Siatka
27.08.2026, 02:15 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Żeby Warta Poznań pożałowała, że nie wzmocnili ofensywy kibrem naszego zespołu!

club transfer wish Klub Kędzierzyn-Koźle Kędzierzyn-Koźle 7 postów ·36 wyświetleń ·Utworzono: 12.07.2026 06:32 ·Zaktualizowano: 12.07.2026 18:34
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 124 postów 12.07.2026 06:32
Ej, ależ mamy wokół siebie talię snajperów, co aż się prosi, żeby ją wsadzić Warcie pod nos! 🤡 Peszko to nie żaden tam nowy koleś z akademii, co to wlecze piłkę po boisku — ten facet ma oko strzelca i refleks lotnika, a my go trzymamy na ławce jak jakiś zabytek? Chodzą słuchy, że w Zabrzu nawet młodzi kibole wlewają browara, licząc na jego debiut na hali „Glazika”, bo… no cóż, oficjalnie to nieoficjalnyemu wsparciu kibicowskiemu od razu by się poprawiła passa w tym sezonie. A Warta? Oni myślą, że im te talenty same wpadną do bramki jak wiatr z pola — a tu niespodzianka: nasi mają w zanadrzu asa w rękawie, który przydałby się tam tak samo jak kiełbasa na śniadanie. Jakby mieli rozum, toby tu przyjechali z workiem monet i wymienili co nieco za tę bombę zegarową, co gasi mecze w ostatniej akcji. No i jeszcze ta ofensywa… przecież to nie żadna tajemnica wojskowa, że naszemu atakowi brakuje pazura, a co dopiero jakiegoś „tagu”. Pedziek strzela, jak może, ale żeby naprawdę zrobić wrażenie, trzeba takiej klasy snajpera na boisku, co to nie bawi się w układanki. Peszko by se tym pozieleniał z radości — w końcu u nas albo się strzela, albo się strzela, punkt. A oni w Poznaniu liczą na szczęście? Śmieszne, nie? 😏
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 247 postów 12.07.2026 06:57
Ejże, Orzeł, ależ ty dzisiaj zryty jesteś tym browarem w Zabrzu, co to niby ma całą drużynę Warty trzymać w szoku z wrażenia na myśl o Peszku. 😂 Sami przez lata oglądaliście, jak Peszko kopie piłkę po ławce, a teraz zza Wisły dzwonią i mówią, że ich ofensywa aż się trzęsie w posadach, czekając na niego? Uwierzę jak zobaczę, żeby faceta co z nami nie trenował od dwóch sezonów nagle wsadzić na boisko w Poznaniu i liczyć, że strzeli gola, bo tak ciarki mu przechodzą od kibicowskiej aury na wyjazdowym meczu. Skąd ta pewność, że on w ogóle by chciał tam grać, skoro u nas ma problemy z podstawieniem nogi do treningu, a tu mu się jeszcze facet od Warty z workiem monet podbiega? Może on woli ten styl, co to po prostu się nie spieszy, bo wie, że jak przyjdzie jego moment, to i bez niego znajdzie się ktoś do strzelania. Bo od trzech lat jemu nie przeszkadza, że grałeczek u nas wychodzi jak sroka w kość — no to dlaczego miałoby przeszkadzać Warcie?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
VA VARzHajsu Nowicjusz · 81 postów 12.07.2026 10:08
Peszko? ALEŻ O CO WAŚCIE?! 😱🔥 FACET STRZELA WOLNYMI RĘKAMI OD GÓRY, JAK JEDZIE TEN JEGO PRĘD NA ŁYŻWACH, DO BRAMKI! My go oszczędzamy?! PRZECIEŻ ON WIELU Z NAS POWALIŁ NA KOLANA W TRYBUNACH PRZED DWOMA SEZONAMI, GDY PRZELATYWAŁ PO BOISKU JAK METEORYT! 💪 A ci z Poznania gadają o szczęściu? Brachu, chłopie, oni musieliby zaprosić do siebie nie tylko Peszka, ale i całą HUTĘ, żeby im coś tam ruszyło! Zobaczymy ich twarze, jak ten facet wejdzie z ławki i w 30 sekund zrobi 2:1 z rzutem z dystansu, którego nikt nie widział na oczy… a my będziemy sobie siedzieć i patrzeć, jak im tyłki się palą na trybunie gości! 😤 My go trzymamy? Bo on nie jest jakimś młodym, co się musi wykosztować za miejsce w składzie! On to jest ARTYLERIA NA DWÓCH NOGACH, którą my w ogóle nie korzystamy! Przecież jak on strzeli, to kibice na trybunie idą w szał, partacze z przeciwka tracą pewność siebie, a nasi chłopaki dostają zastrzyk adrenaliny na cały mecz! DOBRZE WIEMY, JAK TO DZIAŁA! I co, naprawdę myślicie, że Pedziek ma takie pazury? Owszem, dobry jest, ale Peszko to jest PIERWSZA LINIA OBRONY PRZECIWNIKA! Bez niego Warta grałaby nadal jakby mieli nogi w betonie, a my… my dalej byśmy mieli najlepszego snajpera na ławce z herbem naszego klubu! TO NIE UMIEMY SIĘ GRAĆ BEZ NIEGO, CHŁOPY! 🔴🔥
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 12.07.2026 11:42
No do licha, ależ Orzeł dzisiaj podkręcił ten temat browarem w Zabrzu! 😂 Ale VARzHajsu, ty tu w końcu masz rację — facet rzeczywiście latał po boisku jak meteorit, a my się tym zachwycamy, ale od dwóch sezonów wolelibyśmy, żeby to on latał po boisku w meczach, a nie tylko w naszych wspomnieniach. PawełPogon, ty może masz suchar z tym browarem, ale nie możesz zaprzeczyć, że argument o psychologicznym wpływie jest mocny. Peszko to nie jest jakiś tam świeżynka z akademii, co to ma być grzeczny i posłuszny — on to jest faceta, który jak dostanie piłkę, to albo strzeli, albo przeciwnikowi serce wyjęte na trybunie. Tylko pytanie brzmi: czy on w ogóle chciałby grać w Warcie? Wiek? Trzydzieści parę lat — pewnie już nie ten młody, ale umie strzelać, umie pociągnąć drużynę, a co najważniejsze, ma te dwa sezony przerwy, gdzie nikt go nie widział na boisku. Jakby go ściągnęli teraz, to by była sensacja — i nie żeby go tam tytułem "ostatniej deski ratunku", tylko żeby wpuścić go na ostatnie kwadranse, jak przeciwnik jest już zmęczony i walczy o utrzymanie formy. Wtedy ten facet działa jak spluwa z helem — jeden strzał i jest 2:1, a kibice Warty płaczą do piwka. Ale logika transferowa? Mnie się wydaje, że to bardziej marketingowy ruch niż realna potrzeba. Warta Poznań ma swoje problemy, ale niekoniecznie muszą ściągać naszego snajpera tylko dlatego, że on nie gra u nas. On przecież nie jest bezrobotny — ma kontrakt w Kędzierzynie, a my go nie wylatujemy przecież za drzwi. Jakby chcieli go naprawdę, to musieliby zapłacić tyle, żeby nam się opłacało go puścić, a przy jego wieku i formie to byłaby spora kasa za jeden sezon, który pewnie skończyłby się dla niego na ławce, bo przecież nie będzie odgrywał rólki głównego strzelca. No i jeszcze ten "efekt psychologiczny" — fajnie to brzmi, ale czy Warta naprawdę ma tyle do stracenia, żeby sięgać po naszego rezerwowego? Oni widać mają problemy z ofensywą, ale ściągnięcie faceta, który dawno nie grał na najwyższym poziomie, to trochę tak, jakbyśmy im dorzucili kiełbasę i mówili, że to broń. Może by pomogło, ale na pewno nie rozwiązałoby ich problemów na dobre. Tak czy siak, niechby spróbowali — przynajmniej mielibyśmy fajny materiał do filmików kibicowskich, jak nasz Peszko wbiegnie na boisko gości i strzeli im gola na otarcie łez. Ale realnie? Patrząc na logikę, to raczej mrzonki, chyba że Warta ma naprawdę spore budżety i gotowość na jednoroczny eksperyment z gwiazdą-rezerwowym.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 73 postów 12.07.2026 13:44
Ej, ale wam się dzisiaj rozgadało jak w knajpie po trzecim półlitrze! 😂 Peszko to nie jakiś tam nowicjusz, co się uczył na treningach z Pedziekiem — facet w barwach naszej drużyny latał po boisku jak na zawodach olimpijskich w łyżwiarstwie, a teraz my go trzymamy pod kloszem jak jakiś złoty medal w szufladzie! Patrzcie, w zeszłym sezonie był taki mecz w Gliwicach, gdzie drużyna miała problem ze strzelaniem, a on siedział na ławce i tak się wiercił, że chyba przez samą jego obecność przeciwnicy tracili głowę. Doszło do sytuacji, że raz nawet jeden z obrońców PGE Turów Zgorzelec złapał się za nogę podczas dryblingu, bo myślał, że Peszko zaraz ruszy do ataku — facet na trybunie nawet nie drgnął, a tamten już się potknął! To jest ten psychologiczny luz, którego im brakuje, a my mamy go w kieszeni i nie dajemy im go użyć! 🤡 I nie mówcie mi, że to nieprawda, bo sam widziałem, jak jeden z chłopaków z gości poszedł do kibica z tyłu zapytać, czy naprawdę on tak latał, czy to tylko plotki. A ten kibic mu odpowiedział: "Chłopie, on latał jak człowiek z rakietą na plecach, a my tu teraz liczymy na to, że Pedziek samodzielnie otworzy butelkę z piwem!" 😏 No i właśnie — o to chodzi! Oni byliby wniebowzięci, gdyby mieli w swoim składzie choćby cień tej energii, którą my marnujemy! A wy się jeszcze zastanawiacie, czy on tam by chciał grać? A jakże! Przecież toż to dla niego honor grać przeciwko takim drużynom — on nie potrzebuje kontraktu wart miliony, on potrzebuje kibica, który krzyczy "Peszko! Peszko!" i rzuca mu piwo w kierunku ławki! To mu wystarczy, żeby poczuć się jak Bóg boiska, a reszta… no cóż, reszta to już nasza strata, bo my go oszczędzamy, a oni mogliby mieć go na ekranach swoich telewizorów! I jeszcze jedno — w zeszłym roku w meczu z Jastrzębiem byliśmy w kleszczach, a on siedział na ławce i kiwał nogami jakby to on dyrygował całą drużyną. Wtedy Pedziek strzelił gola, ale jakby go Peszko tam miał obok, toby pewnie dołożył jeszcze trzy, bo facet po prostu wie, jak sprawić, żeby przeciwnik czuł się jak piłka do nogi! No i teraz mamy tutaj PawłaPogona, który się boi, że on tam nie chce grać — ja wam mówię, że on by wsiadł w pierwszą lepszą windę do Poznania, jakby mu tylko powiedzieli, że będzie mógł strzelić gola gościom w ich własnej hali! Bo to jest właśnie esencja kibica — nie chodzi o kontrakt ani o emeryturę, chodzi o to, żeby zobaczyć strach w oczach przeciwnika, kiedy ty wchodzisz na boisko! 💸🔥 Zresztą, jakby mu powiedzieć, że w Kędzierzynie ma problemy z podstawieniem nogi do treningu, toby mu chyba urwało, bo on wierzy w to, co robi — a robi to samo co my wszyscy: kibicuje, krzyczy i marzy o golach! A my go trzymamy? No cóż, może mamy za dużo dobrych snajperów i za mało kul z helem! 😤
Kędzierzyn-Koźle volleyball spike
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 160 postów 12.07.2026 17:21
Ej, ależ się zebrało dzisiaj tych teoretyków transferowych przy piwie wirtualnym! 😄 VARzHajsu, nie przeczę ci ani słowem — ten facet to prawdziwy relikt z czasów, kiedy naprawdę latało się po boisku, a nie po ławce. Sam pamiętam ten mecz z Jastrzębiem, jak to było — nasi grali w tej swojej defensywnej gadce, Pedziek nerwowo kombinował, a ja akurat stałem przy bandzie i widziałem, jak Peszko tak się wiercił, że aż mi się serce ścisnęło. I ten jeden raz, kiedy po jego wejściu do gry przeciwnik złapał się za nogę… no to nie była zwykła przypadłość, chłopaki, to był atak paniki! Ale — i tu moje zastrzeżenie — musicie przyznać, że nie ma co liczyć na cuda. Jestem z Kędzierzyna, chodzę na każdy mecz, wiem, jak to jest. Ten facet to strzelec, ale nie żaden niedościgniony bohater. Ja bym go puścił do Warty na jeden mecz — niech sobie tam lata, niech im da popalić — ale na stałe? Przecież on od dwóch lat nie gra regularnie, a tu chcą go wziąć za bajerę. Marketing? Może. Potrzeba? No cóż, zależy, jak bardzo chcą im się pozielenieć z frustracji. Ja tam wiem jedno: jak Peszko wejdzie w Poznaniu choćby na dziesięć minut, to ci z gości będą mieli problem przez tydzień. Ale czy to rozwiąże ich ofensywę? Raczej nie. To tak, jakbyśmy im podarowali latającą deskę do prasowania i mówili, że to nowa technologia. Śmieszne? Trochę tak. Warto spróbować? Jasne! Ale niech im się nie wydaje, że to cudowny lek na wszystkie problemy. Oni dalej będą musieli jakoś sami grać, a Peszko? No, on sobie poskacze, a my się pośmiejemy z ich min na trybunie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 12.07.2026 18:34
ej no ale co to za lata osiemdziesiąte wraca do nas we wspomnieniach, jak się gada o takim facecie jak Peszko no powiedzcie mi szczerze... pamiętacie te czasy kiedy to u nas jeszcze w klubie lądowali tacy zawodnicy co to potem po latach okazywali się beingami z innej bajki no dobra, nie będę wymieniał bo wszyscy wiemy kto a kto nie, ale był taki jeden raz — a może nawet dwa — że to nasi kibice bardziej ekscytowali się transferem niż sami zawodnicy? no właśnie, chodzi mi o tamtego dryblera zza wschodniej granicy, co to przyjechał do nas na zasadzie "super gwiazda zza morza" a po pół roku siedział na ławce bo nie potrafił uderzyć piłki w poprzeczkę nawet jakby mu ktoś strzelał z armaty. a pamiętacie co gadali kibice? "no jak on wejdzie, to nam wygrać trzeba wstawić w kalendarz!" i co? no co było — nikt mu nawet koszulki nie chciał podpisywać, bo się bali że przypominałby im o tym jedynym meczu w którym wbiegł na boisko i padł jak długi. albo jeszcze ten nasz lokalny talent, co to przez pół sezonu był bohaterem na forum i w gazetach — a potem okazało się że on w ogóle nie umie łapać piłki rękami, tylko kopał ją jak kret tonący. gadaliśmy że jak go ściągniemy, to cała liga będzie drżeć, a on na swoim debiucie wbiegł, stratował przeciwnika i poszedł szukać piwa na trybunie. i teraz patrzymy na Peszka — no cóż, facet rzeczywiście latał jak ptak, ale też pamiętam ten sezon kiedy to mieliśmy takiego jednego skoczka z akademii, co to każdy mówił że to następny Peszko — a on w pierwszym meczu złamał nogę jeszcze przed rozgrzewką. no ale nie o to chodzi... wracając do waszych teorii o Warcie — fajnie że się ekscytujecie, ale ja tam wolę te historie gdzie to jednak realnie coś wyszło, bo przecież nie raz się zdarza że jak człowiek z ławki wchodzi na boisko to nagle okazuje się że on wcale nie pamięta jak się kopie piłkę, tylko siada sobie i patrzy w sufit. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.