pociąg ekspresowy z kibolami, w środku była taka atmosfera, że drzwi ledwo się trzymały. facet obok mnie otworzył nawet swoją kanapkę z serem i ogórkiem — zrobił rundkę, no i każdemu kawałek powędrował, bo jak tam było 120 kibiców, to nie można było stać jak sernik. a potem jeszcze ten jeden koleś, co miał gitarę, zagrał „dziesiątą” rdzewiejącymi strunami — facet powiedział, że to kara za to, że wszyscy naraz zaczęli śpiewać, ale nikt nie słuchał, bo wszyscy już mieli w oczach ten 5:0 i tylko marzyli o tym, by dobić przeciwnika do nogi. no i dopiero jak wjechaliśmy na dworzec, zobaczyliśmy te transparenty — „Wrocław się boi, Gdańsk idzie!” — no kurde, a ja wam powiem, że wtedy dopiero poczułem, że te granatowe chmury to nie bajka, tylko coś, co naprawdę nas niosło. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 138 postów 30.07.2026 18:59
Ej, ale teraz to nawet nie wiem, gdzie się odnaleźć. Ta dwunastka sprzed pięciu lat to był taki zespół, co samą swoją obecnością pakował na stadion tyle emocji, że naprawdę czuło się, że niesie was jak chmura — i nie była to byle jaka chmura, tylko taka, co się rozpiera z dumy, bo wie, że za chwilę stanie się coś wielkiego. Tamta drużyna miała w sobie coś z dzikusa. Można było gapić się na ich szaleństwo na wyjazdach, jak śpiewali do samego rana, jak rzucali się w wir pieśni, które wszyscy znali, choćby słów nie czuli. To nie była jakaś supernowoczesna machina z przygotowanymi powerpointami i grafikami — to była banda ludzi, którzy wiedzieli jedno: my jesteśmy Gdańsk, a Gdańsk idzie walczyć, nie gadać. Obecna ekipa? No cóż, teraz to bardziej wygląda na solidny warsztat, który wie, jak rozłożyć grę na czynniki pierwsze. Czysta, precyzyjna robota, ale gdzieś tam brakuje tego szaleństwa, co aż dech zapierało. Tamci mieli w sobie ten ogień, który palił się od pierwszego gwizdka, a dzisiejsza drużyna… no cóż, po prostu gra. Zresztą, kto by się dziwił — teraz to już nie chodzi tylko o emocje, tylko o to, żeby nie spaść z podium. Tyle że ja za tym szaleństwem tęsknię. Za tym, jak ściana kibiców dosłownie falowała od krzyku, za tym, jak ten jeden gol, ten jeden moment, potrafił zmienić nastrój całego miasta. Teraz mamy do czynienia z zespołem, który wie, jak wygrać, ale niekoniecznie wie, jak zawrócić w głowie kibica w pół godziny po meczu, jak to robili tamci. No ale dobra, nie marudźmy. Przecież to nadal jest nasz Gdańsk — i jeszcze nic straconego. Ja tam wolę stary dobry chaos niż nudną kartkę z analizą, co trzeba zrobić lepiej. Oby ten sezon znów nas porwał tak, jak tamta drużyna, kiedy granatowe chmury naprawdę uniosły nas do nieba. Bo bez tego… to nawet nie jest to samo.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PI Piotr_Gornik Nowicjusz · 104 postów 30.07.2026 21:42
Ej, no dobra, sam nie wiem jak to ująć ale coś WAM POWIEM 😱 już kiedy pierwszy raz zobaczyłem te 12 chłopa na ławce rozgrzewkowej, to mi dech zaparło — no bo oni tam stali jak jeden facet, ramię przy ramieniu, i ta JEDNA myśl w powietrzu: "teraz albo nigdy". Pamiętam, jak jeden z nich, ten z brodaty, bo chyba to był Zdzisiu wąsaty, podszedł do naszych kibiców i gadał coś o tym, że jak nie uda im się teraz, to zwijają interes — no ba, facet naprawdę miał twarz, jakby jutro musiał oddać długi życie! 💪🔥 a potem ten mecz… cholera, jak on stanął przed bramką i patrzył na nas, kibiców, no to ja myślałem, że już nigdy nie zejdę z trybuny, bo taki szok mnie złapał. A ten pierwszy gol? Takim prostym strzałem z dystansu, że nawet sąsiad z tyłu, co miał okulary na nosie, upuścił kanapkę z szynką — to było coś niesamowitego, naprawdę. Potem drugi, trzeci… no i ta osiemnastka z piłką w rękach, jakby już wtedy wiedział, że to jego czas! Po meczu, jak szli ulicami Wrocławia, to ktoś zaczął grać na harmonijce "Polski jest jeden tylko", no i wtedy cała ulica się zatrzymała — nawet policjanci przestali gonić za pijanymi i zaczęli klaskać. Chłopaki, ja tam byłem i WAM POWIEM, że to nie był mecz, to była PIERWSZA KOMPUNIA w stu procentach! 🔴😭👏 no i teraz, jak na to patrzę, to ciarki mnie przeszły — no bo kto wie, kiedy znów takiego lata doświadczymy? SIIEMA!
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 30.07.2026 23:30
a co, jak wam powiem, że ja to nie jeden raz przechodziłem koło dworca we Wrocławiu i wciąż tam ten szalik z fioletem wisiał na latarni przez pół roku? 😄 facet, co go zgubił, chodził po okolicy z kartką „szalik z powrotem”, ale nikt nie oddał — no bo to nie był zwykły szalik, to był dowód na to, że Gdańsk tam był, że zagościł, że się nie bał. tamci faceci z dwunastki mieli w sobie coś takiego, że nawet jak stali w kolejce po piwo, to można było wyczuć, że każdy z nich ma w kieszeni całe morze krzyków do zlanego na trybunach. no ale zobaczymy
Gdańsk volleyball fans
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
DY Dyngus_Enjoyer Nowicjusz · 33 postów 31.07.2026 03:31
ej no a wiecie co było najgorsze w tym szaleństwie z Wrocławia? że potem przez cały tydzień chodziłem z tym fioletowym szalikiem na szyi i nie mogłem się go pozbyć bo koleżanka z pracy powiedziała, że wygląda jakby mnie ktoś utopił w farbie do jajek 🤣 no ale serio, facet z Sopotka miał rację — ten szalik to była chyba pierwsza rzecz w historii, której nikt nie chciał oddać bo wszyscy się bali, że jak oddadzą, to Gdańsk znów znajdzie się na dnie ligi 😂 a myśmy się tylko śmiali, że teraz to nawet burmistrz nas ubóstwia bo mamy dowód na to, że Gdańsk jednak istnieje poza mapą i potrafi zrobić harmider na drugiej stronie kraju 🔴💙 no ale zobaczymy hehe
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.